Kiedy producenci obudów komputerowych chcą się wyróżnić powstają niekiedy bardzo ciekawe projekty. Wszyscy kojarzymy te „dziwne” modele wyskakujące czasami podczas przeglądania ofert sklepów internetowych. I wiecie co, Corsair również chce się wyróżnić, choć niekoniecznie projektując obudowę w jakimś dziwnym kształcie. Nie - oni postawili na wymienne elementy. I jest z czego wybierać. Zacznijmy może od tego, że da się łatwo podmienić nie tylko frontowy panel, co jest niejako oczywistością, ale również panel boczny, tylny, osłonę zasilacza, panel ze złączami I/O czy nawet tackę płyty głównej. Dosłownie można samodzielnie zbudować własną obudowę korzystając z gotowych, pasujących do siebie części. Tym razem nie będzie to taka klasyczna recenzja, bo sam chciałbym skupić się w jakimś fragmencie właśnie na aspekcie wymiennych elementów. Oczywiście standardowe testy również dla Was przeprowadziliśmy, żebyście mieli lepsze spojrzenie na to czym dokładnie cechuje się Corsair Frame 4000X RS oprócz rzecz jasna możliwości podmiany niektórych elementów. Nie przedłużając już przejdźmy do omawiania szczegółów.
Corsair Frame 4000X RS
- Bardzo dobra jakość użytych materiałów i prawidłowe spasowanie
- Podpórka pod kartę graficzną
- Opcja pionowego montażu zaślepek slotów rozszerzeń (w domyśle do wertykalnego montażu GPU)
- Duża ilość otworów wentylacyjnych we wszystkich kluczowych miejscach
- Na start cztery wentylatory z PWM
- Możliwość instalacji chłodnic 360 mm i 280 mm w trzech miejscach
- Filtry siateczkowe na froncie i na spodzie
- Filtr na panelu bocznym (w miejscu perforacji)
- Ładnie zamaskowane przepusty na okablowanie
- Wykręcane i wentylowane zaślepki slotów rozszerzeń
- Zintegrowane przewody front panelu (jedna kostka)
- Niezła wydajność chłodzenia
- Bardzo dobra kultura pracy w teście 1000 RPM
- 1x USB 3.2 Gen 2x2 typu C + 2x USB 3.2 typu A na front panelu
- Modułowa konstrukcja z opcją zbudowania obudowy po swojemu
- Brak przycisku Reset
- Nieduża ilość miejsca na okablowanie
- W środku może być ciasno (zwłaszcza u góry)
- Przy maksymalnych obrotach wentylatorów poziom hałasu jest bardzo wysoki
Dosłownie można samodzielnie zbudować własną obudowę korzystając z gotowych, pasujących do siebie części.
Specyfikacja Corsair Frame 4000X RS
| Corsair Frame 4000X RS | |
|---|---|
| Wymiary (Dł.×Szer.×Wys.) | 488×239×486 mm |
| Standard | ATX/mITX/mATX/E-ATX (305 x 277 mm) |
| Waga | Brak informacji |
| Liczba zatok na nośniki danych | 2 x 2,5" i 1 x 3,5" |
| Miejsca na karty rozszerzeń | 7 horyzontalnie lub 3 wertykalnie |
| Maksymalna dł. GPU | 405 mm (z wentylatorami na przodzie) |
| Maksymalna wysokość coolera CPU | 170 mm |
| System chłodzenia |
Wentylatory:
Radiatory:
|
| Filtry przeciwkurzowe | dół oraz przód filtr siateczkowy | bok klasyczny filtr z większymi oczkami |
| Panel I/O (porty, kontrolery, przyciski) |
|
| Kontrolery | Brak |
Zamysł systemu modularnego Corsair Frame
Jednym zdaniem system CORSAIR FRAME został stworzony z myślą o użytkownikach, którzy chcą rozwijać swoją obudowę wraz ze zmieniającymi się potrzebami. Najprościej mówiąc zamiast wymieniać całą „skrzynkę” przy każdej modernizacji (lub gdy się już znudzi), można sięgnąć po wymienne akcesoria, które pozwalają odświeżyć wygląd lub zmienić funkcjonalność zestawu.
