Podczas wystąpienia na wydarzeniu organizowanym przez Y Combinator, prezes Epic Games Tim Sweeney nie przebierał w słowach, określając Apple i Google mianem „firm działających jak gangsterzy”, jego zdaniem obie korporacje notorycznie łamią prawo. Według Sweeneya, ich działania wpływają bezpośrednio na jego biznes, m.in. przez utrudnianie użytkownikom instalacji Epic Games Store oraz zniechęcanie deweloperów do współpracy.
Epic Games od lat toczy batalie prawne z technologicznymi gigantami, oskarżając ich o praktyki monopolistyczne. W sporze z Google firma Sweeneya odniosła sukces, jednak sprawa z Apple zakończyła się połowicznym zwycięstwem - sąd nakazał firmie z Cupertino umożliwienie deweloperom kierowania użytkowników do alternatywnych metod płatności poza App Store. Epic twierdzi jednak, że Apple nie stosuje się do wyroku w dobrej wierze: pozwala bowiem na alternatywne płatności, ale jedynie przy minimalnej redukcji prowizji (3%), co w praktyce czyni zmianę bezużyteczną.
Google ostrzega, że aplikacja Epic Games Shop pochodzi z nieznanego źródła i może zaszkodzić urządzeniu.
Sweeney zarzuca Apple i Google „złośliwe przestrzeganie prawa” i twierdzi, że firmy te kalkulują, czy taniej będzie zapłacić grzywnę, niż zrezygnować z lukratywnych - choć nielegalnych - praktyk. „To smutna prawda: Apple i Google nie działają już w dobrej wierze. To firmy kierujące się zasadą: jeśli można coś ominąć, to czemu nie spróbować?’” – powiedział.
Jako przykład wskazał tzw. „ekrany ostrzegawcze”, które pojawiają się podczas próby instalacji Epic Games Store na Androidzie lub iOS. Google ostrzega, że aplikacja pochodzi z nieznanego źródła i może zaszkodzić urządzeniu. Prowadzi to do rezygnacji z instalacji przez 50–60% użytkowników. Podobnie jest w systemie iOS, gdzie nawet w Europie - mimo zgody na istnienie alternatywnych sklepów - Apple wyświetla ostrzeżenia, skutecznie odstraszając część użytkowników.
Apple i Google nie chcą oddać ani kawałka tortu
Sweeney nazywa to „klasycznym przykładem faworyzowania własnych usług” i dodaje: „Dla wielkich firm technologicznych przestępstwo się opłaca. I nie zmieni się to, dopóki nie pojawi się realne i surowe egzekwowanie prawa”.
Prezes Epic wskazał także, że z powodu wysokich opłat Apple (m.in. 50 centów za każde pobranie powyżej miliona), żaden duży deweloper gier nie zdecydował się jeszcze na dystrybucję przez Epic Games Store na iOS.

Pokaż / Dodaj komentarze do: „Apple i Google działają jak gangsterzy”. Ostre słowa prezesa Epic Games