Test Endorfy Ventum 400 ARGB. Po prostu dobra obudowa!


Test Endorfy Ventum 400 ARGB. Po prostu dobra obudowa!

Marka Endorfy nie spoczywa na laurach i stale odświeża swoje portfolio produktowe. Tym razem mamy dla was test kosztującej ok. 400 zł obudowy Ventum 400 ARGB, która cechuje się konstrukcją nastawioną na optymalny przepływ powietrza, gdzie ważną rolę odgrywają cztery fabrycznie zamontowane wentylatory. Prawdę mówiąc, nie spodziewam się tutaj jakichś wybitnych rezultatów, raczej po prostu dobrych wyników, być może jednak Ventum 400 ARGB czymś nas zaskoczy. Szczególnie że segment rynku, w którym ta obudowa będzie walczyć o klienta, jest dosyć ciasny, więc będzie musiała się czymś wykazać, aby nie zniknąć w tłumie. Bez zbędnego przedłużania sprawdźmy zatem, co tym razem udało się stworzyć marce Endorfy i przede wszystkim, jak ta konstrukcja wypada w testach.

Ocena i opinia

Endorfy Ventum 400 ARGB

8.0/ 10
Temperatura CPU46
Temperatura GPU57,8
Kultura Pracy39,2
PodświetlenieTak
Format płyty głównejATX, Micro-ATX, Mini-ITX
Zalety
  • Na start cztery dobre wentylatory z ARGB i sterowaniem PWM
  • W zestawie kontrolery PWM i ARGB na maksymalnie 5 wentylatorów
  • Filtr z magnetycznym mocowaniem pod zasilaczem i na górze
  • Wsparcie chłodnic 420 mm i 360 mm
  • Porządny zestaw złączy na górze obudowy, w tym jedno USB-C
  • Bardzo dobra kultura pracy przy pełnych obrotach wentylatorów obudowy oraz w teście 1000 RPM
  • Szkło hartowane
  • Opcja montażu wentylatorów na osłonie zasilacza
  • W zupełności wystarczająca ilość miejsca na okablowanie
  • Gumowe osłonki przepustów
  • Łatwo zdejmowalny panel przedni
  • Opaski rzepowe w zestawie wraz z dużą ilością miejsc, w których można je przyczepić
  • Dobra jakość wykonania i spasowania elementów
  • Dedykowany przepust dla przewodu zasilającego GPU
  • Cena jest całkiem niezła
Wady
  • Cienka blacha (ale tylko w naszym miejscu pomiarowym)
  • Mimo czterech wentylatorów wydajność chłodzenia jest tylko średnia
  • Brak dedykowanego filtra przeciwkurzowego na przodzie mimo obecności trzech wentylatorów (rolę tę pełni sam panel przedni)

Segment rynku, w którym ta obudowa będzie walczyć o klienta, jest dosyć ciasny, więc będzie musiała się czymś wykazać, aby nie zniknąć w tłumie.

Specyfikacja

Endorfy Ventum 400 ARGB
Wymiary (Dł.×Szer.×Wys.) 409×215×488 mm
Standard ATX/mATX/mITX
Waga  6,5 kg całość z opakowaniem
Liczba zatok na nośniki danych 3 x 2,5" i 1 x 3,5"
Miejsca na karty rozszerzeń 7 horyzontalnie
Maksymalna dł. GPU  345 mm
Maksymalna wysokość coolera CPU 164 mm
System chłodzenia

Wentylatory:

  • max. 8 x 120 mm lub 5 x 140 mm + 3 x 120 mm
  • zainstalowane: tył 1 x 120 mm, przód 3 x 120 mm (Stratus 120 PWM ARGB) - podświetlenie ARGB, ze sterowaniem PWM 

Radiatory: 

  • góra: max. 280 mm lub 240 mm
  • przód: max. 420 mm lub 360 mm
  • tył: max. 120 mm
Filtry przeciwkurzowe góra (magnetyczny), dół magnetyczny (tylko pod zasilaczem)
Panel I/O (porty, kontrolery, przyciski)
  • 2 × USB 3.2 Gen 1 typu A (podłączane wewnętrznie),
  • 1 × USB 3.2 Gen 2 typu C (podłączane wewnętrznie),
  • 1 × złącze combo jack (HD Audio),
  • 1 x przycisk POWER,
  • 1 x przycisk RESET/LED,
Kontrolery Tak, oddzielnie sterowanie wentylatorami i podświetleniem ARGB | Do 5 wentylatorów | Kontroler ARGB zasilany SATA

