Tyle herców, że obraz sam płynie. Test GIGABYTE AORUS FO27Q5P


Tyle herców, że obraz sam płynie. Test GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Jeszcze do niedawna 240 Hz uchodziło za częstotliwość odświeżania zarezerwowaną dla naprawdę szybkich monitorów gamingowych, a modele 360 Hz były propozycjami dla najbardziej wymagających e-sportowych graczy. Producenci lubią jednak ścigać się na liczby i dziś nikogo nie dziwi 480 czy nawet 500 Hz, bo na rynku pojawiły się już nawet modele 1000 Hz. GIGABYTE postanowił jednak połączyć wysoką częstotliwość odświeżania z możliwościami OLED-ów, czego owocem jest AORUS FO27Q5P. Mamy tu do czynienia z wysokiej klasy monitorem z panelem QD-OLED, który oferuje bardzo wysokie odśnieżanie, ekstremalnie szybki czas reakcji, bardzo szeroki gamut, perfekcyjną czerń i obsługę HDR na wysokim poziomie, czyli praktycznie pełny pakiet. Co więcej, jego ceny zaczynają się od ok. 2900 zł, co plasuje ten model raczej w średniej półce gamingowych OLED-ów. Sprawdźmy zatem, na co go stać. 

Ocena i opinia

Gigabyte Aorus FO27Q5P

8.5/ 10
MatrycaQD-OLED
Rozdzielczość2560 x 1440 pikseli
Odświeżanie500 Hz
Czas reakcji (GtG)0,03 ms
Jasność HDR/SDR1000 nitów HDR/ 300 nitów SDR
Zalety
  • bardzo wysoka częstotliwość odświeżania 500 Hz
  • świetna jakość obrazu QD-OLED
  • perfekcyjna czerń i praktycznie nieskończony kontrast
  • bardzo szeroka paleta barw
  • wysoka jasność jak na panel OLED
  • bardzo dobry HDR
  • błyskawiczny czas reakcji
  • obsługa FreeSync Premium Pro i G-Sync Compatible
  • OLED VRR Anti-Flicker
  • DisplayPort 2.1 UHBR20
  • HDMI 2.1 z obsługą 1440p/500 Hz
  • USB-C z DisplayPort Alt Mode i zasilaniem 18 W
  • KVM, PIP i PBP
  • bogate menu OSD i funkcje dla graczy
  • funkcja Ultra Clear poprawiająca ostrość obrazu w ruchu
  • pasywne chłodzenie, bez wentylatora
  • ergonomiczna podstawka
Wady
  • widoczny fringing na czcionkach
  • czerń może przybierać różowo-fioletowy odcień, gdy na ekran pada światło
  • typowe dla OLED ograniczenia jasności przy dużej powierzchni bieli
  • ryzyko wypalenia matrycy
  • do wykorzystania pełnych 500 Hz potrzebny jest bardzo wydajny komputer
  • brak klasycznego układu subpikseli RGB Stripe

GIGABYTE AORUS FO27Q5P to 27-calowy monitor wyposażony w matrycę QD-OLED o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli i maksymalnym odświeżaniu 500 Hz.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

GIGABYTE AORUS FO27Q5P to 27-calowy monitor wyposażony w matrycę QD-OLED o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli i maksymalnym odświeżaniu 500 Hz. Zastosowany panel korzysta z technologii kropek kwantowych i oferuje 10-bitową głębię kolorów, 99% pokrycia przestrzeni DCI-P3 oraz deklarowany czas reakcji na poziomie zaledwie 0,03 ms GtG. Producent nie zapomniał także o obsłudze Adaptive-Sync, FreeSync Premium Pro oraz G-Sync Compatible, a certyfikat VESA ClearMR 21000 potwierdza bardzo wysoką klarowność obrazu w ruchu. Na tym jednak możliwości FO27Q5P się nie kończą, ponieważ monitor oferuje także DisplayHDR True Black 500, szczytową jasność do 1000 nitów przy niewielkim obszarze obrazu, funkcję OLED Anti-Flicker oraz Ultra Clear, czyli implementację Black Frame Insertion. 

