Chciałoby się rzec… w końcu! iiyama to jeden z ostatnich dużych producentów monitorów, który nie miał w swojej ofercie modeli OLED, ale właśnie się to zmieniło i trzeba przyznać, że japońska firma postanowiła zadebiutować w tym segmencie z przytupem. Bo G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to model, który otrzymał najnowszą (czwartą) generację matrycy WOLED od LG (zwanej też META 3.0), a jego cena zamyka się poniżej 2000 zł, co oznacza, że mamy do czynienia z najtańszych monitorem wykorzystującym ten wyświetlacz. To świetnie pokazuje także, jak szybko tanieją OLED-y, bo jeszcze niedawno za taki sprzęt trzeba było zapłacić nawet przeszło 3000 zł. W ostatnich miesiącach obserwujemy jednak bardzo szybkie spadki cen w tym segmencie, w kontraście do tego, co dzieje się pamięciami RAM czy dyskami SSD.
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1
- świetna jakość obrazu OLED (czerń, kontrast, kolory)
- bardzo wysoka płynność (280 Hz + ekstremalnie niski czas reakcji)
- HDMI 2.1, VRR (G-Sync Compatible / FreeSync Premium Pro)
- bardzo dobre HDR jak na tę klasę cenową
- szeroki gamut i wysoka jasność SDR
- bogate wyposażenie (USB-C, KVM, PD 65 W)
- atrakcyjna cena jak na OLED
- przeciętna fabryczna kalibracja i błędy w niektórych kolorach
- niedoskonałości HDR po stronie oprogramowania (brak auto-detekcji, ubogie tryby)
- VRR flicker typowy dla OLED
- brak BFI
- OSD zbyt mało nowoczesne
- Brak trybu jednolitej jasności
iiyama to jeden z ostatnich dużych producentów monitorów, który nie miał w swojej ofercie modeli OLED, ale właśnie się to zmieniło i trzeba przyznać, że japońska firma postanowiła zadebiutować w tym segmencie z przytupem.

iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to 27-calowy monitor o rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli) i odświeżaniu 280 Hz. Nie jest więc to poziom topowych modeli, które osiągają nawet 540 Hz w tej rozdzielczości, ale nie oszukujmy się, taka wartość jest w pełni satysfakcjonująca dla zdecydowanej większości graczy, szczególnie biorąc pod uwagę ultraniski czas reakcji matryc OLED. Najnowsza generacja WOLED od LG to także wyższa jasność, bo matryca w HDR osiąga szczytowo nawet 1500 nitów, a w SDR 335 nitów. Zresztą LG wspomina również o ulepszonej technologii APL i zredukowanym ABL, które pomagają utrzymać stałą luminancję bez przyciemniania kluczowych elementów obrazu.
| Specyfikacja iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon | |
|---|---|
| Przekątna matrycy | 27'' |
| Rozdzielczość natywna | 2560 x 1440 px |
| Częstotliwość odświeżania | 280 Hz |
| Gęstość pikseli | 108,79 ppi |
| Typ panelu | WOLED ( |
| Powłoka matrycy | Antiglare, błyszcząca |
| Maksymalna jasność | 200 cd/m2 (Typ, SDR APL 100%); 400 cd/m2 (Typ, HDR APL 3%) |
| Kontrast statyczny | ∞:1 |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Czas reakcji (GtG) | 0,03 ms |
| Pivot | tak |
| VESA | tak, 75x75 |
| Złącza | 1x DisplayPort 1.4a, 2x HDMI 2.1, 2x USB-A, 1x USB-C (PD 65 W), gniazdo słuchawkowe minijack |
| Waga | 6,7 kg |
| Cena | 1999 zł |
iiyama obiecuje też wysoką precyzję kolorów, pokrywającą 99,5% przestrzeni barw DCI-P3, 95% Adobe RGB i aż 150% sRGB. Dodatkowo monitor otrzymał certyfikat DisplayHDR True Black 400, więc spodziewać można się wysokiej jakości HDR - jak to na OLED przystało. Oczywiście w gamingowym modelu nie mogło zabraknąć obsługi technologii NVIDIA G-SYNC Compatible i AMD FreeSync Premium Pro, które odpowiadają za eliminowanie efektu rozrywania obrazu oraz ograniczanie przycięć w najbardziej dynamicznych momentach rozgrywki. To wszystko otrzymujemy zaś w cenie 1999 zł, co jak na tej klasy monitor wydaje się świetną okazją, bo dotychczas za najtańsze modele z tą matrycą zapłacić trzeba było ok. 2300 zł.
Budowa zewnętrzna i wykonanie
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon kontynuuje dobrze znaną filozofię producenta, ale wprowadza do tego wzornictwa kilka elementów, które nadają konstrukcji bardziej nowoczesnego charakteru. Monitor otrzymujemy w dobrze zabezpieczonym kolorowym lakierowanym kartonie, a zestaw akcesoriów obejmuje wszystko, czego potrzeba do rozpoczęcia pracy, czyli kabel zasilający, zasilacz, HDMI, DisplayPort i dwa USB - jedno typu C-C, drugie typu A-B. Sam montaż jest szybki i intuicyjny, ponieważ wystarczy połączyć podstawę z ramieniem, a następnie z uchwytem i taką konstrukcję zamocować z tyłu monitora. Cała operacja zajmuje dosłownie kilka minut i nie wymaga sięgania po narzędzia (choć w zestawie jest swoisty śrubokręt), bo iiyama od lat wykorzystuje w tym celu szybkośrubki.