Wygląd i budowa z zewnątrz

Klasycznie zaczynamy od szybkich oględzin z zewnątrz. Tutaj bez większych zaskoczeń, ten schemat budowy jest wszystkim znany. Przód okrywa perforowany panel, na górze znajdziemy wycięcie dla chłodnic lub wentylatorów przykryte magnetycznym filtrem, a na jednym z boków umieszczono szkło hartowane. Aż chciałoby się powiedzieć, taka „klasyka gamingowych obudów”. Czy widzę w tym coś złego? Absolutnie nie - Endorfy wykorzystuje sprawdzone już rozwiązania, co w tym budżecie jest jak najbardziej w porządku, bo te innowacyjne kosztują niestety  sporo więcej.

Co do samego wyglądu z zewnątrz, obudowa została w całości polakierowana na czarno. Większość krawędzi jest kwadratowa, tylko te na przodzie zdecydowano się zaokrąglić. Nie znajdziemy tutaj też zbyt wielu elementów estetycznych. Ot, niewielkie logo marki na spodzie frontowego panelu czy przetłoczenia wraz z kolejnym - już znacznie większym - logo na ściance komory zasilacza. 

Dołączone akcesoria

Komplet dodatków przysyłanych wraz z obudową Endorfy ogranicza się do plastikowego woreczka z niezbędnymi śrubkami i kilkoma opaskami samozaciskowymi, a także instrukcji obsługi. Na pochwałę zasługuje jednak szczegółowość tej ostatniej - mamy tutaj wiele kolorowych obrazków, które pokazują możliwości produktu oraz ułatwiają składanie, jeśli ktoś robi to na przykład pierwszy raz. Chciałbym jeszcze wyróżnić znajdujący się w komplecie adapter pozwalający odkręcać/przykręcać dystanse za pomocą zwykłego śrubokręta krzyżakowego lub płaskiego. Szkoda tylko, że ten adapter jest plastikowy, bo do tej pory spotykałem się tylko z metalową wersją.

Panel przedni

Przednia część Ventum 400 ARGB składa się przede wszystkim z perforowanego panelu. Jego demontaż jest bardzo łatwy i szybki. Trzeba jedynie pociągnąć dłonią w wyznaczonym do tego miejscu na spodzie. Szkoda tylko, że pod tym panelem nie kryje się żaden dodatkowy filtr z oczkami o mniejszej średnicy. Idąc dalej, tuż pod spodem znajdziemy trzy fabrycznie rozmieszczone wentylatory, ale do ich omówienia przejdę w osobnej części recenzji. A co do kompatybilności z chłodnicami, na przodzie można umieścić maksymalnie radiator w rozmiarze 360 mm lub 420 mm. Podsumowując, widać, że przód odgrywa bardzo mocną lub nawet kluczową rolę w kwestii obiegu powietrza. Mocno podziurkowany front pozwala zaciągać do wnętrza sporo chłodnego powietrza, a to daje nadzieję na niezłe temperatury w testach obciążeniowych. Do pełni szczęścia w tym miejscu zabrakło jedynie lepszego zabezpieczenia przed kurzem.

Tył obudowy

Tył obudowy Endorfy nie jest w żaden sposób charakterystyczny. Mamy tutaj jedynie klasyczny podział na otwory dla zasilacza i portów płyty głównej oraz zaślepki slotów rozszerzeń. No i jest także wydzielona sekcja z otworami dla wentylatora wyciągającego. Co do samych zaślepek, na szczęście są one wykręcane. Jeśli w tym budżecie byłyby one jeszcze wyłamywane, uznałbym to za sporą wadę. Producent zdecydował również, aby zaślepki były wentylowane, co sprowadza się do wycięcia w nich całkiem sporych otworów.

