W dobie wszechobecnych i coraz przystępniejszych cenowo OLED-ów nie wystarczy już oferować świetnego kontrastu, perfekcyjnej czerni i błyskawicznego czasu reakcji. W związku z tym głównym polem rywalizacji gamingowych monitorów stała się w ostatnim czasie częstotliwość odświeżania. Dziś przeszło 200 Hz oferują już najbardziej podstawowe modele, chcąc zatem zaimponować bardziej wymagającym graczom, trzeba pochwalić się znacznie wyższymi wartościami. ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 (nazwa nieprzypadkowa, bo odnosi się do 20-letnia marki ROG) jest właśnie takim monitorem skierowanym do największych hardcorowców, potrafi bowiem pracować z częstotliwością aż 540 Hz w natywnej rozdzielczości QHD, a po aktywowaniu trybu Dual-Mode absurdalną wręcz 720 Hz.
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20
- Panel WOLED 4. generacji Primary RGB Tandem
- 2560 × 1440 pikseli przy 540 Hz
- Tryb Dual-Mode 1280 × 720 przy 720 Hz
- Rewelacyjny czas reakcji i bardzo niski input lag
- Perfekcyjna czerń i praktycznie nieskończony kontrast
- Bardzo wysoka jasność jak na OLED-a
- Świetna jakość HDR i szczytowo nawet ok. 1600 nitów
- Bardzo szeroki gamut kolorów
- Błyszcząca powłoka TrueBlack Glossy zapewniająca świetną klarowność obrazu
- Lepsza czytelność tekstu dzięki układowi RGWB
- DisplayPort 2.1a UHBR20
- Dwa HDMI 2.1
- Bogate OSD i rozbudowane funkcje gamingowe
- Rozbudowany pakiet ASUS OLED Care
- Neo Proximity Sensor
- 3-letnia gwarancja obejmująca wypalenie OLED
- Pełna regulacja podstawy
- Bardzo wysoka cena
- Brak USB-C i KVM
- Brak wbudowanych głośników
- 720 Hz wymaga zejścia do zaledwie 1280 × 720 pikseli
- Błyszcząca powłoka mocno eksponuje bezpośrednie odbicia
- Efekt "brudnego ekranu" i vertical banding
- Pobór mocy przy wyłączonym ekranie
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 jest monitorem skierowanym do największych hardcorowców, gdyż potrafi bowiem pracować z częstotliwością aż 540 Hz w natywnej rozdzielczości QHD, a po aktywowaniu trybu Dual-Mode absurdalną wręcz 720 Hz.

Oczywiście jest tutaj pewien haczyk. Aby osiągnąć 720 Hz, trzeba pogodzić się ze spadkiem rozdzielczości do zaledwie 1280 × 720 pikseli. W praktyce oznacza to, że funkcja ta została przygotowana przede wszystkim z myślą o graczach e-sportowych, dla których liczba klatek i maksymalna płynność mają większe znaczenie niż jakość obrazu. Dla typowego gracza zdecydowanie ciekawszym trybem pozostaje 2560 × 1440 przy 540 Hz. Co ważne, ASUS nie ograniczył się wyłącznie do podkręcenia częstotliwości odświeżania, ponieważ PG27AQWP-G EDITION 20 korzysta z najnowszej, 4. generacji panelu WOLED LG Display z technologią Primary RGB Tandem, która przynosi wyższą jasność i szerszy gamut kolorów. Do tego dochodzą błyszcząca powłoka TrueBlack Glossy, DisplayPort 2.1a UHBR20, rozbudowany zestaw funkcji ochrony OLED oraz czujnik zbliżeniowy Neo Proximity Sensor.
Specyfikacja ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 |
|
|---|---|
| Przekątna matrycy | 26,5'' |
| Rozdzielczość natywna | 2560 x 1440 px |
| Częstotliwość odświeżania | 540/720 Hz; 48-540/720 Hz (FreeSync/G-Sync) |
| Gęstość pikseli | 108,79 ppi |
| Typ panelu | WOLED |
| Powłoka matrycy | Antiglare, Hard coating (3H) |
| Maksymalna jasność | typowa jasność 350 cd/m2 w SDR/ 1500 cd/m² w HDR |
| Kontrast statyczny | ∞:1 |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Czas reakcji (GtG) | 0,02 ms |
| Pivot | tak |
| VESA | tak, 100x100 |
| Złącza | DisplayPort 2.1, 2x HDMI 2.1, 3x USB 3.2 Gen 1 Type-A, gniazdo słuchawkowe minijack |
| Waga | 7,04 kg |
| Cena | 5399 zł |
Brzmi jak jeden z najbardziej zaawansowanych monitorów gamingowych na rynku? Bez wątpienia, ale mieliśmy już w naszym warsztacie bardzo podobny w specyfikacji i możliwościach model od LG (UltraGear 27GX790B-B), więc jesteśmy niezmiernie ciekawi, jak wypadnie bezpośrednie porównanie. Tym bardziej że produkt ASUSa jest wyraźnie droższy, w Polsce trzeba za niego zapłacić obecnie 5399 zł, więc nasze oczekiwania automatycznie rosną.
Budowa zewnętrzna i wykonanie
Sprzęt trafia do użytkownika w solidnym kartonie, na którym znalazły się estetyczne grafiki przedstawiające produkt. Samo opakowanie otwierane jest jednak klasycznie od góry, co nieco utrudnia dostęp do wnętrza i wyjęcie wszystkich elementów zestawu. Szkoda, że producent nie zdecydował się na uchylny bok, jak miało to miejsce w przypadku niektórych wcześniejszych, topowych modeli. Nieco inaczej prezentuje się również kwestia zabezpieczenia monitora, bo zamiast grubych, profilowanych gąbek, charakterystycznych dla flagowych konstrukcji ASUS-a sprzed kilku lat, zastosowano tutaj kartonową wytłoczkę. Można oczywiście uznać to za bardziej ekologiczne rozwiązanie, ale praktyka pokazuje, że starsze rozwiązanie było trwalsze. Przeważnie jednak większość osób wyjmuje sprzęt z kartonu tylko raz, więc nie stanowi to realnego problemu.