Pod względem jakości wykonania trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. To typowy poziom, do którego iiyama zdążyła już przyzwyczaić. Konstrukcja jest solidna, elementy dobrze do siebie przylegają, a całość sprawia wrażenie trwałej i odpornej na intensywne użytkowanie. Producent postawił na matowe tworzywa sztuczne, które skutecznie maskują odciski palców i drobne zarysowania, natomiast tylny panel wykonano z metalu, co pozytywnie wpływa zarówno na sztywność obudowy, jak i odbiór całej konstrukcji. Bardzo dobrze prezentują się również cienkie ramki otaczające ekran, szczególnie mocno odchudzona dolna krawędź, dzięki której monitor wygląda nowocześnie i świetnie sprawdza się w konfiguracjach wielomonitorowych.

Warto też odnotować, że powłoka ekranu jest błyszcząca, ale zastosowana na niej antyodblaskowa warstwa jest bardzo skuteczna, a jednocześnie nie wprowadza nadmiernej ziarnistości obrazu i utrzymuje głęboki kontrast.
Na uwagę zasługuje także podświetlenie RGB umieszczone z tyłu obudowy, wokół uchwytu ramienia. Nie jest ono przesadnie efektowne ani nachalne, ale pozwala delikatnie urozmaicić stanowisko gracza, bo producent pozwala nam wybrać kilka kolorów lub tryb Oddech, który wbrew nazwie nie pulsuje, a jedynie zmienia kolory płynnymi przejściami. Co równie ważne, producent umożliwia jego całkowite wyłączenie z poziomu menu OSD, dzięki czemu osoby preferujące bardziej stonowany wygląd nie będą zmuszone do korzystania z tej funkcji.
Obsługa menu ekranowego odbywa się za pomocą 5-kierunkowego dżojstika, który pozostaje zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem niż tradycyjne przyciski. Poruszanie się po OSD jest szybkie i intuicyjne, choć samo umiejscowienie manipulatora nie jest idealne. Z uwagi na bardzo smukłą konstrukcję panelu znalazł się on głęboko za ekranem, przez co trzeba wyraźnie sięgnąć dłonią za monitor. W praktyce wygodniejsze byłoby umieszczenie go na dolnej ramce, gdzie dostęp byłby znacznie łatwiejszy.

Ergonomia to jeden z najmocniejszych punktów testowanego modelu, ale iiyama już nas do tego przyzwyczaiła. Producent zastosował solidną podstawę oferującą pełen zestaw regulacji, czyli wysokość w zakresie aż 150 mm, zmianę kąta pochylenia (23° w górę; 5° w dół), obrót na boki (45° w lewo; 45° w prawo) oraz funkcję piwotu. Co istotne, ekran można obracać do pozycji portretowej w obu kierunkach, co wciąż pozostaje rzadko spotykanym rozwiązaniem. Dzięki temu monitor bez problemu dopasujemy zarówno do pracy biurowej, programowania czy edycji dokumentów, jak i do stanowiska gamingowego.