Spód obudowy

Od spodu znajdziemy trzy miejsca, na które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim tuż pod zasilaczem znajduje się całkiem niewielka (choć wystarczająca) sekcja z otworami wentylacyjnymi. Przykrywa ją filtr przeciwkurzowy, który jest mocowany przy pomocy magnesów, a to znacznie wygodniejsze rozwiązanie od zaczepów tak często stosowanych w budżetowych obudowach.

Kolejną rzeczą, której warto się przyjrzeć, są okrągłe wycięcia pełniące rolę otworów montażowych. Ten patent już znam, więc w pierwszej kolejności pomyślałem, że służą one do montażu klatki na dyski. Jak się jednak okazuje producent kompletnie zrezygnował z klatki, a nośniki w rozmiarze 3,5 cala oraz 2,5 cala są mocowane „luzem”, ale przy pomocy gumowych podkładek antywibracyjnych. Ostatnią rzeczą w tej sekcji obudowy są nóżki, do których nie mam zastrzeżeń - są dobrze wykonane, a na każdej z nich jest warstwa gumy chroniąca powierzchnie przed zarysowaniami.

Góra obudowy

Tę część obudowy możemy podzielić na dwie sekcje. Główną i zarazem większą z nich jest ta poświęcona chłodzeniu. Mamy tutaj wiele otworów wentylacyjnych, pod którymi można umieścić wentylatory lub chłodnice. Warto dodać, że zmieszczą się tutaj radiatory 240 mm oraz 280 mm. W tym miejscu znajdziemy także magnetyczny filtr przeciwkurzowy. Fabrycznie nie znajdziemy tutaj żadnego wentylatora, więc jeśli po zakupie chcielibyście jeszcze poprawić przepływ powietrza, to góra bez dwóch zdań na to pozwala. Druga z sekcji została przeznaczona dla przycisków oraz złączy, które za moment szczegółowo omówię.

Panele boczne

Ventum 400 ARGB posiada klasyczny dla obudów gamingowych podział na szklany oraz blaszany panel boczny. Ten wykonany ze szkła hartowanego posiada czarną ramkę dookoła i wygląda na to, że nie został dodatkowo przyciemniony. Jego mocowanie jest realizowane za pomocą dwóch szybkośrubek. W momencie demontażu należy jednak zwrócić uwagę, że panel ten trzeba w końcowym etapie podnieść do góry. Analogicznie przy jego ponownym zakładaniu trzeba najpierw wcisnąć go w dół, aby dolna krawędź weszła w przeznaczone do tego miejsce. Warto jeszcze dodać, że tutaj szybkośrubki nie są wykręcane do końca, a jedynie do momentu, kiedy panel zostanie poluzowany. Oczywiście można je w pełni wykręcić, ale nie ma to sensu. Drugi z paneli również jest mocowany na szybkośrubki, choć w tym przypadku wykręcają się one do końca i przy demontażu wystarczy pociągnąć go jedynie w bok. Grubość samej blachy nie powala, ale nie można narzekać - nie jest też zbyt cienka.

Panel  I/O

Jak już pisałem, część ze złączami i przyciskami została zlokalizowana na górze obudowy, przy jej lewej krawędzi. Znajduje się tutaj duży przycisk power oraz mniejszy Reset/LED. Tuż obok umieszczono dwie sztuki USB 3.2 Gen 1 typu A oraz pojedyncze USB 3.2 Gen 2 typu C. A co do złączy audio, mamy tutaj tylko jedno combo jack mające obsłużyć słuchawki oraz mikrofon. Powiedziałbym, że jest po prostu dobrze. Dwie sztuki USB-A i jedno USB-C są w pełni wystarczające. Niektórzy mogą jedynie narzekać na obecność złącza combo jack zamiast dwóch osobnych.