W zestawie, poza samym monitorem i podstawowymi elementami montażowymi, otrzymujemy również dodatkowy pokrowiec, w którym znalazł się komplet przewodów: HDMI Ultra High Speed, DisplayPort 2.1 (DP80), USB 3.2, USB typu C oraz kabel zasilający. Nie zabrakło także zasilacza i dodatkowych akcesoriów, w tym uchwytu do montażu VESA oraz magnetycznej nakładki na podświetlany spód ramienia. Całość uzupełniają ściereczka z mikrofibry, naklejka oraz standardowa dokumentacja, wraz z raportem z kalibracji.

Sam montaż monitora jest banalnie prosty i nie wymaga nawet użycia dodatkowych narzędzi. Wystarczy przymocować ramię do tylnego panelu za pomocą zacisku, a następnie przykręcić do niego podstawę, korzystając z szybkośrubki. Cała operacja zajmuje dosłownie chwilę. Już na etapie wyjmowania urządzenia z opakowania uwagę zwraca natomiast jego masa wynosząca przeszło 7 kg. To dużo jak na 27-calowy model, ale szybko możemy się przekonać, skąd się wzięła.

ASUS uznał najwyraźniej, że tak wyjątkowy monitor potrzebuje równie charakterystycznej obudowy. PG27AQWP-G EDITION 20 od razu wyróżnia się na tle typowych czarnych i nie ma co ukrywać, dość nudnych pod względem designu monitorów. Dominuje tutaj ciemno stalowa kolorystyka i nie jest to jedynie imitacja metalu, bo z tego bardziej szlachetnego (i trwałego) tworzywa wykonana jest stopa i tylna część obudowy wyświetlacza. Pozostała część to oczywiście plastik, ale naprawdę wysokiej jakości.
Zdecydowanie najciekawszym elementem wzornictwa tego monitora jest jego tył, gdzie ASUS zastosował częściowo przezroczystą obudowę, przez którą można dostrzec elementy elektroniki oraz akcenty pokryte autentycznym 24-karatowym złotem. Do tego dochodzą charakterystyczne dla serii ROG elementy stylistyczne, w tym podświetlenie RGB na plecach, napis Swift na ramieniu i rzucane na biurko logo producenta, do czego wykorzystywana jest wspomniana magnetyczna nakładka (choć kiedyś ASUS w swoich flagowcach dawał takich kilka, co pozwalało uzyskać różne efekty). Oczywiście takie eksponowanie gamingowego rodowodu nie jest dla każdego, ale trudno odmówić ASUS-owi odwagi i stylu. W czasach, gdy większość monitorów wygląda bardzo podobnie, taka konstrukcja zdecydowanie przyciąga wzrok. Pewne zastrzeżenia można mieć jedynie do sztywności tylnej części obudowy. Przezroczyste elementy nie są tak sztywne jak klasyczne obudowy stosowane w innych modelach ROG Swift, przez co przy mocniejszym nacisku można wyczuć jak się uginają, ale nie wpływa to na stabilność monitora podczas normalnego użytkowania.

Podstawa również doczekała się odświeżenia, bo tym razem wykorzystano konstrukcję z charakterystycznymi wycięciami. Dzięki temu zapewnia ona nie tylko bardzo dobrą stabilność, ale jednocześnie wygląda znacznie ciekawiej niż klasyczne, masywne podstawy. Ergonomia stoi na wysokim poziomie, ponieważ możemy regulować wysokość (110 mm), pochylenie (+20° ~ -5°), obrót na boki (+30° ~ -30°) oraz ustawić ekran w pozycji pionowej (+90° ~ -90°). Wszystkie mechanizmy działają przy tym bardzo płynnie, choć regulacja kąta nachylenia wymaga nieco większej siły. Monitor pozostaje jednak stabilny i praktycznie nie chwieje się na biurku. Nie zabrakło również otworu ułatwiającego prowadzenie przewodów w ramieniu, podobnie jak gwintu na statyw umieszczonego w jego górnej części, który można wykorzystać np. do zamontowania kamery internetowej.

Jedną z największych zmian względem wielu wcześniejszych monitorów WOLED jest zastosowanie błyszczącej powłoki ASUS TrueBlack Glossy. I trzeba przyznać, że robi ona ogromną różnicę, bo powierzchnia praktycznie pozbawiona efektu ziarnistości sprawia, że obraz jest niezwykle czysty i klarowny. W porównaniu z typowymi matowymi powłokami antyrefleksyjnymi kolory wydają się bardziej soczyste, a drobne elementy obrazu są wyraźniejsze. Nie ma też charakterystycznej dla mocno matowych powierzchni delikatnej „kaszki”, która potrafi być zauważalna szczególnie na jasnych tłach. Błyszcząca powłoka ma jednak swoją cenę. Ekran zachowuje się trochę jak lustro i przy odpowiednim kącie potrafi wyraźnie odbijać znajdujące się przed nim obiekty. Jeśli monitor ustawimy naprzeciwko okna albo mocnej lampy, refleksy mogą być irytujące.

