Kopie zapasowe komputerów, zdjęcia z telefonów i wspólne pliki w małej firmie. To właśnie w takich zadaniach serwer NAS powinien pokazać swoją wartość: ułatwiać dostęp do danych, ich porządkowanie i odzyskiwanie. Synology od lat stawia tu na system DiskStation Manager oraz zestaw współpracujących z nim aplikacji. DiskStation DS925+ łączy ten ekosystem z czterema zatokami na dyski, pamięcią ECC i dwoma portami sieciowymi 2,5 GbE. Następca DS923+ przynosi szybszą sieć w standardzie oraz czterordzeniowy procesor AMD Ryzen. Zachowuje również możliwość rozbudowy pamięci RAM i wykorzystania nośników M.2 NVMe. To konfiguracja, która może zainteresować zarówno użytkowników budujących domową chmurę, jak i niewielkie firmy szukające centralnego miejsca na dokumenty oraz kopie zapasowe.
Synology DiskStation DS925+
- bardzo dopracowany i rozbudowany system DSM,
- 2 × 2,5 GbE w standardzie,
- AMD Ryzen V1500B – 4 rdzenie/8 wątków,
- pamięć DDR4 ECC,
- możliwość rozbudowy RAM do 32 GB,
- 4 zatoki SATA
- 2 × M.2 NVMe
- możliwość wykorzystania NVMe jako przestrzeni na dane
- możliwość rozbudowy do 9 zatok
- USB-C do podłączenia jednostki rozszerzającej
- bardzo szeroki zestaw funkcji do zastosowań domowych i biznesowych
- rozbudowane mechanizmy tworzenia kopii zapasowych
- brak możliwości rozbudowy do 10 GbE
- tylko 4 GB RAM w standardzie
- ograniczenia dotyczące kompatybilności dysków M.2
- kontrowersje związane z polityką dotyczącą HDD
- konkurencja oferuje więcej pod względem sprzętowym w podobnej klasie cenowej
- niewielki postęp względem DS923+ w części elementów konstrukcyjnych
Synology DiskStation DS925+ przynosi długo oczekiwany krok naprzód w kilku kwestiach, ponieważ otrzymał dwa porty 2,5 GbE czy nowszą konfigurację pamięci masowej.

DiskStation DS925+ przynosi długo oczekiwany krok naprzód w kilku kwestiach, ponieważ otrzymał dwa porty 2,5 GbE, nowszą konfigurację pamięci masowej, możliwość wykorzystania dysków M.2 NVMe jako pełnoprawnej przestrzeni na dane oraz nowe złącze USB-C służące do rozbudowy urządzenia. Czy zatem DS925+ jest rzeczywiście udanym następcą DS923+, czy może Synology przespało moment, w którym konkurencja zaczęła oferować więcej za podobne pieniądze? Na to i wiele innych pytań postaramy odpowiedzieć się w tym artykule.
Specyfikacja Synology DS925+ |
|
|---|---|
| Procesor | AMD Ryzen V1500B |
| Pamięć | 4 GB DDR4 ECC SODIMM (max. 32 GB) |
| Obsługiwana pamięć masowa | 4 × 3,5" SATA HDD lub 2,5" SATA SSD, 2 × M.2 2280 NVMe SSD |
| Pamięci | NAND: 3D TLC NAND |
| Porty zewnętrzne | 2x LAN RJ-45 2.5GbE, 2x USB 3.2 Gen1, USB Type-C (dla stacji rozszerzeń DX525) |
| Rozmiar | 166 mm × 199 mm × 223 mm |
| Waga | 2,26 kg |
| Cena | od ok. 3000 zł |
| Gwarancja | 36 miesięcy |
Co znajdziemy pod maską?
Zacznijmy jednak od najbardziej podstawowej kwestii, jaką jest specyfikacja. Za wydajność urządzenia odpowiada czterordzeniowy i ośmiowątkowy AMD Ryzen V1500B taktowany zegarem 2,2 GHz. Choć nie jest to najnowsza jednostka, bo debiutowała na rynku praktycznie osiem lat temu i znamy ją już z kilku wcześniejszych modeli Synology (choćby testowanego przez nas modelu DiskStation DS1621+), to nie da się ukryć, że w zastosowaniach NAS sprawdza się bardzo dobrze. Zresztą to wyraźny upgrade względem dwurdzeniowego i czterowątkowego ukłądu AMD Ryzen R1600 znanego z DS923 (przynajmniej w zastosowaniach wielowątkowych, bo w jednowątkowych R1600 jest ciut szybszy). Wśród plusów tego procesora wymienić trzeba także obsługę szyfrowania AES-NI.
Procesor otrzymał wsparcie ze strony pojedynczej 4 GB kości pamięci DDR4 ECC SODIMM, ale na szczęście otrzymujemy dwa sloty na RAM. Oczywiście do podstawowych zadań 4 GB są wystarczające i jeżeli NAS ma służyć przede wszystkim jako magazyn danych, serwer kopii zapasowych czy prywatna chmura, nie powinno być powodów do narzekania. Sytuacja zmienia się jednak, gdy chcemy wykorzystać bardziej zaawansowane możliwości DSM. Kontenery, maszyny wirtualne, serwery baz danych czy kilka wymagających usług działających jednocześnie szybko zwiększają zapotrzebowanie na pamięć. Na szczęście RAM można rozbudować do 32 GB (16 GB × 2), warto więc traktować to 4 GB raczej jako sensowną wartość startową niż docelową konfigurację dla wymagającego użytkownika. Nie da się jednak ukryć, że w obecnej sytuacji rynkowej zakup większej ilości RAM-u wiązać będzie się z dużym wydatkiem, który znacząco zwiększy koszt całej platformy (podobnie zresztą jak dyski).

