Intel w końcu oficjalnie zaprezentował procesory z rodziny Intel Bartlett Lake, o których słyszeliśmy już od dłuższego czasu.
Nowa linia wyróżnia się nietypową konstrukcją, ponieważ zamiast popularnej dziś architektury hybrydowej wykorzystuje wyłącznie rdzenie wydajnościowe (P). Co więcej, układy są kompatybilne z gniazdem LGA 1700, znanym z procesorów 12., 13. i 14. generacji. Zgodnie z tym co sugerowały wcześniejsze przecieki, nie są to jednak nowe procesory dla graczy czy entuzjastów PC. Intel zaprojektował je przede wszystkim z myślą o zastosowaniach przemysłowych, systemach embedded oraz urządzeniach działających na tzw. edge.
Nowa linia wyróżnia się nietypową konstrukcją, ponieważ zamiast popularnej dziś architektury hybrydowej wykorzystuje wyłącznie rdzenie wydajnościowe (P).

Do 12 rdzeni i kilka wariantów TDP
Nowa rodzina obejmuje łącznie 11 modeli procesorów, które bazują na trzech głównych konfiguracjach: 12-, 10- oraz 8-rdzeniowej. Układy różnią się głównie taktowaniem oraz poziomem TDP.
Producent oferuje wersje o poborze mocy 125 W, 65 W oraz 45 W. W przypadku modeli z niższym TDP dostępny jest dodatkowy wariant Core 5 z nieco niższymi zegarami - maksymalny boost oraz taktowanie bazowe są obniżone o około 200 MHz.

Dlaczego tylko rdzenie wydajnościowe?
Od czasu premiery Intel Alder Lake Intel stosuje w procesorach konsumenckich architekturę hybrydową, łącząc rdzenie wydajnościowe z energooszczędnymi. W zastosowaniach przemysłowych taka konstrukcja bywa jednak problematyczna. Systemy embedded często wymagają przewidywalnego czasu reakcji i minimalnych opóźnień. Zastosowanie wyłącznie rdzeni P eliminuje złożoność związaną z planowaniem zadań między różnymi typami rdzeni.
Stabilność ważniejsza niż surowa wydajność
Nowe procesory powstały w procesie technologicznym Intel 7 i wykorzystują mikroarchitekturę Raptor Cove znaną z konsumenckiej generacji Intel Raptor Lake. Układy oferują do 16 linii PCI Express 5.0 z poziomu procesora oraz dodatkowe linie PCIe 4.0 i PCIe 3.0 obsługiwane przez chipset. Pamięć RAM może osiągać prędkość do 5600 MT/s w standardzie DDR5, a maksymalna obsługiwana pojemność wynosi aż 192 GB ze wsparciem ECC. Ważnym elementem dla środowisk przemysłowych jest także obsługa technologii takich jak Intel Time Coordinated Computing (TCC) czy Time-Sensitive Networking (TSN), które pomagają zapewnić stabilność i przewidywalność działania systemów.

Intel porównuje się z Ryzenem
Według danych producenta model Intel Core 9 273PE ma oferować nawet 4,4-krotnie niższe opóźnienia PCIe oraz 3,8-krotnie lepszą deterministyczną wydajność niż AMD Ryzen 7 9700X w wersji embedded. Firma nie udostępniła jednak szczegółowych testów potwierdzających te wyniki.
Oprócz Core 2, Intel zaprezentował również możliwości nowych procesorów Ultra X9 serii 300 (Panther Lake). W porównaniu z AMD i Qualcomm, Intel twierdzi, że jego Core Ultra X9 388H jest znacznie szybszy. Gigant z Santa Clara zestawił go również z ofertą NVIDII, a konkretnie z platformą Nvidia Jetson AGX Orin, gdzie również chwali się znakomitą wydajnością.

Nie zobaczymy ich w sklepach
Procesory Bartlett Lake nie trafią do tradycyjnej sprzedaży detalicznej. Intel planuje oferować je bezpośrednio firmom budującym rozwiązania przemysłowe lub systemy edge computing. Ceny i dostępność będą ustalane indywidualnie w ramach kontraktów z partnerami.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Intel chwali się, że bije AMD i Nvidię. Tylko że tych procesorów nie dostaniesz w sklepie