Z drugiej strony TrueBlack Glossy ma ogromną przewagę nad błyszczącymi panelami QD-OLED w jasno oświetlonych pomieszczeniach. Czerń na WOLED pozostaje znacznie głębsza, podczas gdy QD-OLED w obecności silnego światła może tracić swoją perfekcyjną czerń i przyjmować lekko fioletowy odcień. Jeśli więc mamy możliwość odpowiedniego ustawienia monitora, błyszcząca powłoka ASUS-a jest jednym z najmocniejszych elementów tego modelu. W jasnym, mocno nasłonecznionym pomieszczeniu matowa powierzchnia nadal będzie praktyczniejsza, ale w kontrolowanych warunkach TrueBlack Glossy zapewnia zdecydowanie bardziej efektowny obraz.

Matryca
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 wykorzystuje najnowszą, czwartą generację panelu WOLED od LG Display, która zadebiutowała w 2025 rok. Producent zastosował całkowicie przeprojektowaną strukturę Primary RGB Tandem, która zastępuje dotychczasową, trójwarstwową budowę układu emitującego światło nowym, czterowarstwowym rozwiązaniem. Dzięki temu udało się wyraźnie zwiększyć jasność panelu, poprawić efektywność energetyczną oraz jeszcze lepiej odwzorować kolory.

Co równie istotne, nowa konstrukcja pozwoliła całkowicie zrezygnować z technologii MLA (Micro Lens Array), która w poprzedniej generacji odpowiadała za zwiększanie luminancji. Efekt końcowy jest bardzo udany, bo nowa matryca oferuje wyższą jasność zarówno w SDR, jak i HDR, ogranicza wpływ mechanizmu ABL oraz zapewnia bardziej nasycone barwy przy wysokiej luminancji, zachowując jednocześnie wszystkie najważniejsze zalety technologii OLED, czyli perfekcyjną czerń, praktycznie nieskończony kontrast i błyskawiczny czas reakcji. Poprawiła się też ostrość czcionek, choć najnowsza generacja QD-OLED wypada w tym aspekcie nieco lepiej. Poza tym w porównaniu z matrycami QD-OLED, WOLED nie ma wspomnianych problemów z fioletowym lub różowawym zabarwieniem ekranu, kiedy pada na niego światło.

Te matryce mają jednak i swoje wady, bo w ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20, podobnie jak w innych modelach z tymi panelami, widoczny jest efekt „brudnego ekranu” i pionowe pasy (vertical banding), a szczególnie unaocznia się to w ciemnych szarościach. Trudno to uchwycić na zdjęciach, jednak gołym okiem da się dostrzec subtelny artefakt w postaci poziomych linii biegnących przez ekran, co sprawia wrażenie delikatnej tekstury nałożonej na obraz. Zdaje się, że jest to związane z inwersją pikseli i nie jest to wada, która znacząco wpływa na komfort użytkowania, bo efekt pozostaje mało widoczny poza wspomnianym ciemnoszarym ekranem, ale warto o tym wspomnieć.
Złącza i funkcje
ASUS nie eksperymentował tutaj z nadmiarem portów, ale najważniejsze, że otrzymujemy wszystko, co niezbędne. Do dyspozycji mamy jeden DisplayPort 2.1a z przepustowością UHBR20 oraz dwa HDMI 2.1, jest też hub z trzema portami USB typu A i wyjście słuchawkowe.
Brakuje natomiast USB typu C, a nie znajdziemy również przełącznika KVM, funkcji PiP/PbP ani wbudowanych głośników. W przypadku monitora przeznaczonego przede wszystkim dla graczy nie jest to dyskwalifikujące, ale przy cenie sięgającej niemal 4800 zł można oczekiwać nieco bogatszego zestawu.

Warto przy okazji wspomnieć, że karty z DP 1.4 obecnie nie pozwalają na 2560 × 1440 przy 540 Hz (czy 720 Hz w niższej rozdzielczości), bo takie wartości można uzyskać tylko z kartą wyposażoną tylko w DisplayPort 2.1,gdzie swoją drogą nie trzeba korzystać z DSC. Wydaje się to jednak kwestią czasu, bo podobnie to wyglądało w przypadku modelu ROG Swift OLED PG27AQWP-W, który jednak otrzymał nowy firmware, pozwalający na 2560 × 1440 przy 540 Hz z wykostaniem kompresji DSC. Na chwilę obecną taki update nie jest jednak jeszcze dostępny dla G27AQWP-G EDITION 20.
Monitor obsługuje również sygnał 4K i może przyjąć rozdzielczość 3840 × 2160 przy 120 Hz, ale tylko po HDMI, co jest ukłonem w stronę posiadaczy konsol. Xbox Series X może dzięki temu korzystać z trybu 4K 120 Hz z HDR, VRR i ALLM, mimo że natywna rozdzielczość panelu wynosi 2560 × 1440.
OSD
Menu ekranowe ASUS-a od dłuższego czasu należy do najbardziej rozbudowanych w monitorach gamingowych i tutaj nie jest inaczej. Sterowanie odbywa się za pomocą joysticka umieszczonego z tyłu obudowy (zaraz za wystającą bródką z logo ROG na dolnej krawędzi ekranu) oraz dwóch dodatkowych przycisków (jeden to Power, a drugi służy do przełączania Dual-Mode). Co istotne, interfejs działa szybko i jest czytelny, a producent pozwala skonfigurować skróty przypisane do kierunków joysticka.

