Kanał Ninja na Twitchu wykorzystany do promowania porno

Kanał Ninja na Twitchu wykorzystany do promowania porno

Początkowo wydawało się, że rozstanie Tylera Blevinsa (znanego lepiej w środowisku graczy jako Ninja) z Twitchem odbyło się bez większych animozji - ba, można było nawet odnieść wrażenie, że obie strony rozstały się w dobrych stosunkach. Nie potrwało to jednak zbyt długo, gdyż jeden z najpopularniejszych streamerów na świecie opublikował wideo, w którym oskarża Twitcha nie tylko o wykorzystywanie zawieszonego przez niego kanału do promowania innych streamerów, ale co więcej, rekomendowania w ten sposób nawet… porno. Esportowy konsultant, Rod Breslau, zaobserwował bowiem, że ten najpopularniejszy kanał na Twitchu w niedzielę rano, 11 sierpnia, nielegalnie transmitował pornografię przez przeszło dwie godziny. Nietrudno sobie wyobrazić, że dzieciaki szukające rozgrywki z Fortnite mogły łatwo trafić na ten materiał skierowany do dorosłych.

Ninja oskarża Twitcha nie tylko o wykorzystywanie zawieszonego przez niego kanału do promowania innych streamerów, ale co więcej, rekomendowania w ten sposób nawet… porno.

Oczywiście Ninja uważa, że nie był to przypadek, ale celowe działanie mające zdyskredytować jego osobę. Jak podkreśla Blevins, jest to pierwsza taka sytuacja, kiedy Twitch zastępuje kanał rekomendacjami dla innych streamerów i nie zdarzało się to dotychczas, nawet jeśli użytkownicy przechodzili do konkurencyjnych platform. Tłumaczy także, że ostatnie działania platformy, w tym promowanie na pierwszym miejscu kanału nadającego porno, ma na celu zbrukanie jego marki, którą buduje od 8 lat. Przeprosił za cała sytuację, szczególnie że materiał mogły oglądać dzieci, ale jak podkreślił nie miał nad tym żadnej kontroli. Ninja przyznał także, że próbował pozbyć się promowania innych streamerów na jego kanale, a nawet usunąć kontro Twitch, ale bezskutecznie.

 Tyler Ninja Blevins porzuca Twitch i przechodzi do Mixera Microsoftu

Trzeba przyznać, że nie wygląda to zbyt dobrze dla Twitcha, który najwyraźniej nie może pogodzić się z utratą największej gwiazdy. Co prawda można było się spodziewać, że po tym jak Ninja podpisał umowę z Mixerem (platforma Microsoftu), nie będzie mógł już współpracować z Twitchem (partnerzy tej platformy nie mogą streamować dla konkurencji), ale oczekiwał raczej, że jego kanał zostanie zawieszony lub wyłączony, a nie stanie się powierzchnią reklamową dla innych. Po tych wydarzeniach Twitch jednak szybko zmienił strategię i kanał Ninja został zamieniony na standardowy ekran offline wraz z czatem (gdzie mocno obrywa się platformie). CEO Twitcha, Emmett Shear, przeprosił zaś za zaistniałą sytuację, stwierdzając, że incydent „nie był naszą intencją”, ale przyznał, że nie mają żadnej wymówki, gdyż nie powinno się to zdarzyć. Firma zawiesiła rekomendacje i zbanowała konto, z którego nadawano porno.  

Pokaż / Dodaj komentarze do: Kanał Ninja na Twitchu wykorzystany do promowania porno

 0