Na wyposażeniu nie zabrakło również wbudowanych głośników stereo (2x 5 W). Ich jakość jest zauważalnie lepsza niż w wielu wcześniejszych monitorach LCD iiyamy, jednak nadal trudno traktować je jako alternatywę dla dedykowanego zestawu audio. Dźwięk jest wyraźniejszy niż wcześniej, ale wciąż wyraźnie brakuje niskich tonów, przez co muzyka i filmy brzmią dość płasko. Do odtwarzania dźwięków systemowych, rozmów czy okazjonalnego obejrzenia materiału wideo sprawdzają się jednak całkiem dobrze, dlatego samą ich obecność należy zaliczyć do zalet monitora.

Wszystkie złącza tradycyjnie umieszczono na tylnym panelu, w pozycji równoległej do matrycy, co akurat nie jest najwygodniejsze, ale możliwość przekręcenia ekranu o 90 stopni jest tu bardzo pomocna. Producent przewidział dwa wejścia HDMI 2.1 i pojedyncze DisplayPort 1.4, a także cztery USB 3.2 Gen 1 z dwoma portami typu A i pojedynczym typu C, które robi za swoistę stację dokującą. To obsługuje bowiem PB o mocy 65 W, ale również przełącznik KVM.
Matryca
Sercem iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon jest najnowsza, czwarta generacja panelu WOLED od LG Display, która zadebiutowała w 2025 rok. Producent zastosował całkowicie przeprojektowaną strukturę Primary RGB Tandem, która zastępuje dotychczasową, trójwarstwową budowę układu emitującego światło nowym, czterowarstwowym rozwiązaniem. Dzięki temu udało się wyraźnie zwiększyć jasność panelu, poprawić efektywność energetyczną oraz jeszcze lepiej odwzorować kolory. Co równie istotne, nowa konstrukcja pozwoliła całkowicie zrezygnować z technologii MLA (Micro Lens Array), która w poprzedniej generacji odpowiadała za zwiększanie luminancji. Efekt końcowy jest bardzo udany, bo nowa matryca oferuje wyższą jasność zarówno w SDR, jak i HDR, ogranicza wpływ mechanizmu ABL oraz zapewnia bardziej nasycone barwy przy wysokiej luminancji, zachowując jednocześnie wszystkie najważniejsze zalety technologii OLED, czyli perfekcyjną czerń, praktycznie nieskończony kontrast i błyskawiczny czas reakcji. Poprawiła się też ostrość czcionek, choć najnowsza generacja QD-OLED wypada w tym aspekcie nieco lepiej. Warto jednak odnotować, że w porównaniu z matrycami QD-OLED, WOLED nie ma problemów z fioletowym lub różowawym zabarwieniem ekranu, kiedy pada na niego światło.
Menu ekranowe (OSD)
Menu ekranowe iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon bazuje na dobrze znanym interfejsie producenta. Nie jest to może najbardziej nowoczesne OSD na rynku, ale dzięki zastosowaniu 5-kierunkowego dżojstika jego obsługa jest wygodna (choć umiejscowienie kontrolera nieco utrudnia sprawę) i znacznie szybsza niż w monitorach wykorzystujących klasyczne przyciski. Nadal można jednak odnieść wrażenie, że producent ma w tej kwestii sporo do nadrobienia względem najlepszych konkurentów. Nawigacja jest momentami zbyt rozbudowana i wykonanie niektórych czynności wymaga większej liczby kliknięć, niż powinno być to konieczne.

Na szczęście poszczególne zakładki są uporządkowane w logiczny sposób, nazewnictwo opcji nie budzi większych wątpliwości, a całość została przetłumaczona na język polski (choć są pewne błędy w tłumaczeniu i niektóre kwestie zdają się być w innym języku niż polski). Producent przygotował również zestaw predefiniowanych profili obrazu (i-Style Mode), które pozwalają szybko dopasować ustawienia do rodzaju wykonywanych zadań lub uruchomionej gry.