Liczba dostępnych opcji jest naprawdę imponująca. Jest obsługa polskiego języka, manualna regulacja temperatury barwowej, wybór przestrzeni (sRGB lub DCI-P3), jasności i kontrastu, a ponadto trzy ustawienia gammy lokalnej i kilka gotowych profili od producenta, w tym sRGB Cal.

Dla osób nastawionych na kompetytywne rozgrywki ASUS przygotował kilka specjalnych opcji w ramach pakietu GamePlus, gdzie znajdziemy takie funkcje jak Snajper (powiększa środek ekranu i dorzuca kropkę), naekranowy celownik, licznik, pomiar kl./s czy stoper. Nie zabrakło również predefiniowanych trybów dla wielu gatunków gier czy Dynamicznego Shadow Boost (automatyczne rozjaśnianie ciemnych obszary kadru, by pomóc wykryć ukrywających się w cieniu przeciwników, co naszym zdaniem jest trochę graniem na kodach, ale co kto lubi).
Producent zadbał też o funkcje chroniące matrycę OLED przed wypalaniem, w tym wygaszacz ekranu, przesuwanie ekranu w trakcie normalnego użytkowania monitora (praktycznie niezauważalne), przyciemnianie logotypoów oraz czyszczenie pikseli, które trzeba uruchomić ręcznie. Swoistą nowością jest tu Czujnik zbliżeniowy Neo Proximity, który wykrywa odległość użytkownika od monitora (do wyboru kilka odległości lub możliwość automatycznego jej ustalenia) i gdy ten oddali się od ekranu, monitor przechodzi w czarny obraz, chroniąc panel przed wypaleniem, a po powrocie natychmiast przywraca poprzednią zawartość. ASUS, podobnie jak inni duzi producenci, oferuje także 3 lata gwarancji na monitor, co obejmuje wypalenie obrazu.

Sprzęt obsługuje również ASUS Display Widget, które pozwala sterować jego ustawieniami z poziomu windowsowej aplikacji, co jeszcze bardziej ułatwia i przyspiesza zmianę ustawień monitora, a producent pozwala również aktualizować firmware monitora, co w przypadku tak zaawansowanej konstrukcji ma duże znaczenie. Dobrym przykładem jest właśnie obsługa DSC i DisplayPort 2.1, która została poprawiona w kolejnych wersjach oprogramowania.

Kontrast i kolory
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 wyposażony został w prawdziwie 10-bitowy panel, a producent obiecuje niemal pełne, bo 99,5% pokrycie gamutu DCI-P3 (CIE1976) i 135% dla podstawowego sRGB. Wyniki potwierdzają, że zgodność z przestrzenią sRGB jest pełna, bo pomiar kolorymetrem pokazał 100% pokrycia dla tego gamutu i aż 154,2% jego objętości, więc nawet znacznie więcej niż deklaruje producent. Dla standardu Adobe RGB wartości te wynoszą odpowiednio 95,6% i 129,2%, natomiast dla DCI-P3 99,7% i 122,3%. Tak więc monitor rzeczywiście może pochwalić się bardzo szerokim gamutem, istotnym choćby z punktu obsługi HDR, a w tym wypadł nie tylko wyraźnie lepiej niż modele wyposażone w poprzednie generacje paneli WOLED i praktycznie na jednym poziomie z topowymi matrycami QD-OLED.

Pokrycie sRGB

Pokrycie Adobe RGB

Pokrycie DCI-P3
Ustawienia domyślne (tryb wyścigowy):
- Punkt bieli: 6388K
- Jasność bieli: 292,6 cd/m²
- Jasność czerni: 0 cd/m2
- Kontrast rzeczywisty: ∞:1
- Średni/maksymalny błąd Delta E: 1,12/2,63 (sRGB)
Domyślnie monitor pracuje w trybie wyścigowym z jasnością ustawioną na 90% (na potrzeby testów wyłączamy opcję oszczędzania energii) z wyłączoną funkcją Jednolita jasność i kontrastem na poziomie 80%. W praktyce przekłada się to na około 292,6 cd/m² dla bieli oraz 0 cd/m² dla czerni, co oznacza nieskończony kontrast statyczny charakterystyczny dla matryc OLED. Temperatura barwowa jest nieco zaniżona, gdyż wynosi 6388K, co oznacza, że biel jest ocieplona i delikatnie wpada w żółte odcienie. Odwzorowanie kolorów już domyślnie rewelacyjne, bo średni błąd Delta E dla przestrzeni sRGB wynosi tylko 1,12 a maksymalny przekracza 2,63, a przebieg gammy, choć nieidealny, to uznać można jak najbardziej za akceptowalny. W przypadku DCI-P3 wyniki nie są już tak dobre, ale wciąż naprawdę przyzwoite, szczególnie jak na gmaingowy monitor.