Specyfikacja GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Przekątna matrycy 26,5''
Rozdzielczość natywna 2560 x 1440 px
Częstotliwość odświeżania 500 Hz; 48-500 Hz (FreeSync Premium Pro)
Gęstość pikseli 110,84 ppi
Typ panelu QD-OLED
Powłoka matrycy Antiglare
Maksymalna jasność 300 cd/m2 (Typ, SDR APL 100%); 1000 cd/m2 (Typ, HDR APL 3%)
Kontrast statyczny ∞:1
Kąty widzenia 178/178 st.
Czas reakcji (GtG) 0,03 ms
Pivot tak
VESA tak, 100x100
Złącza 1x DisplayPort 2.1, 2x HDMI 2.1, 2x USB 3.0, 1x USB typu C (z PD i DP), gniazdo słuchawkowe minijack
Waga 7,2 kg
Cena 2899 zł

Budowa zewnętrzna i wykonanie

FO27Q5P od pierwszego kontaktu daje do zrozumienia, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki, zresztą nie bez przyczyny jest to produkt z rodziny AORUS. Producent zastosował charakterystyczną dla tej serii stylistykę, ale nie przesadził przy tym z typowo gamingowymi dodatkami. Panel otrzymał metalowy tył, a centralną część zajmuje większa obudowa elektroniki, która została zaprojektowana w taki sposób, aby ułatwić odprowadzanie ciepła. Całość prezentuje się nowocześnie i zdecydowanie bardziej premium niż wiele tańszych monitorów gamingowych. Na tyle obudowy, w jej górnej części, znalazło się również podświetlane logo AORUS, którego kolorystykę i efekty możemy konfigurować z poziomu menu OSD. Nie jest ono jednak przesadnie agresywne, więc monitor nie próbuje na siłę zwracać na siebie uwagi. 

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Warto za to zwrócić uwagę na konstrukcję chłodzenia. GIGABYTE zastosował bowiem grafenową warstwę znajdującą się za panelem OLED, a sam monitor korzysta z pasywnego systemu chłodzenia, dzięki czemu nie ma tutaj żadnego wentylatora. Oddzielona od panelu obudowa tylna pozwala na swobodniejszy przepływ powietrza, co ma pomagać w odprowadzaniu ciepła. Jest to szczególnie istotne w przypadku tak szybkiego panelu, ponieważ praca w 500 Hz przekłada się na większe nagrzewanie ekranu. 

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Podstawa również robi bardzo dobre wrażenie. Wykonano ją z odlewanego aluminium i choć jest stosunkowo szeroka, to zachowuje smukłą formę. Konstrukcja jest przy tym bardzo stabilna, a mechanizm regulacji działa płynnie i z odpowiednim oporem. Użytkownik może regulować wysokość w zakresie 130 mm, pochylenie od -5° do +20°, obracać ekran na boki o 20° oraz ustawić go w pozycji pionowej dzięki funkcji pivot. Nie zabrakło także standardowego mocowania VESA 100 x 100 mm.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Sam montaż nie należy do skomplikowanych, ponieważ konstrukcja składa się z trzech podstawowych elementów: panelu, ramienia oraz podstawy, które montujemy beznarzędziowo, a cały proces zajmuje może minutę. Producent zastosował również prowadzenie przewodów w ramieniu podstawy, dzięki czemu można zachować względny porządek na biurku.

Matryca została pokryta powłoką antyrefleksyjną. Nie mamy więc tutaj typowego dla części OLED-ów błyszczącego wykończenia, które potrafi mocno odbijać otoczenie. Jednocześnie powłoka nie jest na tyle agresywna, aby wyraźnie pogarszać ostrość obrazu, co w przypadku monitora o tak wysokiej częstotliwości odświeżania ma duże znaczenie.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

FO27Q5P otrzymał również głośniki stereo o mocy 2 x 5 W. Jak zwykle nie należy oczekiwać tutaj jakości porównywalnej z dedykowanymi zestawami audio, ale trzeba przyznać, że pozytywnie zaskakują jak na głośniki zintegrowane z monitorem, przez co nadają się nie tylko do podstawowych zastosowań czy dźwięków systemowych. 