Zakres dostępnych opcji także wypada solidnie. Oprócz standardowych ustawień, jak jasność, kontrast, temperatura barwowa czy wybór krzywej gamma, użytkownik otrzymuje możliwość aktywacji trybu sRGB czy regulację gammy. Na pochwałę zasługuje także obecność trzech profili użytkownika, umożliwiających zapis własnych konfiguracji obrazu. Dzięki temu można błyskawicznie przełączać się między ustawieniami przygotowanymi np. do gier, pracy czy oglądania filmów. Zabrakło jednak jakiejkolwiek opcji, ograniczeń jasność maksymalną, przez algorytm ABL jest dotkliwy oraz wyraźnie widoczny i ciężko coś z tym zrobić. Na szczęście są jednak opcje konserwacji OLED-a, choć w skromniejszym wydaniu niż u konkurencji.
W końcu pojawiły się też typowo gamingowe opcje, a raczej opcja. Chodzi konkretnie o ekranowy celownik, gdzie do wyboru mamy kilka wzorów w czerwonym i jaskrawozielonym kolorze. Nadal brakuje jednak takich dodatków, jak licznik liczby klatek na sekundę czy timer, które u wielu konkurentów stały się już standardem. Jeszcze większym zaskoczeniem jest pojawienie się systemowej aplikacji (iiGMasterControl), która zastępuje klasyczne OSD. Musimy przyznać, że po latach naszych utyskiwań na jej brak, nie sądziliśmy już, że się takowej doczekamy.
Kolory i kontrast
Jednym z największych atutów iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon pozostaje zastosowany panel QD-OLED, który oferuje bardzo szeroką przestrzeń barwną. Pomiary kolorymetryczne potwierdzają, że monitor osiąga wyniki zbliżone do innych konstrukcji wykorzystujących tę technologię, choć nieco rozmijają się z deklaracjami producenta w tym zakresie. Pokrycie przestrzeni sRGB wynosi aż 99,9%, przy imponującej objętości 164,8%, co oznacza bardzo szeroki gamut i możliwość wyświetlania znacznie większej liczby odcieni niż wymaga ten standard. Adobe RGB zostało pokryte w 90,3% (objętość 113,5%), natomiast DCI-P3 osiąga 99,1% pokrycia przy 116,7% objętości - przypominamy, że w tym pierwszym producent obiecywał 95% pokrycia, a w drugim 99,5%. Takie rezultaty wciąż jednak wystarczą, by monitor świetnie nadawał się nie tylko do gier i oglądania materiałów HDR, ale również do amatorskiej oraz półprofesjonalnej obróbki zdjęć czy montażu wideo.
Pokrycie gamutów: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3
Temperatura barwowa wynosi 6687 K, a więc jest tylko delikatnie zawyżona względem referencyjnych 6500 K. W praktyce oznacza to, że biel ma neutralny charakter. Fabryczna kalibracja pozostawia jednak pewien niedosyt. Średni błąd Delta E dla przestrzeni sRGB wynosi tylko 2,3, a więc mieści się poniżej granicy 3, którą zwykle uznaje się za praktycznie niewidoczną dla przeciętnego użytkownika. Problemem okazują się jednak maksymalne odchylenia, ponieważ najwyższa wartość sięga aż 9,19 i dotyczy jednego z podstawowych kolorów, czyli czystego niebieskiego. Oznacza to, że choć większość kolorów odwzorowywana jest poprawnie, pojedyncze odcienie wyraźnie odbiegają od wzorca. Również przebieg gammy nie jest idealny, gdyż jej wartości są zbyt wysokie, co skutkuje mocniejszym zaakcentowaniem cieni i utratą części detali w najciemniejszych fragmentach obrazu. Sytuacje w pewnym stopniu ratuje tryb sRGB, który ogranicza maksymalny błąd do niecałych 6 (5,97) i lepiej odwzorowuje podstawowe kolory.