Analiza wnętrza

Endorfy Ventum 400 ARGB zapewnia kompatybilność z płytami głównymi w standardzie ATX, micro-ATX oraz mini-ITX. Pozwala także na montaż chłodzeń powietrznych o wysokości do 164 mm i kart graficznych, których długość nie przekracza 345 mm. Bez zamontowanego dysku w komorze zasilacza, PSU może mieć długość do 270 mm. A co do samych nośników danych, obudowa posiada trzy miejsca montażowe dla dysków 2,5-calowych i jedno dla 3,5-calowego. Kompatybilność z chłodzeniami cieczą wygląda z kolei tak, że na przodzie zamontujemy maksymalnie radiator 420 mm lub 360 mm, na górze 240-tkę lub 280-tkę, a z tyłu jedynie niewielką chłodnicę 120 mm. Obudowa pozwala także na montaż do 8 wentylatorów, z czego cztery miejsca są już fabrycznie zajęte. Opcjonalne cztery sztuki można rozlokować jedynie na górze oraz na spodzie (osłonie komory zasilacza, pod kartą graficzną).

W komorze głównej znajdziemy wystarczającą ilość miejsca dla podzespołów, które z reguły będą montowane w tej obudowie (raczej nie najwyższa półka). O ile więc nie planujemy bardzo długich kart graficznych i wysokich chłodzeń powietrznych, wszystko powinno się bez problemu zmieścić. Nie da się ukryć, że ta część obudowy została dobrze przemyślana. Na ściance mamy trzy całkiem szerokie przepusty na okablowanie. Kolejne takie wycięcie znajdziemy na komorze zasilacza i pełni ono specjalną rolę, bo służy stricte do przełożenia kabla zasilającego kartę graficzną. Zaznaczę również, że każdy z tych przepustów posiada gumową osłonkę/maskownicę. Szczerze mówiąc niektórym przydałby się może jeszcze jeden taki przepust na górze, tuż nad pamięciami RAM. Dużo zależy jednak od tego, co chcemy podłączyć oraz od samej płyty głównej i tego, jak rozlokowane są dane złącza na jej laminacie.

Na osłonie zasilacza znajdziemy dwa dedykowane miejsca do montażu opcjonalnych wentylatorów. Lubię to rozwiązanie, ponieważ wentylatory w tym miejscu są w stanie mocno wspomóc chłodzenie karty graficznej. Niestety montaż dwóch sprawi, że zasłonimy dedykowany przepust dla przewodu zasilającego kartę graficzną. Wówczas trzeba poprawić go „klasyczną” ścieżką, czyli poprzez jeden z przepustów bliżej płyty głównej. Chciałbym również zaznaczyć, że podobnie jak w ostatnio testowanej przeze mnie obudowie Fury, pojawił się tu delikatny problem z podpięciem złącza USB 3.0 do płyty głównej. Chodzi o to, że akurat w naszym modelu służącym do testów złącze to znajduje się idealnie w miejscu, gdzie zlokalizowany jest przepust. Gumowa osłonka jest natomiast na tyle gruba, że niejako odgina wpięte złącze USB 3.0. Nie widzę tutaj jakiegoś ryzyka uszkodzenia sprzętu (osłonkę zawsze można też zdjąć),  ale chciałem o tym wspomnieć, bo wspomniałem także w recenzji obudowy Fury.

Za tacką płyty głównej jest zaskakująco sporo miejsca. Chodzi mi głównie o przewody. Suwmiarka wskazała około 23,49 mm. Nieco słabiej może być jednak z miejscem w komorze zasilacza, jeśli zdecydujemy się na montaż dysku 3,5 cala w tym miejscu. Ale bez nośnika danych jest naprawdę przyzwoicie i da się schować w tym miejscu wszystkie przewody. Warto dodać, że dyski w rozmiarze 2,5 cala można mocować do ścianki za płytą główną. Wcześniej należy tylko przykręcić do obudowy nośnika cztery gumowe dystanse, a następnie dosłownie wsunąć dysk w przygotowane do tego miejsca montażowe

W tym modelu Endorfy postawiło na dwa kontrolery zlokalizowane właśnie za tacką płyty głównej. Pierwszy z nich służy do sterowania podświetleniem ARGB. Można podłączyć do niego maksymalnie pięć urządzeń, a sterowanie może odbywać się na dwa sposoby. Po pierwsze za pomocą przycisku na górze obudowy, tylko wówczas rezygnujemy z jego działania jako przycisk reset. Druga opcja to podłączenie kontrolera do płyty głównej za pomocą 3-pinowego przewodu. Warto jeszcze dodać, że ten kontroler wymaga dodatkowego zasilania przez złącze SATA.

