Firma OpenAI niedawno ogłosiła wprowadzenie nowej funkcji w popularnym chatbotcie ChatGPT – generatora obrazów. Innowacja ta wywołała ogromne zainteresowanie użytkowników na całym świecie, co zaowocowało ogromnym wzrostem liczby nowych rejestracji.
Wzrost popularności nowej funkcji ChatGPT był częściowo napędzany fascynacją użytkowników stylem animacji legendarnego japońskiego Studia Ghibli. Filmy takie jak Księżniczka Mononoke czy Podróż Chihiro od dawna cieszą się ogromnym uznaniem, a charakterystyczna kreska stała się inspiracją dla użytkowników, którzy zaczęli generować obrazy na masową skalę w podobnym stylu. Altman żartobliwie przyznał, że pod naporem użytkowników „ich układy graficzne dosłownie się topią” i zaapelował o chwilę wytchnienia dla zespołu OpenAI, który również „czasami musi spać”.
Według prezesa OpenAI, Sama Altmana, w ciągu jednej godziny platforma zyskała milion nowych użytkowników, co czyni ten moment jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń w historii firmy.
Popularność nowej funkcji zmusiła OpenAI do wprowadzenia ograniczeń w celu zmniejszenia obciążenia serwerów. Użytkownicy darmowej wersji ChatGPT mogą teraz generować jedynie trzy obrazy dziennie, a czas przetwarzania każdego z nich znacznie się wydłużył. Co ciekawe, funkcja została udostępniona użytkownikom ChatGPT Plus, Pro i Free, natomiast klienci biznesowi (Enterprise) i edukacyjni (Edu) musieli poczekać tydzień na swoją wersję usługi.
Kontrowersje wokół „ghiblizacji” i prawa autorskiego
Mimo entuzjazmu użytkowników, nowa funkcja wzbudziła również wiele kontrowersji, zwłaszcza w kontekście praw autorskich. Hayao Miyazaki, legendarny reżyser i współzałożyciel Studia Ghibli, od lat wyraża sceptycyzm wobec sztucznej inteligencji w animacji. W jednym z wcześniejszych wywiadów określił animacje generowane przez AI jako „obrazę samego życia” i podkreślił, że nigdy nie skorzystałby z tej technologii w swojej pracy, ceniąc ludzki pierwiastek w animacji.
Krytycy podkreślają, że OpenAI wykorzystuje styl Ghibli bez zgody i bez wypłacania jakichkolwiek wynagrodzeń twórcom oryginalnych dzieł. Dyskusja na temat praw autorskich i etyki sztucznej inteligencji wciąż nabiera tempa, a wielu artystów obawia się, że AI może zagrozić ich twórczości.
Z drugiej strony, niektórzy eksperci zwracają uwagę na potencjalne pozytywne skutki tej technologii. Wielka popularność stylu Ghibli wśród użytkowników AI może przyczynić się do zwiększonego zainteresowania tradycyjną animacją i filmami studia, co mogłoby przełożyć się na wzrost sprzedaży oryginalnych dzieł.

Pokaż / Dodaj komentarze do: OpenAI: Nasze GPU się topią od obciążenia. Wszystko przez Ghibli