Delta E dla sRGB

Delta E dla Adobe RGB

Delta E dla Adobe RGB

Gamma dla ustawień 2.2
Nie zawodzi natomiast kontrast, który jak przystało na panel OLED jest praktycznie nieskończony. Każdy piksel może zostać całkowicie wygaszony, dzięki czemu monitor wyświetla idealną czerń, pozbawioną charakterystycznego dla matryc IPS efektu szarzenia. Przekłada się to na znakomitą głębię obrazu, szczególnie podczas oglądania filmów, grania w ciemnych lokacjach czy korzystania z monitora wieczorem.
Tryb sRGB


Kalibracja i profilowanie
Na szczęście pierwszy przedstawiciel serii Titan Falcon bardzo dobrze reaguje na kalibrację. Po skorygowaniu składowych RGB oraz obniżeniu jasności do około 120 cd/m² udało się znacząco poprawić jakość odwzorowania kolorów. Średni błąd Delta E spada do zaledwie 0,35, a maksymalny obniża się do 1,19, co oznacza praktycznie referencyjną dokładność. Poprawie ulega również balans bieli, a obraz zyskuje bardziej naturalny charakter.
Najlepsze rezultaty w naszym egzemplarzu uzyskaliśmy przy następujących ustawieniach:
- Jasność: 18
- Kontrast: 50
- RGB: 47 / 49 / 48
Po kalibracji monitor bez kompleksów może być wykorzystywany nie tylko do grania, ale także do bardziej wymagających zastosowań związanych z obróbką grafiki. Przejścia tonalne nadal nie są całkowicie idealne, a na szarych planszach widziany jest banding (dość typowe dla tych paneli WOLED), ale jednak całościowo jakość obrazu stoi na bardzo wysokim poziomie i odpowiada temu, czego można oczekiwać od nowoczesnego monitora OLED.
HDR
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon posiada certyfikat VESA DisplayHDR True Black 500, ale już pierwsze pomiary pokazują, że możliwości zastosowanego panelu OLED wykraczają poza wymagania tego standardu. Warto jednak odnotować, że monitor nie obsługuje bardziej zaawansowanych standardów szerokiego zakresu tonalnego, jak Dolby Vision czy HDR10+, ograniczając się do HDR10. Nie uświadczymy tu też żadnych trybów obrazu dedykowanych HDR, choćby właśnie HDR True Black 500. Dodatkowo monitor nie wykrywa automatycznie sygnału HDR, przez co za każdym razem musimy samodzielnie włączyć taką opcję w OSD.
Przeprowadzone przez nas pomiary wykazały, że maksymalna luminancja osiąga 1417 nitów dla niewielkiego, około 1-procentowego okna testowego. To znakomity rezultat, który pozwala uzyskać bardzo efektowne refleksy świetlne, błyski, wybuchy czy promienie słońca w grach i filmach HDR. W przypadku wyświetlania jasnego obrazu na całej powierzchni ekranu jasność spada do 317 nitów, co jest typowym zachowaniem monitorów OLED i wynika z działania mechanizmu Automatic Brightness Limiter (ABL). Zresztą w porównaniu z poprzednimi generacjami OLED-ów to i tak bardzo dobry wynik.
|
Okno |
1% |
5% |
10% |
25% |
50% |
100% |
|
Jasność HDR (w nitach) |
1417 |
1017 |
901 |
500 |
429 |
317 |
Przypominamy, że system ABL ogranicza jasność dużych, jednolitych powierzchni, aby utrzymać temperaturę oraz pobór energii panelu na bezpiecznym poziomie. W praktyce jego działanie można zauważyć przede wszystkim podczas pracy z dużymi białymi oknami lub przy ich dynamicznym powiększaniu i zmniejszaniu, kiedy jasność całego obrazu delikatnie się zmienia. W grach oraz podczas oglądania filmów mechanizm jest znacznie mniej odczuwalny, ponieważ jasne elementy zazwyczaj zajmują niewielką część ekranu, dzięki czemu monitor może wykorzystać swój wysoki potencjał luminancji.
Końcowy efekt jest bardzo przekonujący. Połączenie 1417 nitów jasności szczytowej, idealnej czerni, praktycznie nieskończonego kontrastu oraz szerokiej przestrzeni barw sprawia, że HDR w iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon należy do mocnych stron tego monitora. iiyama musi jednak jeszcze popracować na software'ową/firmware'ową stroną obsługi tej technologii.
Kąty widzenia
Technologia OLED od lat wyznacza standardy w kwestii kątów widzenia i nie inaczej jest w przypadku iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon. Panel zachowuje wysoką jakość obrazu nawet przy bardzo dużym odchyleniu od osi ekranu, oferując lepsze rezultaty niż większość monitorów IPS. Ma to szczególne znaczenie w przypadku większych wyświetlaczy, gdzie użytkownik nie zawsze siedzi idealnie na wprost matrycy. W praktyce monitor zapewnia spójne odwzorowanie kolorów, głęboką czerń i stabilną jasność nawet podczas patrzenia z boku, dzięki temu z monitora można wygodnie korzystać praktycznie z każdej pozycji, również podczas wspólnego oglądania treści z kilkoma osobami.
Luminacja