Matryca

Zanim przejdziemy dalej, warto nieco bliżej przyjrzeć się zastosowanemu tu panelowi. Choć mamy do czynienia ze stosunkowo nową matrycą QD-OLED Samsunga, która zadebiutowała pod koniec ubiegłego roku, w rzeczywistości bazuje ona na trzeciej generacji tej technologii (obecnie Samsung oferuje już piątą). Producent nie zdecydował się więc na całkowicie nową konstrukcję, a raczej jej usprawnienie, podnosząc częstotliwość odświeżania z 360 do 500 Hz oraz zwiększając jasność, czego potwierdzeniem jest certyfikat VESA DisplayHDR True Black 500 zamiast stosowanego wcześniej VESA DisplayHDR True Black 400. Poza tym nie wprowadzono większych zmian w budowie panelu, układzie subpikseli czy zastosowanej powłoce.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

I właśnie ten pierwszy element ma istotne znaczenie w codziennym użytkowaniu, bo matryca wciąż wykorzystuje zmodyfikowany trójkątny układ RGB, dlatego pod względem czytelności tekstu ustępuje nowszej, piątej generacji QD-OLED, w której zastosowano już klasyczny układ Stripe RGB, a także tradycyjnym matrycom LCD. Przy bliższym przyjrzeniu się czcionkom można bowiem dostrzec charakterystyczne zielone i różowe obwódki, czyli tzw. fringing. Nie jest to problem, który dyskwalifikuje monitor podczas pracy, ale osoby wykorzystujące go przede wszystkim do zadań biurowych mogą go zauważyć.

Co więcej, sama warstwa kropek kwantowych reaguje na światło otoczenia, zarówno naturalne, jak i sztuczne, przez co czerń w niektórych warunkach może przybierać różowo-fioletowy odcień. Jest to o tyle problematyczne, że osłabia jedną z największych zalet OLED-ów, czyli idealną czerń. Na szczęście można w pewnym stopniu ograniczyć to zjawisko, ustawiając monitor w odpowiednio zaciemnionym pomieszczeniu i stosując delikatne oświetlenie znajdujące się za ekranem. Co istotne, podobny problem nie występuje w przypadku paneli WOLED, a w najnowszej generacji QD-OLED Samsungowi też udało się już wyraźnie ograniczyć wpływ światła otoczenia na postrzeganą czerń, więc szkoda, że GIGABYTE nie sięgnął po prostu po nowszy wyświetlacz. 

Złącza i funkcjonalność

Pod względem dostępnych portów GIGABYTE zdecydowanie nie zamierzał oszczędzać. Do dyspozycji otrzymujemy dwa wejścia HDMI 2.1, pełnowymiarowy DisplayPort 2.1 UHBR20 oraz Mini DisplayPort 2.1 UHBR20. Co warto podkreślić, wszystkie pozwalają wykorzystać pełnię możliwości monitora, czyli QHD i 500 Hz.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Na tym nie koniec, ponieważ z tyłu znajdziemy także wyjście Displayport 1.4 (HBR3), które pozwala stworzyć konfigurację daisy chain, czyli połączyć kilka monitorów jednym przewodem doprowadzonym do komputera. Jest również USB-C z obsługą DisplayPort Alt Mode oraz Power Delivery o mocy 18 W, jeden port USB 3.2 typu B do komunikacji z komputerem i dwa porty USB 3.2 typu A. Uzupełnieniem całości są wyjście słuchawkowe oraz wejście mikrofonowe.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Na osobne wyróżnienie zasługuje oczywiście KVM. Dzięki temu rozwiązaniu możemy podłączyć do monitora dwa komputery i korzystać z jednej klawiatury oraz myszy, przełączając się pomiędzy nimi bez konieczności przepinania przewodów. Funkcja działa także w połączeniu z USB-C, więc monitor może pełnić rolę swoistego centrum stanowiska pracy, do którego podłączamy zarówno komputer stacjonarny, jak i laptopa. Producent przewidział ponadto obsługę PIP oraz PBP, dzięki czemu możemy jednocześnie wyświetlać obraz z dwóch źródeł.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Menu ekranowe (OSD)

