Tworzył porno ze zdjęć obywateli i kolegów z pracy. Skandal w amerykańskiej policji


Tworzył porno ze zdjęć obywateli i kolegów z pracy. Skandal w amerykańskiej policji

39-letni funkcjonariusz policji stanowej w Pensylwanii przyznał się do szeregu przestępstw, wśród których znalazło się tworzenie tysięcy pornograficznych deepfake’ów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Śledczy ustalili, że powstało ponad trzy tysiące fałszywych obrazów. Wiele z nich przedstawiało prawdziwe osoby, w tym sędziego sądu rejonowego współpracownice oraz osoby publiczne. Część materiałów została wygenerowana na podstawie zdjęć pozyskanych z państwowych baz danych, w tym fotografii z praw jazdy.

Dane obywateli wykorzystane do tworzenia deepfake’ów

Według ustaleń prokuratury funkcjonariusz korzystał z dostępu do systemów, które w normalnych warunkach służą organom ścigania. Wyszukiwał zdjęcia kobiet w zabezpieczonej bazie danych, a następnie używał ich jako materiału wejściowego do generowania pornograficznych treści. Nie były to pojedyncze przypadki. Śledztwo wykazało setki pobrań zdjęć, które nie miały żadnego związku z obowiązkami służbowymi. Każde z nich stawało się elementem cyfrowej manipulacji. 

Część materiałów powstawała bezpośrednio w budynkach policji, przy użyciu sprzętu należącego do państwa.

Przestępstwa Kamnika nie ograniczały się wyłącznie do przestępstw cyfrowych. „The Inquirer” zauważa, że ​​„włamywał się do damskiej szatni w koszarach, aby przeszukać bieliznę swoich współpracowników”.

Od podejrzeń do ujawnienia skali procederu

Sprawa zaczęła się od technicznej anomalii. Administratorzy systemów zwrócili uwagę na nietypowo duży ruch sieciowy generowany przez komputer przypisany funkcjonariuszowi. Regularne podłączanie zewnętrznych nośników danych tylko pogłębiło podejrzenia.

Po zabezpieczeniu sprzętu śledczy natrafili na ogromny zbiór nielegalnych materiałów. Oprócz deepfake’ów znaleziono także inne treści o charakterze przestępczym, a także dowody na wykorzystywanie ukrytych nagrań.  Kamnik  „potajemne filmował i fotografował osóby, w tym współpracowników”. Śledczy znaleźli nawet „nielegalnie nagrane nagranie wideo sędziego okręgowego hrabstwa Montgomery podczas postępowania sądowego, które Kamnik również zmontował w celu uzyskania ewidentnie lubieżnych celów”.

Technologia, która wymknęła się spod kontroli

To, co jeszcze kilka lat temu wymagało zaawansowanych umiejętności i zasobów, dziś jest dostępne niemal dla każdego. Narzędzia do generowania deepfake’ów działają szybko i nie wymagają specjalistycznej wiedzy. Sztuczna inteligencja pozwala przekształcić zwykłe zdjęcie w realistyczny obraz w ciągu kilku minut. Właśnie ta dostępność sprawia, że skala nadużyć rośnie, a problem nie dotyczy wyłącznie anonimowych użytkowników internetu. Dotyka również osób z dostępem do wrażliwych danych i infrastruktury. W rękach nieodpowiedniej osoby nawet legalne narzędzia mogą zostać wykorzystane w sposób szkodliwy.

Podobne przypadki coraz bliżej

W tym samym regionie niedawno ujawniono inną sprawę związaną z deepfake’ami. Tym razem chodziło o uczniów szkoły średniej, którzy stworzyli setki fałszywych materiałów przedstawiających swoje koleżanki. Ofiary mówiły o utracie zaufania i poczuciu naruszenia prywatności. Zdjęcia wykorzystywane do manipulacji pochodziły z mediów społecznościowych i prywatnych rozmów.

Wyroki w tej sprawie były łagodne, co wywołało falę krytyki i pytania o to, czy prawo nadąża za tempem rozwoju technologii.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Tworzył porno ze zdjęć obywateli i kolegów z pracy. Skandal w amerykańskiej policji
 0