Kolejnym elementem naszej procedury testowej jest pomiar jasności w trybie SDR. W przypadku monitorów OLED nie badamy klasycznego podświetlenia, ponieważ każdy piksel świeci niezależnie od pozostałych. Przekłada się to nie tylko na perfekcyjną czerń i praktycznie nieskończony kontrast, ale również na bardzo wysoką jednorodność obrazu, pozbawionego typowych dla monitorów LCD problemów z nierównomiernym podświetleniem czy efektem cloudingu.
| Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD APL 5% (APL 100%) | ||
|---|---|---|
| 100% | 524 cd/m2 (320 cd/m2) | |
| 90% | 450 cd/m2 (296 cd/m2) | |
| 80% | 413 cd/m2 (266 cd/m2) | |
| 70% | 372 cd/m2 (236 cd/m2) | |
| 60% | 327 cd/m2 (216 cd/m2) | |
| 50% | 285 cd/m2 (196 cd/m2) | |
| 40% | 242 cd/m2 (177 cd/m2) | |
| 30% | 196 cd/m2 (156 cd/m2) | |
| 20% | 146 cd/m2 (132 cd/m2) | |
| 10% | 102 cd/m2 (88 cd/m2) | |
| 0% | 53 cd/m2 (36 cd/m2) | |
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon wypada pod tym względem bardzo dobrze. Maksymalna jasność w trybie SDR osiąga 500 nitów, co jest wysoką wartością jak na monitor OLED i pozwala komfortowo korzystać z urządzenia nawet w dobrze oświetlonych pomieszczeniach. Przy wyświetlaniu całkowicie białego ekranu luminancja wynosi 320 nitów, co również należy uznać za bardzo dobry rezultat. Jednocześnie monitor oferuje minimalną jasność na poziomie zaledwie 53 nitów, dzięki czemu wieczorne korzystanie z komputera nie męczy wzroku i nie wymaga stosowania dodatkowych filtrów ograniczających emisję światła.
Warto przy tym pamiętać, że w przypadku paneli OLED same wartości jasności nie oddają pełnego obrazu możliwości wyświetlacza. Dzięki praktycznie nieskończonemu kontrastowi subiektywne odczucie jasności jest wyższe niż w monitorach LCD o podobnej luminancji, ponieważ czerń pozostaje idealnie czarna, a jasne elementy znacznie mocniej odcinają się od tła.
Na pochwałę zasługuje również równomierność obrazu. W testowanym egzemplarzu odchylenia jasności nie przekraczały 4,7%, co jest znakomitym wynikiem i potwierdza jedną z największych zalet technologii OLED. Niezależnie od miejsca na ekranie obraz zachowuje praktycznie identyczną luminancję, dzięki czemu możemy cieszyć się jednorodnym obrazem, w czym z modelami LCD często jest duży problem (szczególnie przy krawędziach).
Gaming (280 Hz, Adaptive Sync, input lag, wsparcie dla konsol)
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o graczach i już po kilku minutach spędzonych z monitorem trudno mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości. Zastosowany panel WOLED zapewnia błyskawiczny czas reakcji, który producent określa na 0,03 ms (GtG). Oczywiście jest to wartość laboratoryjna, jednak rzeczywiste osiągi również robią bardzo dobre wrażenie. W naszych pomiarach najlepszy czas reakcji wyniósł około 0,2 ms, co jest wynikiem praktycznie nieosiągalnym dla monitorów LCD. W połączeniu z odświeżaniem 280 Hz przekłada się to na wyjątkowo ostry obraz w ruchu, pozbawiony klasycznego smużenia czy wyraźnego efektu ghostingu. Szczególnie dobrze monitor sprawdza się w dynamicznych grach FPS, wyścigach oraz tytułach e-sportowych, gdzie szybkość reakcji panelu ma realny wpływ na komfort rozgrywki. iiyama nie pokusiła się jednak o implementację techniki BFI (Black Frame Insertion), czyli swoistego odpowiednika strobingu dla OLED-ów.
_55a2ee6f7a.png)
Adaptive Sync
Na plus należy zaliczyć również implementację technologii Adaptive-Sync, dzięki której monitor współpracuje zarówno z kartami AMD (FreeSync Premium Pro), jak i NVIDIA (G-Sync Compatible). Synchronizacja odświeżania z liczbą generowanych klatek skutecznie eliminuje zjawiska rozrywania obrazu (screen tearing) oraz ogranicza efekt przycinania animacji (stuttering), zapewniając bardzo płynną rozgrywkę w szerokim zakresie częstotliwości odświeżania.
Podobnie jak w przypadku praktycznie wszystkich monitorów OLED dostępnych na rynku, aktywacja zmiennego odświeżania wiąże się jednak z charakterystycznym migotaniem obrazu (VRR Flicker). Efekt ten występuje przede wszystkim w bardzo ciemnych scenach, gdy liczba wyświetlanych klatek dynamicznie się zmienia. W praktyce podczas większości gier pozostaje ono mało zauważalne, ale warto mieć świadomość jego istnienia, ponieważ wynika on z obecnych ograniczeń technologii OLED, a nie z wad konkretnego modelu. Trzeba też odnotować, że konkurencja już zaczyna stosować tryby, które ograniczają to zjawisko (choć mają one swoje problemy).
Input lag
Pod względem opóźnień Titan Falcon prezentuje poziom, którego oczekujemy od monitora dla wymagających graczy. Zmierzony przez nas input lag wyniósł poniżej 2 ms, co oznacza, że opóźnienie pozostaje całkowicie niewyczuwalne nawet podczas rozgrywek sieciowych. Reakcje na ruchy myszą i klawiaturą są natychmiastowe, dzięki czemu monitor doskonale sprawdza się również w rywalizacji na wysokim poziomie.