Pierwsza fala dodatków została przygotowana z myślą o serii Frame 4000 i to właśnie ona otwiera możliwości dalszej personalizacji tej platformy. Wraz z premierą akcesoriów pojawiły się również nowe warianty modelu Frame 4000D, wykorzystujące część z rozszerzeń. Corsair zdaje się zatem myśleć w sposób, że obudowa ma być bazą na lata, a nie jednorazowym zakupem. Producent zapowiada jednocześnie, że w planach znajdują się kolejne dodatki przeznaczone dla serii Frame 5000D. Jeśli użytkownicy pozytywnie przyjmą obecne rozwiązania, możliwe jest także rozszerzenie oferty akcesoriów dla modeli Frame 4000. Sami w zasadzie jesteśmy ciekawi jaki będzie odbiór tego pomysłu i czy modułowe obudowy faktycznie przyjmą się na rynku.
Sam zbuduj sobie obudowę - masa wymiennych elementów
Corsair wymienia łącznie siedemnaście wymiennych elementów, które można dokupić. To spora ilość, ale rzecz jasna mało który użytkownik będzie potrzebował wszystkich. W rzeczywistości zapewne posiadacz takiej obudowy dokupi od jednego do trzech elementów (to mój własny strzał). No właśnie, a co dokładnie można podmienić?
Zacznijmy sobie od panelu przedniego. Tutaj do dyspozycji mamy łącznie cztery opcje. Fabrycznie obudowa przyszła do mnie z panelem posiadającym przezroczyste lamele i podświetlenie. Posiada on zatem jeden 3-pinowy przewód ARGB. W pierwszej kolejności podmieniłem go na jeden z dwóch, które posiadają drewniane lamele i efekt był naprawdę mocny, bo obudowa kompletnie zmieniła swój charakter ze stricte gamingowego na coś bardziej eleganckiego. Następnie wypróbowałem panel ze stylizowanego szkła. Nie jest to zwykła tafla, bo posiada wzór składający się z wielu niewielkich kwadratów (nazywają to Pixel Glass). Najciekawszy okazał się jednak panel z falowanymi drewnianymi lamelami. Wygląda to jak drgający głośnik lub tafla wody, na którą przed momentem spadła kropla. Dodam jeszcze, że wszystkie te panele trzymają się na czterech kulkowych zatrzaskach, więc ich wymiana jest bardzo prosta.
Dalej przechodzimy do sekcji portów I/O. Prawdę mówiąc sam nie spodziewałem się aż takiej możliwości dostosowania obudowy. Fabrycznie ten model przychodzi wyposażony w dwa złącza USB-A, jedno USB-C i pojedynczy combo jack. Mogłem jednak wymienić go na panel z trzema USB-C i jednym combo jack. Tutaj podmianka również jest całkiem prosta, bo wystarczy odkręcić dwie śrubki, chociaż trzeba jeszcze przełożyć okablowanie.
Jedną z ciekawszych rzeczy jest opcja zamiany tacki, do której mocowana jest płyta główna. Corsair daje tutaj trzy opcje: klasyczna stalowa, RapidRoute 2.0 (z wycięciami) oraz Elite w kolorze „Meteorite Aluminum”. Warto dodać, że standardowa wersja i RapidRoute 2.0 są dostępne zarówno w kolorze białym, jak i czarnym.
Przedostatnią rzeczą do modyfikacji jest osłona zasilacza. Producent pozwala wybrać krótszą wersję lub pełnowymiarową. A całość tej modułowej budowy wieńczą panele boczne. I tutaj również jest z czego wybierać, ponieważ Corsair przygotował zarówno szklane, jak i blaszane opcje. Istnieje nawet możliwość połączenia niewielkiego szklanego panelu z perforowaną sekcją posiadającą miejsca na trzy wentylatory. Jakby tego było mało stworzyli nawet panel dedykowany do montażu dotykowego ekranu LCD XENEON EDGE w rozmiarze 14,5 cali.
