Test iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1. Rozmiar ma znaczenie


Test iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1. Rozmiar ma znaczenie

Ultrapanoramiczne monitory o proporcjach 21:9 już dawno przestały być ciekawostką i na dobre zadomowiły się na biurkach użytkowników, którzy potrzebują większej przestrzeni roboczej. Wciąż są jednak pewnym kompromisem między praktycznością a możliwościami zestawów składających się z dwóch wyświetlaczy. Tu na białym koniu wjeżdżają modele w formacie 32:9, które w praktyce są odpowiednikiem dwóch monitorów 16:9 ustawionych obok siebie, ale bez irytującej ramki przebiegającej przez środek obrazu i dodatkowego okablowania, a do tego zajmują mniej miejsca na biurku. Bohaterem tej recenzji jest właśnie taki sprzęt, a konkretnie iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1, który ma być "zamiennikiem" dwóch ekranów QHD. 

Ocena i opinia

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

8.0/ 10
MatrycaVA
Rozdzielczość5120 x 1440 pikseli
Czas reakcji (GtG)2 ms
Jasność HDR/SDR400 nitów (SDR)
Zalety
  • ogromna przestrzeń robocza 49" w formacie 32:9
  • wysoka rozdzielczość 5120 × 1440 (DQHD)
  • odświeżanie 120 Hz w monitorze biurowym
  • bardzo dobry kontrast charakterystyczny dla matrycy VA
  • + 100% pokrycia przestrzeni sRGB
  • jasność do 400 cd/m²
  • mocno zakrzywiony ekran 1000R
  • ergonomiczna podstawka z regulacją wysokości
  • funkcje PiP i PbP
  • bogaty zestaw złączy, w tym dwa DisplayPort i dwa HDMI
  • wbudowany hub USB
  • dobrej jakości głośniki 2 × 5 W
  • Adaptive Sync
  • matowa powłoka ograniczająca refleksy
  • atrakcyjna cena jak na monitor tej wielkości i rozdzielczości
Wady
  • HDMI ograniczone do 60 Hz
  • brak USB-C z Power Delivery
  • brak funkcji KVM
  • brak portu LAN

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 ma być "zamiennikiem" dwóch ekranów QHD. 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 wyposażono w 49-calowy, zakrzywiony panel VA o rozdzielczości 5120 × 1440 pikseli i proporcjach 32:9. Maksymalna częstotliwość odświeżania wynosi 120 Hz, więc choć mamy tu do czynienia z monitorem z rodziny ProLite, producent nie zapomniał również o płynności obrazu, co nas niezmiernie cieszy, bo zwykłe 60 Hz powinno odejść już do lamusa, nawet w biurowych modelach. Zakrzywienie 1000R wydaje się z kolei bardzo dobrze dobrane do tak szerokiej konstrukcji i powinno ograniczać problem zbyt dużej odległości skrajnych fragmentów ekranu od użytkownika. Panel VA oznacza również wysoki kontrast statyczny na poziomie 3000:1, ale jednocześnie należy liczyć się z typowymi dla tej technologii słabszymi kątami widzenia i potencjalnym smużeniem. Jak zawsze zweryfikujemy to podczas testów.

Specyfikacja iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1
Przekątna matrycy i zakrzywienie 49'' 1000R
Rozdzielczość natywna 5120 × 1440 pikseli
Częstotliwość odświeżania 120 Hz; 48 - 120 Hz FreeSync z LFC
Gęstość pikseli 108,54 ppi
Typ panelu VA
Powłoka matrycy Antiglare, Hard coating (3H)
Maksymalna jasność 400 cd/m
Kontrast statyczny 3000:1
Kąty widzenia 178/178 st.
Czas reakcji (GtG) 2 ms
Pivot nie
VESA tak, 100x100
Złącza 2x DisplayPort 1.2, 2x HDMI 2.0, 2x USB-C, 2x USB 3.0, wejście słuchawkowe
Waga 11,9 kg

Choć nie jest to przedstawiciel gamingowej serii G-Master, iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 obsługuje Adaptive Sync i overdrive, a częstotliwość 120 Hz sprawia, że urządzenie może być wykorzystywane również do grania. Nie zabrakło ponadto HDR10, funkcji PiP i PbP oraz wbudowanych głośników stereo o mocy 2 × 5 W. Monitor oferuje także koncentrator USB oraz szeroki zestaw wejść obrazu. Cena? Jak przystało na iiyamę całkiem atrakcyjna jak na tej klasy monitor, bo wynosząca ok. 3000 zł.