sRGB


DCI-P3
Tryb sRGB
ASUS dostarcza jednak raport z kalibracji, który wskazuje na znacznie lepsze wyniki. Te odnoszą się jednak do trybu sRGB, a konkretnie do jednego z nich, bo w gruncie rzeczy otrzymujemy tu dwie opcje aktywacje takowego. Pierwsza to włączenie emulacji sRGB w opcjach związanych z przestrzenią kolorów, a druga to dedykowany tryb obrazu (sRGB Cal Mode). Co ciekawe to ta pierwsza opcja z aktywnym trybem wyścigowym doczekała się lepszej fabrycznej kalibracji (do niej też odnosi się raport) i trzeba przyznać, że wypada ona rewelacyjnie, bo średni błąd w tym przypadku wynosi tylko 1,1, a maksymalny 2,09. Do tego temperatura jest bardzo blisko ideału (6500K), gdyż zanotowaliśmy 6466K, a wyraźnie poprawia się też przebieg gammy lokalnej. Tu praktycznie nie potrzeba żadnej dodatkowej kalibracji, by rozpocząć profesjonalną pracę w ramach tego gamutu. Pochwalić trzeba także emulację DCI-P3, która może nie jest tak skalibrowana jak sRGB, ale wciąż wypada bardzo dobrze.


Tryb sRGB Cal


Tryb Racing + emulacja przestrzeni sRGB
Kalibracja i profilowanie
Pomimo bardzo dobrych wyników wyjściowych (w konkretnych trybach), ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 bardzo dobrze reaguje na kalibrację. Po skorygowaniu składowych RGB oraz obniżeniu jasności do około 120 cd/m² udało się jeszcze poprawić jakość odwzorowania kolorów. Średni błąd Delta E spada do zaledwie 0,35, a maksymalny obniża się do 1,19, co oznacza praktycznie referencyjną dokładność.
Po kalibracji monitor bez kompleksów może być wykorzystywany nie tylko do grania, ale także do bardziej wymagających zastosowań związanych z obróbką grafiki. Przejścia tonalne nadal nie są całkowicie idealne, a na szarych planszach widziany jest banding (jak już wspominaliśmy, to typowe dla tej generacji matryc WOLED), ale jednak całościowo jakość obrazu stoi na bardzo wysokim poziomie i odpowiada temu, czego można oczekiwać od nowoczesnego monitora OLED z wysokiej półki.


