Od jakiegoś czasu mam przyjemność testować różnego rodzaju fotele do biurka i dzielić się z wami opiniami na ich temat. Do tej pory były to głównie modele kierowane do graczy, ale tym razem sprawdzam fotel ergonomiczny, którego nie powstydziłoby się żadne biuro. W tytule żartobliwie nazywam nawet ten model „fotelem prezesa”, bo właśnie takie skojarzenie wywołuje u mnie Mark Adler Expert 8.7. Muszę też zaznaczyć, że na co dzień również siedzę na fotelu ergonomicznym tego producenta, choć ze względu na stosunek możliwości do ceny prywatnie wybrałem model Expert 5.3. Jest on jakieś dwa razy tańszy niż sprawdzany przeze mnie tym razem Expert 8.7, będziemy mieć zatem ciekawe porównanie i odpowiedź na klasyczne pytanie „czy warto dopłacać?”.
I już na wstępie dodam, że nasz tytułowy model nie jest propozycją budżetową, więc skłaniałbym się ku niemu wtedy, gdy spędzamy przy biurku wiele godzin. Mam tu na myśli bardziej etat w biurze niż kilkugodzinne wieczorne granie. Choć w żadnym wypadku nie odradzałbym wybrania go również do tej drugiej opcji. Jego bardziej biurowy charakter podkreśla jednak certyfikat zgodności z europejską normą EN 1335. To ten dokument, który wskazuje, jakie produkty wybierać do miejsca pracy. Oznaczone nim produkty zapewniają odpowiednią ergonomię, bezpieczeństwo i trwałość wymaganą przy wielogodzinnej pracy.
Mark Adler Expert 8.7
- Bardzo wysoka jakość wykonania
- Siatka przeszywana materiałem daje komfort, jest elegancka i przewiewna
- Metalowy krzyżak
- Dobrej jakości kółka mające nie rysować podłogi
- Świetne podłokietniki z regulacją w trzech płaszczyznach
- Podpora lędźwiowa z boczkami i możliwością regulacji
- Opcja dostosowania wysunięci siedziska
- Oparcie z regulowaną wysokością
- Ciekawy dodatek w postaci wieszaka z tyłu
- Zagłówek z mnóstwem opcji regulacji
- Genialny mechanizm odchylania oparcia (bez dźwigni)
- Miękki podnóżek z możliwością dalekiego wysunięcia i solidnym ramieniem
- Podnóżek można też chować
- Podnóżek nie powinien mieć takich luzów
- Może ciut mniejsze luzy na podłokietnikach
Montaż
Nie wiem, czy to już kwestia doświadczenia i znajomości schematów, czy tego, że fotele po prostu łatwo się składa, ale jest to kolejny model, na który nie mogę jakoś narzekać w kwestii montażu. Wszystkie etapy łączenia ze sobą części zostały rozrysowane dość szczegółowo w dołączonej instrukcji. A jedynymi potrzebnymi do tego narzędziami są klucz imbusowy i śrubokręt krzyżakowy. No i taki zestaw 2w1 znajdziemy tutaj w opakowaniu ze śrubami. Co więcej, producent dołącza nawet dwie białe materiałowe rękawiczki. Podejrzewam, że znalazły się one w komplecie ze względu na obecność elementów o lustrzanym połysku. Mam tu na myśli nie tylko sam krzyżak na dole, ale również dwa przyciski zwalniające mechanizm podłokietników oraz czarne plastikowe elementy za oparciem i zagłówkiem. To właśnie na nich zostają ślady po każdym dotknięciu. Tyle że na co dzień i tak będziemy musieli z tym żyć, bo chyba nikt nie będzie zakładał rękawiczek przy każdej regulacji podłokietników.