Budowa zewnętrzna i wykonanie

ProLite XCB4994DQSU-B1 to zdecydowanie spory kawał sprzętu. 49-calowa matryca w proporcjach 32:9 sprawia, że urządzenie zajmuje sporą część biurka, a jego szerokość przekracza 1,15 m. Wymiary monitora wraz z podstawą wynoszą 1150,5 × 541 × 356 mm, natomiast masa całego zestawu to niespełna 12 kg. Nie powinno więc dziwić, że już samo rozpakowanie i ustawienie tego kolosa wymagać będzie od użytkownika nieco wysiłku. Montaż jest jednak bardzo szybki i łatwy - ramię mocujemy do obudowy na zatrzaski, a stopę na szybkośrubkę - do czego iiyama już nas przyzwyczaiła.  

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Pod względem stylistycznym ProLite XCB4994DQSU-B1 raczej nie zaskakuje. Otrzymujemy typową dla biznesowej linii japońskiego producenta stonowaną konstrukcję utrzymaną w czarnej kolorystyce. Front prezentuje się minimalistycznie, a dzięki cienkim ramkom ekran sprawia wrażenie jeszcze większego. Jakość wykonania także nie budzi większych zastrzeżeń, ponieważ tworzywa sztuczne są przyzwoitej jakości, a lekko chropowata powierzchnia obudowy nie powinna być szczególnie podatna na odciski palców. Również zastosowana powłoka ekranu dobrze pasuje do przeznaczenia urządzenia, gdyż matowa powierzchnia ogranicza odbicia światła, co przy tak dużej powierzchni wyświetlania jest szczególnie istotne.

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Fizyczny panel sterujący umieszczono pod ekranem. Do nawigowania po menu służy 5-kierunkowy dżojstik, który jest rozwiązaniem zdecydowanie wygodniejszym niż klasyczny zestaw kilku przycisków. Jeśli zaś jestesmy już w temacie ergonomii, to podstawa oferuje regulację wysokości w zakresie 130 mm oraz zmianę kąta nachylenia ekranu od 21° w górę i do 5° w dół. Stabilność podstawy mogłaby być za to nieco lepsza, bo nawet lekkie dotknięcie ekranu potrafi wprawić go w chybotanie. Monitor można jednak zamontować na dowolnym uchwycie VESA 100 × 100 mm, więc zawsze możemy pokusić się o jakąś alternatywę. 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Złącza

Złącza tradycyjnie znajdują się z tyłu, w tym przypadku za plastikową osłonką i umieszczono je równolegle do matrycy. Otrzymywany zestaw prezentuje się całkiem przyzwoicie i powinien zaspokoić potrzeby większości użytkowników, bo do dyspozycji otrzymujemy dwa HDMI 2.0 oraz dwa DisplayPort 1.2. Nie zabrakło również koncentratora USB 3.2 Gen 1, na który składają się dwa porty USB typu A i dwa USB typu C, a całość uzupełnia wyjście słuchawkowe. Na uwagę zasługuje przede wszystkim obecność dwóch portów USB typu C, ale szkoda, że zabrakło obsługi Power Delivery i DisplayPort. A skoro już przy brakach jesteśmy, niestety nie uświadczymy również przełącznika KVM czy portu LAN, mimo iż wiele modeli ProLite takowe posiada.  

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Trzeba też pamiętać, że pełne wykorzystanie możliwości panelu wymaga odpowiedniego interfejsu. Przy rozdzielczości 5120 × 1440 i odświeżaniu 120 Hz DisplayPort jest tutaj naturalnym wyborem, bo posiłkując się HDMI przy maksymalnej rozdzielczości ograniczeni jesteśmy do odświeżania na poziomie 60 Hz. 