Cieszy mnie, że producent to wszystko uporządkował. Corsair przygotował dedykowaną stronę do wizualizacji możliwych konfiguracji. Narzędzie nazwano Frame Configurator, a dostęp do niego mamy od stosunkowo niedawna, bo od 7 kwietnia. Wystarczy wejść na stronę z linku, wybrać obudowę, a następnie dopasować pozostałe wymienne elementy (znajdziecie tam również ceny poszczególnych elementów). Dzięki temu zobaczymy jak może prezentować się wybrana konfiguracja, a przy okazji narzędzie podlicza całkowity koszt zestawu. Warto jeszcze dodać, że bazą w konfiguratorze jest model Frame 4000D wyceniony na 429 zł.
Corsair Frame Configurator
Wygląd i budowa z zewnątrz
Zanim przejdę dalej od razu zaznaczę, że z uwagi na obecność wielu wymiennych paneli na tym oraz na dalszych etapach recenzji będę już omawiał fabryczną konfigurację. A więc w tym przypadku z plastikowym podświetlanym frontem, szkłem na jednym boku i blaszanym panelem bocznym z perforacją po drugiej stronie. Zacznijmy jednak od samej bryły. Corsair Frame 4000X RS jest klasyczną konstrukcją wieżową zaprojektowaną z myślą o dobrym przepływie powietrza. W zasadzie to nie powiedziałbym, żeby ta obudowa jakoś mocno się wyróżniała, no chyba, że właśnie swoim frontem. Bo ten, jak później zresztą zobaczycie, został wyposażony w kolorowe diody LED. Tym samym wygląd z zewnątrz można nazwać co najmniej ciekawym.
Patrząc na ten model od razu widać też, że projektantom zależało na jak najbardziej optymalnej wentylacji. Świadczą o tym przede wszystkim liczne i stosunkowo dużych rozmiarów wycięcia na górze, przodzie, boku, tyle, a nawet spodzie. Można powiedzieć, że obudowa jest mocno podziurawiona. To dobrze wróży w kwestii testów wydajności chłodzenia. Co do użytych materiałów, mamy tutaj mieszankę szkła, metalu oraz plastiku. Wszystko zostało ładnie spasowane, a biała wersja kolorystyczna, która akurat do mnie trafiła, prezentuje się na biurku wyjątkowo ładnie.
Dołączone akcesoria
Temat dołączonych akcesoriów można w zasadzie podzielić na dwie kategorie. Po pierwsze standardowy komplet, który otrzymuje każdy nabywca tej obudowy. Po drugie wymienne elementy. Tutaj jednak skupię się na podstawowym pakiecie akcesoriów, bo całą resztę omówiliśmy sobie w osobnej sekcji. Wraz z obudową Corsair Frame 4000X RS otrzymujemy niezbędny komplet śrubek, opaski samozaciskowe, rozdzielacz przewodu od front panelu oraz ramkę do mocowania wentylatorów lub chłodnicy. Można więc powiedzieć, że Corsair dał coś więcej niż tylko niezbędne minimum.
Panel przedni
W fabrycznej konfiguracji front przykrywa plastikowa panel z przezroczystymi lamelami. Pełni on zarówno rolę praktyczną, ze względu na umożliwienie swobodnego przepływu powietrza, jak i dekoracyjną, bo zaszyto w nim kolorowe diody LED. Użycie przezroczystych lameli w połączeniu z podświetleniem RGB daje bardzo ciekawy efekt, który zobaczycie na zdjęciach w sekcji „Efekt końcowy”. Przód obudowy jest również jedną z modyfikowalnych sekcji. Wspomniany przed chwilą panel można łatwo wymienić, a pod spodem znajduje również łatwo demontowalny filtr siateczkowy. Duży plus dla Corsair za użycie właśnie takiego rodzaju ochrony przed kurzem. Jeszcze dalej znajdują się natomiast trzy wentylatory przymocowane do szyny.
