Facebook udostępniał prywatne wiadomości użytkowników Netflixowi i Spotify

Facebook udostępniał prywatne wiadomości użytkowników Netflixowi i Spotify

Obecny, kończący się już rok nie był łatwy dla Facebooka. Od momentu kiedy wybuchł pierwszy skandal z Cambridge Analytica w roli głównej, ten najpopularniejszy portal społecznościowy nie schodzi z nagłówków i w zasadzie nie ma miesiąca bez kolejnych rewelacji z nadużywaniem zaufania użytkowników. Wyciekające co chwila dokumenty coraz bardziej pogrążały Facebooka. Ostatnio słyszeliśmy o udostępnianiu nieopublikowanych zdjęć firmom zewnętrznym, a teraz firma sięgnęła niemal dna, bo dziś wypłynęła informacja, że Facebook nie tylko udostępnia firmom nasze profile i prywatne informacje, ale sprzedaje również prywatne wiadomości.

    Kampania #DeleteFacebook bez wątpienia zdobędzie dziś nowych zwolenników.

Facebook udopstępniał prywatne wiadomości użytkowników Netflixowi i Spotify

New York Times wszedł w posiadanie dokumentów, które mówią o zasadach współpracy Facebooka z największymi gigantami na rynku i jakie dane im udostępniał. Wyszukiwarka Bing Microsoftu miała dostęp do list znajomych, nawet jeśli użytkownik jej nie udostępniał. Amazon miał dostęp do list znajomych oraz ich informacji kontaktowych, a Yahoo widziało tablice znajomych użytkownika. Póki co nie jest tragicznie, bo widzieliśmy już większe przestępstwa Facebooka. Prawdziwą bombą jest jednak informacja mówiąca, że portal sprzedawał prywatne wiadomości użytkowników, pozwalając je odczytywać, kasować i edytować takim firmom jak Netflix, Spotify a nawet niektórym bankom.

Nie jest jasne jaki miał być cel udostępnienia takich uprawnień, a Netflix i Spotify twierdzą, że nie mieli o tym pojęcia. Możliwe, że chodziło o umożliwienie bezpośredniego udostępniania filmów i piosenek w konwersacji. Po co jednak prywatne wiadomości bankom? Okazuje się jednak, że nawet Apple miało tu specjalne względy i mogło kolekcjonować numery telefonów i wpisy z kalendarza, by móc je kopiować do iOS, bez wiedzy użytkownika. Apple również twierdzi, że nie wiedziało nic o takich możliwościach. Nie ma jednak nic za darmo. Okazuje się bowiem, że Facebook również otrzymywał dane o użytkownikach od Amazon, Yahoo a nawet od Huawei. Partnerzy Facebooka mieli zatem dużo większy dostęp do informacji niż Cambridge Analityca, jednak nikt nie miał zamiaru informować o tym użytkowników.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Facebook udostępniał prywatne wiadomości użytkowników Netflixowi i Spotify

 0