Zasilacz wbudowano, co dla jednych będzie plusem z uwagi na oszczędność przestrzeni na biurku, a dla drugich minusem utrudniającym serwisowanie. Pochwalić trzeba też wbudowane głośniki (2x 5 W), a właściwie jakość ich brzmienia. Na palcach jednej ręki możemy policzyć monitory, które mieliśmy okazję testować i grały równie dobrze. Generowane dźwięki może nie zachwycają audiofilskim poziomem, ale w codziennym użytkowaniu sprawdzają się naprawdę dobrze, pozwalając odpocząć od słuchawek (choć podczas grania czy słuchania muzyki i tak będą one niezbędne, ewentualnie jakieś zewnętrzne głośniki dobrej klasy).

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

OSD

iiyama raczej nie słynie z najbardziej efektownie zaprojektowanych menu ekranowych i ProLite XCB4994DQSU-B1 nie zmienia tego stanu rzeczy. OSD jest funkcjonalne, ale pod względem wyglądu i organizacji poszczególnych opcji nie zachwyca. Do dyspozycji otrzymujemy typowe ustawienia obrazu, w tym jasność, kontrast, temperaturę barwową, gammę czy tryby obrazu. Znajdziemy tu także opcje związane z Adaptive Sync, Overdrive, redukcją niebieskiego światła oraz ustawieniami PiP/PbP.

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

I właśnie funkcje PiP i PbP są w przypadku tego monitora szczególnie interesujące. Przy ekranie o proporcjach 32:9 możemy przecież wykorzystać go nie tylko jako jeden ogromny pulpit, ale również jako dwa niezależne obszary robocze. Pozwala to podłączyć jednocześnie dwa komputery i wyświetlać ich obraz na jednej matrycy. Tradycyjnie zabrakło jednak windowsowej aplikacji do sterowania OSD, a szkoda, bo takowa pojawiła się już przecież wraz z pierwszym OLED-em od iiyamy. 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Kolory i kontrast

Pomiary zaczynamy od analizy gamutu barwowego. Producent deklaruje 100% pokrycia przestrzeni sRGB oraz 80% NTSC, co sugeruje, że mamy do czynienia z panelem nastawionym przede wszystkim na standardową przestrzeń barwową, a nie profesjonalną pracę z szerokim gamutem. W przypadku monitora tej klasy jest to podejście całkowicie zrozumiałe, ponieważ XCB4994DQSU-B1 nie jest konstrukcją przeznaczoną dla profesjonalnych grafików, lecz przede wszystkim wielkim monitorem do pracy, multimediów i szeroko rozumianej produktywności. Nasz kolorymetr wskazał na 99,8% pokrycia przestrzeni sRGB, przy całkowitej objętości równej 136,3 sRGB. Wartości te dla gamutu Adobe RGB wynoszą odpowiednio 84% i 93,9%, a dla DCI-P3 92,5% i 96,6%. Są to naprawdę bardzo przyzwoite wyniki, nieodbiegające od wysokiej klasy modeli dla graczy. 

Pokrycie sRGB, Adobe RGB i DCI-P3

Ustawienia domyślne:

  • Punkt bieli: 6853K
  • Jasność bieli: 170,4 cd/m²
  • Jasność czerni: 0,0512 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: 2280,8:1
  • Średni błąd Delta E: 1,93 (sRGB)

Producent ustawia domyślnie jasność na poziomie 41%, przez co otrzymujemy praktycznie dokładnie 170 nitów dla bieli i 0,0747 cd/m² dla czerni. Przekłada się to kontrast statyczny wynoszący tylko 2280,8:1, co jest raczej słabą wartością jak na panel VA. Tym bardziej że producent deklaruje 3000:1, a widzieliśmy matryce tego typu z kontrastem sięgającym nawet ponad 5000:1. Temperatura barwowa jest zaś nieco zawyżona 6853K, w efekcie czego czysta biel delikatnie ucieka w kierunku błękitnego i wymaga lekkiego ocieplenia.

