Rynek laptopów gamingowych od lat przypomina wyścig zbrojeń, w którym producenci prześcigają się na cyferki. Więcej rdzeni, więcej watów, więcej herców i oczywiście więcej naklejek sugerujących, że właśnie kupiliśmy sprzęt zdolny odpalić każdą grę, jaka powstanie do końca dekady. Problem w tym, że nie każdy gracz potrzebuje mobilnego odpowiednika komputera za kilkanaście tysięcy złotych z chłodzeniem wielkości małego klimatyzatora. Czasami wystarczy po prostu solidna maszyna, która pozwoli komfortowo pograć, popracować i nie zrujnuje domowego budżetu.
MSI Crosshair 16 HX E14WFK
- bardzo wysoka wydajność GeForce RTX 5060 dzięki technologii OverBoost,
- wydajny procesor Intel Core i7-14650HX,
- bardzo dobry ekran IPS QHD+ 240 Hz z szerokim pokryciem DCI-P3,
- dwa sloty SO-DIMM i dwa złącza M.2 (PCIe 4.0 + PCIe 5.0),
- wygodna klawiatura z 4-strefowym podświetleniem RGB,
- bogaty zestaw portów,
- dobra jakość wykonania,
- przyzwoity czas pracy na baterii,
- łatwy dostęp do podzespołów.
- głośny pod pełnym obciążeniem,
- wysoka temperatura procesora i występujący throttling,
- gigabitowy port LAN zamiast 2,5 GbE,
- słaba kamerka internetowa,
- plastikowa pokrywa ekranu.
MSI Crosshair 16 HX E14WFK to laptop, który nie próbuje udawać najbardziej high-endowej propozycji w portfolio producenta.

Właśnie w tym miejscu pojawia się MSI Crosshair 16 HX E14WFK, czyli laptop, który nie próbuje udawać najbardziej high-endowej propozycji w portfolio producenta. Nie znajdziemy tutaj topowego układu GeForce RTX 5090 Laptop GPU ani ceny, po której człowiek zaczyna sprawdzać, czy przypadkiem nie kupił używanego samochodu zamiast komputera. Zamiast tego MSI stawia na znacznie bardziej praktyczne połączenie: procesor Intel Core i7 z rodziny HX, kartę GeForce RTX 5060, szybki ekran QHD+ oraz konfigurację nastawioną na granie w wysokiej jakości bez konieczności sprzedawania nerki. Oczywiście RTX 5060 nie jest układem, który będzie bił rekordy benchmarków i patrzył z pogardą na desktopowe karty graficzne, ale jego zadanie jest inne - zapewnić płynną rozgrywkę w nowych produkcjach, wykorzystać dobrodziejstwa DLSS i ray tracingu oraz zaoferować zapas wydajności na kolejne lata.
| Specyfikacja MSI Crosshair 16 HX E14WFK | |
|---|---|
| Ekran | 16'' QHD (2560 × 1600 pikseli) 240 Hz IPS |
| Procesor | Intel Core i7-14650HX |
| Pamięć RAM | 32 GB DDR5-5600 |
| Grafika | NVIDIA GeForce RTX 5060 (115 W) |
| Nośniki | 1 TB SSD M.2 PCie 4.0 |
| Łączność | Wi-Fi 6E, BT v5.3 |
| Bateria | 80 Wh |
| Wymiary | 363 x 269.7 x 21.95 - 25.55 mm |
| Waga | ok. 2,3 kg |
| Cena | 8599 zł (testowana konfiguracja) |
Pozostaje więc sprawdzić, czy MSI dobrze wyważyło proporcje pomiędzy ceną, wydajnością i kulturą pracy. Bo w przypadku laptopów gamingowych nie chodzi już tylko o to, kto ma najwięcej gigaherców i największy napis „Ultra Gaming Extreme Pro Max” na pudełku. Liczy się to, czy sprzęt potrafi zapewnić dobre wrażenia z grania bez ciągłego przypominania użytkownikowi, że fizyka nadal obowiązuje. Dodam jeszcze tylko, że Crosshair 16 HX E14WFK nie należy do najtańszych modeli z RTX 5060 i plasuje się gdzieś w środku stawki, bo testowana przez nas konfiguracja kosztuje 8599 zł.
Podzespoły
Procesor
Sercem testowanego laptopa jest procesor Intel Core i7-14650HX, który liczy już sobie przeszło 2,5 roku. Jest to przedstawiciel mobilnej rodziny Raptor Lake-HX, która w praktyce niewiele ma wspólnego z typowymi energooszczędnymi układami montowanymi w cienkich notebookach. Mamy tutaj do czynienia z pełnoprawnym, wysokowydajnym CPU zaprojektowanym z myślą o gamingowych konstrukcjach, gdzie liczy się przede wszystkim wydajność bez większego oglądania się na pobór energii.
Układ oferuje 16 rdzeni w hybrydowej konfiguracji (8 rdzeni Performance oraz 8 Efficient), co przekłada się na 24 wątki. Maksymalne taktowanie sięga 5,2 GHz dla rdzeni P i 3,7 GHz dla E, a bazowa moc CPU to 55 W, choć wskaźnik Maximum Turbo Power może wynosić nawet 157 W. Oczywiście ma to swoją cenę, bo Core i7-14650HX nie należy do najchłodniejszych ani najbardziej oszczędnych jednostek, dlatego w laptopach gamingowych równie ważny jak sam procesor jest odpowiednio zaprojektowany układ chłodzenia. Nie jest to najmocniejszy układ w rodzinie HX, ale stanowi rozsądny kompromis pomiędzy wydajnością a ceną, oferując zapas mocy wystarczający zarówno do współczesnych gier, jak i bardziej profesjonalnych zastosowań.