Jak przystało na gamingowego AORUS-a, OSD jest bardzo rozbudowane i trudno wskazać funkcję, której mogłoby tutaj zabraknąć. GIGABYTE zastosował wygodny joystick (na środku dolnej krawędzi), za pomocą którego poruszamy się po menu, a poszczególne ustawienia zostały logicznie podzielone na kilka sekcji. Znajdziemy tu zarówno klasyczne opcje związane z obrazem, jak i cały zestaw funkcji skierowanych do graczy.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

W menu gamingowym znajdziemy między innymi Adaptive-Sync, funkcję OLED Anti-Flicker oraz Ultra Clear. Ta ostatnia jest odpowiednikiem Black Frame Insertion i ma ograniczać rozmycie ruchu przy niższych częstotliwościach odświeżania. Co ciekawe, działa ona tylko przy odświeżaniu 120 Hz, 180 Hz lub 250 Hz i wymaga wyłączenia Adaptive-Sync, a dodatkowo jej aktywacja powoduje spadek jasności o około 50%, ale przy odpowiednio niskiej liczbie klatek może to być interesująca opcja, szczególnie w bardziej wymagających produkcjach, gdzie i tak ciężko uzyskać wyższy klatkaż. 

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Nie zabrakło również możliwości szybkiego przełączania rozmiaru i proporcji wyświetlanego obrazu, co może być szczególnie przydatne dla graczy e-sportowych, którzy preferują mniejsze ekrany. Do tego dochodzi klasyczny zestaw opcji Game Assist, czyli ekranowe celowniki, licznik czasu i inne dodatki ułatwiające rozgrywkę. Monitor oferuje także wiele presetów obrazu (w tym sRGB), możliwość konfiguracji temperatury barwowej, gammy czy przestrzeni kolorów. Jak zwykle w przypadku GIGABYTE, OSD można również obsługiwać za pomocą aplikacji producenta, co jest dużo wygodniejszą opcją dla osób, które często grzebią w ustawieniach wyświetlacza. Generalnie OSD praktycznie od zawsze było mocną stroną monitorów GIGABYTE i nie inaczej jest tym razem.  

Gigabyte MO27Q

Kolory i kontrast

Największym atutem FO27Q5P pozostaje oczywiście zastosowana matryca QD-OLED. Nie jest to zresztą zwykły panel trzeciej generacji, ponieważ GIGABYTE korzysta z jego ulepszonej wersji, która oferuje wyższą jasność zarówno w SDR, jak i HDR. Producent deklaruje 300 nitów dla pełnoekranowej bieli oraz do 1000 nitów przy 3-procentowym oknie. Monitor otrzymał również certyfikat VESA DisplayHDR True Black 500.

Pomiary kolorymetrem wykazały, że AORUS FO27Q5P osiąga niemal rewelacyjne wyniki pokrycia popularnych przestrzeni barw. Zgodność z sRGB jest praktycznie pełna (100%), a całkowita objętość gamutu wynosi aż 169,1% sRGB. W przypadku Adobe RGB monitor pokrywa 96,4% tej przestrzeni, przy objętości gamutu 119,8%, natomiast dla DCI-P3 wartości te wynoszą 98,9% i 120,4%. Sama bryła gamutu sRGB jest nieco przesunięta w stronę zieleni i czerwieni, a w mniejszym stopniu również w stronę niebieskiego. Efekt wizualny sprawia, że obraz subiektywnie może wydawać się nieco „cukierkowy” w domyślnych ustawieniach, co dla typowego użytkownika konsumenckiego może być atrakcyjne i zwiększać wrażenie żywych, nasyconych kolorów.