Delta E dla sRGB, Adobe RGB i DCI-P3

 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Średni błąd Delta E dla gamutu sRGB ma wartość 3,16, co oznacza wynik niezły dla konsumenckiego monitora, gdzie odchylenia poniżej 3,0 za trudne do rozróżnienia gołym okiem. Co więcej maksymalny błąd wynosi tylko 5,34, więc rozstrzał nie jest tu duży. Co więcej, jeśli włączymy w OSD tryb sRGB, to średni błąd dla tej przestrzeni spada do zaledwie 2,26, co jest już naprawdę dobrym wynikiem. Jeśli zaś chodzi o przebieg gammy lokalnej, do wyboru mamy kilka opcji, ale domyślna (2.2) wypada najlepiej, choć nie idealnie. Zawyżone wartości powodują bowiem przyciemnienie średnich tonów, przez co ciemniejsze elementy obrazu mogą więc wyglądać na głębsze i bardziej kontrastowe, ale jednocześnie część szczegółów w cieniach może zostać utracona.

Kalibracja i profilowanie

Jak zwykle w przypadku monitorów, które nie są fabrycznie kalibrowane pod kątem profesjonalnych zastosowań, kalibracja może przynieść zauważalną poprawę. Najważniejsze będzie tutaj przede wszystkim właściwe ustawienie jasności oraz temperatury barwowej. Po kalibracji średni i maksymalny błąd Delta E wynoszą odpowiednio 0,53 i 1,46, a mocnej poprawie uległ także przebieg gammy lokalnej. Nie należy jednak oczekiwać, że nawet profesjonalna kalibracja zmieni ProLite XCB4994DQSU-B1 w monitor graficzny, bo zastosowana tu matryca ma swoje ograniczenia, choćby w zakresie szerokości gamutu czy 8-bitowej głębi kolorów. 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1
iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

HDR

Monitor obsługuje HDR10, ale podobnie jak w przypadku zdecydowanej większości konstrukcji bez zaawansowanego wielostrefowego systemu lokalnego wygaszania nie należy oczekiwać tutaj spektakularnych efektów HDR. Jasność deklarowana na poziomie 400 cd/m² pozwala wykorzystać podstawowe możliwości tego standardu, ale nie jest to poziom, który pozwalałby mówić o prawdziwie wysokiej jakości obrazu HDR. W praktyce funkcję tę radzimy więc traktować z przymrużeniem oka, a nie jako jeden z kluczowych argumentów przemawiających za zakupem monitora.

Kąty widzenia

Powszechnie wiadomo, że matryce VA wraz z odchyleniem od osi tracą część kontrastu. ProLite XCB4994DQSU-B1 nie jest pod tym względem wyjątkiem. Już gdzieś od 30-40 st. odchylenia, w dowolnej płaszczyźnie, utrata głębi, zwłaszcza w przypadku ciemniejszych odcieni, staje się widoczna. Nie idą z tym w parze żadne przebarwienia, ale to i tak dość nieprzyjemny efekt. Na szczęście w tym przypadku z pomocą przychodzi zakrzywienie 1000R. Przy 49-calowym ekranie jest ono zdecydowanie bardziej praktyczne niż w przypadku mniejszych monitorów, bo siedząc centralnie przed ekranem, użytkownik znajduje się w znacznie bardziej optymalnej pozycji względem całej powierzchni panelu.

Podświetlenie

Za podświetlenie odpowiada klasyczny system W-LED, a producent deklaruje zastosowanie technologii Flicker Free. Nie zabrakło również funkcji redukcji niebieskiego światła, co ma znaczenie szczególnie w przypadku sprzętu przeznaczonego do wielogodzinnej pracy.

Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD (tryb domyslny użytkownika)
100% 390 cd/m2
90% 355 cd/m2
80% 319 cd/m2
70% 282 cd/m2
60% 244 cd/m2
50% 206 cd/m2
40% 167 cd/m2
30% 127 cd/m2
20% 87 cd/m2
10% 46 cd/m2
0% 28 cd/m2

Minimalna zmierzona przez nas jasność wynosiła 28 cd/m², co powinno zadowolić osoby pracujące w kompletnie zaciemnionym pomieszczeniu, które nie lubią przemęczać oczu. Maksymalna jasność jest bliska deklaracji producenta (400 nitów), gdyż wynosi 390 nitów. Pomiary wykazały także, że jednorodność podświetlenia wypada tu lepiej niż w przypadku większości konkurentów, gdyż odchylenia względem centralnego obszaru zamykały się poniżej 12%, co jak na tak duży ekran jest naprawdę dobrym wynikiem (choć oczywiście daleko tu do OLED-ów w tym aspekcie). Testowany egzemplarz okazał się wolny od typowo srebrzysto-fioletowych przebarwień, ale jednorodność czerni wypadła tylko przyzwoicie z tytułu wyraźnych wycieków wzdłuż ramek dolnej i górnej. 

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Gaming (120 Hz, czas reakcji, Adaptive Sync, input lag)

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 nie jest monitorem gamingowym, ale częstotliwość odświeżania 120 Hz i obsługa Adaptive Sync sprawiają, że trudno całkowicie pominąć jego możliwości w grach. Warto też dodać, że wzrost płynności względem standardowych 60 Hz jest wyraźnie odczuwalny nie tylko podczas grania, ale również podczas przewijania stron czy poruszania się po interfejsie systemu.

Producent deklaruje czas reakcji na poziomie 2 ms GTG i rzeczywiście monitor jest w stanie uzyskać taki wynik (a nawet lepszy), ale dopiero po aktywacji funkcji overdrive. Niestety w tym przypadku już nawet pierwszy z 5 dostępnych poziomów wprowadza dość wyraźny overshoot, więc lepiej go wyłączyć. Tym bardziej że nawet bez niego czas reakcji nie wypada tu najgorzej jak na matrycę VA. Smużenie oczywiście jest widoczne na kontrastowych obiektach, ale to typowe do tego typu paneli.

Adaptive Sync

Monitor obsługuje technologię Adaptive Sync. Producent deklaruje zakres pracy od 48 do 120 Hz przy korzystaniu z DisplayPort, co jest całkowicie wystarczające do typowych zastosowań. Sama obecność synchronizacji adaptacyjnej jest o tyle istotna, że przy rozdzielczości 5120 × 1440 osiągnięcie stabilnych 120 kl./s w nowych grach będzie dla większości kart graficznych sporym wyzwaniem. Adaptive Sync działa tu bez zarzutu (nie migocze i nie wprowadza innych artefaktów), a więc pozwala skutecznie ograniczyć problem rozrywania obrazu i stutteringu, szczególnie wtedy, gdy liczba generowanych klatek nie jest idealnie dopasowana do częstotliwości odświeżania. Trzeba jednak pamiętać, że tak wysoka rozdzielczość oznacza zapotrzebowanie na wydajny układ graficzny. W praktyce 5120 × 1440 to niemal dwukrotnie więcej pikseli niż klasyczne 2560 × 1440.

Input lag

Opóźnienie wejściowe jest jednym z parametrów, który w przypadku monitora przeznaczonego przede wszystkim do pracy ma mniejsze znaczenie niż w konstrukcjach gamingowych. Mimo wszystko warto sprawdzić ten aspekt, ponieważ XCB4994DQSU-B1 oferuje odświeżanie 120 Hz i może być wykorzystywany również do grania. Tutaj mamy dobrą i złą wiadomość. Ta pierwsza to fakt, że domyślnie input lag jest niski, gdyż wynosi poniżej 5 ms, ale jeśli włączymy synchronizację adaptacyjną to wzrasta on do przeszło 10 ms. 

Pobór energii

49-calowa matryca o rozdzielczości 5120 × 1440 pikseli siłą rzeczy nie jest konstrukcją energooszczędną w takim stopniu jak mniejsze monitory. Z drugiej strony jeden ekran może zastąpić dwa osobne wyświetlacze, dlatego porównując pobór energii, warto brać pod uwagę właśnie taki scenariusz.