W komplecie znajduje się także kilka rodzajów śrub, co wcale nie jest oczywistością, a udowodnił to niedawno recenzowany przeze mnie Huzaro Force 8.3. Co więcej, mamy tutaj również dwa rodzaje podkładek, więc nie obejdzie się bez zajrzenia w instrukcję. Większość składania przebiega schematycznie i tak samo jak w przypadku wielu innych foteli. Są jednak trzy rzeczy, na które zwróciłem uwagę. Po pierwsze zagłówek nie jest zintegrowany z oparciem, więc trzeba przytwierdzić go samemu. Po drugie tuż pod rzeczonym zagłówkiem można wpiąć plastikową dokładkę pełniącą moim zdaniem rolę wieszaka. I tu podkreślam, że wchodzi ona na wcisk, a wcale nie została wykonana z bardzo plastycznego materiału. W praktyce trzeba więc użyć sporo siły, by ją zamocować, a jeśli zrobimy to nierówno, musimy gimnastykować się również przy jej przesuwaniu. Można było zrealizować to lepiej. Trzecim i ostatnim już niestandardowym elementem jest podnóżek. Tutaj radzę dokładnie przyjrzeć się rysunkowi w instrukcji, choć sam montaż tego elementu nie stanowi wyzwania. Podsumowując tę sekcję, uważam, że montaż fotela Mark Adler Expert 8.7 jest całkiem prosty, choć na pewno wymaga trzymania się instrukcji, bo bez niej raczej na pewno gdzieś się pomylimy. Czas operacji składania w pojedynkę to natomiast klasyczne już ok. 30 minut.
Wygląd i budowa
Mark Adler Expert 8.7 naprawdę może się podobać. To bez dwóch zdań stylowy fotel, który będzie pasował do wielu stanowisk pracy. Dużą rolę w kwestii jego wyglądu odgrywają poziome linie z materiału przedzielające siatkę. Ciekawy jest tutaj również kształt. To fotel ergonomiczny, więc cechują go zaokrąglenia w wyznaczonych miejscach podporu. Ponadto chciałbym zwrócić uwagę na budowę plastikowej ramy. Jest gruba, solidna i również dodaje pewnego charakteru. Jedną z istotnych zmian względem mojego prywatnego fotela jest obecność boczków zintegrowanych z podporą lędźwiową. Te zaskakująco dobrze stabilizują pozycję, zwłaszcza przy każdym poprawianiu się na siedzisku. W odróżnieniu od lwiej części tego fotela są one materiałowe.
W przeciwieństwie do foteli gamingowych nie znajdziemy tutaj żadnego wypełnienia. Bazę stanowi siatka. I tak, modele kierowane do graczy będą na pewno bardziej miękkie i mogą przypominać siedzenie na kanapie. W moim odczuciu może być to jednak złudna wygoda. Przy regularnym kilkugodzinnym siedzeniu przy biurku na dłuższą metę lepsza okazać może się siatka. Jest ona bardzo elastyczna, wygodna i przewiewna. Jako posiadacz dwóch zwierząt obdarowanych przez naturę pazurami doceniam ją też za jeszcze jedną cechę - nie da się jej zaciągnąć.

W temacie budowy i wyglądu nie sposób pominąć tematu koloru. Przy moim biurku stanął akurat wariant szary, ale w ofercie producenta dostępna jest także klasyczna czerń. Trochę mało tych kolorów. Z drugiej strony przypuszczam, że w przypadku fotela ergonomicznego inna wersja miałyby zauważalnie mniejsze branie. Skupmy się jednak na szarej wersji. W gruncie rzeczy nie mamy tutaj jednego odcienia. Ten potrafi różnić się w zależności od elementu. Inną szarość zobaczymy na podłokietnikach, inną na podnóżku, jeszcze inną na siatce i tak dalej. Mimo wszystko kolory zostały dobrane tak, że zwyczajnie pasują do siebie. A przynajmniej w moim odczuciu.
Co do jakości wykonania to nie ma zbytnio na co narzekać. Wszystkie elementy stelaża wykonane z plastiku są grube i porządne. Krzyżak wykonano natomiast z metalu, więc tu już w ogóle nie mogę się przyczepić. Ba, wreszcie doczekałem się fotela z podłokietnikami, które z czystym sumieniem mogę pochwalić. Oczywiście główne elementy, w tym siedzisko, oparcie czy podnóżek także wykonano z bardzo dobrej jakości materiałów. Dodam jeszcze, że użyto tutaj podnośnika gazowego klasy 4 z certyfikatem BIFMA, a maksymalne obciążenie według specyfikacji wynosi 150 kg.
