Podczas szkolenia w Google kursant kupił reklamy za... 10 milionów dolarów

Podczas szkolenia w Google kursant kupił reklamy za... 10 milionów dolarów

Niektóre firmy szkolą pracowników zanim ich zatrudnią. Często są to darmowe staże, albo kilkudniowe przeszkolenia , jednakże każdorazowo jest to spory stres dla kandydata na dane stanowisko. Ciągła obawa przed popełnieniem błędu sprawia, że prawdopodobieństwo popełnienia takiego błędu drastycznie wzrasta. Czasem są to drobne pomyłki, ale w niektórych sytuacjach nierozważny ruch potrafi przysporzyć sporych kłopotów. Przekonał się o tym jeden z kandydatów do pracy w firmie Google, który przypadkowo wypuścił w świat pustą reklamę, klikając nie ten guzik co powinien. Skoro błąd dotyczył reklam, to szkolenie musiało się zapewne odbywać w dziale Google Ads z podległym mu AdSense. Ta pozornie błaha pomyłka kosztowała przyszłego pracodawcę dość pokaźną sumę 10 milionów dolarów. 

Podczas szkolenia nadgorliwy słuchacz kupił reklamy za 10 milionów dolarów. Nie znane są jego dalsze losy, jednak zapewne nie znalazł zatrudnienia w Google. 

Pomyłka wydarzyła się podczas grupowego szkolenia, podczas którego kandydaci do pracy poznawali tajniki pracy z systemem zamieszczania reklam.  Financial Times donosi, że jeden z takich pracowników wyszedł nieco przed szereg i najwyraźniej chcąc wykazać się umiejętnościami zatwierdził wyświetlanie reklam na systemie produkcyjnym. Nie wiadomo, czemu mieli oni dostęp do działającego systemu, zamiast poznawać jego działanie w testowym środowisku.  Pomyłka ta spowodowała powstanie pustej reklamy, wyświetlającej jedynie żółty prostokąt, który pojawił się w ogromnej ilości aplikacji i stron internetowych w USA i Australii. Reklama była widoczna przez niemal godzinę 4 grudnia tego roku. "Jak tylko zauważyliśmy istnienie tej kosztownej pomyłki, szybko rozpoczęliśmy zatrzymywanie działających kampanii" - powiedziało Google w oświadczeniu.

Już sama ta sytuacja jest dość nieciekawa, a jeśli doliczyć do tego fakt, że kursant zlecił zamówienie reklam za stawkę 10 razy przewyższającą normalną cenę, to mamy tu prawdziwą tragedię. Potencjalny pracownik przyjął stawkę 25 dolarów za CPM (koszt za tysiąc wyświetleń), co jest dużo wyższą wartością od ceny rynkowej, która zwykle wynosi pomiędzy 2 a 4 dolary. Reklama pojawiła się nie tylko w miejscach wykupionych bezpośrednio przez Google, ale również na kilku serwerach wymiany reklam, co miało pomóc dotrzeć banerowi do szerszej widowni. Google zobowiązało się, że honorowana płatności dla wydawców, za każdą reklamę. Nie ujawniono co prawda oficjalnie skali wydatków, jednak Financial Times uważa, że opłaty dla wydawców oraz koszt posprzątania tego bałaganu wyniesie około 10 milionów dolarów. Google wprowadziło teraz zasady bezpieczeństwa, by taka wpadka nie powtórzyła się kolejny raz. Nie wiadomo co się stało z pechowym uczestnikiem szkolenia.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Podczas szkolenia w Google kursant kupił reklamy za... 10 milionów dolarów

 0