Dyski SSD to chyba jedne z najczęściej podrabianych podzespołów PC, jednak najnowszy przypadek pokazuje, że oszuści osiągnęli zupełnie nowy poziom.
Na rynku pojawiły się fałszywe dyski Samsung 870 EVO 2 TB, które niemal idealnie imitują oryginały - od opakowania, przez oznaczenia, aż po wyniki w popularnych benchmarkach. Problem ujawnia się dopiero podczas intensywniejszego użytkowania, kiedy może dojść do utraty danych.
Na rynku pojawiły się fałszywe dyski Samsung 870 EVO 2 TB, które niemal idealnie imitują oryginały.

Benchmarki niczego nie zdradzają
Fałszywy Samsung 870 EVO został przeanalizowany przez japoński serwis Akiba PC Hotline. Na pierwszy rzut oka dysk nie budzi podejrzeń. Windows poprawnie wykrywa pojemność 2 TB, a program CrystalDiskMark pokazuje transfery zbliżone do oryginału, czyli około 492 MB/s przy odczycie i 467 MB/s podczas zapisu.

To sprawia, że większość użytkowników uznałaby nośnik za w pełni autentyczny. Oszuści najwyraźniej zadbali również o odpowiednią konfigurację oprogramowania układowego, dzięki czemu dysk przedstawia się systemowi jako prawdziwy model Samsunga.

Prawda szybko wychodzi na jaw
Problemy pojawiły się dopiero podczas testu przeprowadzonego programem H2testw, który zapisuje dane na całej deklarowanej pojemności dysku, a następnie sprawdza ich integralność. Po zapisaniu około 117 GB nośnik całkowicie przestał przyjmować kolejne dane. Prędkość zapisu spadła do zera, a po ponownym uruchomieniu komputera wcześniej zapisanych plików nie można było odczytać. To klasyczny objaw sfałszowanych pamięci masowych, których rzeczywista pojemność jest znacznie mniejsza od deklarowanej.

W środku nie ma nic od Samsunga
Demontaż obudowy rozwiał wszelkie wątpliwości. Zamiast autorskiego kontrolera, pamięci NAND i pamięci DRAM Samsunga wewnątrz znajdował się kontroler Realtek RayMX RM1135T oraz dwie nieoznaczone kości NAND. Żaden z zastosowanych podzespołów nie miał nic wspólnego z oryginalnym Samsungiem 870 EVO. Nie jest to zresztą pierwszy taki przypadek. W ostatnich miesiącach pojawiały się informacje o podrobionych modelach Samsung 990 PRO, a także egzemplarzach sprzedawanych jako nowe, które po otwarciu okazywały się starszymi dyskami z naklejoną fałszywą etykietą.

Jak nie dać się oszukać?
Eksperci zalecają kupowanie dysków wyłącznie u autoryzowanych sprzedawców lub bezpośrednio od producenta. Po zakupie warto dokładnie obejrzeć etykietę i sprawdzić, czy nie nosi śladów ponownego naklejenia.
Dobrym pomysłem jest również wykonanie pełnego testu pojemności za pomocą programu H2testw jeszcze przed skopiowaniem ważnych danych. Warto także porównać numer seryjny znajdujący się na obudowie z tym odczytanym przez aplikację Samsung Magician. Rozbieżności lub błędy podczas zapisu mogą świadczyć o tym, że trafiliśmy na podróbkę.

Uczulamy, że rosnące ceny pamięci NAND oraz stopniowe wygaszanie produkcji konsumenckich dysków SATA przez Samsunga mogą sprawić, że podobnych fałszerstw będzie w najbliższych miesiącach coraz więcej. Tym bardziej warto zachować ostrożność, nawet jeśli nośnik na pierwszy rzut oka wygląda jak oryginał.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Fałszywe dyski udające Samsunga są przerażająco dobre. Problem wychodzi za późno