Dół fotela i kółka
Zacznę może od głównego elementu w dolnej części fotela, czyli od krzyżaka. A ten - o czym niedawno wspominałem - został w całości wykonany z metalu. Wykończenie jest natomiast lustrzane, co prawdę mówiąc pasuje do reszty tej wersji kolorystycznej. Kółka są oczywiście mocowane na wcisk. Jest ich łącznie pięć i muszę przyznać, że chodzą naprawdę płynnie oraz lekko. Ich średnica to 60 mm, wykonano je z poliuretanu i zgodnie z opisem producenta mają być bezpieczne dla podłóg. Czyli taki trochę już standard. Dodam również, że po okresie testowania nie odnotowałem na panelach nowo powstałych zarysowań. Szkoda tylko, że w tym modelu nie zdecydowano się na płaskie ramiona krzyżaka, bo wówczas mogą one również pełnić rolę podpórki pod stopy. Niemniej tę część fotela oceniam pozytywnie i raczej nie mam się do czego przyczepić.
Ergonomia i funkcje
Ten fragment recenzji będzie najdłuższy. A to dlatego, że w przypadku fotela ergonomicznego możemy liczyć na pokaźną ilość funkcji poprawiających nasz komfort oraz wpływających na nazwijmy to „zdrowe siedzenie”. Zacznijmy od siedziska. Oprócz tego, że zostało ono wyprofilowane, mamy także opcję regulacji w dwóch płaszczyznach. Po pierwsze rzecz jasna góra-dół za pomocą dźwigni pod spodem. Maksymalnie jesteśmy w stanie podnieść je na wysokość około 57 cm (od podłogi do końca wysokości siedziska). To całkiem wysoko, bo nawet przy biurku, którego blat jest niecałe 78 cm nad podłogą, mogłem swobodnie opuścić na niego ręce. Przy dolnym zakresie siłownika na miarce odnotowałem natomiast około 50 cm. Ale to nie wszystko, bo pod spodem znajdziemy jeszcze drugą dźwignię. Ta służy do regulacji wychylenia siedziska w przód z zakresem do 5 cm. Zyskujemy dzięki temu więcej podparcia pod nogami.
Idąc dalej mamy podłokietniki, czyli element, na który dość często zdarza mi się narzekać. Jedynym fotelem, przy którym byłem z nich zadowolony, jest mój prywatny Mark Adler Expert 5.3. No i nie ukrywam, że spodziewałem się wyższej jakości w przypadku modelu z końcówką 8.7. Ale prawda jest taka, że w obu tych fotelach podłokietniki są na bardzo zbliżonym poziomie wykonania. A przypominam, że różnica cenowa między tymi fotelami to aż 800 zł. Podłokietniki te są na pewno różne. W moim mechanizm regulacji chodzi ciężej i bardziej precyzyjnie, nawet pomimo dłuższego już czasu eksploatacji. Miękkość jest bardzo porównywalna, a zakres regulacji ten sam: do przodu i do tyłu, na boki oraz góra-dół. Zaskoczyło mnie jednak to na jaką wysokość można je podnieść w modelu Expert 8.7. Względem siedziska to maksymalnie aż 25,5 cm. Z kolei minimalnie jest to ok. 18 cm nad siedziskiem. A co do jakości wykonania to jest solidnie. Podłokietniki prawie się nie chyboczą (wyczuwalne są tylko delikatne luzy), mają precyzyjne mechanizmy regulacji, są mięsiste i solidne.
Kolejnym elementem posiadającym regulację jest podpora lędźwiowa. Można dostosowywać jej położenie w zakresie do 10 stopni. W praktyce mamy dwa pokrętła po obu bokach fotela, które należy odciągnąć i delikatnie przekręcić, by umożliwić podporze ruch. Całość działa na sprężynach i dość gładko zmienia pozycję. Sama podpora również nie zawodzi w kwestii wygody - nie jest zbyt twarda, a dodatkowe boczki poprawiają komfort siedzenia. To kolejna różnica na plus względem tańszego modelu z oferty.