Drugi z kontrolerów służy natomiast do sterowania prędkością obrotową wentylatorów. Również i on posiada łącznie pięć złączy. W tym przypadku nie ma jednak dodatkowego zasilania, a całe połączenie jest realizowane za pomocą 4-pinowego złącza PWM wpinanego do płyty głównej. Spojrzałem jeszcze na specyfikację tych wentylatorów, żeby sprawdzić, czy brak dodatkowego zasilania w kontrolerze nie jest problemem. I okazuje się, że raczej nie. Szczytowo natężenie dla każdego wentylatora Stratus 120 PWM ARGB wynosi 0,3 A. Przy czterech sztukach daje to 1,2 A, czyli wartość, która jest zbyt duża dla złączy SYS_FAN zapewniających tylko 1 A. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wspomniane 0,3 A to pobór maksymalny wraz z włączonym podświetleniem, a przecież LED-y mają tutaj osobne zasilanie z drugiego kontrolera. Na szczęście producent podaje także wartość bez ARGB i ma to być szczytowo 0,25 A, więc przy czterech sztukach można jeszcze podpiąć je do złącza SYS_FAN 1A.

Ostatnią kwestią, którą chciałbym poruszyć w tej sekcji recenzji, jest grubość blachy. Z początku wydawało mi się, że jest ona dosyć gruba, bo obudowa daje wrażenie całkiem solidnej. Suwmiarka przyłożona w naszym standardowym miejscu pomiarowym wskazała jednak 0,57 mm, czyli dość niewiele. Nie odnoszę jednak wrażenia, żeby ogólnie blacha była zbyt cienka, a jakość wykonania niska.

System chłodzenia

Fundament systemu chłodzenia w tej obudowie tworzą cztery wentylatory Stratus 120 PWM ARGB. Maksymalna prędkość obrotowa wynosi tutaj 1400 RPM. W rzeczywistości na naszej platformie testowej ustawienie sygnału PMW na wartość 100% poskutkowało obrotami wynoszącymi około 1530 RPM. To mimo wszystko wynik mieszczący się w skali +/-10%. Według specyfikacji najniższe możliwe obroty to z kolei 200 RPM. Wentylatory te opierają się na łożyskach FDB, posiadają sterowanie PWM, a ich żywotność jest szacowana na 80 tysięcy godzin. Obecność czterech sztuk daje nadzieję na co najmniej dobre wyniki w testach temperatur. Samo rozlokowanie tych wentylatorów tworzy natomiast „dodatni” przepływ powietrza, czyli więcej jest wdmuchiwane niż wyciągane na zewnątrz.

 

Opcje montażu wentylatorów:

  • tył: 1 x 120 mm (1 x 120 mm w zestawie)

  • przód: 3 x 120 mm lub 3 x 140 mm (3 x 120 mm w zestawie)

  • komora zasilacza: 2 x 120 mm

  • góra:  2 x 120 mm lub 2 x 140 mm

Kompatybilność z radiatorami chłodzenia cieczą:

  • przód: max. 420 mm lub 360 mm

  • góra: max. 240 mm lub 280 mm

  • tył: max. 120 mm

Montaż podzespołów

Przymocowanie wszystkich podzespołów przebiega w tej obudowie bez większych komplikacji. Mogę jedynie narzekać na dosyć małą ilość miejsca w okolicach złączy EPS, przez co podpięcie przewodu zasilającego procesor nie jest wygodne i zajmuje trochę więcej czasu. Poza tym nie napotkałem żadnych komplikacji. Prawdę mówiąc, zdziwiłoby mnie, gdyby Endorfy - zajmujące się przecież obudowami od lat - popełniło jakiś poważny błąd utrudniający składanie. 

Aranżacja kabli z tyłu obudowy

Od razu muszę pochwalić obudowę Ventum 400 ARGB za obecność opasek rzepowych. Dostajemy niestety tylko cztery sztuki, ale to i tak zdecydowanie lepiej niż gdyby ich zabrakło. Są one zwyczajnie dużo wygodniejsze na etapie układania okablowania niż klasyczne opaski samozaciskowe (one również są w komplecie). Na dodatek w dowolnym momencie można coś zmienić, albo dołożyć przewód bez niszczenia samej opaski. Przygotowano także wiele miejsc, do których taką opaskę można przyczepić. Poza tym ilość miejsca na samo okablowanie jest w zupełności wystarczająca.

