BMW 7: więcej nowoczesności, 8K, więcej mocy i… wraca V8. Polska premiera


BMW 7: więcej nowoczesności, 8K, więcej mocy i… wraca V8. Polska premiera

Warszawa w jednym szeregu z Pekinem i Nowym Jorkiem. Polska premiera nowego BMW Serii 7 2026 odbyła się niemalże równocześnie z międzynarodowymi prezentacjami w Chinach i Stanach Zjednoczonych. To pokazuje jak ważnym rynkiem dla BMW, a zwłaszcza dla ich flagowej limuzyny, jest właśnie nasz kraj. Nowe BMW 7 to realistycznie lifting (LCI w nomenklaturze producenta), ale tradycyjnie dla bawarskiej marki, zmian jest bardzo dużo i są głębokie i co chyba najważniejsze: bardzo na plus.

Nowe BMW 7 2026 może być w wersji spalinowej (MHEV), hybrydowej (PHEV) lub elektrycznej (BEV). Paleta opcji i możliwości jest ogromna, moc w zasadzie wszystkich wersji wzrosła, a co dla wielu było bardzo ważne: wróci benzynowy silnik V8. Szczegółów – np. mocy – jeszcze nie podano, ale wiemy że najpewniej w przyszłym, 2027 roku dołączyć ma właśnie taka wersja i uzupełnić przedstawioną niżej paletę układów napędowych:

Elektryczne BMW i7:

  • BMW i7 50 xDrive: 455 KM, 0-100 km/h w 5,5 s, 112,5 kWh, zasięg 590 – 708 km
  • BMW i7 60 xDrive: 544 KM, 0-100 km/h w 4,8 s, 112,5 kWh, zasięg 590 – 707 km
  • BMW i7 M70 xDrive: 680 KM, 0-100 km/h w 3,8 s, 112,4 kWh, zasięg 560 – 650 km

Spalinowe BMW 7:

  • BMW 740 xDrive: benzyna R6, 400 KM, 0-100 km/h w 5,1 s, spalanie: 9,3 – 8,3 l/100 km
  • BMW 740d xDrive: diesel R6, 313 KM, 0-100 km/h w 5,7 s, spalanie: 7,2 – 6,5 l/100 km

Hybrydowe BMW 7:

  • BMW 750e xDrive: benzyna R6 + elektryczny silnik, 489 KM, 0-100 km/h w 4,8 s, zasięg elektryczny: 70 – 82 km, spalanie UF2: 6,1 – 5,0 l/100 km
  • BMW M760e xDrive: benzyna R6 + elektryczny silnik, 612 KM, 0-100 km/h w 4,2 s, zasięg elektryczny: 69 – 80 km, spalanie UF2: 6,8 – 5,6 l/100 km

Warto zauważyć, że w zasadzie każda wersja oferuje wyższą moc, np. flagowa wersja elektryczna – BMW i7 M70 xDrive – ma teraz 680 KM, kiedy wcześniej było to 659. Co ważne, już wcześniej auto to realistycznie przyspieszało lepiej niż obiecywał producent (3,65 w sprincie 0-100 km/h), można więc założyć, że edycja BMW i7 2026 nie rozczaruje:

Bardzo popularną wersją w Polsce był oczywiście diesel 740d, który ma teraz trochę więcej mocy, ale wciąż jest bardzo, bardzo oszczędny – wręcz ekstremalnie:

Warto też zwrócić uwagę, że wersje elektryczne – BMW i7 – otrzymały akumulator pojemniejszy o ~10%: z 101,7 na 112,5 kWh. To, w połączeniu z poprawioną efektywnością, przełożyło się na zwiększenie zasięgu o ~15%. Większą „baterię” mają też hybrydy Plug-In: 18,7 kWh to teraz pojemność netto (wcześniej brutto), co także zwiększy zasięg w trybie elektrycznym. A ten i tak był bardzo sensowny dotychczas (blisko 400 km przy 140 km/h). Zużycie paliwa będzie najpewniej bardzo podobne, choć zwracam tutaj uwagę, że nowa Seria 7 homologowana jest już wg nowych wytycznych UF2 dla Hybryd Plug-In, stąd uśrednione spalanie WLTP wynosi bardziej 5-7 l/100 km, a nie jak wcześniej 1-1,5 l/100 km – ale to tylko kwestia sposobu kalkulowania (wymuszony większy udział trybu spalinowego z „rozładowanym” już akumulatorem):

Dobrze, że do oferty w Europie wraca 6-cylindrowa jednostka benzynowa (BMW 740 xDrive), która łączy w pełni satysfakcjonujące osiągi (0-100 km/h w 5,1 s) ze świetnym brzmieniem. Najpewniej będzie to jedna z najtańszych wersji napędowych. Cena? Cennik nowego BMW Serii 7 zaczyna się od 560 tys. zł. To oczywiście punkt wyjścia, bo BMW jest marką premium, a Seria 7 jest niewątpliwie luksusową limuzyną. Zasłużone określenie?

