Intel i Nvidia rekrutują specjalistów od Linuksa. Windows ma się czego bać


Intel i Nvidia rekrutują specjalistów od Linuksa. Windows ma się czego bać

Dwaj najwięksi producenci układów graficznych, Intel oraz Nvidia, niemal jednocześnie rozpoczęli szeroko zakrojoną rekrutację programistów oprogramowania dla systemu Linux.

W centrum zainteresowania znajdują się przede wszystkim sterowniki kart graficznych oraz optymalizacja wydajności w środowisku gamingowym. Ruch ten wpisuje się w szersze zmiany na rynku PC, gdzie Linux coraz śmielej wchodzi w obszar dotychczas zdominowany przez Windows.

Intel prowadzi nabór w amerykańskich stanach Oregon i Kalifornia, w tym w biurach w Santa Clara i Folsom. Nvidia również publikuje oferty skierowane do inżynierów Linuksa, przy czym część stanowisk dopuszcza pracę zdalną. W przypadku Intela taka możliwość na razie nie pojawia się w ogłoszeniach.

Choć Linux wciąż pozostaje daleko za Windows i macOS, producenci sprzętu graficznego najwyraźniej uznali, że nie można dłużej ignorować tej platformy.

Sterowniki jako pole bitwy

W przypadku Intela nacisk kładziony jest na rozwój sterowników dla kart graficznych oraz zintegrowanych układów GPU obecnych w większości procesorów firmy. Po powrocie na rynek dedykowanych kart graficznych producent zmagał się z problemami jakości oprogramowania. Seria Arc, wprowadzona jako odpowiedź na dominację konkurentów, nie zdobyła znaczącego udziału w rynku. Według danych Jon Peddie Research pod koniec trzeciego kwartału 2025 roku Intel kontrolował około 1 procent globalnego rynku dedykowanych kart graficznych.

Dla porównania Nvidia odpowiadała za 92 procent sprzedaży, a AMD utrzymywało około 7 procent udziałów. W tej sytuacji jakość sterowników i wsparcie dla alternatywnych systemów operacyjnych stają się jednym z nielicznych obszarów, w których można budować przewagę konkurencyjną.

Nvidia w swoich ogłoszeniach wskazuje na prace związane z optymalizacją wydajności w środowisku Proton Vulkan. Vulkan pozostaje kluczowym API dla nowoczesnych gier 2D i 3D, a jego rola w świecie Linuksa rośnie wraz z popularyzacją narzędzi umożliwiających uruchamianie tytułów z Windows.

Proton i rosnąca ambicja Linuksa

Proton rozwijany jest przez Valve i stanowi warstwę kompatybilności pozwalającą uruchamiać gry przeznaczone dla Windows na Linuksie. Technologia ta jest fundamentem działania konsoli Steam Deck oraz systemu SteamOS. Dzięki Protonowi Linux przestał być niszową platformą dla entuzjastów open source, a zaczął funkcjonować jako realna alternatywa dla graczy.

Nvidia poszukuje także specjalistów, którzy dostosują sterowniki do uruchamiania gier x86 i x64 na urządzeniach z procesorami ARM. Ten kierunek sugeruje przygotowania do zmian architektonicznych na rynku PC. Firma pracuje nad własnym układem ARM dla komputerów osobistych o roboczej nazwie N1X, a segment laptopów z procesorami ARM dynamicznie się rozwija.

ARM, mobilność i nowe scenariusze

Architektura ARM przestaje być domeną smartfonów. Coraz więcej laptopów z Windows korzysta z tej platformy sprzętowej, a producenci układów widzą w niej szansę na poprawę efektywności energetycznej i wydłużenie czasu pracy na baterii. W świecie gier dodatkowym impulsem są urządzenia przenośne.

Obecnie segment handheldów PC zdominowany jest przez rozwiązania AMD, których układy trafiają do większości przenośnych konsol z Windows oraz do Steam Decka. Intensywna rekrutacja w Intelu może wskazywać na próbę wzmocnienia pozycji także w tym obszarze, szczególnie w kontekście Linuksa jako systemu dla urządzeń mobilnych.

Windows traci, Linux zyskuje

Tło dla tych działań stanowią zmiany w preferencjach użytkowników. Część osób deklaruje odejście od Windows z powodu częstych aktualizacji, integracji narzędzi AI takich jak Copilot oraz modelu dystrybucji funkcji reklamowych w systemie. Dodatkowym czynnikiem jest zakończenie wsparcia dla Windows 10 w październiku 2025 roku (w Europie do 2026 roku).

Dane StatCounter pokazują, że w styczniu 2026 roku globalny udział Linuksa w rynku desktopowym wynosił 4,02 procent, podczas gdy Windows spadł do 67,6 procent. Wzrost Linuksa jest umiarkowany, jednak trend pozostaje widoczny. 

Jednoczesna ofensywa rekrutacyjna Intela i Nvidii pokazuje, że walka o przyszłość gier na PC rozgrywa się nie tylko w laboratoriach projektujących nowe układy, lecz także w repozytoriach kodu sterowników.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Intel i Nvidia rekrutują specjalistów od Linuksa. Windows ma się czego bać
 0