Z drugiej strony pochwalić trzeba fakt, że Synology sięgnęło po pamięć ECC, która jest uznawana za kluczową przy intensywnej i częstej wymianie plików oraz długoterminowym przechowywaniu danych, tym bardziej, że niewiele systemów NAS typu „wszystko w jednym” w takiej półce cenowej oferuje takie rozwiązanie. Co warto jednak zaznaczyć, Synology oficjalnie zaleca wyłącznie swoje moduły i zastrzega, że zastosowanie pamięci innego producenta może skutkować brakiem pełnego wsparcia technicznego i ograniczeniami gwarancyjnymi. Producent ostrzega też przed potencjalną niestabilnością lub problemami z uruchomieniem systemu, a pojedynczy 16 GB moduł D4ES03-16G, kosztuje na stronie producenta 1335,18 euro, czyli blisko 6000 zł (sic!).
Z kolei na dane przeznaczono cztery zatoki obsługujące dyski 3,5 oraz 2,5 cala z interfejsem SATA. Bazowo DiskStation DS925+ obsługuje do 96 TB (po 24 TB na dysk), ale jeśli zdecydujemy się na opcjonalną jednostkę rozszerzającą DX525, zyskujemy kolejne pięć zatok, co przekłada się łącznie nawet na 216 TB całkowitej surowej pamięci masowej.