HDR
Oczywiście po monitorze OLED z tego segmentu można oczekiwać wysokiej jakości HDR i ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 nie zawodzi w tym aspekcie. Zresztą praktycznie wszystkie OLED-y bardzo dobrze radzą sobie z tą techniką, co wynika z faktu, że tego typu matryce pozwalają na niezależne sterowanie każdym pikselem oraz uzyskują idealną czerń, co przekłada się na bardzo wysoki kontrast. Zresztą dzięki tak precyzyjnej kontroli obrazu OLED potrafi zachować świetny kontrast nawet wtedy, gdy bardzo jasne i ciemne elementy znajdują się bezpośrednio obok siebie. Największą bolączką OLED-ów w kontekście HDR pozostaje natomiast jasność, szczególnie w przypadku scen o wysokim poziomie APL, gdzie na ekranie jednocześnie wyświetlana jest duża ilość jasnych elementów. Na szczęście najnowsza generacja WOLED wyraźnie poprawia ten element, bo ASUS deklaruje szczytową jasność na poziomie 1500 nitów, a nasze pomiary pokazują, że możliwe są nawet wyższe wartości.
Zacznijmy jednak od tego, że ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20, podobnie jak inne wysokiej klasy OLED-y od ASUSa otrzymał kilka trybów tryby HDR, czyli DisplayHDR 500 True Black i Gaming HDR, Cinema HDR i Console HDR, ale wszystkie obsługują tylko HDR10 (sprzęt automatycznie wykrywa stosowny sygnał), co oznacza, że w przypadku Dolby Vision czy HLG musimy obejść się smakiem, co jest nieco rozczarowujące, ale to niestety standard w przypadku gamingowych monitorów (wsparcie dla bardziej zaawansowanych standardów jest tu naprawdę rzadkie).
|
Okno |
1% |
5% |
10% |
25% |
50% |
100% |
|
Poziom jasności dla Gaming HDR bez regulacji HDR |
609 |
601 |
574 |
407 |
346 |
336 |
|
Poziom jasności dla Gaming HDR z regulacją HDR |
1697 |
1120 |
922 |
509 |
430 |
414 |
|
Poziom jasności dla DisplayHDR 500 True Black z regulacją HDR |
827 |
826 |
814 |
454 |
412 |
369 |
We wszystkich trybach szczytowa jasność z wyłączoną Regulacją HDR sięga nieco powyżej 600 nitów, co już jest naprawdę dobrym wynikiem. Jednak po aktywacji tej opcji, w trybie HDR Gaming zanotowaliśmy aż 1697 nitów, ale trzeba pamiętać, że jest to pomiar dla 1% okna, bo dla całego ekranu wartość ta spada do ok. 420 nitów. Z kolei w trybie HDR 500 True Black szczytowa jasność, jaką udało nam się zmierzyć, to aż 827 nitów dla 1% okna (dla całej sceny było to niecałe 378 nitów, co jest wyraźnie wyższą wartością niż w poprzednich generacjach).
Oczywiście, który tryb wybrać zależy już od indywidualnych preferencji, bo DisplayHDR 500 True Black oznacza mniejsze wahania jasności, ale nie da się ukryć, że szczytowa jasność powyżej 1500 nitów potrafi dawać kapitalne rezultaty w konkretnych scenariuszach. Niezależnie od wyboru, HDR prezentuje się tu bardzo dobrze. Perfekcyjna czerń, nieskończony kontrast, brak bloomingu oraz wysoka jasność niewielkich elementów obrazu tworzą efekt, którego tradycyjne monitory LCD nie są w stanie uzyskać, nawet w przypadku modeli Mini LED.
WOLED ma jednak typową dla swojej konstrukcji słabość. W bardzo jasnych scenach dodatkowy biały subpiksel pomaga zwiększyć luminancję, ale jednocześnie może powodować pewne zmniejszenie nasycenia kolorów. Najnowsza generacja znacząco ogranicza ten problem, choć QD-OLED nadal ma w niektórych scenariuszach przewagę w zakresie jasności kolorów.
Kąty widzenia
Jak przystało na OLED-a, kąty widzenia są praktycznie wzorowe. Zmiana pozycji obserwatora nie powoduje typowych dla LCD zmian kontrastu czy wyraźnego przesunięcia kolorów. To jedna z tych cech, których nie trzeba specjalnie mierzyć, aby docenić je podczas codziennego korzystania z monitora. Nawet przy patrzeniu z boku obraz pozostaje bardzo dobrej jakości.
Jasność
Kolejny etap naszych testów tradycyjnie obejmuje sprawdzenie jakości podświetlenia, choć w przypadku OLED-ów trudno mówić o nim w klasycznym ujęciu. Każdy piksel może bowiem świecić niezależnie od pozostałych, dlatego skupmy się przede wszystkim na pomiarach jasności w trybie SDR. Pod tym względem OLED-y wciąż ustępują najlepszym panelom LCD, jednak najnowsza generacja matryc WOLED od LG wyraźnie poprawia się względem swoich poprzedników.
| Poziom jasności | Jednolita jasność włączona | Jednolita jasność wyłączona |
|---|---|---|
| 100% | 353,08 cd/m2 | 620,12 cd/m2 |
| 90% | 323,97 cd/m2 | 474,90 cd/m2 |
| 80% | 292,38 cd/m2 | 373,97 cd/m2 |
| 70% | 263,41 cd/m2 | 312,79 cd/m2 |
| 60% | 231,57 cd/m2 | 252,74 cd/m2 |
| 50% | 199,90 cd/m2 | 200,51 cd/m2 |
| 40% | 160,97 cd/m2 | 150,78 cd/m2 |
| 30% | 129,58 cd/m2 | 120,96 cd/m2 |
| 20% | 94,38 cd/m2 | 89,98 cd/m2 |
| 10% | 63,52 cd/m2 | 60,83 cd/m2 |
| 0% | 29,55 cd/m2 | 28,46 cd/m2 |
Już w trybie Jednolita jasność, w którym jasność jest celowo ograniczona, aby uniknąć agresywnego działania mechanizmu ABL, udało się osiągnąć 353 nity. Po jej wyłączeniu wynik wzrasta jednak do przeszło 620 nitów nitów dla okna wielkości 10% (na całym ekranie jest to ok. 350 nitów). Biorąc pod uwagę, że wartości przekraczające 500 nitów jeszcze do niedawna pozostawały poza zasięgiem monitorów OLED, trudno nie docenić najnowszej generacji WOLED w tym zakresie. Trzeba przy tym pamiętać, że charakterystyczny dla OLED-ów praktycznie nieskończony kontrast sprawia, iż niższa jasność maksymalna nie jest tutaj aż tak dużą wadą jak w przypadku paneli LCD. Bardzo dobrze, co również jest typowe dla tej technologii, wypada jednorodność jasności.
Gaming (540/720 Hz, Adaptive Sync, Input lag)
I wreszcie dochodzimy do najważniejszej z perspektywy graczy części tej recenzji. ASUS ROG Swift PG27AQWP-G EDITION 20 został stworzony przede wszystkim z myślą o tej grupie odbiorców, którzy nie uznają kompromisów w kwestii płynności. Nie da się ukryć, że 540 Hz przy 2560 × 1440 pikseli robi wrażenie, a czas reakcji również stoi na najwyższym poziomie. ASUS deklaruje 0,02 ms GTG, choć pomiary pokazują, że realne przejścia są bardzo podobne do innych współczesnych OLED-ów i oscylują w okolicach 0,2-0,3 ms. Nie zmienia to faktu, że obraz jest niezwykle ostry w ruchu, a smużenie i overshoot praktycznie nie występują. Co ważne, czas reakcji pozostaje bardzo szybki także przy niższych częstotliwościach odświeżania.
Przy 540 Hz płynność jest wręcz absurdalna. Ruch kursora, szybkie obracanie kamery czy przemieszczający się przeciwnicy w dynamicznych strzelankach wyglądają niezwykle płynnie. Oczywiście pojawia się tu dość zasadne pytanie: czy 540 Hz rzeczywiście robi różnicę? Tak, ale przede wszystkim dla osób, które faktycznie są w stanie dostarczyć monitorowi odpowiednią liczbę klatek. Jeżeli komputer generuje 200-240 kl./s, monitor będzie działał odpowiednio z niższą częstotliwością w trybie VRR i nie wykorzystamy potencjału 540 Hz. Aby wykorzystać ten monitor zgodnie z jego przeznaczeniem, trzeba więc dysponować naprawdę wydajnym komputerem i grać w lżejsze tytuły e-sportowe, które potrafią generować setki klatek na sekundę.

