Kolarze zbanowani w wirtualnych mistrzostwach. Zmiana formy zawodów, zmienia rodzaj "dopingu"

Kolarze zbanowani w wirtualnych mistrzostwach. Zmiana formy zawodów, zmienia rodzaj "dopingu"

Pandemia sprawiła, że wiele elementów naszego życia przeniosło się do sfery cyfrowej, a w niektórych przypadkach dotyczy to również sportu, w tym kolarstwa wyczynowego. Niestety cyfrowa forma i kontrola nie sprawiła, że sportowcy przestali oszukiwać, zmieniła się tylko forma "dopingu". Zwift to platforma internetowa, która pozwala rowerzystom lub biegaczom, którzy z konieczności lub wyboru przebywają w zamknięciu, konkurować z innymi. Aby wziąć udział, nie trzeba kupować od firmy specjalnego roweru stacjonarnego, wystarczy zwykły rower. Użytkownicy po prostu wymieniają tylne koło na specjalny inteligentny moduł, który może zmieniać opór w zależności od rodzaju wirtualnej drogi - tak jak w prawdziwym życiu. Urządzenia mierzą również dane dotyczące siły, które są przesyłane do Zwift.

Dwóch kolarzy zostało zbanowanych na 6 miesięcy w wirtualnych mistrzostwach Zwift, gdy wykryto u nich oszukiwanie w przesyłanych danych.

Kolarstwo online dołączyło do innych dyscyplin esportowych, oferując pieniądze zwycięzcom. Chociaż nie są to stawki tak wysokie, jak w najbardziej popularnych zawodach obejmujących gry Dota 2 czy Fortnite, pierwsze w historii mistrzostwa zorganizowane w Zwift oferowały pierwszą nagrodę w wysokości 9500 USD, a gdzie w grze jest gotówka, tam szybko pojawia się pokusa oszukiwania. Po rozpoczęciu drugiego sezonu wyścigów, Zwift ogłosił 6 miesięcy kary dla dwóch swoich najlepszych zawodników. Biorąc udział w rywalizacjach, uczestnicy muszą podawać dwa źródła danych. W przypadku zbanowanych dane nie się nie pokrywały. Siła jednego zawodnika wzrosła o 9 procent podczas całej imprezy, podczas gdy drugi zawodnik odnotował wzrost o 32 procent.

Zawodnik z większym wzrostem przyznał się do edycji danych siły przed przesłaniem ich do Zwift, choć początkowo zaprzeczał oskarżeniom. Zbanowany użytkownik z 9-procentowym wzrostem twierdzi, że rozbieżność wynika z problemu z oprogramowaniem, który zmusił ich zespół do przesłania danych za pośrednictwem niestandardowej platformy. To nie pierwszy przypadek, w którym zawodnicy oszukują w wirtualnych wyścigach. W ubiegłym roku Daniel Abt, kierowca Formuły E Audi, został przyłapany na oszustwie podczas zawodów Formula E Race at Home Challenge. Daniel zapłacił profesjonalnemu graczowi, by ten wziął udział w wyścigu zamiast niego. W rezultacie jego postać zjawiła się na mecie druga, choć wcześniej nigdy nie przebił się powyżej 15 miejsca.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Kolarze zbanowani w wirtualnych mistrzostwach. Zmiana formy zawodów, zmienia rodzaj "dopingu"

 0