Producent przewidział również dwa gniazda M.2 2280 NVMe. Co istotne, w DS925+ nośniki NVMe mogą służyć nie tylko jako pamięć podręczna, ale także jako podstawowa przestrzeń magazynowa. Jest to istotna zmiana względem starszych modeli, w których zastosowanie SSD było ograniczone do funkcji cache. To rozwiązanie ma sens przede wszystkim wtedy, gdy NAS ma obsługiwać aplikacje wymagające niskich opóźnień. Na SSD można więc przechowywać np. maszyny wirtualne, kontenery czy szczególnie często wykorzystywane dane, podczas gdy klasyczne HDD pozostaną magazynem dużych plików.
Jest jednak jeden dość istotny haczyk. Synology oficjalnie ogranicza wsparcie dla nośników M.2 do dysków, które znajdują się na liście zweryfikowanych modeli, co producent tłumaczy koniecznością zapewnienia odpowiednich parametrów termicznych oraz stabilności podczas intensywnego obciążenia.
W przypadku macierzy użytkownik otrzymuje praktycznie pełny zestaw najpopularniejszych konfiguracji: od Basic i JBOD, przez RAID 0, 1, 5 i 6, aż po RAID 10 oraz firmowy Synology Hybrid RAID. Dostępne są także mechanizmy migracji oraz rozbudowy wolumenów bez konieczności tworzenia wszystkiego od początku.
Obudowa i wyposażenie
Pod względem wyglądu DS925+ nie przynosi rewolucji, bo Synology od lat stosuje charakterystyczną stylistykę swoich urządzeń NAS, która może nie zachwyca designem, ale sprawdza się w praktyce, co w tym przypadku jest chyba najważniejsze. Całość zamknięto bowiem w prostopadłościennej obudowie wykonanej z czarnego, matowego i lekko chropowatego plastiku, który nie tylko nie zbiera odcisków palców, ale również łatwo się czyści. Sprzęt przy tym nie rzuca się przesadnie w oczy i bez problemu można postawić go zarówno obok komputera, jak i w niewielkiej szafce serwerowej czy na biurku. Zresztą jest zaskakująco kompaktowy, bo mierzy tylko 166 × 199 × 223 mm, choć waży już 2,26 kg.

Na froncie znajdziemy cztery wysuwane kieszenie na dyski. Każda z nich może zostać zablokowana, co jest szczególnie przydatne w zastosowaniach firmowych. Nie zabrakło również diod informujących o stanie urządzenia, aktywności poszczególnych nośników oraz pracy sieci oraz złącza USB 3.2 Gen 1.

Co warto podkreślić, montaż klasycznych dysków 3,5-calowych nie wymaga stosowania śrub, bo wystarczy umieścić HDD w odpowiedniej kieszeni i zabezpieczyć go za pomocą bocznych elementów montażowych. Jest to rozwiązanie wygodne i dobrze znane użytkownikom poprzednich modeli. Zresztą, podobnie jak w poprzedniku, nie potrzebujemy też rozkręcać obudowy, by zamontować dyski SSD, jak miało to miejsca w starszych modelach, bo prosty dostęp do stosownych slotów M.2. znajduje się na spodzie urządzenia. Zresztą otrzymujemy też uproszczony dostęp do gniazd na RAM, bo wystarczy wyciągnąć zatoki na HDD, by ewentualnie wymienić lub rozszerzyć pamięć operacyjną. To zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie niż w przypadku starszej generacji NAS-ów.

Z tyłu znajdziemy zaś dwa porty RJ-45 w standardzie 2,5 GbE, kolejne USB 3.2 Gen 1 oraz nowe złącze USB-C przeznaczone do podłączenia jednostki rozszerzającej DX525. Tutaj musimy się nieco przyczepić, bo USB typu A w standardzie 3.2 Gen 1 mocno ograniczają prędkości transferów i przypadłoby się przynajmniej USB 3.2 Gen 2 lub nawet Gen 2x2, bo na rynku jest coraz więcej takich dysków zewnętrznych. Z kolei ograniczenie USB-C tylko do połączenia z DX525 to niewykorzystany potencjał tego złącza.

Z drugiej strony, jedną z największych bolączek DS923+ było zastosowanie jedynie gigabitowych złączy ethernetowych i w czasach, gdy 2,5 GbE zaczęło trafiać nawet do niedrogich płyt głównych i routerów, stosowanie takiego interfejsu sieciowego w NAS-ie tej klasy było trudne do zaakceptowania. DS925+ zdaje się naprawiać ten problem. Otrzymujemy bowiem dwa porty 2,5 GbE z możliwością agregacji łączy. Producent deklaruje maksymalnie 522 MB/s odczytu sekwencyjnego oraz 565 MB/s zapisu. Oczywiście osiągnięcie takich wartości wymaga odpowiednio skonfigurowanej sieci oraz szybkiej macierzy, ale sama zmiana z 1 GbE na 2,5 GbE powinna być już mocno odczuwalna.