Pokrycie gamutów: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3

Ustawienia domyślne (tryb Eco):

  • Punkt bieli: 6571K
  • Jasność bieli: 195,6 cd/m²
  • Jasność czerni: 0 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: ∞:1
  • Średni błąd Delta E: 1,15 (maks. 2,7)

Dalej również jest naprawdę dobrze, bo temperatura bieli wynosi 6571K, co jest bardzo bliskie neutralnego ideału (6500K), a zmierzona jasność bieli w trybie Eco to 195,6 cd/m². Przy jasności czerni 0 cd/m² otrzymujemy tu więc praktycznie nieskończony kontrast, co jest jedną z głównych zalet OLED-ów i przekłada się na prawdziwie głęboką czerń. Na domyślnych ustawieniach odwzorowanie kolorów jest wręcz rewelacyjne, bo średni błąd dla standardu sRGb wynosi 1,15, a maksymalny tylko 2,7, kiedy odchylenia do 3.0 uznaje się za niewidoczne gołym okiem. To praktycznie poziom profesjonalnej kalibracji. 

Dela E dla: sRGB i DCI-P3

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Tryb sRGB

  • Punkt bieli: 6648K
  • Jasność bieli: 123,9 cd/m²
  • Jasność czerni: 0 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: ∞:1
  • Średni błąd Delta E: 2,42 (maks. 6,21)

Choć FO27Q5P nie jest monitorem skierowanym do grafików, to powinien bardzo dobrze sprawdzić się także w tego typu zastosowaniach. Sprzęt oferuje nawet tryb sRGB, ale co ciekawe, wypada on wyraźnie gorzej niż domyślny pod względem kalibracji. Najlepiej w tym aspekcie radzi sobie tryb Standard, gdzie po włączeniu emulacji przestrzeni kolorów do sRGB, uzyskujemy wręcz kapitalne rezultaty Delta (średnio 0,89, a maksymalnie 2,15 dla tego gamutu). 

GIGABYTE AORUS FO27Q5P
GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Tryb standard + emulacja przestrzeni sRGB

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Kalibracja i profilowanie

  • Jasność: 38
  • Kontrast: 50
  • RGB: 100, 99, 100

Monitor jest także podatny na kalibrację i profilowanie, co pozwala jeszcze skorygować pewne niedoskonałości w odwzorowaniu kolorów. Na starcie zmniejszyliśmy jasność, by uzyskać pożądaną wartość w okolicach 120 nitów, a następnie pobawiliśmy się nastawami RGB, aby uzyskać temperaturę bieli bliską 6500 K, co nie wymagało dużo wysiłku. Efekt końcowy był zadowalający, gdyż średni błąd Delta E spadł do zaledwie 0,69, a maksymalny do 1,81 dla sRGB. 

  • Punkt bieli: 6492K
  • Jasność bieli: 120,1 cd/m²
  • Jasność czerni: 0 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: ∞:1
GIGABYTE AORUS FO27Q5P
GIGABYTE AORUS FO27Q5P

HDR

Monitor otrzymał kilka trybów HDR, od najbardziej podstawowego HDR pod standard HDR 500 True Black, przez Game, Movie, Vivid, aż po HDR Peak 1000 i wszystkie obsługują tylko HDR10 (sprzęt automatycznie wykrywa stosowny sygnał), co oznacza, że w przypadku Dolby Vision czy HLG musimy obejść się smakiem. Niemniej jednak panel OLED jest zdecydowanie lepiej predysponowany do wsparcia szerokiego zakresu tonalnego niż wszelkie monitory LCD dostępne na rynku, gdzie nawet high-endowe modele borykają się z efektem halo czy bloomingiem, a to za sprawą możliwości wygaszania pojedynczych pikseli i braku konieczności stosowania wygaszania strefowego. Połączenie OLEDa z 10-bitowym przetwarzaniem kolorów daje w tym przypadku świetne rezultaty.
 