Tył obudowy
Prawdę mówiąc tylna część tej obudowy w zasadzie zbytnio się nie wyróżnia. Mamy klasyczne rozmieszczenie wycięć na podzespoły i standardową sekcję z otworami dla wentylatora. Warto jednak zwrócić uwagę na znajdującą się tutaj gumową rączkę służącą do zdejmowania panelu górnego. Corsair przygotował nawet naklejkę informującą w różnych językach, że nie służy ona do podnoszenia obudowy. Warto o tym pamiętać, bo może skończyć się tragicznie dla komputera.
Spód obudowy
Spód tej obudowy został w znacznej części pokryty otworami wentylacyjnymi. A to w połączeniu z perforowaną osłoną komory zasilacza może dawać korzystne efekty jeśli zdecydujemy się zamontować wentylatory na spodzie. Warto również zwrócić uwagę, że użyto filtra siateczkowego, który co więcej jest łatwo demontowalny i trzyma się na szynach. Nóżki również otrzymały prawidłowe zabezpieczenie. Mógłbym tylko przyczepić się do mało estetycznie przechodzących w tym miejscu kabli z frontu. Nie wygląda to zbyt profesjonalnie, ale z drugiej strony i tak nie będzie tego widać.
Panel I/O
Domyślny panel ze złączami oferuje dwie sztuki USB 3.2 Gen 1 typu A, pojedyncze USB 3.2 Gen 2x2 i złącze combo jack dla słuchawek oraz mikrofonu. Znajdziemy tutaj również przycisk zasilania. Do pełni szczęścia zabrakło mi chociaż jeszcze przycisku Reset. Poza tym jest solidnie i raczej niczego nie brakuje. No chyba, że słuchawki i mikrofon macie na osobnym złączu jack, ale wtedy i tak jest jeszcze opcja podłączenia do złączy płyty głównej na tyle komputera.
Góra obudowy
Górną część Corsair Frame 4000X RS stanowi przede wszystkim blaszany panel z dużymi otworami wentylacyjnymi. Tuż pod nim mamy z kolei regulowaną przy pomocy śrubek szynę do montażu wentylatorów 120 mm lub 140 mm. Oczywiście w tym miejscu można również przymocować radiator chłodzenia cieczą. Pomijając regulowaną szynę jest to klasyczna budowa topu. Jeśli miałbym do czegoś się przyczepić do jedynie do braku filtra przeciwkurzowego w tym miejscu, choć jak wielokrotnie już pisałem, jego obecność akurat tutaj nie jest szczególnie ważna.
Panele boczne
I tutaj po raz kolejny dochodzimy do tematu, który - jak już wiemy - zależy od wybranej konfiguracji. Ponownie skupimy się jednak na fabrycznej konfiguracji. A ta oferuje przede wszystkim szklany panel pokrywający niemalże cały bok. Z drugiej strony znajduje się z kolei panel blaszany z otworami wentylacyjnymi w miejscu, gdzie istnieje opcja montażu wentylatorów. I tutaj leci plus dla Corsair, bo zamontowali tam filtr przeciwkurzowy. Szkoda tylko, że nie siateczkowy jak na froncie i na spodzie, bo byłby zdecydowanie bardziej efektywny. Cóż, mimo wszystko dobrze, że coś jednak w tym miejscu chroni wnętrze przed zanieczyszczeniami. Koniecznie trzeba jeszcze dodać, że panele mocowane są przy pomocy szybkośrubek. Szkoda, że nie postawiono na bezśrubkowe mocowanie, jak chociażby na froncie obudowy. Niby nie jest to wada, ale bez śrubek zawsze jest szybciej i wygodniej.
