ASUS ROG Swift PG32UQX - high-endowy monitor mini LED z datą premiery i ceną, ale bez HDMI 2.1

ASUS ROG Swift PG32UQX - high-endowy monitor mini LED z datą premiery i ceną, ale bez HDMI 2.1

ASUS potwierdził właśnie, że do końca maja wprowadzi do sprzedaży swój nowy high-endowy monitor dla graczy ROG Swift PG32UQX. Ten promowany jest jako „pierwszy na świecie monitor mini LED dla graczy”. Technologia mini LED jest już dostępna od jakiegoś czasu na rynku i jej nazwa dobrze tłumaczy także zasadę jej działania - wykorzystuje bowiem mniejsze diody LED w porównaniu do ekranu LCD ze zwykłym podświetleniem LED. W przeciwieństwie do OLED, piksele na ekranie LCD wymagają do oświetlenia oddzielnego źródła światła. Mini LED radzi sobie z tym lepiej niż zwykłe diody LED, oferując potencjalnie więcej stref oświetlenia, lepszy kontrast i wyższy poziom jasności. PG32UQX uzyskiwać ma aż 1400 nitów dla treści HDR i 500 nitów w przypadku treści SDR. Jest to również jeden z zaledwie dwóch monitorów, które spełniają certyfikat VESA DisplayHDR 1400, najwyższy dostępny poziom (do momentu dodania przez VESA certyfikatu DisplayHDR 2000). Drugi model również należy do ASUSa i jest to ProArt PA32UCG, który także korzysta z mini LED, ale skierowany jest do twórców. 

Monitor promowany jest hasłem „4K endgame”, ale wyposażony został w HDMI 2.0 (i DisplayPort 1.4) zamiast HDMI 2.1.

PG32UQX oferuje technologię FALD (Full Array-Local Dimming) z 1152 niezależnymi strefami LED zamiast oświetlenia krawędziowego. FALD pozwala na głębsze poziomy czerni i lepszą jednolitość, choć wciąż nie jest to poziom OLED-ów. Nadal jest podatny na efekt halo lub blooming, w wyniku czego światło na obiekcie w scenie przedostaje się do otoczenia. Jest to szczególnie widoczne w przypadku białych obiektów na czarnym tle. U swoich podstaw ROG Swift PG32UQX to 32-calowy monitor z panelem IPS o rozdzielczości 4K i odświeżaniu 144 Hz. Nie zabrało tu także wsparcia dla G-Sync Ultimate, więc nie musimy obawiać się o rozrywanie obrazu lub przycięcia. PG32UQX wykorzystuje technologię kropek kwantowych (quantum dot) i według producenta zapewnia 98-procentowe pokrycie przestrzeni kolorów DCI-P3 i 160-procentowe pokrycie przestrzeni kolorów sRGB. Sugeruje to, że monitor nada się do zadań prosumenckich, takich jak fotografia cyfrowa i edycja wideo. Czas reakcji matrycy to 4 ms (GtG).

PG32UQX posiada również wbudowany wyświetlacz OLED na dole, który służy jako dashboard. Może pokazywać takie rzeczy jak temperatura systemu, napięcia, prędkości wentylatorów i częstotliwości. A pod spodem znajduje się pokrętło, dzięki któremu regulacja elementów sterujących menu ekranowego (OSD) ma być szybka i łatwa. Tu dochodzimy jednak do największej wady tego monitora. Sprzęt, który wyceniony został na 3000 USD (co oznacza, że w naszym kraju zapłacić trzeba będzie za niego grubo ponad 10 tys. zł) i promowany jest hasłem „4K endgame”, wyposażony został w HDMI 2.0 (i DisplayPort 1.4) zamiast HDMI 2.1. Skazani jesteśmy więc na kompresję obrazu, a nie wykorzystamy też potencjału tego monitora z nowymi konsolami. Warto też pamiętać, że HDMI 2.1 przynosi także takie funkcje jak tryb auto low latency czy dynamiczny HDR. Oczywiście na PC wykorzystamy DP 1.4 z Display Stream Compression (DSC), ale mimo wszystko jest to nieco rozczarowujące. Monitor wyposażono ponadto w gniazdo słuchawkowe, dwa porty USB 3.1 i pojedynczy USB 2.0. 

Pokaż / Dodaj komentarze do: ASUS ROG Swift PG32UQX - high-endowy monitor mini LED z datą premiery i ceną, ale bez HDMI 2.1

 0