Dual-Mode
Jedną z kluczowych funkcji PG27AQWP-G EDITION 20, którą promowany jest ten monitor, jest bez wątpienia jest tryb Dual-Mode. Po jego aktywowaniu monitor przełącza się z 2560x1440 przy 540 Hz na 1280 × 720 przy aż 720 Hz. I tutaj zaczynają się schody. Bo o ile przejście z 4K do Full HD w monitorach Dual-Mode jest kompromisem, z którym można żyć, o tyle 720p na 26,5-calowym ekranie to już pikseloza. Obraz staje się miękki, a tekst jest wyraźnie mniej czytelny. Do pracy z Windowsem czy przeglądania internetu ten tryb kompletnie się nie nadaje, ale nie po to został stworzony.

W szybkich grach esportowych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli ktoś gra w CS-a czy podobne produkcje przy bardzo niskich ustawieniach graficznych, a komputer jest w stanie wygenerować ponad 500 czy nawet 600 klatek na sekundę, 720 Hz może mieć sens. Pytanie tylko, jak duża będzie rzeczywista korzyść z przejścia z 540 na 720 Hz. Różnica istnieje, ale jest znacznie mniej spektakularna niż sugeruje sama liczba na papierze. Dla większości graczy 540 Hz będzie już wartością więcej niż wystarczającą. Co więcej, różnica pomiędzy 720 Hz a 540 Hz jest okupiona ogromnym spadkiem jakości obrazu. Dlatego Dual-Mode należy traktować raczej jako niszowe narzędzie dla zawodników i entuzjastów niż funkcję, z której regularnie będzie korzystać przeciętny gracz.
ELMB
ASUS nie zapomniał również o funkcji ELMB, która może poprawić ostrość obrazu w ruchu przy niższych częstotliwościach odświeżania. To w gruncie rzeczy znane choćby z telewizorów black frame insertion, gdzie pomiędzy dwiema klatkami umieszczona jest dodatkowa czarna ramka. W przeciwieństwie do klasycznych OLED-ów wykorzystujących wyłącznie błyskawiczny czas reakcji matrycy, strobing pozwala dodatkowo ograniczyć rozmycie wynikające z percepcji ruchu. Rozwiązanie ma jednak ograniczenia i nie działa tak elastycznie, jak można byłoby oczekiwać, gdyż dostępne są tylko wybrane częstotliwości odświeżania (270Hz and 120Hz), a do tego wymusza wyłączenie Adaptive Sync i HDR. Mimo wszystko jest to wartościowy dodatek, zwłaszcza jeśli monitor ma być wykorzystywany również przy niższych częstotliwościach.
Adaptive-Sync i VRR
Monitor obsługuje technologię Adaptive-Sync (zarówno G-Sync, jak FreeSync), a zakres VRR sięga od 48 do 540 Hz przy natywnej rozdzielczości oraz od 48 do 720 Hz w trybie Dual-Mode. W praktyce oznacza to możliwość synchronizacji częstotliwości odświeżania z liczbą generowanych klatek, co eliminuje tearing i ogranicza stuttering.
OLED-y mają jednak problem z synchronizacją odświeżania, polegający na migotaniu obrazu, szczególnie w ciemniejszych scenach, kiedy następują duże wahania klatkażu. Część osób jest bardzo wrażliwa na to zjawisko, ale ASUS przygotował tryb Anti-Flicker, który ma je ograniczyć poprzez podniesienie minimalnej częstotliwości odświeżania i zawężenie zakresu VRR. Tym razem jednak producent zrezygnował z kilku trybów i możemy jedynie włączyć lub wyłączyć tę funkcję i działa ona w zakresie odświeżania 240-540 Hz w 1440p i 240-720 Hz w 720p. W praktyce Anti-Flicker spisuje się zgodnie z założeniami, mocno ograniczając migotanie obrazu po aktywacji, ale nie eliminuje tego zjawisko w 100%.
Input lag
Opóźnienia są tutaj praktycznie pomijalne. Nasze pomiary wykazały około 1 ms całkowitego opóźnienia wyświetlania przy maksymalnej częstotliwości odświeżania. W trybie 720 Hz wynik pozostaje praktycznie taki sam. Dla gracza oznacza to po prostu tyle, że monitor nie będzie ograniczeniem podczas szybkiej rozgrywki i jeśli przegramy pojedynek w CS-ie, zdecydowanie nie będziemy mogli zrzucić winy na opóźnienia wyświetlacza.
540 Hz
720 Hz
Pobór energii
Zużycie energii pozostaje na typowym dla współczesnych monitorów OLED poziomie. Przy wyświetlaniu jasnych, białych treści panel pobiera więcej energii niż przy ciemnych scenach, co wynika z charakterystyki technologii OLED. Nowa generacja WOLED wypada jednak pod tym względem całkiem rozsądnie, a niższe zapotrzebowanie na energię przy typowej zawartości ekranu jest jedną z zalet konstrukcji WOLED względem części QD-OLED. O ile nie mamy zastrzeżeń do maksymalnego poboru mocy, mocno zdziwił nas jednak wysoki pobór w trakcie uśpienia ekranu, wciąż wynoszący 23,1 W i to pomimo braku działania podświetlenia. Wygląda to na jakiś błąd, bo kiedy ekran samoczynnie wygaśnie podczas dłuższego użyktkowania, to pobór wynosi tylko 3,5 W, mimo iż wciąż działa podświetlenie, ale kiedy wyłączymy ekran z przycisku, to osiąga nienaturalnie wysokie wartości. Liczymy więc na to, że update firmware'u rozwiąże sprawę.
Ocena i opinia
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 to jeden z tych monitorów, które należy uznać za klejnot w koronie oferty producenta. Panel WOLED 4. generacji, 2560 × 1440 pikseli przy 540 Hz, błyskawiczny czas reakcji, błyszcząca powłoka TrueBlack i możliwość osiągnięcia 720 Hz naprawdę robią wrażenie. Co ważne, w tym przypadku nie kończy się jednak na papierze, bo nowa matryca Primary RGB Tandem rzeczywiście jest dużym krokiem naprzód względem starszych WOLED-ów. Monitor oferuje wyższą jasność, szeroki gamut, bardzo dobry HDR, perfekcyjną czerń i znacznie lepszą czytelność tekstu dzięki zmienionemu układowi subpikseli. Do tego dochodzi jedna z najlepszych błyszczących powłok, z jakimi mieliśmy do czynienia w monitorach WOLED.
W grach PG27AQWP-G EDITION 20 wypada rewelacyjnie. 540 Hz przy QHD zapewnia wyjątkową płynność i ostrość obrazu, a niemal zerowe opóźnienia oraz błyskawiczny czas reakcji OLED-a sprawiają, że trudno znaleźć tutaj jakiekolwiek słabe punkty. Jednocześnie 720 Hz w trybie Dual-Mode trzeba traktować jako ciekawostkę dla nielicznych. Technicznie robi ogromne wrażenie, ale zejście do 1280x720 pikseli na ekranie 26,5 cala jest bardzo dużym kompromisem. Dla wąskiej grupy graczy esportowych może to mieć sens, szczególnie jeśli ich sprzęt potrafi wygenerować setki klatek na sekundę, ale zdecydowana większość użytkowników pozostanie przy 540 Hz.

