Z czym kojarzy Wam się firma GoPro? Jeśli głównie z kamerkami sportowymi, to wkrótce może się to zmienić, bo ten popularny producent sprzętu dla aktywnych podpisał porozumienie ze Starman Holding, które zakłada przejęcie zdecydowanej większości przedsiębiorstwa za 285 mln dolarów w gotówce. Formalnie transakcja ma zostać przeprowadzona jako fuzja ze spółką Starman Optical, a jej finalizacja jest planowana przed końcem 2026 roku.
W oficjalnym komunikacie GoPro szczególnie interesujący jest fakt, że założyciel i CEO firmy, Nick Woodman, nie określa już swojej firmy jako producenta kamer sportowych, lecz jako amerykańską firmę specjalizującą się w rozwiązaniach obrazowania i optyce, działającą również w obszarach związanych z bezpieczeństwem narodowym, sztuczną inteligencją i infrastrukturą optyczną.
Starman Optical specjalizuje się natomiast w technologiach optoelektronicznych, w tym transceiverach wykorzystywanych w infrastrukturze sieciowej. Według zapowiedzi połączenie doświadczenia GoPro w zakresie optyki i obrazowania z możliwościami produkcyjnymi Starman ma pomóc w rozwoju nowych produktów oraz przenoszeniu produkcji kluczowych komponentów do USA.
GoPro podpisało porozumienie ze Starman Holding, które zakłada przejęcie zdecydowanej większości przedsiębiorstwa za 285 mln dolarów w gotówce.

GoPro już wcześniej spoglądało w stronę wojska
Nie jest to całkowicie niespodziewany kierunek, ponieważ już w kwietniu GoPro zapowiedziało rozpoczęcie działalności konsultingowej dla sektora obronnego i lotniczego. Teraz z kolei firma deklaruje, że chce jednocześnie rozwijać biznes konsumencki, oprogramowanie i usługi subskrypcyjne, a także wejść mocniej na rynki komercyjny i obronny.
Co ważne, użytkownicy na razie nie powinni odczuć skutków sprzedaży firmy, ponieważ GoPro zapewnia, że obecne produkty pozostaną w sprzedaży, a nadal będą świadczyć usługi chmurowe, subskrypcje i wsparcie techniczne. Zobaczymy jak długo.
W tle problemy finansowe i nietypowy ruch Markipliera
Nie da się ukryć, że przejęcie następuje w trudnym dla GoPro momencie, bo już od dawna mówiło się problemach firmy i o możliwości jej sprzedaży. Ta w ostatnich latach mocno straciła bowiem na wartości, a jej zadłużenie wynosiło około 92 mln dolarów. Co ciekawe, zaledwie kilka dni wcześniej YouTuber Mark „Markiplier” Fischbach ujawnił się jako największy pojedynczy akcjonariusz firmy, posiadając około 8,5% jej akcji. Po ogłoszeniu transakcji kurs GoPro gwałtownie wzrósł, choć później częściowo się ustabilizował. Dotychczasowi akcjonariusze mają zachować łącznie 10 proc. udziałów w nowej strukturze.
Jeżeli transakcja zostanie sfinalizowana zgodnie z planem, marka znana przede wszystkim z kamer montowanych na kaskach i rowerach może więc w ciągu najbliższych lat przeobrazić się w znacznie słabiej kojarzoną z typowo konsumenckimi produktami. Na szczegóły tej strategii trzeba jednak poczekać do zamknięcia transakcji.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
GoPro zmienia właściciela. Kamery sportowe wkraczają w świat AI i obronności