Wsparcie dla konsol
Monitor dobrze współpracuje także z konsolami obecnej generacji. Obecność złączy HDMI 2.1 pozwala na obsługę sygnału 4K przy 120 Hz, który następnie jest skalowany do natywnej rozdzielczości QHD matrycy. Dzięki temu zarówno użytkownicy PlayStation 5, jak i Xbox Series X, mogą korzystać z wysokiej płynności obrazu oraz technologii VRR, eliminującej efekt rozrywania obrazu. Nie zabrakło również wsparcia dla HDR, który dzięki panelowi OLED prezentuje znacznie lepiej niż w większości monitorów LCD. W efekcie Titan Falcon okazuje się bardzo uniwersalnym monitorem, który równie dobrze sprawdzi się zarówno przy komputerze, jak i w roli wyświetlacza dla nowoczesnych konsol.
Pobór mocy
Monitor najwięcej energii pobiera wtedy, gdy wyświetla białe tło, a jego jasność ustawiona jest na maksimum. Pomiar wykonany watomierzem Whitenergy EKO w takich warunkach pozwala na wskazanie zapotrzebowania szczytowego, które nie zostanie przekroczone podczas codziennego użytkowania. Nie mniej ważne jest zużycie energii w stanie czuwania, kiedy panel jest wygaszony i teoretycznie nie wykonuje żadnej pracy, ale jednocześnie nie został odcięty od gniazdka sieciowego. iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon pobiera 1,1 W w trybie czuwania, a jego maksymalny pobór wynosi 53,6 W. To nieco wyższe wartości niż przeważnie notujemy w tego typu OLED-ach, ale też zastosowana matryca jest jaśniejsza, co tłumaczy te różnice.
Opinia i ocena
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon to debiut marki iiyama w segmencie OLED, który trudno uznać za ostrożny, bo japoński producent postanowił rozpocząć swoją działalność w tym segmencie od mocnego uderzenia. Producent postawił na nowoczesną matrycę WOLED czwartej generacji (META 3.0), łącząc ją z bardzo agresywną wyceną na poziomie 1999 zł.
Producent postawił na nowoczesną matrycę WOLED czwartej generacji (META 3.0), łącząc ją z bardzo agresywną wyceną na poziomie 1999 zł.
Sam monitor to 27-calowa konstrukcja QHD z odświeżaniem 280 Hz, która w praktyce trafia w bardzo rozsądny balans między ekstremalną płynnością a wymaganiami sprzętowymi. Wsparcie dla HDR True Black 400, szeroki gamut kolorów oraz wysoka jasność szczytowa sprawiają natomiast, że Titan Falcon nie ogranicza się wyłącznie do gier e-sportowych, ale dobrze radzi sobie także z multimediami i treściami HDR.

