Znajdujesz się w sekcji Blogosfera. Zamieszczone tutaj materiały zostały opracowane przez użytkowników serwisu, bądź są owocem samodzielnej pracy redaktorów. Redakcja ITHardware nie ponosi odpowiedzialności za treść poniższej publikacji.

Xiaomi Mi 8 na „dachu świata” – cz. 2

Xiaomi Mi 8 na „dachu świata” – cz. 2

Jeszcze niedawno telefony komórkowe skutecznie przegrywały walkę z aparatami cyfrowymi, jeżeli chodzi o jakość zdjęć. Obecnie jednak różnica ta robi się na tyle mała, że coraz więcej osób decyduje się na zabranie ze sobą w podróż jedynie smartfona, znacznie zmniejszając tym samym wagę bagażu, a klucz tkwi chyba w poznaniu możliwości naszych telefonów. I ja postanowiłem zaryzykować, zabierając w podróż w Himalaje jedynie Xiaomi Mi8. Na początku obawiałem się trochę jak to będzie, natomiast z każdym kolejnym dniem przekonywałem się o słuszności podjętej decyzji. Dzisiaj zapraszam Was do drugiej odsłony recenzji tego telefonu, w której skupię się wyłącznie na moich doświadczeniach z aparatem Xiaomi.

Autor: Radzimir Burzyński

Parametry

  • Przednia kamera 20 MP
  • 12MP, f/1.8 szeroki kąt, 4-osiowa optyczna stabilizacja
  • 12MP, f/2.4, teleobiektyw

Selfie

Tym, co rzuca się w oczy od razu, jest bardzo „mocna” przednia kamera Xiaomi Mi8, co daje nam sporo możliwości, jeśli chodzi o ukochane przez cały świat selfie. Co prawda do wielkich fanów tego typu fotografii raczej się nie zaliczam, jednak okazało się, że takie parametry telefonu dość niespodziewanie bardzo przydały mi się podczas tej podróży, a to wszystko za sprawą odwiedzenia ośrodka Orchid Garden, gdzie też dotarłem z pomocą charytatywną. A że w organizacji tej jest prawie 300 dzieci, to „selfiaczkom” nie było końca. Zresztą zobaczcie sami…

Wraz z dziećmi badam możliwości Xiaomi Mi8

Jakość takich zdjęć okazała się dużo lepsza od oczekiwanej. Pomimo gwałtownych ruchów dzieci, aparat jakimś cudem potrafi uchwycić ostrość na wszystkich twarzach. Ciekawym urozmaiceniem takich zdjęć jest też tryb Portret, dla którego tło zdjęcia automatycznie zostaje rozmazane. Przy odpowiednim poznaniu Xiaomi Mi8, daje to bardzo ciekawe efekty również dla zdjęć robionych właśnie jako selfie.

Roześmiane buzie podopiecznych ośrodka Orchid Garden w Katmandu

Zdjęcia panoramiczne

Na szczęście moje doświadczenia z aparatem w Xiaomi to nie tylko selfie z dzieciakami. Po wizycie w ośrodku Orchid Garden udałem się na trekking, gdzie też mogłem poznać pełnię możliwości Xiaomi Mi8. Nie wyobrażam sobie pobytu w Himalajach bez zdjęć panoramicznych. Ostrość uzyskana na całej szerokości zdjęcia zaskoczyła nie tylko mnie. Na wysokości 4600 m, wracając już spod Everestu, spotkałem bowiem parę Brytyjczyków. Szybko okazało się, że idą właśnie do EBC (Everest Base Camp), więc byli bardzo ciekawi warunków panujących na trasie. Aby w pełni zobrazować im jak wygląda szlak, posłużyłem się zdjęciami. Gdy pokazałem zdjęcie panoramiczne zrobione z punktu widokowego Kala Pattar, a oni dostali Xiaomi Mi8 w swoje ręce, od razu zapytali – co to za telefon?!