Karta graficzna
Zastosowany tu GeForce RTX 5060 oparty jest na układzie graficznym GB206 (architektura Blackwell), produkowanym przez TSMC w 5 nm procesie 4N FinFET i oferuje 3328 rdzeni CUDA, 104 jednostki TMU, 48 ROP, 104 rdzenie Tensor i 26 rdzeni RT. Jednym z kluczowych atutów RTX 5060 jest zastosowanie nowoczesnej pamięci GDDR7, ale szkoda, że jedynie o pojemności 8 GB VRAM. To będzie ograniczać potencjał gamingowy laptopa w rozdzielczości QHD (taki ekran posiada ten model). Interfejs pamięci wynosi 128-bitów, co zapewnia przepustowość na poziomie 384 GB/s, identyczną jak w przypadku mobilnej wersji RTX 5050. Warto odnotować, że Dream Machines zadbało o najmocniejszy wariant z TGP o mocy 115 (wykorzystując Dynamic Boost). Oczywiście RTX 5060 w pełni wykorzystuje możliwości architektury Blackwell, co oznacza m.in. obsługę technologii DLSS 4.5 z funkcją Multi Frame Generation.

Pamięć operacyjna
O żadnych kompromisach nie ma mowy, jeśli chodzi o pamięć RAM, gdyż na pokładzie znajdziemy dwa moduły w standardzie DDR5-5600. Laptop wyposażono w 16 GB pamięci w dwukanałowej konfiguracji. Są to moduły od Microna (uśmiercona już marka Crucial) o prędkości 5600 MHz, czyli maksymalnej obsługiwanej przez CPU. Wysokie prędkości są jednak okupione opóźnieniami (CL46), ale wydaje się, że ich taktowania powinny nadrabiać ten aspekt z nawiązką. Laptop posiada dwa moduły SO-DIMM, więc w razie potrzeby zawsze można je podmienić na większe pojemności, choć w obecnej sytuacji rynkowej raczej większość osób pozostanie przy 16 GB, co i tak jest w pełni wystarczającą wartością do grania.

Pamięć masowa
Jeśli zaś chodzi o pamięć masową, to MSI sięgnęło po typowo OEM-ski dysk Kingston OM8SGP41024K2-AI0. Jest to jednak bardzo solidny nośnik PCIe 4.0 z pamięciami TLC, a nie tańszymi i słabszymi QLC, które ostatnimi czasy coraz częściej spotykane w laptopach (jest to oczywiście pokłosie obecnej sytuacji rynkowej). Dysk Kingstona pochwalić może się prędkościami rzędu 7000 MB/s dla odczytu sekwencyjnego i 6500 MB/s dla zapisu. Warto też odnotować, że pod maską znajdziemy drugi slot na dysk, więc w razie potrzeby pamięć wewnętrzną można łatwo rozszerzyć, co może być bardzo przydatne, bo 1 TB, jaki tu otrzymujemy, może szybko okazać się niewystarczający.