Okno

1%

5%

10%

25%

50%

100%

Jasność HDR (w nitach) w trybie DisplayHDR

524

469

381

368

330

319

Jasność HDR (w nitach) w trybie HDR Peak 1000

1018

817

507

408

321

320

W trybie HDR szczytowa jasność, jaką udało nam się zmierzyć, to 524 nitów dla 1% okna (dla całej sceny było to 319 nitów). Z racji wyższej szczytowej jasności bardziej przypadł nam do gustu tryb HDR Peak 1000, ponieważ dla 1% okna jego wartość, jak sugeruje sama nazwa, osiąga 1018 nitów (w 5% oknie zmierzyliśmy 817 nitów), co jest już imponującym wynikiem, choć na rynku znaleźć można wyraźnie jaśniejsze modele). Jednak ze względu na APL Stabilize (automatyczny stabilizator jasności dostępny w trzech poziomach: low, medium i high), który sprawia, że jasność poszczególnych obiektów może mocno się zmieniać (widać to dobrze, kiedy minimalizujemy lub maksymalizujemy okno z treścią HDR), część osób może preferować HDR 500 True Black, gdzie maksymalna jasność ograniczona jest do ok. 500 nitów. W obu przypadkach efekt jest bardzo dobry i rzeczywiście można rozważać zakup GIGABYTE FO27Q5P pod kątem obsługi HDR.

Jasność i kąty widzenia

Pod względem jasności FO27Q5P wypada lepiej od starszych generacji paneli QD-OLED, szczególnie w przypadku dużych, jasnych powierzchni. Producent deklaruje 300 cd/m² przy 100-procentowym APL w SDR i jest to jeden z elementów, który odróżnia ten panel od wcześniejszych konstrukcji 1440p 360 Hz. Pomiary zresztą potwierdzają tę wartość, choć warto odnotować, że jeśli zdecydujemy się na mniej agresywne APL Stabilize, to wartość ta rośnie do przeszło 500 nitów. 

Oczywiście nadal nie jest to poziom, do którego przyzwyczaiły nas najjaśniejsze monitory LCD, ale w przypadku OLED-a nie stanowi to dużego problemu. Idealna czerń i bardzo wysoki kontrast sprawiają, że obraz pozostaje czytelny również przy niższej jasności. 

Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD w trybie APL Stabilize Low (High)
100% 317,21 cd/m2 (522,43 cd/m2)  
90% 261,81 cd/m2 (488,55 cd/m2)
80% 242,72 cd/m2 (418,41 cd/m2)
70% 210,39 cd/m2 (330,91 cd/m2)
60% 176,11 cd/m2 (262,30 cd/m2)
50% 151,91 cd/m2 (210,10 cd/m2)
40% 126,46 cd/m2 (179,56 cd/m2)
30% 101,89 cd/m2 (140,66 cd/m2)
20% 76,88 cd/m2 (104,61 cd/m2)
10% 46,41 cd/m2 (67,70 cd/m2)
0% 24,50 cd/m2 (30,43 cd/m2)

Równomierność podświetlenia jest natomiast na poziomie, który zdecydowanie deklasuje większość LCD-ków, bo odchylenia sięgają tu zaledwie kilku procent, a nie kilkunastu (lub nawet przeszło dwudziestu), jakie przeważnie spotykamy w wyświetlaczach IPS i VA.  

Kąty widzenia są natomiast praktycznie bez zarzutu, co jest typowe dla technologii OLED. Nawet przy mocnym odchyleniu od osi obraz zachowuje właściwą kolorystykę i kontrast, dzięki czemu nie musimy siedzieć idealnie naprzeciwko monitora, aby cieszyć się jego możliwościami.

Gaming (500 Hz, czas reakcji, Adaptive Sync, input lag)

No dobrze, przejdźmy do najważniejszego punktu programu, czyli 500 Hz, a co istotne, nie jest to żaden tryb OC. Panel natywnie pracuje z częstotliwością 500 Hz, co oznacza, że użytkownik nie musi uruchamiać dodatkowego trybu podkręcania matrycy.

