Monitor iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix to propozycja skierowana do wymagających graczy, którzy nie chcą wybierać między wysokiej jakości obrazem a płynnością rozgrywki. W tym przypadku japoński producent oferuje nam model niemal bliźniaczy do testowanego przez nas w ubiegłym roku G-Master GB3290QSU-B1 Gold Phoenix, ale w wariancie z matrycą VA zamiast IPS, co powinno przełożyć się na znacznie wyższy kontrast i głębszą czerń. Tego typu panele nie słyną jednak z najlepszych czasów reakcji, więc jesteśmy niezmiernie ciekawi, jak wypadnie to porównanie, ponieważ wariant IPS oferował świetny stosunek ceny do możliwości, a G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix jest jeszcze tańszy.
W momencie pisania tej recenzji G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix dostępny jest w kilku sklepach za 999 zł, co jak na tej klasy sprzęt wydaje się wręcz rewelacyjną ofertą.

iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix wyposażona jest w 32-calowy panel o rozdzielczości QHD (2560 × 1440), co ma zapewnić odpowiednią przestrzeń roboczą podczas pracy oraz bardziej filmowe/kinowe wrażenia podczas rozgrywki. Monitor pochwalić może się też wysoką częstotliwością odświeżania na poziomie 240 Hz, a producent wspomina też o niezwykle niskim czasie reakcji, tylko 0,4ms, ale trzeba pamiętać, że iiyama podaje tę wartość dla standardu MPRT, wykorzystując tryb stroboskopowy, który ma swoje ograniczenia i nie nadaje się dla każdego. Co ciekawe, ten model otrzymał jeszcze mocniejsze głośniki (2x 5W) niż wariant IPS (2x 4,5W), a pozostawiono także rozbudowany hub USB czy ergonomiczną podstawę. Cena? W momencie pisania tej recenzji G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix dostępny jest w kilku sklepach za 999 zł, co jak na tej klasy sprzęt wydaje się wręcz rewelacyjną ofertą. Sprawdźmy zatem, czy podtrzymamy tę opinię po testach.
| Specyfikacja iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix | |
|---|---|
| Przekątna matrycy | 31,5'' |
| Rozdzielczość natywna | 2560 x 1440 pikseli |
| Częstotliwość odświeżania | 240 Hz; 48 - 240 Hz FreeSync Premium (LFC) |
| Gęstość pikseli | 93,24 ppi |
| Typ panelu | VA |
| Powłoka matrycy | Antiglare, Hard coating (3H) |
| Maksymalna jasność | 400 cd/m2 |
| Kontrast statyczny | 4000:1 |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Czas reakcji (MPRT) | 0,4 ms |
| Pivot | tak |
| VESA | tak, 100x100 |
| Złącza | 2x HDMI 2.1, 1X DisplayPort 1.4, 4x USB 3.2 Gen 1 (2x typu A i 2x typu C), minijack |
| Waga | 8,4 kg |
Budowa i wykonanie
Trudno pisać o kolejnych monitorach iiyama bez powtarzania się, bo Japończycy wydają bardzo dużo modeli, które są do siebie bardzo podobne. Oznacza to, że jeśli chodzi o opakowanie, otrzymujemy znajomy utrzymany w złotych kolorach lakierowany karton z wizerunkiem cybernetycznego ninja. Nie mamy też żadnych powodów do narzekań na zawartość, ponieważ iiyama dostarcza praktycznie wszystko, czego możemy potrzebować. Mowa tu o bogatym zestawie kabli, począwszy od zasilającego, przez DisplayPort i HDMI, na USB skończywszy, a całości dopełnia podstawa. To samo tyczy się zresztą montażu, ponieważ ten jest beznarzędziowy i wymaga jedynie przykręcenia ramienia do tylnego panelu i podstawy do ramienia za pomocą szybkośrubek. Cały zabieg zajmuje dosłownie chwilę.