Łączność bezprzewodowa
Za łączność bezprzewodową odpowiada karta sieciowa Intel AX211, która zapewnia wsparcie zarówno dla Bluetooth 5.3, jak i Wi-Fi 6E 2×2. Szybki test potwierdził wysokie prędkości Wi-Fi, transfery sięgały w naszym przypadku nawet 2010 Mb/s. Nie odnotowaliśmy też żadnych problemów ze stabilnością połączenia czy siłą sygnału. Na pokładzie nie zabrakło również złącza ethernetowego do łączności przewodowej, choć szkoda, że to jest to 1-gigabitowe złącze, a nie w szybszym standardzie 2,5-gigabitowym.
Oprogramowanie
Nowy laptop MSI dostarczany jest z systemem operacyjnym Microsoft Windows 11 Home w wersji 64-bitowej. Poza tym na dysku notebooka tradycyjnie już znajduje się aplikacja MSI Center i jest to narzędzie, które zawiera kilka istotnych ustawień, ale pełni też rolę diagnostyczną i monitorującą. Program pozwala wybrać m.in. profil wydajnościowy (jest też opcja automatyczna z wykorzystaniem AI) czy zwolnić miejsce na dysku (usuwanie plików tymczasowych), a dodatkowo możemy instalować moduły rozszerzające jego funkcjonalność. Opcji jest naprawdę sporo i aplikacja okazuje się użyteczna i intuicyjna w użytkowaniu.
_da250bdfcc.png)
Budowa zewnętrzna i wykonanie
MSI Crosshair 16 HX E14WFK już na pierwszy rzut oka jasno komunikuje swoje przeznaczenie. To nie jest laptop, który próbuje udawać eleganckiego ultrabooka do pracy w kawiarni. Tutaj króluje typowo gamingowe podejście, gdzie stylistyka ma podkreślać wydajność i charakter urządzenia. Producent postawił na agresywnie zarysowaną obudowę, charakterystyczne akcenty wizualne oraz detale, które mają przypominać użytkownikowi, że mamy do czynienia ze sprzętem przygotowanym przede wszystkim z myślą o graniu.

Obudowa wykonana została głównie z tworzywa sztucznego, co w tym segmencie nie jest szczególnym zaskoczeniem, ale można było się pokusić o metalową pokrywę. Nie oznacza to jednak, że Crosshair sprawia wrażenie taniej konstrukcji, ponieważ elementy są dobrze spasowane, wystarczająco sztywne, a zawiasy zdają się solidne (otwierają się w zakresie ok. 150 stopni), przez co całość daje poczucie obcowania z dobrze wykonanym laptopem gamingowym. Oczywiście plastikowa obudowa ma swoje konsekwencje, zwłaszcza jeśli chodzi o odciski palców czy ugięcia w niektórych miejscach, ale trudno uznać to za wadę typową wyłącznie dla tego modelu.

Jak już wspomnieliśmy, projektanci MSI nie próbowali też przesadnie ukrywać gamingowego charakteru urządzenia. Charakterystyczna pokrywa ekranu z geometrycznymi wzorami o niebieskim smoczym logo, a do tego nietypowe wzory i stylistyczne dodatki sprawiają, że Crosshair 16 HX jest raczej dość charakterystycznym notebookiem. Jednocześnie nie jest to już tak krzykliwy design, jak w przypadku starszych konstrukcji gamingowych, które wyglądały, jakby za chwilę miały wystartować na turniej e-sportowy z własną oprawą świetlną. Tutaj mamy bardziej stonowaną interpretację sprzętu dla gracza, nadal efektowną, ale bez zbędnych podświetlanych elementów czy czerwonych akcentów.

