Muszę przyznać, że segment robotów sprzątających do 3000 zł jest dziś szczególnie interesujący, bo właśnie w nim można znaleźć urządzenia oferujące rozbudowane funkcje i wysokiej klasy sprzątanie, tyle że bez konieczności sięgania po najdroższe modele z oferty za 5 czy 6 klocków. Jeszcze nie tak dawno temu producenci traktowali tę popularną półkę po dość macoszemu, ale koniec z tymi wygibasami, bo teraz albo konkurujesz, albo w ogóle nie ma cię w tak obleganym przez klientów segmencie. I tutaj cały na biało wchodzi doskonale o tym wiedzący Roborock, który ma zamiar uszczknąć trochę tego tortu dla siebie z modelem Qrevo 2 Pro, wycenianym na 2799 zł (a nawet 2599 zł do końca października). Oto, co potrafi.
Roborock Qrevo 2 Pro
- Bardzo dobra szczotka Duo Divide
- Bardzo dobre odkurzanie
- Mopowanie na dobrym poziomie
- Duży poziom autonomii
- Zaawansowana stacja bazowa
- Ogromna liczba funkcji i ustawień w aplikacji Roborock
- Aplikacja w języku polskim
- Pojemny akumulator i szybkie ładowanie
- Łatwość konserwacji
- Atrakcyjna cena
- Cisza (na ustawieniu cichym)
- Wysoki hałas (na ustawieniu Maks.)
- Brak wysuwanej kopułki z LiDAR
- Omijanie przeszkód z Reactive Tech wymaga dopracowania
- Pady mopujące mogłyby wychodzić czyste z mocniejszych zabrudzeń
Specyfikacja
Roborock Qrevo 2 Pro zwraca uwagę przede wszystkim zestawem funkcji, które jeszcze niedawno kojarzyły się z droższymi urządzeniami, a jeszcze wcześniej z flagowcami za wspomniane wcześniej 5-6 tys. Producent zastosował silnik o marketingowej nazwie HyperForce, osiągający moc ssania 25 000 Pa, a za ograniczenie problemu włosów i sierści odpowiada podwójny system zapobiegający plątaniu DuoDivide, który dla mnie osobiście jest totalną nowością (o nim nieco później). Do tego dochodzi omijanie przeszkód ze światłem strukturalnym bez kamery, obrotowe mopowanie i funkcjonalna stacja All-in-One.
A stacja potrafi naprawdę sporo, jak na robota za 2,8k zł. Składa się z części głównej, z plastikową tacką, którą można wyciągnąć w celu przemycia oraz sekcji ze zbiornikami na wodę czystą i brudną. Dziwnym rozwiązaniem jest tutaj umieszczenie worka na kurz, który znajduje się pod zbiornikami, a nie w dedykowanej temu szufladce, ale jest tam uszczelka, więc nic nie powinno do tej wnęki w razie problemów przeciekać. Nie znajdziemy tu natomiast żadnej dedykowanej wnęki na pojemnik na detergent. Pełna specyfikacja poniżej:
Roborock Qrevo 2 Pro - specyfikacja:
- Wymiary: 350 x 96,6 mm
- Zbiorniki: 0,27 l na kurz; stacja z pojemnikami na wodę czystą (4 l), wodę brudną (3 l) i kurz (2,5 l)
- Próg podjazdu: do 20 mm
- Czas pracy na baterii: ok. 253 min (4 godz. 13 min)
- Czas ładowania: ok. 240 min (4 godz.)