Design także bazuje na dobrze znanej nam konstrukcji. Oznacza to, że obudowa wykonana została z matowego, lekko chropowatego plastiku, utrzymanego w całości w czarnej kolorystyce, co tyczy się też dwuramiennej podstawy, która wykonana jest z tworzywa sztucznego wzmocnionego od środka metalem (zresztą podobnie to wygląda w przypadku ramienia). Nie zajmuje ona zbyt wiele miejsca na biurku i zapewnia bardzo dobrą stabilność całej konstrukcji.

Ramki wokół ekranu są bardzo smukłe, choć nie obyło się bez dodatkowej martwej (czarnej) przestrzeni wokół wyświetlacza, która je nieco pogrubia (ok. 4-5 milimetrów). Jedynym przełamującym akcentem jest umieszczone na dolnym obramowaniu logo iiyama w ciemnosrebrnym kolorze. Tył w tym przypadku jest lekko zaokrąglony i kryje dodatkowe logotypy firmy (G-Master by iiyama i Gold Phoenix).

Jeśli chodzi o powłokę matrycy, to jest to typowa dla tego typu paneli warstwa antyodblaskowa. Ta bardzo dobrze radzi sobie w wszelkimi odbiciami i refleksami, a przy tym tym nie ekran jest zbytnio ziarnisty, co mogłoby prowadzić do spadku odczuwanego kontrastu. Cieszy nas też wykorzystanie dżojstika do sterowania OSD (to praktycznie loteria u iiyamy, bo model GB3290QSU korzystał z 5 przycisków), który umieszczono w tylnej części po prawej stronie.

Mocną stroną monitorów tej marki przeważnie jest też ergonomia i nie inaczej jest tutaj, bo podstawa pozwala na pochylenie (23° w górę; 5° w dół) i regulację wysokości (zakres aż 150 mm), obrót na boki aż o 45° (nowość) oraz rotację ekranu o 90° do pozycji portretowej (tzw. piwot). Producent zadbał także o porządek na naszym biurku i na ramieniu umieszczono spinkę, która pozwala zebrać kable wychodzące z monitora. Nie zabrakło też możliwości wymiany ramienia na inne, zgodne ze standardem VESA 100, co umożliwia także zawieszenie sprzętu na ścianie.