Jak przystało na wydajnego notebooka, MSI musiało wygospodarować sporo miejsca na odpowiednie chłodzenie i podzespoły. W efekcie Crosshair 16 HX nie należy do najcieńszych konstrukcji na rynku, ponieważ grubość to ok. 2,5 cm, a co za tym idzie i najlżejszych (2,3 kg), ale w zamian oferuje odpowiednią przestrzeń dla mocnego procesora Intel Core i7-14650HX oraz karty GeForce RTX 5060. To kompromis, który naszym zdaniem ma sens, bo zdecydowanie przedkładamy stabilną wydajność takich maszynach nad jak najsmuklejszą i najlżejszą sylwetką.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na podwozie, gdzie oprócz licznych otworów wentylacyjnych, w oczy rzuca się błękitna gumowa nóżka antypoślizgowa (pozostałe są czarne).

Klawiatura
MSI nie zdecydowało się na zastosowanie klawiatury mechanicznej, co jest zrozumiałe, gdyż takowe stosowane są raczej we flagowych modelach, jednak wykorzystana konstrukcja membranowa również zasługuje na pochwałę. Producent postawił na pełnowymiarową klawiaturę wyspową z blokiem numerycznym i skokiem klawiszy wynoszącym 1,7 mm. Poszczególne przyciski oferują dobrze wyczuwalny punkt aktywacji i są wystarczająco responsywne zarówno podczas grania, jak i codziennego pisania.

Obecność pełnego bloku numerycznego na 16-calowym laptopie wymusiła jednak pewne kompromisy. Część klawiszy jest nieco mniejsza niż w klasycznych klawiaturach, a niektóre zostały przesunięte względem standardowego układu. Na początku wymaga to chwili przyzwyczajenia, ale projekt całości jest przemyślany i już po kilku dniach użytkowania nie powodował większych problemów.
Na uwagę zasługuje również podświetlenie RGB, które oferuje 4-strefową iluminację z wyróżnioną sekcją WSAD, której nasadki są transparentne. Efekt wizualny prezentuje się bardzo dobrze i podkreśla gamingowy charakter laptopa, a mamy też sporą swobodę w personalizacji tego elementu. Poza regulacją jasności, możemy także wybrać jeden z 6 trybów jego działania (w tym wyłączony), kolor podświetlenia (w tym tęcze) czy prędkość animacji światła.

Nie zabrakło też praktycznych skrótów aktywowanych klawiszem Fn. Oprócz standardowych funkcji umożliwiają one błyskawiczne przełączanie profilu pracy wentylatorów czy aktywację ekranowego celownika, który może okazać się przydatny w grach FPS. Całość uzupełnia obsługa technologii N-Key Rollover, dzięki której laptop bez problemu rejestruje jednoczesne naciśnięcie wielu klawiszy.
Touchpad
Jeśli zaś chodzi o gładzik, to raczej nic odkrywczego tu nie napiszemy, bo ten zastosowany przez MSI nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jego powierzchnia jest gładka, przez co zapewnia dobry poślizg dla palców, nie odnotowaliśmy też problemów z precyzją, a touchpad wspiera gesty z wykorzystaniem kilku palców. LPM i PPM są zintegrowane z powierzchnią gładzika i nie są zbyt twarde czy płytkie, a nie mamy też uwag co do rozmiaru tego elementu (132 x 83 mm).

Porty I/O
Złącza wejścia-wyjścia to solidny punkt tego laptopa. Na lewym boku urządzenia umieszczono złącze zasilania i dwa porty USB typu C (USB 3.2 Gen2 / DisplayPort/ Power Delivery 3.0). Po prawej stronie znajdziemy zaś złącze słuchawkowe typu combo oraz dwa USB typu A (USB 3.2 Gen1), ale to nie wszystko, bo z tyłu umieszczono również HDMI 2.1, gigabitowy port LAN i kolejne USB typu A (USB 3.2 Gen2). Zabrakło jednak wsparcia dla interfejsu Thunderbolt w USB typu C czy slotu na karty pamięci, ale i tak nie można narzekać. Jeśli zaś chodzi o ergonomię, to preferowalibyśmy złącze zasilania na tylnej krawędzi.
Kamerka internetowa
Nie zabrakło też kamerki internetowej, ale jakość rejestrowanego przez nią wideo jest bardzo słaba. Obraz jest wyraźnie zaszumiony, prześwietlony i mało szczegółowy, co widać na poniższym zdjęciu. Zabrakło też czujnika podczerwieni, przez co kamera nie wspiera logowania do Windows poprzez skanowanie twarzy. W gruncie rzeczy nie otrzymujemy żadnej metody biometrycznego uwierzytelniania użytkownika. Jeśli chcecie streamować rozgrywkę, to radzimy zainwestować w zewnętrzną kamerkę, ale jeśli ta służyć ma tylko do wideorozmów czy e-lekcji, to obejdzie się bez dodatkowych wydatków.

