Jedno z centrów danych należących do Amazon Web Services w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostało tymczasowo wyłączone z sieci po pożarze, do którego doszło 1 marca 2026 roku. Incydent zbiegł się w czasie z eskalacją napięć militarnych w regionie i doprowadził do rozległych zakłóceń w działaniu usług chmurowych. Firma monitoruje skutki awarii i zapowiada stopniowe przywracanie pełnej funkcjonalności infrastruktury.
Do zdarzenia doszło wieczorem 1 marca, gdy do budynku centrum danych wpadł obcy obiekt, wywołując pożar. Przedstawiciele Amazona poinformowali, że w trakcie akcji gaśniczej strażacy odcięli zasilanie obiektu oraz generatory awaryjne. Decyzja miała zapewnić bezpieczne opanowanie ognia i ograniczyć ryzyko dalszych uszkodzeń infrastruktury.
O sprawie poinformował Reuters, wskazując, że przerwy w dostawie energii mogły mieć związek z atakami rakietowymi w regionie. Amazon nie potwierdził bezpośrednio tej informacji, podkreślając jedynie, że incydent był związany z uszkodzeniem obiektu i problemami energetycznymi.
Zakłócenia w "regionie chmurowym"
Amazon uruchomił region chmurowy Bliski Wschód w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w 2022 roku. Obejmuje on trzy strefy dostępności, czyli fizycznie odseparowane klastry centrów danych. Każda z nich składa się z kilku budynków, które działają niezależnie, aby ograniczać skutki lokalnych awarii. Awaria jednej strefy może prowadzić do niedostępności aplikacji, serwisów internetowych i systemów wewnętrznych firm korzystających z infrastruktury AWS. 2 marca w dwóch strefach dostępności wciąż zgłaszane są przerwy w dostawie prądu. Nie ujawniono, które konkretne usługi rządowe lub komercyjne w ZEA zostały dotknięte przerwą.
Początkowo informowano o częściowym przywróceniu działania systemów, jednak Amazon później zaznaczył, że pełne odtworzenie infrastruktury może potrwać kilka dni. Klientom zalecono tymczasowe przeniesienie obciążeń do innych regionów chmurowych.
Kontekst militarny i skutki regionalne
Incydent nastąpił w okresie intensyfikacji działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie. 28 lutego 2026 roku izraelskie Ministerstwo Obrony ogłosiło rozpoczęcie operacji militarnej przeciwko Iranowi. W działania zaangażowane były także siły Stanów Zjednoczonych. Według oficjalnych komunikatów w wyniku ataków zginął Najwyższy Przywódca Iranu, Ali Chamenei, a Teheran ogłosił okres żałoby narodowej.
W odpowiedzi Iran przeprowadził ataki na cele w regionie Zatoki Perskiej. Uszkodzone zostały obiekty infrastrukturalne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w tym lotnisko w Dubaju oraz wieżowiec Burdż Chalifa. Władze ZEA poinformowały o ofiarach śmiertelnych i rannych wśród cywilów.
W miarę eskalacji konfliktu kilka państw regionu zamknęło swoją przestrzeń powietrzną. Prezydent USA Donald Trump w rozmowie z mediami ocenił, że operacja militarna może potrwać do czterech tygodni i wiązać się ze stratami po stronie amerykańskiej.
Odporność chmury w warunkach konfliktu
Sytuacja w ZEA pokazuje, że nawet infrastruktura zaprojektowana z myślą o wysokiej dostępności i redundancji pozostaje podatna na skutki działań wojennych. Centra danych korzystają z wielu warstw zabezpieczeń energetycznych, jednak bezpośrednie zagrożenie fizyczne może doprowadzić do wyłączenia całych stref dostępności.
Zakłócenia w regionie AWS mogą wpłynąć na działalność instytucji finansowych, platform e-commerce oraz administracji publicznej. W środowisku silnie uzależnionym od chmury nawet kilkugodzinna przerwa generuje wymierne straty operacyjne.
Amazon monitoruje sytuację także w sąsiednich krajach. Rzecznik firmy poinformował o lokalnych problemach energetycznych w jednym z regionów Bahrajnu. Nie podano szczegółów dotyczących skali zakłóceń.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Centrum danych Amazon trafione pociskiem. Klienci odcięci od danych