Kupiłeś telefon na Aliexpress? Aktualizacja zabija telefony z niewłaściwym regionem


Kupiłeś telefon na Aliexpress? Aktualizacja zabija telefony z niewłaściwym regionem

Aktualizacja oprogramowania może zamienić nowoczesny smartfon w bezużyteczne urządzenie. Właśnie z takim scenariuszem mierzą się użytkownicy modeli marki Xiaomi oraz jej submarek Redmi i Poco.

Instalacja systemu HyperOS 3 w określonych przypadkach prowadzi do trwałej blokady urządzenia. W sieci mówi się o „cyfrowej cegle”. Producent wprowadził bowiem nowy mechanizm regionalnej weryfikacji sprzętu, który potrafi całkowicie unieruchomić telefon używany poza rynkiem docelowym.

Regionalna blokada w praktyce

Problem dotyczy tak zwanych modeli przeznaczonych na rynek chiński, które trafiły do sprzedaży poza Chinami z nieoficjalnie wgranym globalnym oprogramowaniem. Do tej pory takie urządzenia funkcjonowały bez większych ograniczeń. Wraz z debiutem HyperOS 3 sytuacja uległa zmianie.

Nowy system sprawdza zgodność regionu sprzętowego z wersją oprogramowania i lokalizacją użytkownika. Jeśli wykryje rozbieżność, telefon może wpaść w pętlę trybu recovery i przestać uruchamiać system. Powrót do wcześniejszej wersji HyperOS 2 bywa niemożliwy. Dla wielu użytkowników oznacza to utratę dostępu do danych oraz konieczność kosztownej naprawy.

Producent określa takie egzemplarze jako „szare”. Na obudowie nie ma widocznych różnic, a globalny interfejs dodatkowo utrudnia identyfikację pochodzenia urządzenia. W praktyce nabywca może nie mieć świadomości, że kupił model przeznaczony wyłącznie na rynek chiński.

Kto jest zagrożony

Aktualizacja HyperOS 3 rozpoczęła się jesienią 2025 roku i objęła kilkadziesiąt smartfonów oraz tabletów. Najbardziej narażone są aktualne modele wciąż objęte wsparciem producenta. Starsze urządzenia, które nie kwalifikują się do nowej wersji systemu, paradoksalnie pozostają poza zasięgiem problemu.

Ryzyko dotyczy głównie zakupów dokonywanych na platformach sprzedażowych, gdzie sprzęt może pochodzić z importu równoległego. Oznaczenia modeli stają się kluczowe. Warianty z literą „C” na końcu numeru modelu wskazują na wersję chińską. Taki detal decyduje o tym, czy aktualizacja zakończy się powodzeniem.

Część użytkowników rozważa całkowite wyłączenie automatycznych aktualizacji systemowych. To jednak oznacza rezygnację z poprawek bezpieczeństwa i nowych funkcji. W dłuższej perspektywie takie rozwiązanie może generować inne zagrożenia.

„Sekretne lekarstwo” z internetu

W społecznościach technologicznych pojawiła się metoda, którą niektórzy określają jako ratunek. Polega na wielokrotnym wymuszeniu restartu urządzenia. Według relacji użytkowników co najmniej siedem kolejnych prób uruchomienia systemu może uruchomić mechanizm przywracania poprzedniej wersji oprogramowania. Nie ma gwarancji skuteczności, a powodzenie zależy od konkretnego modelu i wersji firmware’u.

W przypadku braku efektu pozostaje serwis lub specjalistyczne narzędzia serwisowe. Te jednak bywają niedostępne dla użytkowników indywidualnych. W praktyce oznacza to, że część urządzeń może pozostać trwale zablokowana.

Koniec MIUI, era HyperOS

HyperOS zastąpił wieloletnią nakładkę MIUI, która towarzyszyła marce od początku jej istnienia. Pierwsze smartfony producenta działały właśnie na MIUI, a rozwój systemu stał się fundamentem ekosystemu urządzeń. Nowa platforma ma integrować smartfony, tablety, urządzenia IoT i rozwiązania domowe w jeden spójny system.

Wprowadzenie regionalnej kontroli pokazuje jednak nowy kierunek strategii firmy. Producent wyraźnie zaostrza podejście do nieautoryzowanej dystrybucji i importu równoległego. Dla części użytkowników to sygnał ostrzegawczy. Aktualizacja systemu, która zwykle kojarzy się z poprawą wydajności i bezpieczeństwa, w tym przypadku stała się źródłem poważnego ryzyka.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Kupiłeś telefon na Aliexpress? Aktualizacja zabija telefony z niewłaściwym regionem
 0