Nie można jednak pominąć kwestii, która wprowadza pewien paradoks. DS925+ jest szybszy od poprzednika, ale jednocześnie nie oferuje możliwości instalacji karty 10 GbE, a DS923+ posiadał slot pozwalający na taką rozbudowę. Czemu Synology zrezygnowało z tej opcji w nowszych modelu, trudno powiedzieć.
Dla typowego użytkownika domowego nie powinien być to jednak duży problem, bo 2,5 GbE spokojnie wystarczy do wykonywania kopii zapasowych, pracy z dużymi plikami czy obsługi biblioteki multimedialnej. Jeśli jednak NAS ma współpracować z kilkoma stacjami roboczymi, montażystami wideo albo dużą bazą danych, brak 10 GbE może być bardziej bolesny. Mówiąc krótko, dla najbardziej wymagających użytkowników może to być dealbreaker.

DSM to nadal jeden z największych atutów Synology
Jeśli zaś chodzi o oprogramowanie, to niewątpliwie jest ono jednym z największych atutów urządzeń Synology, bo bazujący na Linuksie system DiskStation Manager (DSM) uchodzi za coś więcej niż klasyczne oprogramowanie do zarządzania macierzą dyskową, oferując m.in. rozbudowane mechanizmy zarządzania użytkownikami, uprawnieniami, certyfikatami, szyfrowaniem oraz dostępem zdalnym. Otrzymujemy więc rozbudowane środowisko przypominające system operacyjny, w którym za pomocą instalowanych pakietów możemy zamienić NAS-a w serwer plików, prywatną chmurę, centrum kopii zapasowych, serwer multimediów, system monitoringu, a nawet niewielką platformę do uruchamiania kontenerów czy maszyn wirtualnych. Co istotne, większością funkcji zarządzamy z poziomu przejrzystego interfejsu przeglądarkowego, który nawet przy dużej liczbie dostępnych opcji pozostaje stosunkowo intuicyjny.
_17d4504034.jpg)
Nie będziemy tu opisywać szczegółowo wszystkich opcji dostępnych w ramach DSM, ponieważ mija się to z celem, szczególnie że większość to typowe funkcje, które są praktycznie obowiązkowe w każdym nowoczesnym NAS-ie. Skupimy się więc na najważniejszych i najciekawszych kwestiach.
Podstawą jest oczywiście File Station, czyli menedżer plików pozwalający zarządzać danymi zgromadzonymi na NAS-ie, ale to dopiero początek możliwości DSM. Synology Drive może zamienić DS925+ w prywatną alternatywę dla usług pokroju OneDrive czy Google Drive, oferując synchronizację plików między komputerami, dostęp przez przeglądarkę oraz aplikacje mobilne. Na szczególną uwagę zasługuje także Synology Photos, które może z kolei zastąpić usługi pokroju Google Photos, gdyż pozwala automatycznie synchronizować zdjęcia i filmy ze smartfonów, a system pozwala je porządkować, wyszukiwać i udostępniać.
_48c67c4ea5.jpg)
Bardzo mocną stroną ekosystemu Synology są również rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych. Hyper Backup pozwala wykonywać backup danych na inne urządzenia Synology, zewnętrzne nośniki USB czy wybrane usługi chmurowe. Active Backup for Business idzie jeszcze dalej, umożliwiając centralne wykonywanie kopii zapasowych komputerów, serwerów oraz maszyn wirtualnych. DSM oferuje także mechanizm migawek Btrfs, dzięki któremu można szybko wrócić do wcześniejszej wersji danych. W DSM 7.2 pojawiły się dodatkowo funkcje Immutable Snapshots oraz WriteOnce, które mają chronić dane przed modyfikacją lub usunięciem, co jest szczególnie istotne w dobie coraz większych zagrożeń związanych z ransomware.