Efekt końcowy

Jak to zawsze bywa z obudowami posiadającymi oświetlenie, najlepszy efekt dają po zgaszeniu światła. I nie inaczej jest w tym przypadku. Producent zapewnił też wiele trybów samego „widowiska świetlnego”. Oprócz stałych kolorów mamy także ciekawie wyglądające przejścia, klasyczne już pulsowanie czy tryb ARGB dający efekt powiedzmy tęczy. Przy normalnym dziennym świetle obudowa, jak i złożony w niej komputer, również prezentuje się ładnie. Szkło hartowane nie zostało przyciemnione, więc widok na podzespoły pozostaje klarowny. Oczywiście ciężko jest opisywać wygląd, więc nie będę się tutaj rozwodził, a jedynie zachęcę do spojrzenia na zdjęcia.

Metodologia testowa

Z uwagi na starzenie się podzespołów zdecydowaliśmy się wymienić w znacznym stopniu naszą platformę testową. Ostatecznie jej bazę stanowi teraz procesor AMD Ryzen 7 7800X3D osadzony na płycie głównej AORUS B850 ELITE WIFI7 i chłodzony Fortisem 5 od Endorfy. W zestawie znajduje się także zestaw pamięci Kingston Fury Beast o łącznej pojemności 32 GB i prędkości 6000 MT/s. Całość uzupełnia karta graficzna KFA2 GeForce RTX 2060 Super Gamer, czyli model wykorzystywany przez nas również na starej platformie testowej. Karta została jednak odświeżona, co w praktyce oznacza wyczyszczenie układu chłodzenia i wymianę pasty termoprzewodzącej na Thermal Grizzly Kryonaut. Ta sama pasta znalazła się również na procesorze. Całość zasila ASUS ROG STRIX 750W GOLD, czyli jednostka półpasywna.

Platforma testowa:

  • AMD Ryzen 7 7800X3D

  • AORUS B850 ELITE WIFI7

  • Kingston Fury Beast 2x16GB 6000 MT/s

  • KFA2 RTX 2060 Super Gamer 8 GB

  • HIKVISION E100

  • ASUS ROG STRIX 750W GOLD

  • Thermal Grizzly Kryonaut

  • Endorfy Fortis 5

Pierwszy test obejmuje pomiary temperatur i poziomu generowanego hałasu w trakcie obciążenia przy wentylatorach obudowy ustawionych na 1000 RPM. W drugim teście wentylatory obudowy obracają się z ich maksymalną prędkością - tutaj również, przy obciążeniu, mierzymy temperatury i poziom hałasu. W obu przypadkach mierzone są jeszcze dwie wartości: przepływ powietrza wyrażony w CFM oraz prędkość powietrza wyrażona w m/s. Do pomiaru obu tych wartości wykorzystywany jest anemometr Voltcraft PL-130 AN, który w trakcie odczytów ustawiony jest w odległości 10 cm od wentylatora. Sam wentylator znajduje się wówczas poza obudową, aby wykazać wyłącznie jego wydajność, która nie jest definiowana przez konstrukcję obudowy (tj. perforację, filtry, itp.).

Do obciążenia procesora używany jest test Prime95 Small FFTs, a w przypadku karty graficznej MSI Kombustor z rozdzielczością 1280 x 720 px. Procesor i karta graficzna są obciążane w 100%, a sam test trwa 20 min, po których następuje 5-minutowy okres wychłodzenia oraz kolejny 20-minutowy test pomiarowy. W trakcie obciążenia wentylator chłodzenia CPU pracuje na 70% wartości PWM, co skutkuje obrotami w okolicach 1064 RPM. W przypadku karty graficznej jest to 65%, co daje ok. 2020 RPM.

Dodajmy jeszcze, że z testów usunęliśmy pomiar hałasu w spoczynku, gdyż wyniki tych pomiarów są spłaszczone, a różnice między obudowami z reguły niewielkie.