W tym przypadku wszystkie porty umieszczono z kolei we wnęce, typowo równolegle do matrycy. Znajdziemy tu gniazdo zasilające, USB typu B, dwa USB typu A (wersja 3.2 Gen 1) i dwa USB typu C (także w wersji 3.2 Gen 1), HDMI 2.1, DisplayPort 1.4 oraz gniazdo słuchawkowe minijack (3,5 mm). Szkoda jednak, że nie pokuszono się o przeniesienie przynajmniej części USB na bok, gdzie dostęp do nich jest wygodniejszy (takie rozwiązanie oferował GB3290QSU). Monitor posiada także wbudowane głośniki o mocy 2x 5 W. Trzeba uczciwie przyznać, że grają całkiem przyzwoicie i wypadają znacznie lepiej od tego, co przeważnie słyszymy z monitorów. Sprawdzą się do typowych codziennych zastosowań, ale nie myślcie, żeby za ich pomocą rozkręcić imprezę, a do do gier, filmów i muzyki i tak nie obejdzie się bez słuchawek/zewnętrznych głośników.
Menu ekranowe (OSD)
Menu ekranowe nie zmieniło się nawet w najmniejszym stopniu. Zastosowanie dżojstika sprawia jednak, że korzystanie z niego jest mniej uciążliwe, choć wciąż apelujemy do iiyamy o dedykowaną systemową aplikację. Na szczęście większość opcji jest logicznie pogrupowana i nazwana, a mamy też wsparcie dla języka polskiego. Nie zabrakło także predefiniowanych trybów obrazu (I-Style Mode), a producent zadbał nie tylko o nastawy podstawowe jak jasność, kontrast, temperatura barwowa czy gamma lokalna, ale także udostępnia dodatkowy korektor czerni, kilkupoziomowy "dopalacz" Overdrive, tryb stroboskopowego podświetlenia (MRB), który również posiada kilka stopni regulacji i trzy sloty zapisu ustawień spersonalizowanych, więc pod względem oferowanych możliwości menu ekranowe przedstawia się wybornie. Gamingowe monitory iiyamy wciąż nie doczekały się jednak funkcji przeznaczonych dla graczy, jak celownik naekranowy, licznik fpsów czy timer.
Kolory i kontrast
G-Master GB3290QSU-B1 Gold Phoenix jest wyposażony w 8-bitowy (+ FRC) panel IPS, a w tym przypadku producent nie deklaruje żadnych wartości dla pokrycia popularnych gamutów, więc byliśmy ciekawi, jak wypada ten model w tym aspekcie. W przypadku najpopularniejszego sRGB kolorymetr zanotował wynik 99,7% pokrycia, charakteryzujący się jednocześnie całkowitą objętością równą 128% tejże przestrzeni. Jeśli zaś chodzi o inne popularne standardy, to możemy liczyć na pokrycie 82,7% gamutu Adobe RGB przy objętości 88,2% oraz odpowiednio 88,5% i 90,7% dla standardu DCI P3. To nieco słabsze rezultaty niż w przypadku wariantu IPS tego monitora, ale wciąż bardzo solidne jak na ten segment.
Pokrycie gamutu: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3
Ustawienia domyślne:
- Punkt bieli: 6584 K
- Jasność bieli: 188,8 cd/m²
- Jasność czerni: 0,0453 cd/m²
- Kontrast rzeczywisty: 4171,7:1
Fabrycznie monitor ma ustawioną luminancję na nietypową wartość 37%, co przekłada się na wysoką jasność bieli 188,8 cd/m² cd/m² dla bieli, a także 0,0453 cd/m² dla czerni, co daje wysoki kontrast na poziomie ok. 4171,7:1 (producent deklaruje 4000:1, więc jest nawet lepiej, a matryce VA oferują przeważnie 3000:1). W tym aspekcie panele VA mają dużą przewagę nad IPS-ami i tylko OLED-y zapewniają wyższy kontrast (praktycznie nieskończony). Temperatura kolorów domyślnie jest ustawiona praktycznie w punkt, bo 6584 K (neutralna wartość to 6500 K), przez co biel nie wpada w żółte i niebieskie odcienie. Naprawdę nieźle wypada też fabryczna kalibracja kolorów, bo średni błąd Delta E dla sRGB wynosi tylko 2,26 (maks. 6,54), a w przypadku DCI-P3 jest jeszcze lepiej, bo średni błąd to tylko 1,86 (maks. 4,47). Uznaje się, że błędy powyżej 3 są widoczne "na oko", więc GB3295QSU-B1 nie potrzebuje dużej korekty. Przyczepić można się za to do przebiegu gammy lokalnej, gdyż odnotowane wartości w pierwszej połowie są nieco zawyżone, co przekłada się na intensyfikację cieni.
Delta E dla: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3
Tryb sRGB
Co więcej, oferowany tryb sRGB jest naprawdę świetnie skalibrowany (średni błąd to tylko 1,1, a maks, 2,19), więc praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka monitor nadaje się do półprofesjonalnych zastosowań, wymagających precyzji kolorów. Przebieg gammy lokalnej także wypada tu lepiej.


Kalibracja i profilowanie
- Jasność: 18
- Kontrast: 50
- RGB: 49, 50, 50
Monitor jest dość podatny na kalibrację i profilowanie, co pozwala uporać się z większością jego wad w zakresie odwzorowania kolorów. Na starcie zmniejszyliśmy jasność do 18%, co przełożyło się na pożądaną wartość 120 nitów, a następnie leciutko skorygowaliśmy nastawy RGB (tak naprawdę zdjęliśmy jeden punkt z czerwonego), co umożliwiło uzyskanie temperatury bieli jeszcze bardziej zbliżonej do 6500 K. To pozwoliło obniżyć średni błąd Delta E do zaledwie 0,48, a maksymalny błąd zmniejszył się do 1,76. Generalnie efekt jest naprawdę zadowalający, choć w przypadku tej klasy monitorów trzeba liczyć się z bandingiem.