_077b1f4155.jpg)
DS925+ może również pełnić rolę domowego lub firmowego serwera monitoringu. Surveillance Station obsługuje kamery IP wielu producentów, standard ONVIF, zdalny podgląd, nagrywanie i powiadomienia o wykrytych zdarzeniach. Synology rozwija ten element na tyle mocno, że NAS może pełnić funkcję kompletnego centrum zarządzania monitoringiem, a nie tylko miejsca przechowywania nagrań. W przypadku DS925+ producent przewidział obsługę do 40 kamer IP, przy czym w zestawie znajdują się dwie licencje.
_17956a9422.jpg)
Synology nie zapomina jednak także o bardziej zaawansowanych użytkownikach i dla przykładu Container Manager, będący następcą Dockera w DSM, pozwala uruchamiać aplikacje w kontenerach i zarządzać nimi bez konieczności instalowania osobnego serwera. Dzięki temu na DS925+ można postawić wiele usług, których próżno szukać w standardowym oprogramowaniu NAS-a. DSM pozwala również korzystać z Virtual Machine Manager, czyli hypervisora umożliwiającego uruchamianie maszyn wirtualnych z systemami Windows, Linux czy nawet wirtualnym DSM. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu zastosowania szybko zwiększają zapotrzebowanie na pamięć RAM, dlatego fabryczne 4 GB w DS925+ może okazać się niewystarczające przy bardziej ambitnych scenariuszach.
_8da76da960.jpg)
DSM oferuje też szereg funkcji sieciowych i administracyjnych. Możemy skonfigurować m.in. serwery VPN, reverse proxy, WebDAV, FTP czy usługi związane z DNS i uwierzytelnianiem, a także zarządzać certyfikatami SSL i zabezpieczeniami kont. Dostępne są mechanizmy blokowania adresów IP po określonej liczbie nieudanych logowań, dodatkowe zabezpieczenia kont oraz obsługa certyfikatów Let's Encrypt. W efekcie DS925+ może być nie tylko magazynem plików, ale wręcz centralnym elementem domowej lub małej firmowej infrastruktury sieciowej.
_bdebd7aabb.jpg)
Warto też wspomnieć o rozwoju samego DSM. Wprowadzony w 2025 roku DSM 7.3 przyniósł m.in. funkcję Synology Tiering, która automatycznie przenosi często używane dane na szybszą pamięć masową, a rzadziej wykorzystywane na wolniejsze nośniki. System jest więc nieustannie rozwijany, a nie tylko łatany poprawkami bezpieczeństwa.
_6174c3b748.jpg)
Oczywiście wszystkie pakiety są bezpłatne, co jest kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść DSM.
Synology kontra własne dyski
Testując NAS od Synology nie możemy pominąć kwestii blokowania dysków firm trzech przez tego producenta, co pod koniec zeszłego roku wzbudziło dużo kontrowersji. W momencie premiery DS925+ wymagał korzystania z zatwierdzonych dysków. Oznaczało to, że użytkownik kupujący nowy NAS nie mógł po prostu sięgnąć po popularne serie Seagate IronWolf czy Western Digital Red i skonfigurować urządzenia tak, jak robił to przez lata. Oliwy do ognia dolał fakt, że dyski Synology przeważnie są wyraźnie droższe od odpowiedników konkurencji, w efekcie cena całego zestawu mogła wzrosnąć o setki, a w przypadku większych pojemności nawet tysiące złotych.