Różnicę względem 240 czy 360 Hz oczywiście można zauważyć, ale nie jest ona tak spektakularna, jak sugerowałby sam wzrost liczby w specyfikacji, a przeskok na 500 Hz jest jeszcze subtelniejszy. Przy 500 Hz pojedyncza klatka jest wyświetlana przez zaledwie 2 ms, podczas gdy przy 360 Hz jest to około 2,78 ms. Oznacza to dalszą redukcję opóźnienia i jeszcze płynniejszy obraz, ale żeby rzeczywiście wykorzystać ten potencjał, karta graficzna musi generować odpowiednio wysoką liczbę klatek.

Nie zmienia to faktu, że FO27Q5P zapewnia kapitalną jakość odwzorowania ruchu, tym bardziej, że zastosowanie OLED-a oznacza również błyskawiczne przełączanie pikseli, praktycznie brak klasycznego smużenia i bardzo wysoką klarowność obrazu, co zresztą podkreśla certyfikat ClearMR 21000. Nie oszukujmy się, pod kątem czasu reakcji OLED-y nie mają sobie równych i z punktu widzenia graczy jest to ich największa zaleta. 

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Adaptive Sync (VRR) 

Monitor obsługuje Adaptive-Sync VRR, obejmujący zarówno G-Sync Compatible, jak i FreeSync Premium Pro. Oznacza to poprawną synchronizację odświeżania z liczbą klatek generowanych przez GPU zarówno na kartach NVIDIA, jak i AMD. W praktyce eliminuje to tearing i stuttering, jednak jak w wielu panelach OLED przy aktywnym VRR może pojawić się charakterystyczne migotanie obrazu. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że wydaje się tu mniejsze niż w wielu konkurencyjnych modelach, jakie testowaliśmy w ostatnich latach. Co więcej, GIGABYTE zaimplementował funkcję VRR Anti-Flicker, która jeszcze ogranicza to zjawisko, choć nie eliminuje go całkowicie. Ta modyfikuje zakres działania VRR (producent nie zdradza szczegółów), aby zmniejszyć widoczne zmiany jasności podczas gwałtownych wahań częstotliwości odświeżania, szczególnie w ciemnych scenach. GIGABYTE oferuje dwa poziomy korekcji i trzeba przyznać, że w praktyce rzeczywiście widać różnice, ale warto mieć na uwadzę, że funkcja ta nie działa razem z HDR. 

Input lag

W przypadku tak szybkiego monitora równie ważne jak czas reakcji pikseli jest opóźnienie całego toru obrazu. I tutaj FO27Q5P również nie zawodzi. Panel reaguje praktycznie natychmiast, bo w naszych pomiarach uzyskał 0,9 ms, co jest najlepszym wynikiem, jaki odnotowaliśmy. W praktyce oznacza to dokładnie to, czego oczekujemy od monitora przeznaczonego do e-sportu: obraz jest nie tylko płynny, ale również szybko reaguje na ruchy wykonywane przez użytkownika.

GIGABYTE AORUS FO27Q5P

Pobór mocy

Technologia OLED ma również swoje zalety pod względem poboru energii, choć wiele zależy od tego, co aktualnie znajduje się na ekranie. Przy wyświetlaniu ciemnego obrazu monitor może pobierać wyraźnie mniej energii niż w przypadku dużych jasnych powierzchni. 

Opinia i ocena

GIGABYTE AORUS FO27Q5P nie jest może żadną rewolucją, ale dobrze pokazuje, dokąd zmierza segment gamingowych OLED-ów. Jesteśmy przekonani, że nie trzeba będzie długo czekać na pierwsze takie modele z odświeżaniem 1000 Hz. Czy ma to sens? Raczej nie, ale z drugiej strony w tym przypadku wysoka częstotliwość odświeżania (500 Hz) nie wiąże się praktycznie z żadnymi kompromisami w jakości obrazu. Co więcej, nie jest to konstrukcja nastawiona wyłącznie na efektowną specyfikację, ponieważ producent zadbał również o bardzo dobrą ergonomię, świetną jakość wykonania, rozbudowane OSD, KVM i naprawdę bogaty zestaw złączy. Największe wrażenie robi oczywiście sama matryca QD-OLED. Otrzymujemy perfekcyjną czerń, praktycznie nieskończony kontrast, bardzo szeroki gamut i świetne odwzorowanie kolorów (pochwalić trzeba fabryczną kalibrację), a także bardzo dobry HDR. Do tego dochodzi znakomita klarowność obrazu w ruchu, która w połączeniu z 500 Hz daje jeden z najszybszych monitorów gamingowych dostępnych obecnie na rynku. 

