Intel próbował zabronić dzielenia się testami CPU po aktualizacji mikrokodu

Intel próbował zabronić dzielenia się testami CPU po aktualizacji mikrokodu

Sprawa luk Spectre oraz Meltdown odcisnęła na Intelu spore piętno i przyczyniła się do spadku zaufania do firmy, bo choć problem dotyczył również innych producentów, to wizerunkowo najbardziej oberwało się gigantowi z Santa Clara. Kolejnym, jednak trochę mniejszym, ciosem dla popularnego koncernu było niedawne ujawnienie szczegółów nowych dziur w zabezpieczeniach procesorów serii Core. W przypadku Foreshadow, bo o nim właśnie mowa, trzy zagrożenia oznaczone jako CVE-2018-3615, CVE-2018-3620 i CVE-2018-3646 umożliwiały potencjalnemu atakującemu dostanie się do pamięci podręcznej L1 procesora i wyrządzenie poważnych szkód. Na szczęście dwa z tych zagrożeń można w pewnym stopniu załatać aktualizacjami mikrokodu, a dodatkowo haker musi mieć bezpośredni dostęp do sprzętu ofiary.

Według najnowszych informacji Intel planował uniemożliwić swoim partnerom dzielenie się ze światem wynikami wydajności procesorów przed i po aktualizacji mikrokodu, jednak zmienił zdanie pod naporem krytyki społeczeństwa i mediów.

Intel próbował zabronić dzielenia się testami CPU po aktualizacji mikrokodu

Załatanie luk jest bardzo istotne dla całej sprawy, ale według licznych źródeł poprawki przyczyniają się do spadku wydajności procesorów Intela. Oczywiście pojawianie się takich doniesień nie jest dla firmy szczególnie pożądane, czego idealnym przykładem jest właśnie Intel oraz jego kontrowersyjna próba uporania się z sytuacją. Okazuje się, że ten postanowił uaktualnić zasady umowy, na mocy której udostępnia swój mikrokod. Z dokumentu jasno wynikało, że partnerzy nie będą mogli przesłać żadnym zewnętrznym podmiotom wyników testów porównawczych oraz benchmarków procesorów przed i po instalacji aktualizacji oprogramowania. Zważywszy na fakt, że korporacje pokroju Microsoftu czy Google często informują o wpływie poprawionych mikrokodów na procesory, całość była oczywistą próbą ukrycia przez Intela spadków wydajności. Z pewnością ze zmianą nie zgadzali się autorzy Debiana, którzy ze względu na przytoczone ograniczenia odmówili zaakceptowania planowanych zmian.

Co ważne, nowy mikrokod raczej nie przyda się przeciętnemu Kowalskiemu, ponieważ jest on dedykowany głównie firmom zajmującym się hostingiem czy chmurą. Co więcej, Intel dość szybko zareagował na całą sytuację, stwierdzając w lakonicznym komunikacie, że w dalszym ciągu przyjmuje wszelkie opinie społeczności, a następnie zmieniając wcześniejsze kontrowersyjne plany i pod naporem krytyki mediów wprowadzając stosowne poprawki do zasad licencyjnych. Te przywracają dawny ład, ale nie da się ukryć, że cała sprawa znowu stwarza  niemiłą atmosferę wokół Niebieskich - dobrze jednak wiedzieć, że użytkownicy i dziennikarze wciąż są w stanie wywrzeć presję na wielkie korporacje.

Komentarze do: Intel próbował zabronić dzielenia się testami CPU po aktualizacji mikrokodu