Audio
Zestaw głośnikowy składa się z dwóch jednostek o mocy 2 W. Te nie aspirują do miana zamiennika zewnętrznego zestawu czy dobrych słuchawek i od razu słychać, że największym ograniczeniem są niskie tony. Basu jest niewiele, przez co eksplozje, ścieżki dźwiękowe czy muzyka nie mają odpowiedniej głębi. Mimo to całościowo zestaw wypada nieco lepiej od przeciętnej laptopowej konkurencji. Dźwięk jest stosunkowo czysty, dialogi pozostają dobrze słyszalne nawet przy wyższej głośności, a wysokie i średnie tony nie sprawiają wrażenia przesadnie płaskich. Nie jest to oczywiście poziom, który zachwyci bardziej wymagających użytkowników, ale do oglądania filmów, okazjonalnego grania czy słuchania muzyki bez konieczności sięgania po słuchawki w zupełności wystarczy.

Czas pracy na baterii
MSI Crosshair 16 HX E14WFK wyposażono w 4-komorowy akumulator o pojemności 80 Wh, co w tym segmencie można uznać za wartość raczej standardową niż wyjątkową (przypominamy, że maksymalny rozmiar dopuszczony do lotów to 99 Whr). Tego typu ogniwo powinno zapewnić przyzwoity czas pracy i w praktyce rezultaty okazują się naprawdę solidne.
Przy jasności ekranu ustawionej na 50%, wyłączonym podświetleniu klawiatury, aktywnym Wi-Fi oraz pracy w trybie ECO-cichy z wykorzystaniem zintegrowanej grafiki, w teście PCMark 10 Modern Office laptop osiągnął wynik równych 7 godzin. Oczywiście w trakcie grania na dedykowanej grafice ten wynik spada do nieco ponad godziny, ale już podczas oglądania filmów bez Wi-Fi potrafi przekroczyć 8,5 godziny. Jeśli zaś chodzi o czas ładowania, to napełnienie akumulatora w 100% wymaga półtora godziny.

Wyświetlacz
Notebook wyposażony został w 16-calowy panel AU Optronics (B160QAN02.3). Jest to matryca o rozdzielczości QHD+ (2560 × 1600 pikseli) i odświeżaniu na poziomie 240 Hz. Co prawda to zwykły wyświetlacz IPS, a nie OLED czy choćby panel z podświetleniem Mini LED, ale w tej klasie nie powinno to dziwić. To jednak wysokiej klasy matryca o szerokim gamucie i wysokiej jasności powyżej 500 nitów, co oznacza, że komputer nadaje się do użytkowania nawet mocno nasłonecznionym pomieszczeniu. Jako że mamy do czynienia z IPS-em, do mocnych stron ekranu zaliczyć trzeba szerokie kąty widzenia i nasycone kolory, ale z drugiej strony kontrast jest przeciętny. Producent chwali się ponadto, że matryca zapewnia 100% pokrycia gamutu DCI-P3, czego oczywiście nie omieszkamy zweryfikować. Przejdźmy zatem do pomiarów kolorymetrem.
Pokrycie gamutów: sRGB, i DCI-P3
Ustawienia fabryczne:
- Punkt bieli: 6846K
- Jasność bieli: 518,48 cd/m² (100%)
- Kontrast rzeczywisty: 1169,1:1
- Średni błąd Delta E: 3 (sRGB) i 3,45 (DCI-P3)
Otrzymujemy niemal pełne pokrycie palety kolorów sRGB (99,8% przy całkowitej objętości 149,3%). Dla przestrzeni Adobe RGB jest to odpowiednio 88,4% i 102,9%, a w przypadku gamutu DCI-P3 97,9% oraz 105,8%, więc nieco zabrakło do tego, co przeczytać możemy w oficjalnej specyfikacji. Są to jednak bardzo dobre wyniki jak na gamingowy laptop, gdzie często wciąż upychane są panele o bardzo wąskich gamutach. Co więcej, średni błąd Delta E dla sRGB sięga 3, więc i fabryczna kalibracja nie wypada źle, choć trzeba dodać, że maksymalny błąd na poziomie 7,78 dotyczy jednej z podstawowych barw, a mianowicie czystej czerwieni. Pochwalić trzeba też przebieg gammy lokalnej, co oznacza, że ekran nie tylko wyświetli szeroką gamę kolorów, ale zrobi to również precyzyjnie, bez większych przekłamań. Nieźle wypada także temperatura barwowa, gdyż wynosi 6846K, więc jest bliska neutralnej wartości 6500K. Nieco gorzej ma się jednostronność podświetlenia, bo odchylenia w narożnikach sięgają przeszło 16,5%, ale to często jest piętą achillesową laptopowych wyświetlaczy.
Wyniki dla standardu sRGB:


Czas reakcji jest jak najbardziej akceptowalny, a smużenie, choć widoczne, zbytnio nie dokucza, więc wyświetlacz sprawdza się nawet w dynamicznych shooterach nastawionych na rywalizację z innymi graczami. Generalnie panel bardzo dobrze sprawdza się zarówno w grach, jak i podczas codziennej pracy i konsumowania multimediów, w tym oglądania filmów. Mówiąc krótko, wyświetlacz to zdecydowanie mocna strona tego laptopa.
Wnętrze, układ chłodzenia, temperatury i throttling
Żeby dostać się do wnętrza laptopa, wystarczy odkręcić kilkanaście standardowych śrubek, dzięki czemu łatwo możemy przeczyścić sprzęt od środka lub też rozbudować pamięć. Do dyspozycji otrzymujemy dwa sloty SO-DIMM na RAM i niewątpliwie cieszy fakt, że producent nie zdecydował się na moduły lutowane na stałe, co jest coraz częstszą praktyką. W środku kryją się też dwa sloty M.2 na dyski SSD (jeden PCIe 4.0, drugi 5.0), z czego jeden zajęty przez nośnik Microna. Układ chłodzenia Cooler Boost 5 w laptopie jest naprawdę rozbudowany i składają się na niego dwa wentylatory, 5 rurek cieplnych i cztery radiatory. Jak sprawdza się to w praktyce?

Jeśli chodzi o wydajność chłodzenia, to niestety fizyki oszukać się nie da i upchnięcie tak wydajnych podzespołów na tak małej powierzchni przekłada się na typowy scenariusz dla gamingowych laptopów. Temperatura procesora w trakcie stress testu w ramach trybu ekstremalnej wydajności dochodziła maksymalnie do 98°C,co oczywiście owocowało throttlingiem termicznym.
Średnia częstotliwość taktowania procesora w trakcie stress testu oscylowała w granicach 4 GHz dla rdzeni P i 3,5 dla rdzeni E, ale przy maksymalnym obciążeniu CPU i GPU Intel Core i7-14650HX zwalniał do ok. 3,5 GHz dla rdzeni P i 3,2 GHz dla E, co generalnie jest bardzo dobrym wynikiem, jak na tego typu laptop.
Jest to zasługa technologii OverBoost stosowanej od jakiegoś czasu przez MSI w jego gamingowych laptopach. Ta jest istotnym elementem tego laptopa w zakresie wydajności i zarządzania mocą, gdyż stosowana jest w momentach wysokiego obciążenia systemu, kiedy wymagane są pełne zasoby procesora i układu graficznego, oferując możliwość pracy notebooka przy pełnym, maksymalnym poborze mocy CPU i GPU lub pozwala na ustawienie maksymalnej wydajności dla wszystkich ośmiu rdzeni typu P-Core w chwili, gdy wykorzystywany jest tylko sam procesor. Mówiąc wprost, w trybie Ekstremalnej wydajności (z włączonym Apex Mode) Crosshair 16 HX jest w stanie zagwarantować 115 mocy GPU i 85 W mocy CPU, co przekłada się jednocześnie na 200 W. To, jak będziemy mogli się przekonać w testach wydajnościowych, ma kluczowe znaczenie dla osiągów tego laptopa.
Jeśli zaś chodzi o GPU, to RTX 5060 nagrzewał się maksymalnie do 83°C, a jego taktowania dochodziło do 2167 MHz. To również uznać trzeba za bardzo dobry wynik. Sprzęt nie ma też problemów ze zdaniem stress testu w 3DMarku. Widać więc, że choć Crosshair 16 HX E14WFK nie jest wolny od throttlingu (praktycznie jak każdy gamingowy laptop), to zastosowany tu układ pozwala na pracę z naprawdę dużą mocą.