Co jednak najważniejsze, presja przyniosła skutek i producent szybko wycofał się z tego pomysłu, przynajmniej w zasadniczej części, co sprawia, że DS925+ jest obecnie znacznie atrakcyjniejszą propozycją w swoim segmencie. Nie oznacza to jednak całkowitego końca ograniczeń, bo w przypadku puli M.2 NVMe nadal obowiązuje lista kompatybilnych dysków Synology, co z naszej perspektywy wciąż jest przesadą, ponieważ otrzymane przez nas do testów dyski Synology SNV3400 o pojemności zaledwie 400 GB dostępne są na polskim rynku za blisko 1650 zł - to wręcz absurdalna kwota za taką pojemność nośnika PCIe 3.0. Oczywiście część osób może się obawiać, że Synology z czasem powróci do swojego pierwotnego pomysłu blokowania także HDD, ale wydaje nam się, że byłby to strzał w kolano i teraz firma ma zdecydowanie więcej do stracenia niż zyskania takim ruchem.

Wydajność
Przejdźmy zatem do testów. Od razu możemy zdradzić, że wyniki uzyskiwane przez Synology DiskStation DS925+ są zgodne z tym, czego spodziewaliśmy się po tym NAS. Zanim jednak przejdziemy do ich omówienia, warto nadmienić, że producent do testu dostarczył nam cztery dyski twarde Synology HAT5300 o pojemności 4 TB każdy, które skonfigurowaliśmy w macierzy Synology Hybrid RAID (SHR) i dwa nośniki SSD NVMe Synology SNV3400 o pojemności 400 GB - te posłużyły nam za pamięć podręczną. W testach NAS połączony był bezpośrednio do 10 Gb złącza ethernetowego w PC, by upewnić się, że nie stanowi ono wąskiego gardła dla 2,5 GbE w DS925+.
| Synology DiskStation DS925+ | Wysyłanie plików (NAS➔PC) | Pobieranie plików (PC➔NAS) |
| 1 plik MOV (14,88 GB) | 283 MB/s | 275 MB/s |
| 8500 plików JPG (7,4 GB) | 183 MB/s | 166 MB/s |
| 226000 plików (21,66 GB) | 111 MB/s | 89 MB/s |
FTP
Tak konfiguracja pozwala praktycznie wykorzystać pełnię możliwości interfejsu zastosowanego w urządzeniu Synology, bo w zależności od zastosowanego protokołu prędkości wahają się tu między 250 MB/s a 300 MB/s. Warto przypomnieć, że NAS posiada dwa 2,5-gigabitowe porty LAN z możliwości agregacji łączy, więc teoretycznie jesteśmy w stanie podwoić te wyniki, ale i tak preferowalibyśmy po prostu jedno złącze 10 GbE, co przełożyłoby się na jeszcze lepsze wyniki, bez konieczności kombinowania.
Nie da się jednak ukryć, że wydajność DS925+ stoi na naprawdę solidnym poziomie podczas transferu plików i bez problemu powinna wystarczyć do większości zastosowań. Trzeba jednak pamiętać o pewnym ograniczeniu platformy sprzętowej, bo zastosowany w NAS-ie procesor AMD Ryzen V1500B nie ma zintegrowanego układu graficznego, przez co urządzenie nie oferuje sprzętowego wsparcia dla transkodowania materiałów wideo. Oznacza to również brak możliwości wykorzystania sprzętowej akceleracji w Plex.
_8bafefea56.png)
_f12707c8d3.png)
Kultura pracy
Synology nie eksperymentuje tutaj z konstrukcją, która ma przede wszystkim dobrze wyglądać. Priorytetem pozostaje odpowiednie chłodzenie podzespołów i dysków. Za odprowadzanie ciepła odpowiadają dwa wentylatory 92 mm. Producent deklaruje poziom hałasu na poziomie około 20,5 dB(A), ale nasz decybelomierz wskazywał na ok. 40 dBa w trybie wentylator auto lub cichym oraz blisko 45 dBa w trybie pełnej prędkości, a kiedy jednocześnie dyski było intensywnie wykorzystywane do odczytu i zapisu, wartość ta wzrastała nawet do 50 dBa, co trudno uznać za cichą pracę. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego w przypadku NAS-ów, bo sam serwer może pracować bardzo cicho, ale kilka mechanicznych HDD podczas intensywnego zapisu i odczytu będzie generować charakterystyczne wibracje i odgłosy głowic.
Pod względem temperatur DS925+ powinien natomiast zapewniać odpowiednie warunki pracy nawet podczas długotrwałego obciążenia, o ile nie zostanie zamknięty w całkowicie pozbawionej wentylacji szafce, bo kamera termowizyjna zarejestrowała maksymalnie 35,1 stopni Celsjusza.