Mój prywatny Mark Adler przyzwyczaił mnie do świetnego systemu odchylania oparcia. Lubię go, ponieważ nie wymaga ode mnie używania żadnej dźwigni, co ma miejsce w przypadku foteli gamignowych. Tutaj wystarczy się najzwyczajniej odchylić, jak byśmy chcieli polecieć w tył. Przy tym wszystkim mechanizm jest zaskakująco precyzyjny i stawia moim zdaniem wręcz idealny opór. Nie ma więc sytuacji, w których przypadkowo się odchylę, a jednocześnie jeśli już chcę to zrobić, fotel nie wymaga użycia dużej siły. Bardzo doceniam, że w Mark Adler Expert 8.7 również zastosowano takie rozwiązanie. Kąt regulacji oparcia wynosi tutaj 90-145 stopni. Czyli możemy w fotelu się położyć, ale bliżej pozycji pionowej niż zupełnie poziomej. Mało tego, oparcie można również podwyższać lub obniżać w zakresie 5 cm. Wystarczy unieść oparcie lub pociągnąć je w dół. A ponieważ te 5 cm może wydawać się małą wartością, od razu dodam, że potrafi dość mocno wpłynąć na komfort siedzenia. Szczególnie istotne jest równoległe podniesienie się podpory lędźwiowej.
Dostosowywać można tutaj również zagłówek. I to na wiele sposobów. Oprócz klasycznej zmiany pozycji góra-dół dostajemy możliwość regulacji jego kąta nachylenia za pomocą samego zagłówka, ale także jego ramienia (które dodatkowo się wysuwa). Prawdę mówiąc pierwszy raz mam fotel, w którym ten element można dostosować na tak wiele sposobów. Szczególnie doceniłem tutaj maksymalne wychylenie zagłówka wprzód, które potrafi znacząco odciążyć szyję.
Ostatni na liście, choć nie mniej ważny, jest podnóżek. Można go rzecz jasna chować i siedzieć jak na zwykłym fotelu. Robi się to poprzez wciśnięcie krążka na boku mechanizmu. Ale podejrzewam, że wielu posiadaczy tego fotela będzie chętnie z niego korzystać. Oparto go na grubym, ciężkim metalowym wysięgniku. Dzięki temu możliwe jest jego wysunięcie względem siedziska aż do 27 cm. Producent chwali się nawet, że jego mechanizm został opatentowany. Mamy tutaj również blokadę, która nie pozwoli nam przypadkowo wyjąć całkowicie prowadnicy. Muszę przyznać, że sam podnóżek jest naprawdę wygodnym dodatkiem. A już zwłaszcza, jeśli przed biurkiem spędzamy wiele godzin. W tym modelu dostał materiałowe obszycie, to samo, które znajdziemy na bokach podpory lędźwiowej. Przyczepię się jednak do chybotania. W moim egzemplarzu czuć, że podnóżek ma spore luzy na mechanizmie chowania. Po rozłożeniu można nim więc swobodnie ruszać na boki oraz góra-dół. Na zwykłe użytkowanie nie ma to co prawda wpływu, bo przy zablokowanym mechanizmie nic nam nie będzie uciekało, ale gdy już poruszamy podnóżkiem to czuć luzy i muszę to odnotować.
A, no i jest jeszcze jeden element, który być może nie zwróci aż tak bardzo waszej uwagi. Chodzi o plastikową dokładkę z tyłu fotela, tuż pod zagłówkiem. Na stronie produktu niestety nie znalazłem żadnych informacji o tym jaką rolę ma on pełnić. W mojej opinii sprawdzi się jako wieszak chociażby na jakąś część garderoby. Ot, taki użyteczny dodatek
Opinia i ocena
Pora to wszystko podsumować. Mark Adler Expert 8.7 to bez dwóch zdań fotel wysokiej jakości, zapewniający świetny komfort siedzenia nawet przy wielogodzinnej pracy. Jego ergonomiczne cechy, czyli wyprofilowanie, podpora lędźwiowa czy wysuwany zagłówek, faktycznie sprawiają, że po całym dniu pracy można odczuć mniejsze zmęczenie odcinków, które dostają najmocniej w kość po długim siedzeniu. Świetny jest także materiał z jakiego go wykonano. Mam tu na myśli elastyczną siatkę przedzielaną liniami z materiału. Do tego dobrej jakości podłokietniki, mnóstwo opcji regulacji wielu elementów oraz dobrze zaprojektowany podnóżek. No i nie mogę zapomnieć o moim ulubionym mechanizmie odchylania oparcia.