Nie ma jednak róży bez kolców i PG27AQWP-G EDITION 20 ma też wady. Brakuje choćby USB-C i KVM, co przy tej cenie trudno przemilczeć, a błyszcząca powierzchnia wymaga odpowiedniego ustawienia monitora. Do tego dochodzą typowe dla OLED-ów kwestie związane z ryzykiem wypalenia, a także typowe problemy tych matryc czy efekt "brudnego ekranu" i poziome pasy (vertical banding) widoczne szczególnie na szarym tle. Nie każdemu przypadnie również do gustu ograniczona funkcjonalność trybu ELMB.
Największym problemem pozostaje jednak cena. Około 4799 zł to bardzo dużo jak za 27-calowy monitor QHD, szczególnie jeśli zestawimy to z konkurencją, która oferuje podobny sprzęt dużo taniej. Nie da się jednak ukryć, że sprzęt ASUS ma kilka dodatkowych atutów, jak choćby skuteczny tryb Anti-Flicker, wspomniany ELMB, świetne OSD, bardzo dobrą kalibrację fabryczną czy czujnik Neo Proximity Sensor. Dlatego też ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 zasłużył na wysoką ocenę 8,5 na 10 i odznaczenie jakości.
Ocena ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20


ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 - opinia
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 - zalety:
- Panel WOLED 4. generacji Primary RGB Tandem
- 2560 × 1440 pikseli przy 540 Hz
- Tryb Dual-Mode 1280 × 720 przy 720 Hz
- Rewelacyjny czas reakcji i bardzo niski input lag
- Perfekcyjna czerń i praktycznie nieskończony kontrast
- Bardzo wysoka jasność jak na OLED-a
- Świetna jakość HDR i szczytowo nawet ok. 1600 nitów
- Bardzo szeroki gamut kolorów
- Błyszcząca powłoka TrueBlack Glossy zapewniająca świetną klarowność obrazu
- Lepsza czytelność tekstu dzięki układowi RGWB
- DisplayPort 2.1a UHBR20
- Dwa HDMI 2.1
- Bogate OSD i rozbudowane funkcje gamingowe
- Rozbudowany pakiet ASUS OLED Care
- Neo Proximity Sensor
- 3-letnia gwarancja obejmująca wypalenie OLED
- Pełna regulacja podstawy
ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20 - wady:
- Bardzo wysoka cena
- Brak USB-C i KVM
- Brak wbudowanych głośników
- 720 Hz wymaga zejścia do zaledwie 1280 × 720 pikseli
- Błyszcząca powłoka mocno eksponuje bezpośrednie odbicia
- Efekt "brudnego ekranu" i vertical banding
- Pobór mocy przy wyłączonym ekranie
Cena (na dzień publikacji): od 5399 zł (kup w Media Expert)
Gwarancja: 36 miesięcy (obejmuje wypalanie obrazu)
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!







Pokaż / Dodaj komentarze do:
Właśnie znalazłeś swój nowy monitor. Test ASUS ROG Swift OLED PG27AQWP-G EDITION 20