Temperatury obudowy i kultura pracy
Jeśli jesteśmy już przy temperaturach, to obudowa MSI Crosshair 16 HX mocno się nagrzewa w trkacie długiego obciążenia. W przypadku tylnego panelu odnotowaliśmy aż 66°C w miejscu wylotu ciepłego powietrza, z przodu zaś tylko ok. 43°C na klaiwaturze. Trzeba też wspomnieć, że po bokach notebook wydmuchuje bardzo ciepłe powietrze, co może być lekko uciążliwe z prawej strony, gdzie trzymamy myszkę.
MSI chwali się też, że laptop jest cichy, bo generuje hałas poniżej 50 dBa, ale nasze testy pokazują nieco inny obraz, bo w trybie Ekstremalnej wydajności generuje w grach aż 56,8 dBa, ale decydując się na tryb MSI AI Engine jesteśmy w stanie obniżyć to do 51,5 dBa przy niewielkiej stracie wydajności. Kultura pracy pozostawia więc sporo do życzenia.
Wydajność w grach
Jak pokazują wyniki naszych testów, MSI Crosshair 16 HX E14WFK to najwydajniejszy laptop z RTX 5060 i choć może nie wygrywa we wszystkich testach, to jednak ostatecznie w większości jest górą. To zasługa wspomnianej techniki OverBoost, która pozwala na jednoczesną pracę CPU i GPU z wysokim poziomem mocy. W praktyce GeForce RTX 5060 bardzo dobrze odnajduje się w rozdzielczości Full HD, gdzie w zdecydowanej większości nowych gier pozwala cieszyć się wysokimi detalami i płynną animacją. W bardziej wymagających produkcjach czasami konieczne jest jednak obniżenie części ustawień graficznych lub skorzystanie z DLSS. Warto również zwrócić uwagę na 8 GB pamięci VRAM, które w wybranych tytułach zaczyna stanowić zauważalne ograniczenie. Przykładem może być Indiana Jones i Wielki Krąg, a wraz z rozwojem kolejnych gier problem ten będzie prawdopodobnie coraz bardziej odczuwalny.
Wydajność w benchmarkach syntetycznych
W testach syntetycznych nastawionych na wydajność procesora Intel Core i7-14650HX potwierdza, że mimo upływu czasu nadal pozostaje bardzo mocną jednostką dla laptopów gamingowych ze średniej i wyższej półki. Dzięki 16-rdzeniowej, hybrydowej konstrukcji (8 rdzeni Performance i 8 Efficient) oraz 24 wątkom układ bez problemu radzi sobie zarówno z zadaniami jednowątkowymi, jak i wielowątkowymi. W praktyce oznacza to wysokie wyniki w takich benchmarkach, jak Cinebench, 7-Zip czy Geekbench, gdzie procesor plasuje się wyraźnie powyżej klasycznych układów z serii H.
W naszych testach Core i7-14650HX prezentował stabilną wydajność, szczególnie w obciążeniu wielowątkowym. Osiągane rezultaty są w pełni wystarczające nie tylko do gier, ale również renderowania, kompresji danych czy obróbki materiałów wideo. Oczywiście do topowych modeli pokroju Core i9-14900HX czy nowszych jednostek Core Ultra 9 nadal trochę brakuje, jednak różnice nie są na tyle duże, aby podczas codziennego użytkowania były wyraźnie odczuwalne.
Na uwagę zasługuje również wysoka wydajność jednego rdzenia, która wciąż ma istotne znaczenie w wielu grach oraz aplikacjach. Dzięki wysokiemu taktowaniu rdzeni Performance procesor zapewnia bardzo dobrą responsywność systemu i nie stanowi wąskiego gardła dla zastosowanej karty GeForce RTX 5060. W efekcie otrzymujemy dobrze zbalansowaną platformę, w której zarówno procesor, jak i układ graficzny są do siebie odpowiednio dopasowane.
Opinia i ocena
MSI Crosshair 16 HX E14WFK udowadnia, że zna się na projektowaniu laptopów. Producent postawił na rozsądnie dobrane podzespoły, a dzięki technologii OverBoost skutecznie wykorzystał ich potencjał. Efekt? Jeden z najszybszych notebooków wyposażonych w RTX 5060, który w grach regularnie wyprzedza konkurencyjne konstrukcje z tym samym układem graficznym. Na pochwałę zasługuje jednak również bardzo dobry wyświetlacz IPS o rozdzielczości QHD+, odświeżaniu 240 Hz i szerokim pokryciu przestrzeni DCI-P3. To panel, który sprawdza się nie tylko podczas grania, ale również przy obróbce zdjęć czy materiałów wideo. Mocnymi punktami są także wydajny procesor Intel Core i7-14650HX, dobrze działający układ chłodzenia Cooler Boost 5 oraz możliwość łatwej rozbudowy pamięci RAM i dysków SSD dzięki dwóm slotom SO-DIMM oraz dwóm złączom M.2. Nie można też narzekać na zestaw portów, wygodną klawiaturę czy przyzwoity czas pracy na akumulatorze, który jak na gamingowy laptop wypada naprawdę dobrze.
Producent postawił na rozsądnie dobrane podzespoły, a dzięki technologii OverBoost skutecznie wykorzystał ich potencjał.
Crosshair 16 HX ma jednak również i słabsze strony, jak każdy laptop, a największym pozostaje kultura pracy. W trybie maksymalnej wydajności wentylatory są po prostu głośne i trudno przejść nad tym do porządku dziennego. Procesor podczas długotrwałego obciążenia osiąga bardzo wysokie temperatury i nie unika throttlingu, choć trzeba uczciwie przyznać, że mimo tego utrzymuje wysokie taktowania. Szkoda również plastikowej obudowy, szczególnie pokrywy ekranu, która mogłaby być wykonana z metalu, a także bardzo słabej kamerki internetowej.