- Moc ssania: do 25 000 Pa
- Głośność: 63 dB (zmierzona wartość na ustawieniu standardowym to 55 dB)
- Mopowanie: Tak (dwa obrotowe mopy, unoszenie nakładek, mycie w stacji w temperaturze do 75°C i suszenie)
- Stacja bazowa: Tak, automatyczne opróżnianie pojemnika na kurz, samoczyszczenie i suszenie mopów
- Czujniki: LiDAR PreciSense, czujniki przeszkód i rozpoznawania dywanów
- Nawigacja: PreciSense LiDAR
- Szczotka: DuoDivide, ograniczająca plątanie włosów
- Kamera: Nie
- Aplikacja: Tak, sterowanie przez aplikację Roborock, wirtualne ściany i harmonogramy sprzątania
- Łączność: Wi-Fi

Funkcjonalność i aplikacja
Roborock Qrevo 2 Pro korzysta z aplikacji mobilnej, która służy zarówno do planowania sprzątania, jak i dostosowywania pracy robota. Po utworzeniu mapy można zarządzać poszczególnymi pomieszczeniami, wskazywać obszary wymagające czyszczenia i konfigurować harmonogramy. Samo mapowanie przestrzeni zajmuje dosłownie kilka minut, a po wstępnej konfiguracji, tj. łączenie i dzielenie niepoprawnie zinterpretowanych pomieszczeń (nie jest to wada tego robota, po prostu roboty ogółem zwykle tego nie ogarniają automatycznie), otrzymujemy pełny pakiet funkcji zarządzania systemem. Nawigację wspiera system PreciSense LiDAR umieszczony w górnej części robota, choć sama kopułka nie jest chowana.
Z poziomu aplikacji można kontrolować wszystkie aspekty sprzątania samego robota, a także również działanie stacji dokującej. Można ustawiać rodzaj sprzątania (bez opcji „najpierw odkurz, a później mopuj”, co można ustawić później w harmonogramach, z czego i tak powinni korzystać wszyscy), moc ssania, moc namaczania mopów, częstotliwość powrotu do stacji, dzielić pomieszczenia na sektory, stawiać wirtualne ściany czy wydzielać strefy do czyszczenia. Mógłbym tak długo, ale dla was ważne jest to, że w appce znajdziecie wszystko to, co potrzebne jest do zorganizowania pracy robota, a zazwyczaj odbywa się to tylko raz, przy przypisywaniu harmonogramu i przepływie pracy. Robot później to zapamiętuje i jeździ sam.
Stacja dokująca
Baza Roborocka Qrevo 2 Pro pełni funkcję centrum obsługi robota. Odpowiada za mycie i suszenie nakładek mopujących, uzupełnianie wody w urządzeniu oraz zbieranie kurzu do worka. Dzięki temu po zakończeniu cyklu większość czynności związanych z przygotowaniem sprzętu do kolejnego sprzątania odbywa się automatycznie.
Obsługa stacji nadal wymaga jednak pewnego zaangażowania. Czystą wodę trzeba dolewać ręcznie, a zbiornik na brudną wodę regularnie opróżniać. Użytkownik musi również wymieniać worek na kurz, którego pojemność wynosi 2,7 litra. To spory zapas, pozwalający ograniczyć częstotliwość konserwacji, choć rzeczywisty odstęp między wymianami będzie zależał od ilości zbieranych zanieczyszczeń. Kilkadziesiąt dni między wymianą to tak czy owak wynik spodziewany, podobny do innych robotów z workiem o tej pojemności.
Nie znajdziemy tu natomiast ani węży do integracji stacji z wężami do wody bieżącej i odpływem ani miejsca na detergent. Sterować stacją można natomiast z poziomu aplikacji Roborock, gdzie można sprawdzić postęp prac, odpalić kolejne czyszczenie mopów i przerwać suszenie. My polecamy dostosować tu zakres prac do posiadanego mieszkania i rodzaju zabrudzeń, bo domyślny „inteligentny” jest uniwersalny, ale nie zda egzaminu u wszystkich. Można zmienić częstotliwość opróżniania zbiornika na kurz (świetna sprawa w domu ze zwierzakami), częstotliwość mycia mopa (tu polecamy ustawić „według pokoju”, gdzie robot będzie mył mopy po każdej wykonanej pracy w danym pomieszczeniu), ilość wody do czyszczenia mopa (zawsze na maksa), temperaturę tej wody (zawsze maks) oraz metodę suszenia mopów, które w razie potrzeby można nawet zaplanować na inną godzinę niż zaraz po mopowaniu mieszkania czy domu.
Jak odkurza?
