Doom to jedna z niewielu gier, którą odpalono na większości urządzeń nawet tych, które nie są przeznaczone do grania. Tytuł zadziałał między innymi na lodówce, lokówce, e-papierosie czy pralce. Teraz natomiast z kultowej strzelanki lat 90. zrobiono wygaszacz ekranu.
Za realizację tego nietypowego projektu odpowiada deweloper Wiaam Suleiman. Udostępnił on narzędzie Doom Screen Saver, które pozwala uruchomić Dooma w formie wygaszacza ekranu systemu Windows. Całość została zmieszczona w zaledwie w jednym pliku z rozszerzeniem .scr, czyli w formacie, który mimo upływu lat wciąż jest obsługiwany przez współczesne wersje Windowsa.
Doom może uruchamiać się automatycznie, gdy komputer pozostaje bezczynny, dokładnie tak jak klasyczne wygaszacze ekranu. Program można też uruchomić ręcznie lub skonfigurować w ustawieniach systemowych.
Powrót wygaszaczy w czasach OLED
Wygaszacze ekranu powstały głównie po to, by chronić stare monitory CRT przed wypalaniem obrazu. W czasach wyświetlaczy LCD ich znaczenie mocno spadło. Teraz wygaszacze ekranu wracają do łask i to w czasach paneli OLED.
Doom może działać nawet jako wygaszacz ekranu systemu Windows.

Doom Screen Saver został zaprojektowany właśnie z myślą o takim zastosowaniu. Autor usunął klasyczny interfejs gry, a zamiast niego na ekranie co jakiś czas pojawia się twarz Doomguya, która zmienia położenie, by uniknąć utrwalania jednego obrazu.
Jak to działa?
Wygaszacz opiera się na Doom Retro, czyli nowoczesnym, otwartym porcie oryginalnego Dooma. Projekt ten stawia na prostotę, ale zachowuje ducha oryginału. Doom Retro wywodzi się z projektu Chocolate Doom i nadal jest aktywnie rozwijany.
Według twórcy Doom Screen Saver zużywa niewiele zasobów procesora, dzięki czemu może działać w tle przez długi czas bez zauważalnego obciążenia systemu. W trakcie działania potrafi przejść cały pierwszy epizod gry, czyli Knee-Deep in the Dead, znany z oryginalnej wersji shareware.
Doom nie przestaje zaskakiwać
Choć wygaszacze z Doomem istniały już wiele lat temu, ta wersja wyróżnia się tym, że oferuje możliwość przejścia gry od początku do końca. W ostatnich latach pojawiały się już wersje działające na powerbankach, a nawet na satelicie krążącym wokół Ziemi. Równolegle rośnie zainteresowanie klasycznym Doomem, czego przykładem jest projekt DoomScroll, umożliwiający granie w tysiące fanowskich poziomów bezpośrednio w przeglądarce.
Doom odpalony na drukarce
Postęp technologiczny sprawił, że większość urządzeń nie stanowi dla ponad 32-letniego Dooma żadnego wyzwania. Jakiś czas temu autor kanału Bringus Studios odpalił kultową strzelankę na drukarce termicznej Epson M287D, która posiada na pokładzie Windowsa 7 Embedded. Do działania trzeba było przygotować specjalny program, dzięki któremu obraz z gry przechwytywałaby drukarka. Jest to oczywiście ciekawostka, ponieważ o płynnej rozgrywce nie ma mowy (generowanie klatki zajmuje 4 sekundy).
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Doom jako wygaszacz ekranu w Windows. Kultowa gra wraca w nietypowej formie