Temperatury podzespołów

Wydajność systemu wentylacji jest testowana na dwa sposoby. Po pierwsze z wentylatorami obudowy ustawionymi na prędkość ok. 1000 RPM. Drugi test odbywa się z wentylatorami obudowy pracującymi na swoich najwyższych obrotach. W obu przypadkach prędkość wentylatora CPU to ok. 1064 RPM, a wentylatory karty graficznej osiągają ok. 2020 RPM. Temperatury na wykresach to wyniki delta, czyli odczyty z oprogramowania pomniejszone o aktualną temperaturę otoczenia.

Pomiar ciśnienia akustycznego

Pomiar ciśnienia akustycznego (popularny hałas) dokonywany jest przy zamkniętej obudowie, umiejscowionej na biurku obok monitora. Decybelomierz ustawiono prostopadle do boku obudowy, w odległości 50 cm. Jako urządzenie pomiarowe posłużył Voltcraft SL-200. Tło pomiaru w pomieszczeniu testowym wynosiło ok. 31,9 dBA. Czas pomiaru - minimum 120 sekund lub do momentu ustabilizowania się wyniku. Dokonywano dwóch pomiarów przy maksymalnym obciążeniu CPU i GPU pod koniec testu: pierwszy z wentylatorami obudowy ustawionymi na 1000 RPM i drugi z wentylatorami obudowy ustawionymi na najwyższe możliwe dla nich obroty. Zanim przejdę do testów, zapoznajcie się z poniższym zestawieniem:

  • 10 dBA - normalne oddychanie / szelest liści,

  • 20 dBA - szept,

  • 30 dBA - ciche pomieszczenie w domu,

  • 40 dBA - lodówka,

  • 50 dBA - normalna rozmowa,

  • 60 dBA - śmiech,

  • 70 dBA - odkurzacz lub suszarka do włosów,

  • 80 dBA - głośna muzyka/duży ruch miejski.

Wydajność wentylatorów obudowy

Wydajność wentylatorów obudowy jest testem mającym pokazać, jak dużo powietrza jest wtłaczane/wyciągane oraz z jaką prędkością wieje generowany strumień. W tym teście brany jest pod uwagę jeden z wentylatorów obudowy, który zostaje wyciągnięty na zewnątrz. Następnie z odległości 10 cm dokonywany jest pomiar. Z uwagi na różnice w wartościach między różnymi miejscami pomiarowym (środek, góra lub dół wentylatora), wybieramy najkorzystniejszą stabilną wartość. To znaczy, że chwilowe skoki czy spadki są pomijane. Wyciągnięcie wentylatora poza obudowę ma na celu pokazanie tylko i wyłącznie jego wydajności. Celowo więc pomijamy konstrukcję obudowy, która mogłaby wpływać na wyniki. Tym samym jesteśmy później w stanie wyciągnąć wnioski na temat charakterystyki przepływu powietrza (airflow) wewnątrz obudowy.

Ventum 400 Air - parę słów o wersji bez ARGB

W zasadzie na testy przyjechały do nas dwie wersje obudowy Endorfy: Ventum 400 ARGB oraz Ventum 400 Air. Różnica między nimi sprowadza się do obecności podświetlenia lub jego braku. W obu wersjach dostajemy jednak praktycznie te same wentylatory (różnica to tylko ARGB i kolor). Wersja bez podświetlenia nie ma również dedykowanego kontrolera do sterowania diodami LED, ale kontroler PWM jest już obecny. No i rzecz jasna model z końcówką „Air” w nazwie jest tańszy. Choć niewiele, bo jedynie o 50 zł. Poza tym różnic brak, więc recenzja skupia się tylko na jednej wersji. Chciałem jednak zaznaczyć, że istnieje opcja dla osób, które nie bardzo lubią podświetlenie. Zdjęcia Endorfy Ventum 400 Air znajdziecie w galerii poniżej.