Moc ssania wynosząca 25 000 Pa stanowi jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za Roborockiem Qrevo 2 Pro. Parametr ten sugeruje, że urządzenie powinno poradzić sobie nie tylko z drobnym kurzem na panelach i płytkach, ale również z bardziej wymagającymi zanieczyszczeniami. Duże znaczenie ma przy tym współpraca silnika z podwójnym systemem zapobiegającym plątaniu, który ma ograniczać gromadzenie się włosów i sierści na szczotkach.
Warto zwrócić uwagę na samą konstrukcję szczotki w ramach marketingowej nazwy DuoDivide. Zamiast jednej ciągłej szczotki zastosowano dwa elementy, które mają kierować włosy do środka mechanizmu, skąd mogą zostać zassane do pojemnika. Takie podejście ma ograniczyć konieczność ręcznego usuwania splątanych włókien po kolejnych cyklach odkurzania. Dla właścicieli zwierząt może to być jedna z istotniejszych cech całego urządzenia, szczególnie jeśli robot pracuje regularnie i zbiera duże ilości sierści.
W docieraniu do krawędzi pomaga również szczotka boczna, której praca została dostosowana do sprzątania przy łączeniach ścian. Nie wysuwa się ona mechanicznie, ale może obracać się w przeciwnym kierunku, aby skuteczniej zbierać zanieczyszczenia w newralgicznych miejscach.
Sprawdziłem oba te warianty i faktycznie robot podjeżdża do rogów ścian i automatycznie zamiata nieczystości w drugą stronę, w taki sposób, że włosie tej szczotki jest skierowane w przeciwnym kierunku, na zewnątrz robota, a nie wewnątrz. To ze względu na konstrukcję samej szczotki pozwala dotrzeć centralnie do samego rogu, bo kręcąc się w drugą stronę wjeżdża do środka i wymiata nieczystości na zewnątrz, a nie na odwrót. Całkiem ciekawe rozwiązanie, które faktycznie może pomóc.
A drugim wariantem jest ta nowa szczotka, podzielona na dwie mniejsze. Jak widać na zdjęciu, elementy gumowane są skierowane w taki sposób, aby zawijane rzeczy naturalnie wędrowały do tej właśnie przegrody, na zasadzie spirali. I choć takich włosów w domu nie miałem, sprawdziłem jak radzi sobie ze zwykłym sznurkiem. I co najlepsze, stało się dokładnie to, co opisywał producent. Sznurek po prostu najechał na obie szczotki naraz, a następnie zsunął się do środka, po czym został wciągnięty do pojemnika. Ma to zapewne związek z jakimś dyferencjałem, podobnym do tego spotykanego w samochodach, gdzie jedna szczotka kręci się nieco wolniej od drugiej i tworzy nierównomierność pozwalającą zsunąć ten sznurek ze szczotek. Sznurka nie rozerwało na dwie części, ale zapewne zrobi to z włosami.
Nasz standardowy test, przy którym na niewielki dywanik w holu (taki cienki) wysypujemy trochę mąki zdał dobrze, na ustawieniu maksymalnego ssania (MAX+), z dwukrotnym przejazdem w trasie intensywnej (maksymalna liczba przejazdów w obrębie danego obszaru). Nawet najmniejsze drobiny zostały zebrane do środka, a po rozsypanej mące nie pozostało żadnych śladów.
Przy standardowym sprzątaniu, w moim typie mieszkania, gdzie dominują panele i płytki, nawet w trybie standardowym odkurza sierść kocura, kurz, nawet bez problemu zbierany jest żwirek z typowym dla robotów odrzucaniem większych elementów boczną szczotką od czasu do czasu na boki. Pod tym względem ssanie 25 kPA się oczywiście nie przyda, bo to maksymalna moc na ustawieniu MAX+, a nie standardowy czy tym bardziej tryb cichy. Tak czy owak, w trybie standardowym zanotowaliśmy hałas rzędu 55 dBA, więc jest na podobnym poziomie do innych wysokiej klasy robotów.

Jak mopuje?