Ocena i opinia

Nie ma co ukrywać, iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 to monitor skierowany do dość specyficznej grupy odbiorców. 49-calowy ekran w formacie 32:9 trudno uznać za rozwiązanie dla każdego, ale osoby potrzebujące ogromnej przestrzeni roboczej mogą docenić go znacznie bardziej niż klasyczny zestaw dwóch monitorów. Największym atutem tego modelu jest oczywiście jego powierzchnia robocza. Rozdzielczość 5120 × 1440 pikseli daje przestrzeń odpowiadającą dwóm monitorom QHD, ale bez dzielącej obraz ramki. W praktyce jest to rozwiązanie wręcz stworzone do pracy z wieloma oknami, arkuszami kalkulacyjnymi, kodem, dokumentami czy materiałami wideo.

Na pochwałę zasługuje zakrzywienie 1000R, które przy tak ogromnym ekranie nie jest wyłącznie zabiegiem stylistycznym.

Na pochwałę zasługuje także zakrzywienie 1000R, które przy tak ogromnym ekranie nie jest wyłącznie zabiegiem stylistycznym. Pomaga ono objąć wzrokiem całą powierzchnię panelu i sprawia, że korzystanie z 49-calowego monitora jest bardziej naturalne. Do tego dochodzi matryca VA oferująca wysoki kontrast, 120 Hz, Adaptive Sync, funkcje PiP/PbP, koncentrator USB oraz dwa porty USB typu C, a także naprawdę nieźle grające głośniki.

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

Nie wszystko jest jednak idealne. Monitor nie oferuje zaawansowanego HDR, HDMI 2.1 byłoby mile widzianym dodatkiem, a sama konstrukcja wymaga naprawdę dużego biurka. Do tego dochodzą typowe dla matryc VA ograniczenia związane z kątami widzenia i smużeniem. Trudno również traktować ten model jako pierwszoplanową propozycję dla profesjonalnych grafików, którzy potrzebują szerokiego gamutu i bezkompromisowej dokładności odwzorowania barw. Jeżeli jednak spojrzymy na XCB4994DQSU-B1 przez pryzmat jego podstawowego zastosowania, sytuacja wygląda znacznie lepiej. To przede wszystkim bardzo duży, wygodny monitor do pracy biurowej. Co więcej, dzięki 120 Hz i Adaptive Sync nie trzeba rezygnować z okazjonalnego grania. 

Z kolei cena na poziomie ok. 3000 zł sprawia, że jest to jeden z najtańszych tego typu modeli na rynku (49 cali, 32:9, VA), choć za podobne pieniądze można dostać podobny sprzęt o nawet bardziej gamingowym zacięciu. Ostatecznie iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 otrzymuje od nas 8 na 10, to kolejna solidna propozycja w katalogu Japończyków, ale do ideału nieco zabrakło. 

Ocena iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1

iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 - opinia

 iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 - plusy:

  • ogromna przestrzeń robocza 49" w formacie 32:9
  • wysoka rozdzielczość 5120 × 1440 (DQHD)
  • odświeżanie 120 Hz w monitorze biurowym
  • bardzo dobry kontrast charakterystyczny dla matrycy VA
    + 100% pokrycia przestrzeni sRGB
  • jasność do 400 cd/m²
  • mocno zakrzywiony ekran 1000R
  • ergonomiczna podstawka z regulacją wysokości
  • funkcje PiP i PbP
  • bogaty zestaw złączy, w tym dwa DisplayPort i dwa HDMI
  • wbudowany hub USB
  • dobrej jakości głośniki 2 × 5 W
  • Adaptive Sync
  • matowa powłoka ograniczająca refleksy
  • atrakcyjna cena jak na monitor tej wielkości i rozdzielczości

 iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1 - minusy:

  • HDMI ograniczone do 60 Hz
  • brak USB-C z Power Delivery
  • brak funkcji KVM
  • brak portu LAN

Cena (na dzień publikacji): od ok. 3000 zł

Gwarancja: 36 miesięcy

 

 

Sprzęt do testów dostarczył:

iiyama

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test iiyama ProLite XCB4994DQSU-B1. Rozmiar ma znaczenie
 0