Tu dochodzimy do ceny tej maszyny, która wynosi 8599 zł, co na pierwszy rzut oka wydaje się zbyt wysoką kwotą jak na tej klasy laptop. Jednak trzeba spojrzeć na to szerzej, bo w ostatnim czasie notebooki generalnie wyraźnie podrożały, co jest wynikiem skoku cen pamięci RAM, dysków SSD i kart graficznych. Co prawda w sklepach wciąż są wyraźnie tańsze modele o podobnej specyfikacji, ale przeważnie to starsze zapasy magazynowe. W tym kontekście MSI Crosshair 16 HX E14WFK nie wypada już tak źle, dlatego ostatecznie otrzymuje od nas wysoką ocenę 8 na 10.
MSI Crosshair 16 HX E14WFK

MSI Crosshair 16 HX E14WFK - opinia
MSI Crosshair 16 HX E14WFK - zalety:
- bardzo wysoka wydajność GeForce RTX 5060 dzięki technologii OverBoost,
- wydajny procesor Intel Core i7-14650HX,
- bardzo dobry ekran IPS QHD+ 240 Hz z szerokim pokryciem DCI-P3,
- dwa sloty SO-DIMM i dwa złącza M.2 (PCIe 4.0 + PCIe 5.0),
- wygodna klawiatura z 4-strefowym podświetleniem RGB,
- bogaty zestaw portów,
- dobra jakość wykonania,
- przyzwoity czas pracy na baterii,
- łatwy dostęp do podzespołów.
SI Crosshair 16 HX E14WFK - wady:
- wysoka głośność pod pełnym obciążeniem,
- wysoka temperatura procesora i występujący throttling,
- mocno nagrzewająca się obuwowa
- gigabitowy port LAN zamiast 2,5 GbE,
- słaba kamerka internetowa,
- plastikowa pokrywa ekranu.
Cena (na dzień publikacji): od 8 599 zł (kup w sklepie RTV Euro AGD)
Gwarancja: 24 miesiące
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!












Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test MSI Crosshair 16 HX E14WFK. RTX 5060 na sterydach i jeden z najmocniejszych laptopów tej klasy