Za mycie podłóg odpowiadają dwie obrotowe nakładki mopujące. Jedna z nich może wysunąć się poza obrys urządzenia, co pomaga oczyścić okolice ścian i innych przeszkód. Taka konstrukcja pozwala robotowi lepiej wykorzystać szerokość dostępnej przestrzeni i ograniczyć ilość miejsc, do których trzeba później wracać z tradycyjnym mopem.
Dużą rolę odgrywa również stacja dokująca. Po zakończeniu sprzątania nakładki są myte wodą o temperaturze 75 stopni Celsjusza, a następnie suszone. Wysoka temperatura pomaga w usuwaniu zabrudzeń z samych padów, co zresztą wykazał test, natomiast suszenie ogranicza pozostawanie wilgotnych nakładek w bazie pomiędzy kolejnymi cyklami. Użytkownik nie musi więc każdorazowo zdejmować ich i czyścić ręcznie po zakończonej pracy, bo robot sam wraca do stacji, sam pierze mopy i sam włącza suszenie. Suszenie w tym wypadku trwa co prawda kilka godzin, a szum ma ok. 40 dBA, ale nie „piszczy” jak w niektórych tego typu robotach, więc dźwięk nie jest uciążliwy.
Jak zatem mopuje? Skorzystaliśmy z naszego standardowego testu „ups, przez przypadek wylałem kawę”, gdzie na panele podłogowe wylewamy kilka łyżeczek rozpuszczalnej kawy i od razu przeszliśmy do najbardziej korzystnych ustawień robota, aby sprawdzić, czy w ogóle jest w stanie sobie z tym poradzić. Roboty ze zwykła szmatką z mikrofibry nigdy nie zdały tego testu, ale zupełną odwrotnością są roboty wyposażone właśnie w rotujące moduły. W przypadku Qrevo 2 Pro wybraliśmy dwa przejazdy, maksymalny poziom namaczania (poziom 30) i intensywne czyszczenie (obszar czyszczenia podzielony na większą liczbę przejazdów), a efekty sprawdziliśmy czystymi ręcznikami papierowymi. Efekt jest jak widać bardzo dobry, na białym ręczniku nie pozostały żadne ślady kawy.

Ostatnią rzeczą pozostaje kwestia mycia mopów. Standardowym ustawieniem dla tego robota jest „inteligentne” mycie, czyli dozowanie wody w zależności od tego, ile pozostało jej w zbiorniku oraz mycie w wysokiej temperaturze (zapewne okolice deklarowanych 75 stopni Celsjusza, ale w appce tej wartości nie podają i nie mam tego jak sprawdzić). I na standardowych ustawieniach niestety robot nie był w stanie wyczyścić dokładnie mopów po teście z kawą. Po wysuszeniu widać wyraźne, że mop co prawda jest wówczas suchutki, ale jednak nadal brudny.
I jest to o tyle ciekawe, bo w innych robotach z tą funkcję mopy wychodziły po prostu czyste i suche, więc postanowiłem sprawdzić, jak to będzie w najlepszym dla tego typu zabrudzeń scenariuszu, czyli z maksymalnym dozowaniem wody.
I tu z pomocą przychodzi to, o czym wcześniej wspomniałem, czyli dostosowanie tego aspektu do naszych osobistych preferencji, co powinniśmy zrobić tak szczerze ze wszystkimi robotami, jakie do nas przyjeżdżają. Te same, wysuszone lecz brudne od kawy nakładki potraktowałem myciem we własnym scenariuszu (maksymalny jaki był) i efekt na zdjęciach robi już dużo większe wrażenie. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chcesz mieć aseptycznie, po takich plamach warto po prostu wrzucić nakładki do pralki. Regularne mycia podłóg nie przyczyniają się do takich zabrudzeń.
Omijanie przeszkód
Roborock Qrevo 2 Pro wyposażony został w czujnik omijania przeszkód bazujący na świetle strukturalnym, a zatem nie znajdziemy tu żadnej kamery rejestrującej wszystko, co mamy w domu. Osobiście nigdy nie byłem fanem kamer właśnie ze względu na prywatność, pomimo tego, że niektóre modele radziły sobie z omijaniem wszelkich przeszkód, nawet niewielkich, wyśmienicie. Jak zatem radzi sobie bez tego Qrevo 2 Pro? Poniższy film powie wam wszystko, co powinniście wiedzieć.
