Początek 2026 roku trudno uznać za udany dla użytkowników Windowsa. Microsoft oficjalnie potwierdził lawinę błędów w styczniowych aktualizacjach, a sytuacja była na tyle poważna, że firma musiała wydać aż dwie poprawki poza standardowym harmonogramem. To jednak nie rozwiązało wszystkich problemów, a jeden z nich potrafi całkowicie zablokować uruchomienie systemu.
Na początku stycznia pojawiły się zgłoszenia od administratorów IT, których komputery po instalacji najnowszych poprawek zabezpieczeń przestawały się uruchamiać. Zamiast pulpitu użytkownicy widzieli czarny ekran oraz komunikat o błędzie „unmountable boot volume”. Microsoft potwierdził istnienie problemu i ujawnił nowe szczegóły dotyczące jego przyczyny. Dobra wiadomość jest taka, że usterka nie dotyczy komputerów domowych. Zła, że uderza w środowiska firmowe, gdzie przestoje bywają wyjątkowo kosztowne.
Według Microsoftu problem pojawia się na komputerach, które nieprawidłowo zainstalowały grudniową aktualizację zabezpieczeń z 2025 roku.

Microsoft zabiera głos
Według Microsoftu problem pojawia się na komputerach, które nieprawidłowo zainstalowały grudniową aktualizację zabezpieczeń z 2025 roku. Po jej automatycznym wycofaniu system trafia w „nieprawidłowy stan”. Próba instalacji kolejnych poprawek z takiego poziomu kończy się katastrofą i brakiem możliwości uruchomienia Windowsa.
Firma zapowiada częściowe rozwiązanie, które ma zapobiec kolejnym przypadkom „uceglenia” systemu podczas aktualizacji. Nie rozwiąże ono jednak źródła problemu ani nie pomoże komputerom, które już odmówiły posłuszeństwa. Microsoft nadal bada, dlaczego te urządzenia nie potrafią poprawnie instalować aktualizacji.
Największym problemem pozostaje brak prostego sposobu naprawy dotkniętych maszyn. Dla działów IT oznacza to ręczną diagnostykę, odzyskiwanie danych i często ponowną instalację systemu. W środowiskach korporacyjnych, gdzie aktualizacje są wdrażane masowo, ryzyko takich awarii budzi poważne obawy.
Nie tylko biznes ma problem
Choć użytkownicy domowi są oszczędzeni najpoważniejszego błędu, również oni nie mogą mówić o spokojnym miesiącu. Zamrożone aplikacje, problemy z zamykaniem systemu czy niekompatybilność z dedykowanym oprogramowaniem, nawet na urządzeniach Microsoftu, to tylko część listy usterek zgłaszanych po ostatnich aktualizacjach.
Cała sytuacja ponownie stawia pod znakiem zapytania jakość testów Windowsa. W czasie gdy Microsoft coraz mocniej stawia na rozwiązania oparte na AI, użytkownicy oczekują, że instalowanie kolejnych aktualizacji nie będzie wiązało się ze stresem, czy system się w ogóle uruchomi.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Microsoft bada sprawę, ale twój komputer już nie działa. Nowa usterka Windowsa