Prawdę mówiąc na etapie recenzji nie znalazłem tutaj żadnych poważnych wad. Jeśli jednak miałbym zrobić z Mark Adler Expert 8.7 „fotel idealny”, to na pewno poprawiłbym mocne luzy na podnóżku oraz te minimalne na podłokietnikach. Poza tym to naprawdę udana konstrukcja. Jakość wykonania co prawda usprawiedliwia cenę, ale trzeba przyznać, że to nie jest mała kwota jak za fotel. Oficjalna strona podaje 1499 zł, ale internetowa porównywarka wskazuje, że można go kupić już od 999 zł. Powtórzę słowa, które napisałem na początku tej recenzji. Polecałbym go szczególnie, jeśli spędzamy wiele godzin na pracy przy biurku. Wtedy taka inwestycja „zwróci się” w postaci naszego samopoczucia.
Odpowiedzmy jeszcze sobie na pytanie, czy warto dopłacać do modelu Expert 8.7 względem na przykład takiego Expert 5.3. Uważam, że tak, ale tylko jeżeli zależy nam na maksymalnym komforcie. Tańszy o około połowę Expert 5.3 to w moim odczuciu bardzo solidna baza, jeśli chodzi o fotele ergonomiczne. I również będzie wygodny, choć rzecz jasna nie aż tak. W skali szkolnej oceniłbym jego komfort na bardzo przyzwoite 4, natomiast recenzowanego modelu Expert 8.7 na 5+. Zbierając to wszystko razem uważam, że tytułowy fotel zasłużył na wysoką ocenę jaką jest 9,5/10. Dodaję także odznakę za design i specjalne wyróżnienie Select. W cenie 999 zł, którą można znaleźć w internetowych sklepach, to zdecydowanie produkt warty polecenia.
Ocena Mark Adler Expert 8.7
![]() |
![]() |
![]() |
Mark Adler Expert 8.7 - opinia
Mark Adler Expert 8.7 - zalety:
- Bardzo wysoka jakość wykonania
- Siatka przeszywana materiałem daje komfort, jest elegancka i przewiewna
- Metalowy krzyżak
- Dobrej jakości kółka mające nie rysować podłogi
- Świetne podłokietniki z regulacją w trzech płaszczyznach
- Podpora lędźwiowa z boczkami i możliwością regulacji
- Opcja dostosowania wysunięci siedziska
- Oparcie z regulowaną wysokością
- Ciekawy dodatek w postaci wieszaka z tyłu
- Zagłówek z mnóstwem opcji regulacji
- Genialny mechanizm odchylania oparcia (bez dźwigni)
- Miękki podnóżek z możliwością dalekiego wysunięcia i solidnym ramieniem
- Podnóżek można też chować
Mark Adler Expert 8.7 - wady:
- Podnóżek nie powinien mieć takich luzów
- Może ciut mniejsze luzy na podłokietnikach
Cena na dzień publikacji: Oficjalnie 1499 zł | Można znaleźć od 999 zł
Sprawdź w sklepie Morele.net:
Sprawdź na oficjalnej stronie producenta
Sprzęt do testów dostarczył:





_d2b8a94c03.jpg)
_091435143b.jpg)




















































Pokaż / Dodaj komentarze do:
Mark Adler Expert 8.7 kosztuje 1500 zł. Po teście dostał ode mnie 9,5/10