Największą siłą monitora jest oczywiście jakość obrazu. Perfekcyjna czerń, nieskończony kontrast, bardzo szeroka paleta barw i świetna reakcja pikseli tworzą obraz, który wyraźnie odróżnia się od klasycznych paneli LCD. HDR, mimo pewnych ograniczeń po stronie oprogramowania i braku bardziej zaawansowanych trybów, potrafi zrobić bardzo dobre wrażenie, dzięki wysokiej jasności szczytowej i naturalnej „punktowości” efektów świetlnych. Jednocześnie w SDR monitor oferuje bardzo dobrą luminancję, równomierność oraz komfort pracy także w jaśniejszych pomieszczeniach.
Nie jest to jednak konstrukcja pozbawiona kompromisów. Fabryczna kalibracja, choć akceptowalna, wymaga korekty, a pojedyncze błędy kolorystyczne i przebieg gammy pokazują, że producent mógł dopracować ten aspekt. HDR cierpi na brak automatycznego wykrywania sygnału, brak trybu Jednorodnej jasności i skromniejsze wsparcie software’owe, co w tej klasie sprzętu zaczyna być zauważalne. Do tego dochodzi VRR flicker, typowy dla OLED-ów, oraz brak BFI, który mógłby jeszcze bardziej poprawić ostrość ruchu.
Mimo tych niedoskonałości Titan Falcon nadrabia w miejscach najważniejszych dla graczy. Rewelacyjny czas reakcji, bardzo niski input lag, Adaptive Sync z pełnym wsparciem obu obozów GPU oraz HDMI 2.1. Do tego dochodzi bardzo dobra ergonomia, solidne wykonanie, funkcjonalne złącza z USB-C, KVM i Power Delivery. Nie jest to może produkt klasy premium, ale bardzo skutecznie wykorzystuje przewagi OLED-a tam, gdzie mają one największe znaczenie. W efekcie iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon okazuje się bardzo mocnym kandydatem dla osób szukających nowego monitora do gier.
Ocena iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon


iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon - opinia
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon - zalety:
- świetna jakość obrazu OLED (czerń, kontrast, kolory)
- bardzo wysoka płynność (280 Hz + ekstremalnie niski czas reakcji)
- HDMI 2.1, VRR (G-Sync Compatible / FreeSync Premium Pro)
- bardzo dobre HDR jak na tę klasę cenową
- szeroki gamut i wysoka jasność SDR (jak na OLED-a)
- bogate wyposażenie (USB-C, KVM, PD 65 W)
- atrakcyjna cena jak na OLED
iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon - wady:
- przeciętna fabryczna kalibracja i błędy w niektórych kolorach
- niedoskonałości HDR po stronie oprogramowania (brak auto-detekcji, ubogie tryby)
- VRR flicker typowy dla OLED
- brak BFI
- OSD mało nowoczesne
- brak trybu jednolitej jasności
Cena (na dzień publikacji): 1999 zł (kup w x-kom)
Gwarancja: 36 miesięcy (obejmuje wypalenie obrazu)
Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!










Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test iiyama G-Master GOB2701QSC-B1 Titan Falcon. Tak, iiyama robi OLED-y