Analiza wnętrza
Wsparcie płyt głównych w obudowie Corsair Frame 4000X RS obejmuje Mini-ITX, Micro-ATX, ATX oraz E-ATX (305 x 277 mm). Mamy zatem pełną opcję. Idąc dalej, zmieszczą się chłodzenia powietrzne o wysokości do 170 mm, karty graficzne o długości nieprzekraczającej 405 mm (przy zamontowanych przednich wentylatorach), a zasilacz nie może być dłuższy niż 200 mm. Przygotowano także dwa miejsca montażowe dla dysków 2,5 cala i jedno dla 3,5-calowych rozwiązań. Wsparcie chłodnic wygląda z kolei tak, że wewnątrz zamontujemy maksymalnie 360-tkę, za to w jednym z trzech miejsc: na górze, przodzie i boku. W tym samych lokalizacjach zmieszczą się również 280-tki. Obudowa jest również w stanie pomieścić do trzynastu wentylatorów pod warunkiem, że każdy z nich będzie miał rozmiar 120 mm.
Sama komora główna nie jest tutaj wybitnie duża. Mimo to wszystko się mieści, choć warto na przykład przełożyć kabel EPS przed montażem płyty głównej. W fabrycznej konfiguracji zamontowana jest krótsza osłona zasilacza, co przyznam, że wygląda całkiem ładnie i spójnie z resztą konstrukcji. Dobrze, że producent zadbał o perforację tego elementu, bo można na nim zamontować wentylatory, które wspomogą chłodzenie karty graficznej. W komorze głównej znajduje się również podpórka pod kartę graficzną w możliwością regulacji w pionie. Posiada ona gumową osłonę, dzięki czemu w zasadzie nie ma możliwości porysowania obudowy GPU. Co do zaślepek slotów rozszerzeń, jest ich siedem, a każda jest wentylowana i wykręcana. Ciekawostką jest natomiast opcja ich obrócenia, co stwarza możliwość pionowego montażu karty graficznej.
Za tacką płyty głównej nie znajdziemy w zasadzie nic szczególnie ciekawego. Całość została zaprojektowana po prostu dobrze. Mamy nieco ponad 32 mm miejsca na okablowanie, tackę służącą do montażu dysków oraz komorę zasilacza, gdzie zmieści się również okablowanie. Do plusów bez wątpienia zaliczam umieszczone w tym miejscu opaski rzepowe, które zdecydowanie pomagają ułożyć przewody. Zabrakło może tylko jakiegoś kontrolera, choć z drugiej strony wentylatory nie są podświetlane, więc może lepiej, że go nie ma. Koszt obudowy by się tylko zwiększył, a trzy przednie „śmigła” i tak są już spięte razem. Dodam jeszcze, że pozytywnie zaskoczyła mnie grubość blachy. W naszym miejscu pomiarowym suwmiarka wskazała około 1,17 mm (z lakierowaniem). To ponadprzeciętny wynik jeśli chodzi o obudowy. Ogólnie mówiąc blacha jest solidna w większości miejsc, więc Corsair użył solidnej bazy do budowy tego modelu.
System chłodzenia
Fabryczny system chłodzenia składa się tutaj z czterech wentylatorów Corsair RS120: trzech na przodzie i jednego na tyle. Według specyfikacji obracają się one z prędkością w zakresie 420-2100 RPM. I faktycznie, oprogramowanie wskazało, że przy 100% sygnału PWM było to dokładnie 2102 RPM. Warto również dodać, że te wentylatory oparto na łożysku z kopułą magnetyczną, co ma skutkować wydłużoną żywotnością i obniżonym hałasem. O tym drugim przekonamy się już niebawem. Co do przepływu powietrza, wydaje się on być tutaj niczym niezaburzony. Praktycznie wszędzie mamy jakieś otwory wentylacyjne, a front i góra nie są zabudowane. To dobrze wróży w kwestii wydajności chłodzenia.