Jeśli zaś chodzi o pobór mocy, to serwer w trakcie bezczynności potrzebował 27,8 W, ale jego apetyt na energię mocno wzrastał w trakcie intensywnej pracy z wykorzystaniem wszystkich dysków, bo wówczas watomierz zmierzył przeszło 65 W.
Opinia i ocena
Koniec końców, Synology DiskStation DS925+ to udany następca DS923+, ale nie jest to model pozbawiony wad. Największy krok naprzód to dwa porty 2,5 GbE. I jest to zmiana, na którą użytkownicy Synology czekali zdecydowanie zbyt długo. Na plus trzeba również zapisać wydajną jak na NAS-a platformę AMD Ryzen V1500B, pamięć ECC, cztery zatoki SATA, dwa gniazda M.2 NVMe oraz możliwość rozbudowy do dziewięciu dysków. Do tego dochodzi oczywiście DSM, który nadal pozostaje jednym z największych powodów, dla których warto zainteresować się produktami Synology, bo decydując się na NAS tego producenta otrzymujemy kompletne rozwiązanie w cenie, czyli hardware i software.
Synology DiskStation DS925+ to udany następca DS923+, ale nie jest to model pozbawiony wad.
Nie podoba nam się jednak brak możliwości rozbudowy sieci do 10 GbE. W przypadku urządzenia tej klasy jest to krok wstecz względem DS923+, szczególnie że konkurencja coraz częściej oferuje 10 GbE bez konieczności kupowania dodatkowych kart. Podobnie zresztą wygląda to z portami USB, które w tym przypadku oferują jedynie 5 Gb/s, a po tej klasie sprzętu można było oczekiwać przynajmniej 10 Gb/s. Kontrowersyjna polityka dotycząca dysków również pozostawiła pewien niesmak, nawet jeśli późniejsze zmiany w oprogramowaniu złagodziły problem. Użytkownik kupujący NAS za niemałe pieniądze powinien mieć możliwie szeroki wybór nośników, szczególnie że dyski stanowią znaczącą część końcowego kosztu całego zestawu, a w przypadku SSD M.2 wciąż mamy tu ograniczenia.

Mimo wszystko DS925+ w codziennym użytkowaniu jest świetnym systemem NAS i jeżeli zależy nam na łatwej konfiguracji, ogromnej liczbie funkcji, bardzo dobrym systemie operacyjnym i bezproblemowej obsłudze kopii zapasowych, zdjęć czy plików, to niewątpliwie jest to dobry wybór.
Jeżeli jednak patrzymy wyłącznie na stosunek możliwości sprzętowych do ceny, konkurencja potrafi zaoferować więcej. W tej klasie coraz częściej znajdziemy 10 GbE, szybsze USB, większą ilość pamięci RAM w standardzie i mniej restrykcyjne podejście do kompatybilności dysków. DS925+ nie jest więc rewolucją. To raczej długo oczekiwana ewolucja, która naprawia kilka największych problemów poprzednika, ale przy okazji wprowadza własne kompromisy.
Ocena Synology DiskStation DS925+

Synology DiskStation DS925+ - opinia
Synology DiskStation DS925+ - zalety:
- bardzo dopracowany i rozbudowany system DSM,
- 2 × 2,5 GbE w standardzie,
- AMD Ryzen V1500B – 4 rdzenie/8 wątków,
- pamięć DDR4 ECC,
- możliwość rozbudowy RAM do 32 GB,
- 4 zatoki SATA,
- 2 × M.2 NVMe,
- możliwość wykorzystania NVMe jako przestrzeni na dane,
- możliwość rozbudowy do 9 zatok,
- USB-C do podłączenia jednostki rozszerzającej,
- bardzo szeroki zestaw funkcji do zastosowań domowych i biznesowych,
- rozbudowane mechanizmy tworzenia kopii zapasowych,
Synology DiskStation DS925+ - wady:
- brak możliwości rozbudowy do 10 GbE,
- tylko 4 GB RAM w standardzie,
- ograniczenia dotyczące kompatybilności dysków M.2,
- kontrowersje związane z polityką dotyczącą HDD,
- konkurencja oferuje więcej pod względem sprzętowym w podobnej klasie cenowej,
- niewielki postęp względem DS923+ w części elementów konstrukcyjnych.
Cena (nadzień publikacji): od ok. 3000 zł
Gwarancja: 36 miesięcy
Sprzęt do testów dostarczyło:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!



_ccbf0f2da1.png)
_c59dbb9a82.png)
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Za chmurę przepłacisz, to jest lepsze. Test Synology DiskStation DS925+