HDR
Wypada też powiedzieć parę słów o wsparciu HDR. Monitor iiyamy oferuje podstawową obsługę tego standardu (HDR400), więc ma on bardziej charakter teoretyczny niż praktyczny i jeśli ktoś poważnie myśli o szerokim zakresie tonalnym, to musi zdecydować się na model o wyższej szczytowej jasności, najlepiej ze strefowym wygaszaniem FALD (albo po prostu OLED). Aktywacja HDR w tym przypadku przynosi mocno prześwietlone wypłowiałe kolory, więc efekt jest po prostu fatalny i lepiej darować sobie tę funkcję w tym przypadku.
Kąty widzenia
Nie ma sensu udawać, że jest inaczej, bo mimo marketingowych zapewnień producentów, matryce VA pod względem kątów widzenia nadal ustępują panelom IPS, nie wspominając już o OLED-ach. Z drugiej strony oferują zauważalnie lepsze rezultaty niż zapomniane już dziś praktycznie panele TN. W przypadku VA przy większym odchyleniu zazwyczaj nie dochodzi do wyraźnego przekłamywania kolorów, jednak wyraźnie spada kontrast. Dokładnie tak prezentuje się to w tym modelu. iiyama deklaruje kąty widzenia na poziomie 178° w pionie i poziomie. W praktyce wartości te mogą być zgodne ze specyfikacją, ale już przy odchyleniu rzędu około 55 stopni i większym czerń zaczyna tracić swoją głębię, przechodząc w stalowo-szary odcień. To zjawisko typowe dla paneli VA i tutaj również daje o sobie znać.
Podświetlenie
Model G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix korzysta z podświetlenia W-LED i wspiera technologię Flicker-free, czyli zasilanie oparte na przetwornicy prądu stałego. W praktyce oznacza to brak uciążliwego migotania, które potrafi męczyć wzrok podczas dłuższych sesji przed ekranem. Testy potwierdziły brak efektu migotania, co potwierdza skuteczność zastosowanego rozwiązania. Producent, iiyama, deklaruje maksymalną jasność na poziomie 400 nitów. W naszych pomiarach udało się uzyskać 401,64 nitów, więc nie ma się tu czego czepiać. Na plus wypada także minimalna luminancja, bo przy ustawieniu jasności na 0% otrzymujemy około 50 nitów. To wartość wystarczająco niska, aby komfortowo korzystać z monitora nocą, nawet w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu, bez wrażenia zbyt intensywnego podświetlenia.
| Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD, w trybie SDR | |
|---|---|
| 100% | 401 cd/m2 |
| 90% | 364 cd/m2 |
| 80% | 336 cd/m2 |
| 70% | 293 cd/m2 |
| 60% | 261 cd/m2 |
| 50% | 227 cd/m2 |
| 40% | 192 cd/m2 |
| 30% | 156 cd/m2 |
| 20% | 121 cd/m2 |
| 10% | 88 cd/m2 |
| 0% | 50 cd/m2 |
Słabą stroną jest natomiast równomierność podświetlenia. Wzdłuż górnej, lewej oraz dolnej krawędzi odnotowaliśmy wyraźne odchylenia względem centralnej części ekranu, miejscami wynoszące nawet 21%. To praktycznie widać już gołym okiem, choć warto mieć na uwadze, że w innych egzemplarzach tego modelu sytuacja może wyglądać nieco inaczej. Oczywiście nie obyło się też bez typowego chmurzenia, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Gaming (240 Hz/czas reakcji/strobing/Adaptive Sync)
iiyama chwali się w tym przypadku szybkim panelem VA, oferującym odświeżanie na poziomie 240 Hz oraz niski czas reakcji. I rzeczywiście, dopiero połączenie tych dwóch cech ma realne znaczenie w dynamicznych grach sieciowych. Sama wysoka częstotliwość odświeżania nie wystarczy, jeśli towarzyszą jej wyraźne smużenie i powidoki. Jak zatem wypada G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix w tym aspekcie? Nie da się ukryć, że model G-Master GB3290QSU-B1 Gold Phoenix z matrycą IPS był nieco szybszy, choć nie są to duże różnice i jak na panel VA, GB3295QSU radzi sobie naprawdę dobrze. Aby jednak wycisnąć pełnię możliwości z tego monitora, warto ustawić funkcję dopalacza (Overdrive) na poziomie 3 lub 4 w pięciostopniowej skali (najwyższy poziom powoduje już bardzo wyraźny overshoot, czyli niepożądane artefakty przy krawędziach poruszających się obiektów).
Drugą niezwykle skuteczną opcją na obniżenie czasu reakcji jest tryb stroboskopowego podświetlenia MBR, który oferuje aż 7 poziomów natężenia. Cieszy fakt, że po jego aktywacji wciąż możemy regulować dopalacz, co nie zawsze było możliwe w monitorach iiyamy, gdyż często zdarzało się, że wymuszał on najwyższy poziom Overdrive. Dzięki temu MBR jest znacznie praktyczniejszy, szczególnie przy możliwości wyboru jednego z 7 poziomów. Strobing daje rewelacyjne efekty w zakresie poprawy ostrości obrazu w ruchu, ale musicie pamiętać o jego wadach, czyli mocnym obniżeniu jasności oraz przede wszystkim fakcie, że działa on na zasadzie migotania obrazu i w momencie zmiany klatki użytkownikowi wyświetlana jest czarna plansza. To powodować może szybsze męczenie wzroku, a nawet bóle głowy u osób wrażliwych na takie migotanie, więc nie jest on dla każdego. Do tego MBR blokuje część podstawowych funkcji (kontrast czy jasność), a modele iiyamy wciąż nie pozwalają na korzystanie z niego wraz z synchronizacją adaptacyjną.
Adaptive-Sync
Oczywiście, jak w każdym porządnym monitorze dla graczy, nie mogło zabraknąć tu także wsparcia dla technologii Adaptive-Sync, czyli synchronizacji odświeżania obrazu z liczbą klatek generowaną przez GPU. Nowa iiyama zapewnia obsługę FreeSync Premium w zakresie od 48-240 Hz przez DisplayPort i 48-240 Hz przez HDMI i choć początkowa wartość jest dość wysoka, to jednak wykorzystanie LFC powinno sprawić, że nie będzie to problemem. Monitor jest także kompatybilny z G-Sync (choć nie posiada oficjalnego certyfikatu), co oznacza, że synchronizacja działa także na kartach GeForce od NVIDII, bez żadnych problemów czy artefaktów, które często pojawiają się w tańszych modelach z FreeSync. Mówiąc krótko, technologia działa jak należy na kartach obu wiodących producentów GPU.
Input lag
iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix to monitor gamingowy skierowany do graczy, dla których parametr input lag odgrywa bardzo istotną rolę. Średni wynik wyświetlacza mieści się w okolicach 3 ms. Ten jest nieco gorszy niż w G-Master GB3290QSU-B1, ale użytkownicy nie powinni odczuwać żadnych opóźnień z tego tytułu.