Opcje montażu wentylatorów:
-
tył: 1 x 120 mm lub 1 x 140 mm (1 x 120 mm w zestawie)
-
góra: 3 x 120 mm lub 2 x 140 mm
-
bok: 3 x 120 mm lub 2 x 140 mm
-
komora zasilacza: 2 x 120 mm
-
spód : 1 x 120 mm
-
przód: 3 x 120 mm lub 2 x 140 mm lub 2 x 200 mm (3 x 120 mm w zestawie)
Kompatybilność z radiatorami chłodzenia cieczą:
-
góra: max. 360 mm lub 280mm
-
bok: max. 360 mm lub 280mm
-
przód: max. 360 mm lub 280mm
-
tył: max. 120 mm lub 140 mm
Montaż podzespołów
Ogólnie rzecz ujmując, miejsca jest tutaj wystarczająco, ale niezbyt wiele. Oznacza to, że przy montażu podzespołów należy zaplanować poszczególne kroki. Jak już wspomniałem, warto chociażby wcześniej przełożyć sobie kabel EPS, bo na górze obudowy jest dosyć ciasno. Nie napotkałem natomiast jakichś komplikacji. Przepusty na okablowanie są w dobrych miejscach i odpowiednich rozmiarów i raczej nie ma większych trudności z przełożeniem i podłączeniem przewodów. Jeśli już kiedyś składaliście komputer to Frame 4000X RS nie będzie dla Was żadnym wyzwaniem. Jeśli robicie to po raz pierwszy, po prostu przemyślcie kolejne kroki.
Aranżacja kabli z tyłu obudowy
Ilość miejsca na okablowanie również jest po prostu wystarczająca. Nie ma go przesadnie dużo, tak więc również przy robieniu tzw. cable management warto go zaplanować. Bez dwóch zdań przydadzą się fabrycznie zamontowane opaski rzepowe. To one w zasadzie będą stanowić podstawę układania przewodów. Warto również skorzystać z dołączonych w zestawie opasek zaciskowych.
Efekt końcowy
W fabrycznej konfiguracji obudowa ma gamingowy charakter. Głównie za sprawą podświetlanego frontu. Szkoda tylko, że diody LED nie znalazły się jeszcze w wentylatorach, bo dałoby do zdecydowanie lepszy efekt. Jak już też dobrze wiecie, efekt końcowy może być… bardzo różny. Jeśli wybierzecie jeden z drewnianych paneli to możecie uzyskać kompletnie inny charakter obudowy - bardziej stylowy. Szkła również można się pozbyć zastępując je klasycznym blaszanym panelem. Tak więc pełna dowolność.
Metodologia testowa
Z uwagi na starzenie się podzespołów zdecydowaliśmy się wymienić w znacznym stopniu naszą platformę testową. Ostatecznie jej bazę stanowi teraz procesor AMD Ryzen 7 7800X3D osadzony na płycie głównej AORUS B850 ELITE WIFI7 i chłodzony Fortisem 5 od Endorfy. W zestawie znajduje się także zestaw pamięci Kingston Fury Beast o łącznej pojemności 32 GB i prędkości 6000 MT/s. Całość uzupełnia karta graficzna KFA2 GeForce RTX 2060 Super Gamer, czyli model wykorzystywany przez nas również na starej platformie testowej. Karta została jednak odświeżona, co w praktyce oznacza wyczyszczenie układu chłodzenia i wymianę pasty termoprzewodzącej na Thermal Grizzly Kryonaut. Ta sama pasta znalazła się również na procesorze. Całość zasila ASUS ROG STRIX 750W GOLD, czyli jednostka półpasywna. Platforma testowa:
- AMD Ryzen 7 7800X3D
- AORUS B850 ELITE WIFI7
- Kingston Fury Beast 2x16GB 6000 MT/s
- KFA2 RTX 2060 Super Gamer 8 GB
- HIKVISION E100
- ASUS ROG STRIX 750W GOLD
- Thermal Grizzly Kryonaut
- Endorfy Fortis 5
Pierwszy test obejmuje pomiary temperatur i poziomu generowanego hałasu w trakcie obciążenia przy wentylatorach obudowy ustawionych na 1000 RPM. W drugim teście wentylatory obudowy obracają się z ich maksymalną prędkością - tutaj również, przy obciążeniu, mierzymy temperatury i poziom hałasu. W obu przypadkach mierzone są jeszcze dwie wartości: przepływ powietrza wyrażony w CFM oraz prędkość powietrza wyrażona w m/s. Do pomiaru obu tych wartości wykorzystywany jest anemometr Voltcraft PL-130 AN, który w trakcie odczytów ustawiony jest w odległości 10 cm od wentylatora. Sam wentylator znajduje się wówczas poza obudową, aby wykazać wyłącznie jego wydajność, która nie jest definiowana przez konstrukcję obudowy (tj. perforację, filtry, itp.).