A w nim zauważycie, że większe rzeczy typu buty widzi bez problemu i nawet zatrzymuje się w bezpiecznej odległości, niemal ich nie dotykając. Gorzej sprawa ma się z przewodem, który robot potrafi nawet całkowicie zignorować i najechać. W miarę luźno ułożone skarpetki też lubi “pociągnąć”, choć tutaj kwestia zatrzymania przed nimi jest ewidentna, więc to typowe zachowanie robota z boczną szczotką. Ostatecznie zatem omijanie przeszkód nie należy do topowych, ale w typowych domowych scenariuszach odnajdzie się dobrze, byleby tylko nie leżały obok jakieś małe i przede wszystkim niskie przeszkody, których dojeżdżający robot może “nie zauważyć”.
Opinia i ocena
Na koniec konkluzje. Przyznam szczerze, że ciężko mi ocenić Roborock Qrevo 2 Pro. Z jednej strony jest po prostu dobrym średniakiem z funkcjonalnością, którą ciężko znaleźć u konkurencji. Ta podwójna szczotka ze szczeliną między nimi spowodowała, że nawinięty na wałek kawałek sznurka ześlizgnął się z niego i został wessany do środka. Nigdy nie spotkałem robota, który byłby w stanie to po prostu zrobić, bo zazwyczaj roboty miały albo jedną pełną, albo dwie szczotki, ale ułożone obok siebie, w taki sposób, że sznurek był nawijany i tak sobie tam zostawał.
Z drugiej strony natomiast mam pewien niedosyt jeśli chodzi o omijanie przeszkód. Jasne, jeśli miałbym wybierać, wybrałbym jednak model bez kamery i „ej aj”, ale zastosowany tu Reactive Tech nie był w stanie sobie poradzić nawet z dość sporawym przewodem, po prostu na niego najeżdżał, co nie zdarzało się innym w miarę nowym robotom z tego segmentu.

I teraz najważniejsze. Na dzień pisania tego artykułu Roborock Qrevo 2 Pro kosztuje 2799 zł w cenie MSRP albo 2599 zł w promocji na start. Problemem Qrevo nie jest jednak sama cena, tylko konkurencja, bo w mniej więcej tej samej kasie nabyć możecie nabyć inne sprzęty, które oferują wyższą moc ssania i bardziej rozbudowany system omijania przeszkód. Z drugiej strony Roborock ma przewagę w postaci szczotki, która może być szczególnie istotna dla osób z długimi włosami albo zwierzętami. A zatem, jeśli jesteście w stanie zaakceptować to, że trzeba będzie te luźne, mniejsze rzeczy zabierać z podłogi, warto sięgnąć po Roborocka. Ci, który mają długie włosy lub duże sierściuchy, powinni się nim zainteresować tym bardziej.
Ocena Roborock Qrevo 2 Pro

Roborock Qrevo 2 Pro - Opinia
Roborock Qrevo 2 Pro - Zalety:
- Bardzo dobra szczotka Duo Divide
- Bardzo dobre odkurzanie
- Mopowanie na dobrym poziomie
- Duży poziom autonomii
- Dobra i średnich rozmiarów stacja bazowa
- Ogromna liczba funkcji i ustawień w aplikacji Roborock
- Aplikacja w języku polskim
- Pojemny akumulator i szybkie ładowanie
- Łatwość konserwacji
- Atrakcyjna cena
- Cisza (na ustawieniu cichym)...
Roborock Qrevo 2 Pro - Wady
- ... wysoki hałas (na ustawieniu maks.)
- Brak wysuwanej kopułki z LiDAR
- Omijanie przeszkód z Reactive Tech wymaga dopracowania
- Pady mopujące mogłyby wychodzić czyste z mocniejszych zabrudzeń
- Brak dedykowanego miejsca na detergent
Cena na dzień publikacji: 2599 zł (kup w sklepie Media Expert)












Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test Roborock Qrevo 2 Pro. Ideał dla właścicieli zwierząt, gorzej z kablami