Opinia i ocena

Endorfy Ventum 400 ARGB to obudowa z popularnego przedziału cenowego ok. 400 zł, ma zatem z czym konkurować. Do jej zalet zaliczyłbym przede wszystkim ogólną jakość wykonania, spasowanie elementów oraz projekt. W tych kwestiach to po prostu dobra obudowa. Do tego dochodzą także cztery dobrej jakości wentylatory (w tej wersji akurat z podświetleniem), każdy ma PWM, a producent zadbał też o obecność kontrolerów. Podobają mi się również gumowe osłonki na przepustach i dedykowany otwór dla przewodu zasilającego kartę graficzną. Poza tym mamy wystarczającą ilość miejsca na okablowanie za tacką płyty głównej, magnetyczny filtr pod zasilaczem, opcję montażu chłodnic do 360 mm lub 420 mm i możliwość umieszczenia dwóch wentylatorów pod kartą graficzną. Na plus warto jeszcze odnotować opaski rzepowe w zestawie i sporą ilość miejsc, w których można je przyczepić. W kwestii złączy również się nie zawiodłem. Dwa USB 3.2 Gen 1 typu A, jedno USB 3.2 Gen 2 typu C i złącze combo jack to wystarczający zestaw. Okazuje się również, że przy 1000 RPM jest to dosyć cicha obudowa, a nawet przy maksymalnych obrotach (ok. 1530 RPM) hałas wynosi jedynie 42,9 dBA.

Niestety, pomimo obecności czterech wentylatorów wydajność chłodzenia nie powala i jest mocno średnia. Na szczęście nie jest to jeszcze „piekarnik”, więc do tańszych zestawów oraz tych ze średniej półki w zupełności wystarczy. Przyczepić mogę się za to do braku filtra przeciwkurzowego na przodzie obudowy. Rozumiem, że tę rolę przejął sam panel, bo posiada on drobne oczka (porównywalne z tymi, jakie znajdziemy w filtrze na górze), ale mimo wszystko z przodu znajdują się trzy wentylatory. 

Podsumowując, uważam, że jest to udana i przede wszystkim dobrze zbalansowana obudowa. Pisząc „zbalansowana” mam tutaj na myśli, że producent nie forsował na siłę przykładowo obecności dużej liczby wentylatorów kosztem jakości wykonania czy złączy. Jej największą bolączką są średnie wyniki w testach temperatur, ale z drugiej strony, czy ktoś będzie tutaj montował coś mocniejszego niż RTX 5070? Jeśli miałbym podsumować Ventum 400 ARGB (lub wersję Air) jednym zdaniem, powiedziałbym „To po prostu dobra obudowa”.

 

Endorfy Ventum 400 ARGB - Ocena

Endorfy Ventum 400 ARGB - opinia

  Endorfy Ventum 400 ARGB - Zalety:

  • Na start cztery dobre wentylatory z ARGB i sterowaniem PWM
  • W zestawie kontrolery PWM i ARGB na maksymalnie 5 wentylatorów
  • Filtr z magnetycznym mocowaniem pod zasilaczem i na górze
  • Wsparcie chłodnic 420 mm i 360 mm
  • Porządny zestaw złączy na górze obudowy, w tym jedno USB-C
  • Bardzo dobra kultura pracy przy pełnych obrotach wentylatorów obudowy oraz w teście 1000 RPM
  • Szkło hartowane
  • Opcja montażu wentylatorów na osłonie zasilacza
  • W zupełności wystarczająca ilość miejsca na okablowanie
  • Gumowe osłonki przepustów
  • Łatwo zdejmowalny panel przedni
  • Opaski rzepowe w zestawie wraz z dużą ilością miejsc, w których można je przyczepić
  • Dobra jakość wykonania i spasowania elementów
  • Dedykowany przepust dla przewodu zasilającego GPU
  • Cena jest całkiem niezła

  Endorfy Ventum 400 ARGB - Wady

  • Cienka blacha (ale tylko w naszym miejscu pomiarowym)
  • Mimo czterech wentylatorów wydajność chłodzenia jest tylko średnia
  • Brak dedykowanego filtra przeciwkurzowego na przodzie mimo obecności trzech wentylatorów (rolę tę pełni sam panel przedni)

Cena na dzień publikacji: 399 zł (sprawdź w Media Expert)

Cena wersji Air (bez podświetlenia) na dzień publikacji: 349 zł (sprawdź w Media Expert)

Sprzęt do testów dostarczył:

ENDORFY

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test Endorfy Ventum 400 ARGB. Po prostu dobra obudowa!
 0