Do obciążenia procesora używany jest test Prime95 Small FFTs, a w przypadku karty graficznej MSI Kombustor z rozdzielczością 1280 x 720 px. Procesor i karta graficzna są obciążane w 100%, a sam test trwa 20 min, po których następuje 5-minutowy okres wychłodzenia oraz kolejny 20-minutowy test pomiarowy. W trakcie obciążenie wentylator chłodzenia CPU pracuje na 70% wartości PWM, co skutkuje obrotami w okolicach 1064 RPM. W przypadku karty graficznej jest to 65%, co daje ok. 2020 RPM.
Dodajmy jeszcze, że z testów usunęliśmy pomiar hałasu w spoczynku, gdyż wyniki tych pomiarów są spłaszczone, a różnice między obudowami z reguły niewielkie.
Temperatury podzespołów
Wydajność systemu wentylacji jest testowana na dwa sposoby. Po pierwsze z wentylatorami obudowy ustawionymi na prędkość ok. 1000 RPM. Drugi test odbywa się z wentylatorami obudowy pracującymi na swoich najwyższych obrotach. W obu przypadkach prędkość wentylatora CPU to ok. 1064 RPM, a wentylatory karty graficznej osiągają ok. 2020 RPM. Temperatury na wykresach to wyniki delta, czyli odczyty z oprogramowania pomniejszone o aktualną temperaturę otoczenia.
Pomiar ciśnienia akustycznego
Pomiar ciśnienia akustycznego (popularny hałas) dokonywany jest przy zamkniętej obudowie, umiejscowionej na biurku obok monitora. Decybelomierz ustawiono prostopadle do boku obudowy, w odległości 50 cm. Jako urządzenie pomiarowe posłużył Voltcraft SL-200. Tło pomiaru w pomieszczeniu testowym wynosiło ok. 31,9 dBA. Czas pomiaru - minimum 120 sekund lub do momentu ustabilizowania się wyniku. Dokonywano dwóch pomiarów przy maksymalnym obciążeniu CPU i GPU pod koniec testu: pierwszy z wentylatorami obudowy ustawionymi na 1000 RPM i drugi z wentylatorami obudowy ustawionymi na najwyższe możliwe dla nich obroty. Zanim przejdę do testów, zapoznajcie się z poniższym zestawieniem:
- 10 dBA - normalne oddychanie / szelest liści,
- 20 dBA - szept,
- 30 dBA - ciche pomieszczenie w domu,
- 40 dBA - lodówka,
- 50 dBA - normalna rozmowa,
- 60 dBA - śmiech,
- 70 dBA - odkurzacz lub suszarka do włosów,
- 80 dBA - głośna muzyka/duży ruch miejski.
Wydajność wentylatorów obudowy
Wydajność wentylatorów obudowy jest testem mającym pokazać, jak dużo powietrza jest wtłaczane/wyciągane oraz z jaką prędkością wieje generowany strumień. W tym teście brany pod uwagę jest jeden z wentylatorów obudowy, który zostaje wyciągnięty na zewnątrz. Następnie z odległości 10 cm dokonywany jest pomiar. Z uwagi na różnice w wartościach między różnymi miejscami pomiarowym (środek, góra lub dół wentylatora) brana pod uwagę jest najkorzystniejsza stabilna wartość. To znaczy, że chwilowe skoki czy spadki są pomijane. Wyciągnięcie wentylatora poza obudowę ma na celu pokazanie tylko i wyłącznie jego wydajności. Celowo więc pomijamy konstrukcję obudowy, która mogłaby wpływać na wyniki. Tym samym jesteśmy później w stanie wyciągnąć wnioski na temat charakterystyki przepływu powietrza (airflow) wewnątrz obudowy.