Stylistyka klasy luksusowej

Aktualna generacja BMW 7 była początkowo krytykowana za stylistykę, ale… głównie w internecie. Klienci, jak zresztą pokazują statystyki sprzedaży, auto polubili. Na żywo Seria 7 robiła ogromne wrażenie i ponadprzeciętnie często inni kierowcy na światłach zaczepiali, dopytywali i komplementowali design auta. Nowe BMW 7 pod tym względem rewolucją zdecydowanie nie jest, ale to ewolucja w dobrym kierunku. Kształty są bardziej wyraziste, powierzchnie są bardziej minimalistycznie uformowane, a cała sylwetka jest jeszcze bardziej monolityczna. Uzupełnieniem są kryształowe reflektory, cieńsze niż dotychczas, jak również zmieniona atrapa chłodnicy z podświetleniem Iconic Glow. Tak, zwłaszcza po zmroku auto robi piorunujące wrażenie za sprawą bardzo charakterystycznego wzoru świetlnego.

Tradycyjnie dla wyższych modeli BMW, dostępna jest personalizacja BMW Individual, w tym dwukolorowe lakierowanie – po raz pierwszy ma być dostępna możliwość łączenia lakieru matowego z metalicznym. Bardzo często wybieraną opcją będzie zapewne pakiet BMW M Performance z nieco inaczej stylizowanymi zderzakami, dużymi felgami (nawet 22 cale) i zmienionym nieco wnętrzem (m.in. kierownica).

Luksusowe, a wręcz ekskluzywne wnętrze

W tym temacie nie zmieniło się dużo, bo BMW Serii 7 było prawdziwie luksusowo wyposażone i wykończone w środku. Pokrewieństwo techniczne z Rolls Royce Spectre jest widoczne. Oprócz miękkich, a miejscami wręcz pluszowych, materiałów mamy do czynienia z mnóstwem funkcji i rozwiązań, które oszczędzą nam np. zbędnego przecież wyciągania ręki, by zamknąć drzwi. Może to zrobić wciskając przycisk:

Nowa Seria 7, rocznik 2026 i 2027, dokonuje jednak pewnych korekt. Po pierwsze, listwa świetlna, która przebiegała przez cały kokpit, a nawet nachodziła na przednie drzwi jest dużo delikatniejsza – wcześniej, przy niekorzystnym oświetleniu dziennym ten element prezentował się trochę zbyt „plastikowo”. Na subtelniejsze zmieniono też przyciski służące do podstawowej regulacji pozycji foteli.

Z tyłu jest oczywiście dostępna opcja fotela VIP-owskiego, z wysuwanym podparciem pod łydki, jak i mocno odsuwanym fotelem przednim pasażera. No 31-calowy, ultrapanoramiczny ekran dla VIP-a: ma teraz rozdzielczość 8K. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak kokpitu:

BMW Panoramic iDrive + ekran pasażera

Tak, już gdzieś to widzieliście, BMW Serii 7 otrzymuje cały kokpit, który mieliśmy okazję zobaczyć w przypadku najnowszego BMW iX3. To BMW Panoramic iDrive z ultraszerokim ekranem kierowcy schowanym pod szybą, centralnym ekranem w kształcie zbliżonym do rombu (z systemem operacyjnym BMW X) plus – nowość – dodatkowy ekran dla pasażera. Ten może na nim oglądać np. film, oczywiście dopóki kierowca nie zechce dołączyć się do seansu – jego oczy są rzecz jasna monitorowane.

Polska cena

Póki co wiemy tyle, że nowe BMW Serii 7 zaczyna się od kwoty 560 tys. zł i że tego typu cena ma być możliwa niezależnie od wybranego typu napędu: układ spalinowy, hybryda Plug-In czy pełny elektryk. Konfigurator ma być dostępny niebawem.

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

BMW 7: więcej nowoczesności, 8K, więcej mocy i… wraca V8. Polska premiera
 0