Pobór mocy
Pozostała już tylko kwestia poboru energii. Monitor LCD najwięcej „prądu” pobiera wtedy, gdy wyświetla białe tło, a jego jasność ustawiona jest na maksimum. Pomiar wykonany watomierzem Whitenergy EKO w takich warunkach pozwala na wskazanie zapotrzebowania szczytowego, które nie zostanie przekroczone podczas codziennego użytkowania. Nie mniej ważne jest zużycie energii w stanie czuwania, kiedy panel jest wygaszony i teoretycznie nie wykonuje żadnej pracy, ale jednocześnie nie został odcięty od gniazdka sieciowego. Jak zatem wypada w tym elemencie GB3295QSU? Wyniki tego modelu są zgodne z oczekiwaniami, gdyż przy 32-calowym panelu QHD maksymalne zużycie jest wysokie i wynosi 52,7 W, natomiast w stanie czuwania monitor nie odstaje od innych modeli, uzyskując wynik 0,8 W.
Opinia i ocena
iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix pozytywnie nas zaskoczył, bo pokazał, że panel VA w segmencie gamingowym nie musi oznaczać istotnych kompromisów w szybkości, oferując jednocześnie wyraźnie lepszy kontrast niż wariant IPS. Monitor łączy 32-calową przekątną i rozdzielczość QHD z odświeżaniem 240 Hz, co w praktyce daje zarówno dużą przestrzeń roboczą, jak i przekłada się na świetnie doznania w grach. Zastosowany tu wyświetlacz oferuje jednak nie tylko wysoki kontrast przekraczający 4000:1, ale pochwalić może się też bardzo dobrą fabryczną kalibracją (szczególnie w trybie sRGB), a do tego jest podatny na dalsze profilowanie. Do tego dochodzi bogate wyposażenie - ergonomiczna podstawa z szerokim zakresem regulacji, komplet nowoczesnych złączy (w tym HDMI 2.1 i USB-C) oraz zaskakująco przyzwoite głośniki. W grach monitor wypada bardzo dobrze: 240 Hz, niski input lag i sprawnie działający Adaptive-Sync (FreeSync i kompatybilność z G-Sync) robią swoje. Jak na VA czasy reakcji stoją na wysokim poziomie, a przy odpowiednich ustawieniach Overdrive trudno mieć większe zastrzeżenia do smużenia.
W grach monitor wypada bardzo dobrze: 240 Hz, niski input lag i sprawnie działający Adaptive-Sync robią swoje.