Opinia i ocena
Corsair Frame 4000X RS to bez wątpienia ciekawa obudowa. Zamysł producenta był taki, aby wymieniać poszczególne elementy, a nie całość, kiedy przyjdzie moment zmiany podzespołów, albo dotychczasowy wygląd komputera już się znudzi. To ciekawe podejście, a już zwłaszcza, gdy producent decyduje się sprzedawać tak dużo wymiennych elementów. Pod kątem chłodzenia nie wypada jakoś wybitnie, ale zdecydowanie jest solidnie. Pomijam wyniki przy maksymalnych RPM, bo wówczas hałas jest zbyt wysoki. Za to przy 1000 RPM jest naprawdę cicho.
W kwestii jakości wykonania, spasowania elementów oraz ogólnego projektu jest naprawdę dobrze. W wielu miejscach widać kunszt marki wypracowany latami tworzenia obudów. To po prostu dobra „skrzynka". Nieźle wypada również kwestia złączy na panelu I/O, gdzie umieszczono w zasadzie wszystko co potrzebne (oprócz przycisku Reset).
Ale żeby nie było tak słodko przejdźmy do wad. Przede wszystkim wymieniony przed chwilą brak przycisku Reset. Nie rozumiem, dlaczego producenci z niego rezygnują. Zabrakło może też lepszej jakości filtra na panelu bocznym i większej ilości miejsca na okablowanie. Narzekać można również na hałas przy maksymalnych RPM, ale z drugiej strony powyżej 2000 RPM praktycznie każdy wentylator będzie głośny.

Czy jest to warta uwagi obudowa? Tak. Czy warto ją kupić? Tak, jeżeli brakowało Wam na rynku czegoś, co można dostosowywać pod siebie. A finalna ocena jaką jej przyznaliśmy to zdecydowanie solidne 8,5/10. Do tego rzecz jasna odznaka za design (wpływ na to mają różne panele) oraz znaczek rekomendacji.
Ocena Corsair Frame 4000X RS



Corsair Frame 4000X RS - Opinia
Corsair Frame 4000X RS - Zalety:
- Bardzo dobra jakość użytych materiałów i prawidłowe spasowanie
- Podpórka pod kartę graficzną
- Opcja pionowego montażu zaślepek slotów rozszerzeń (w domyśle do wertykalnego montażu GPU)
- Duża ilość otworów wentylacyjnych we wszystkich kluczowych miejscach
- Na start cztery wentylatory z PWM
- Możliwość instalacji chłodnic 360 mm i 280 mm w trzech miejscach
- Filtry siateczkowe na froncie i na spodzie
- Filtr na panelu bocznym (w miejscu perforacji)
- Ładnie zamaskowane przepusty na okablowanie
- Wykręcane i wentylowane zaślepki slotów rozszerzeń
- Zintegrowane przewody front panelu (jedna kostka)
- Niezła wydajność chłodzenia
- Bardzo dobra kultura pracy w teście 1000 RPM
- 1x USB 3.2 Gen 2x2 typu C + 2x USB 3.2 typu A na front panelu
- Modułowa konstrukcja z opcją zbudowania obudowy po swojemu
Corsair Frame 4000X RS - Wady
- Brak przycisku Reset
- Nieduża ilość miejsca na okablowanie
- W środku może być ciasno (zwłaszcza u góry)
- Przy maksymalnych obrotach wentylatorów poziom hałasu jest bardzo wysoki
Cena Corsair Frame 4000X RS na dzień publikacji: 699 zł (sprawdź w oficjalnym sklepie Corsair)
Bazowym model Frame 4000D w konfiguratorze: 429 zł (link do konfiguratora)
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
























































Pokaż / Dodaj komentarze do:
Zbuduj swoją obudowę, czyli test Corsair Frame 4000X RS