Gigabyte MO27Q

Nie oznacza to jednak, że każdy gracz powinien natychmiast wymieniać swój monitor 240 czy 360 Hz na FO27Q5P. Różnica pomiędzy 360 a 500 Hz jest zdecydowanie mniejsza niż przeskok z 60 na 144 Hz czy ze 144 na 240 Hz. Co więcej, aby w pełni wykorzystać możliwości tego monitora, potrzebujemy naprawdę wydajnego komputera generującego setki klatek na sekundę. W przypadku wielu gier nawet bardzo mocna karta graficzna nie pozwoli utrzymywać 500 kl./s przez cały czas. Z drugiej strony osoby grające przede wszystkim w szybkie tytuły sieciowe i dysponujące odpowiednio wydajnym sprzętem mogą faktycznie wykorzystać potencjał takiego panelu. Na plus trzeba również zapisać obecność funkcji Ultra Clear i VRR Anti-Flicker. Monitor jest więc znacznie bardziej uniwersalny, niż sugerowałaby sama częstotliwość odświeżania. Trzeba jednak pamiętać, że typowe ograniczenia OLED-ów w postaci zależności jasności od zawartości ekranu czy ryzyka wypalenia oczywiście pozostają. Szkoda też, że GIGABYTE nie sięgnął po nowszą generację QD-OLED od Samsunga, która eliminuje kilka problemów tych paneli, jak choćby klarowność czcionek czy fioletowe zabarwienie czerni, kiedy na ekran pada światło.  

W ogólnym rozrachunku GIGABYTE AORUS FO27Q5P można jednak uznać za jeden z najbardziej kompletnych monitorów QD-OLED 1440p, dlatego zasługuje na wysoką ocenę i naszą rekomendację. 

Ocena GIGABYTE AORUS FO27Q5P

GIGABYTE AORUS FO27Q5P - opinia

 GIGABYTE AORUS FO27Q5P - zalety:

  • bardzo wysoka częstotliwość odświeżania 500 Hz
  • świetna jakość obrazu QD-OLED
  • perfekcyjna czerń i praktycznie nieskończony kontrast
  • bardzo szeroka paleta barw
  • wysoka jasność jak na panel OLED
  • bardzo dobry HDR
  • błyskawiczny czas reakcji
  • obsługa FreeSync Premium Pro i G-Sync Compatible
  • OLED VRR Anti-Flicker
  • DisplayPort 2.1 UHBR20
  • HDMI 2.1 z obsługą 1440p/500 Hz
  • USB-C z DisplayPort Alt Mode i zasilaniem 18 W
  • KVM, PIP i PBP
  • bogate menu OSD i funkcje dla graczy
  • funkcja Ultra Clear poprawiająca ostrość obrazu w ruchu
  • ergonomiczna podstawka

 GIGABYTE AORUS FO27Q5P - wady:

  • można było zastosowań nowszą generacją QD-OLED
  • czerń może przybierać różowo-fioletowy odcień, gdy na ekran pada światło
  • typowe dla OLED ograniczenia jasności przy dużej powierzchni bieli
  • ryzyko wypalenia matrycy
  • brak klasycznego układu subpikseli RGB Stripe (problemy z ostrością czcionek)

Cena (na dzień publikacji): od 2899 zł (kup w Media Expert)

Gwarancja: 36 miesięcy (obejmuje wypalenie obrazu) 

Sprzęt do testów dostarczył:

GIGABYTE GeForce RTX 2080 GAMING OC 8G - test karty graficznej z GPU Turing

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Tyle herców, że obraz sam płynie. Test GIGABYTE AORUS FO27Q5P
 0