GeForce RTX 2080 oraz 2080 Ti - recenzje jednak dopiero przed samą premierą

GeForce RTX 2080 oraz 2080 Ti - recenzje jednak dopiero przed samą premierą

Jesteśmy przekonani, że większość naszych czytelników z niecierpliwością wyczekuje pierwszych recenzji nowych kart graficznych NVIDII z rodziny Turing. Wbrew temu, co sugerowały jednak wcześniejsze doniesienia, embargo na publikację testów modeli GeForce RTX 2080 Ti oraz GeForce RTX 2080 nie wygasa 14 września, ale kilka dni później. Portal VideoCardz po prostu się pomylił i jak teraz prostuje, 14 rzeczywiście pojawią się pierwsze artykuły, ale nie o samych kartach, tylko o szczegółach architektury Turing, które prezentowane były podczas konferencji Editors’ Day dziennikarzom z branży technologicznej (z punktu widzenia graczy raczej nie będzie tu zbyt wiele wartościowych informacji, ponieważ poznaliśmy już naprawdę wiele danych na ten temat). Na szczęście same recenzje nadchodzących GeForce’ów pojawić mają się jeszcze przed ich oficjalną premierą, choć nie będziemy mieli zbyt dużo czasu, by się z nimi zapoznać i dokonać analizy.

Pierwsze niezależne testy modelu GeForce RTX 2080 pojawią się w sieci 17 września, z kolei recenzje flagowej karty RTX 2080 Ti opublikowane mają być dwa dni później.

Jak podaje serwis VideoCardz, pierwsze niezależne testy modelu GeForce RTX 2080 pojawią się w sieci 17 września, z kolei recenzje flagowej karty RTX 2080 Ti opublikowane mają być dwa dni później, czyli 19 września - na dzień przed sklepową premierą tych grafik. Niewątpliwie dobrą wiadomością jest także fakt, że w tym samym czasie otrzymać mamy testy wersji Founders Edition, jak i autorskich wariantów od partnerów Zielonych, więc można będzie od razu porównać, czy warto dopłacać do referentów. Źródło tego przecieki twierdzi ponadto, że większość recenzentów otrzyma egzemplarze testowe w przyszłym tygodniu. W tym czasie zapewne możemy liczyć na liczne przecieki odnośnie wydajności nowych kart i ich osiągów w grach, ale do nich zawsze lepiej podchodzić z dystansem i tym samem będziemy musieli poczekać niemal do premiery, by przekonać się, co potrafią.

Trzeba przyznać, że w przypadku tej generacji NVIDIA mocno wywindowała ceny, ponieważ za model GeForce RTX 2080 w wersji Founders Edition zapłacić trzeba 3699 zł, a GeForce RTX 2080 Ti aż 5549 zł, czyli kwotę, która wcześniej zarezerwowana była co najwyżej dla kart z serii Titan. W ten sposób producent tworzy jakby nową kategorię kart graficznych z segmentu premium, ale niesie to ze sobą oczywiście bardzo wysokie oczekiwania i, co naturalne, gracze spodziewają się większych skoków wydajności niż w przypadku poprzednich generacji. Sam producent wspomina o 40-50% lepszych osiągach w grach, które można będzie jeszcze podbić za sprawą technologii DLSS, ale głównym wabikiem ma tu być oczywiście wsparcie dla śledzenia promieni w czasie rzeczywistym. Tu jednak dużo zależeć będzie od wsparcia ze strony producentów gier, którzy mogą być oporni na implementację pracochłonnej techniki, z której skorzysta zaledwie garstka graczy. Jak naprawdę będzie to wyglądać, przekonamy się jednak już wkrótce.

Komentarze do: GeForce RTX 2080 oraz 2080 Ti - recenzje jednak dopiero przed samą premierą