Najwięcej „och-ów” i „ach-ów” towarzyszyło im w momencie robienia powiększeń interesujących ich miejsc ujętych na panoramie. Powiedzieli, że z takim sprzętem mogą dokładnie przeanalizować trawersy bądź ataki szczytowe, ponieważ nawet na sporym przybliżeniu zdjęcie było bardzo szczegółowe. Zresztą sami oceńcie, jak się prezentują.  

Rozległa dolina z licznymi szczytami znajdująca się na wysokości ponad 4000 m

Najwyższy punkt na mojej trasie Kala Pattar z przepiękną panoramą na Mt. Everest

Tryb ręczny

Nazywany często trybem profesjonalnym z racji możliwości dostosowania ustawień aparatu do naszych preferencji. I to właśnie ta opcja robi największą różnicę, jeśli do zdjęć chcemy podejść bardziej poważnie. A dlaczego? Ponieważ przejście z trybu automatycznego do ręcznego pozwala nam na nieograniczoną zabawę z parametrami, a to jak będziemy żonglować czasem naświetlania, przysłoną czy czułością ISO wyróżni nasze zdjęcia od tych w automacie.

Jakimi parametrami możemy manipulować w naszych telefonach?

  • Balans bieli
  • Przesłona (F)
  • Czas naświetlania (S)
  • Czułość ISO

Dodatkowo nasze obecne aparaty posiadają kilka funkcji wpływających na jakość zdjęć:

  • HDR (High Dynamic Range) – to funkcja pomocna przede wszystkim, gdy chcemy sfotografować miejsce o dużych kontrastach naświetlenia. HDR automatycznie robi kilka zdjęć o różnych parametrach ekspozycji i łączy je w jeden najbardziej korzystny.
  • AF (Automatyczny Fokus) – aparat telefonu pomaga nam w dobraniu ostrości w najbardziej odpowiednim miejscu. Oczywiście miejsce to może znacząco różnić się od tego, gdzie my zamierzamy ustawić ostrość, więc aparatowi czasami trzeba pomóc.  
  • Format RAW – dzięki zapisowi zdjęć w tym formacie mamy więcej możliwości, jeśli chodzi o późniejszą obróbkę bądź kadrowanie.

Zachód słońca w miejscowości Sete

Ratna Park, czyli główny dworzec autobusowy w Katmandu

Niektóre wioski na trasie liczą sobie jedynie kilka domów

Zachody słońca w Himalajach są ucztą dla oka

Slow Motion

Czyli technika mająca coraz większą rzeszę zwolenników. Slow Motion powoduje wrażenie zwolnienia czasu, używana coraz częściej w telefonach może przydać się, gdy chcemy uatrakcyjnić nagranie podczas wykonywania danej czynności. W przypadku Xiaomi Mi8 mamy trzy warianty: 120, 240 oraz 960 klatek na sekundę, co daje nam szeroki wachlarz zastosowań. Warto usiąść i pobawić się ustawieniami, aby w pełni wykorzystać te parametry podczas filmowania.

Decyzję o zakupie Xiaomi Mi 8 pozostawiam Wam, mnie aparat przypadł do gustu. Jakość wykonania oraz właściwości aparatu wystarczyły mi, aby w pełni przekonać się do zabierania w kolejne podróże jedynie telefonu. Aparat spisywał się dobrze we wszystkich warunkach – brudne i zakurzone ulice Katmandu, suchy i zimny klimat pod Everestem, dzieci będące w ciągłym ruchu w ośrodku Orchid Garden. W recenzji nie poruszyłem kwestii związanych z wideo, ponieważ telefon służył mi głównie do robienia zdjęć, ale wiem, że i na tym polu przy odpowiedniej obsłudze wiele z Xiaomi Mi8 będę mógł jeszcze „wycisnąć”.

Namaste!

Pokaż / Dodaj komentarze do: Xiaomi Mi 8 na „dachu świata” – cz. 2

 0