Nie jest to jednak konstrukcja pozbawiona wad. Równomierność podświetlenia mogłaby być lepsza, widoczne jest typowe dla VA chmurzenie, a kąty widzenia nie dorównują IPS-om. Tryb HDR400 ma w praktyce marginalne znaczenie i trudno traktować go jako realną zaletę. Strobing (MBR) poprawia ostrość ruchu, ale kosztem jasności i komfortu, więc nie każdy będzie chciał z niego korzystać. W cenie około 999 zł model ten prezentuje jednak znakomity stosunek możliwości do kosztu zakupu, dlatego od nas otrzymuje ocenę 8,5 na 10 i odznaczenie opłacalności.
iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix


iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix - opinia
iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix - zalety:
- Szybka matryca
- Fabryczna kalibracja
- 240 Hz i niski input lag
- FreeSync Premium (brak problemów z G-Sync)
- Hub z portami USB 3.2 Gen1 i stacja dokująca USB-C
- HDMI 2.1
- Bardzo ergonomiczna podstawa i ramię
- Funkcjonalne OSD
- Wbudowane głośniki
- Dobrze zrealizowany strobing
- Cena
iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix - wady:
- Obsługa HDR tylko na papierze
- Ograniczenia MBR
- Równomierność podświetlenia matrycy pozostawia nieco do życzenia
Cena (na dzień publikacji): 999 zł
Gwarancja: 36 miesięcy (plus gwarancja zero martwych pikseli na 30 dni)
Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!











_4d2f68c796.png)
_1ff4f46a22.png)
_4bc5f3c01f.png)
_f592aaccf2.png)
_2243a13c5a.png)
_ea49257689.png)
Pokaż / Dodaj komentarze do:
32", 240 Hz i QHD za mniej niż 1000 zł? Oto iiyama G-Master GB3295QSU-B1 Gold Phoenix