M5 to dobry chip, ale MacBook Air go dusi. Testy potwierdzają


M5 to dobry chip, ale MacBook Air go dusi. Testy potwierdzają

Procesory Apple Silicon od lat są kojarzone z bardzo dobrą wydajnością i energooszczędnością. Nie inaczej jest w przypadku układu Apple M5, który trafił do nowych laptopów, w tym do odświeżonego MacBook Air.

W codziennym użytkowaniu taki sprzęt radzi sobie bez większych problemów. Przeglądanie internetu, praca biurowa czy nawet bardziej wymagające aplikacje działają płynnie, bez zauważalnych spadków wydajności. To właśnie dlatego MacBook Air jest często wybierany przez osoby, które chcą lekkiego i cichego laptopa do pracy oraz nauki.

Brak wentylatora zaczyna mieć znaczenie przy dłuższym obciążeniu

Sytuacja zmienia się jednak wtedy, gdy komputer musi pracować pod dużym obciążeniem przez dłuższy czas. W takich warunkach kluczowe znaczenie ma sposób chłodzenia. MacBook Air korzysta z pasywnego systemu pozbawionego wentylatora, co sprawia, że działa praktycznie bezgłośnie.

Najlepiej widać to na przykładzie Cyberpunka 2077 czy Baldur’s Gate 3. Na początku oba urządzenia potrafią osiągać zbliżone wyniki, ale z czasem MacBook Air zaczyna tracić wydajność.

MacBook test

Z kolei MacBook Pro wyposażony jest w aktywne chłodzenie. Dzięki temu może dłużej utrzymywać wysoką wydajność, ponieważ lepiej radzi sobie z odprowadzaniem ciepła. Testy pokazują, iż ta różnica ma realny wpływ na działanie laptopa. W wymagających zadaniach, takich jak gry czy renderowanie, model bez wentylatora zaczyna stopniowo zwalniać, gdy temperatura układu rośnie.

Duże różnice w grach i wymagających aplikacjach

Najlepiej widać to na przykładzie Cyberpunka 2077 czy Baldur’s Gate 3. Na początku oba urządzenia potrafią osiągać zbliżone wyniki, ale z czasem MacBook Air zaczyna tracić wydajność. W testach różnice potrafią sięgać nawet około 30-40 klatek na sekundę. Wynika to głównie z ograniczeń energetycznych. W przypadku MacBooka Air układ M5 pracuje przy niższym limicie mocy, około 9 W, podczas gdy w MacBooku Pro może osiągać nawet około 20 W.

To przekłada się bezpośrednio na płynność działania. W jednej z konfiguracji MacBook Pro osiągał wyraźnie wyższe wyniki w tej samej grze oraz ustawieniach, podczas gdy Air musiał stopniowo obniżać wydajność, żeby utrzymać temperaturę w bezpiecznych granicach.

Postęp względem poprzedniej generacji jest widoczny

Nie znaczy to jednak, że nowy MacBook Air radzi sobie słabo. Wręcz przeciwnie, w porównaniu do modelu z układem Apple M4 widać wyraźny postęp. Nowa generacja oferuje lepsze wyniki nawet przy tym samym systemie chłodzenia. W grach i bardziej wymagających zadaniach wzrost wydajności jest zauważalny.

Dla kogo MacBook Air z M5 będzie dobrym wyborem

W praktyce wszystko zależy od tego, do czego laptop ma być używany. MacBook Air z M5 bez problemu poradzi sobie z większością codziennych zadań i okazjonalnie uruchomi bardziej wymagające aplikacje czy gry. Trzeba jednak mieć świadomość, że przy długotrwałym obciążeniu nie będzie tak wydajny jak model Pro. To naturalna konsekwencja braku aktywnego chłodzenia, a nie wada samego procesora.

Taka konstrukcja ma swoją cenę

Brak wentylatora sprawia, że laptop jest wygodny w codziennym użytkowaniu, ale w bardziej wymagających scenariuszach ogranicza jego możliwości. Dla wielu osób nie będzie to jednak problem, bo w typowych zastosowaniach różnice są trudne do zauważenia. W bardziej zaawansowanych zadaniach przewagę nadal zachowują konstrukcje z aktywnym chłodzeniem, takie jak MacBook Pro.

Kłopoty z wydajnością nowego MacBooka Pro

Jednocześnie warto wspomnieć o teście MacBooka Pro z M5 Max, z którego wynika, iż laptop ten może mieć kłopoty z wydajnością. Co istotne problem występuje w wielu przypadkach, więc nie jest to ograniczone do kilku egzemplarzy. Na razie nie wiadomo, co jest przyczyną spadku mocy. W takiej sytuacji najlepiej jednak zgłosić sprzęt do serwisu Apple.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

M5 to dobry chip, ale MacBook Air go dusi. Testy potwierdzają
 0