Sony mówi, że gracze sami nie chcą płyt. Oni tak na poważnie


Sony mówi, że gracze sami nie chcą płyt. Oni tak na poważnie

Sony wypięło się na graczy i postanowiło całkowicie na cyfrową dystrybucję gier, ale najnowsze dane Alinea Analytics sugerują, że firma może żegnać się z płytami nieco zbyt pochodnie, bo może odbić się jej czkawką. 

Z zaprezentowanych danych wynika bowiem, że w przypadku większości dużych produkcji first-party fizyczne wydania wciąż odpowiadają za bardzo dużą część sprzedaży, a co za tym idzie również przychodów, przecząc niejako tłumaczeniom Sony, które przekonywało do tej decyzji szybkim odchodzeniem samym graczy od fizycznych wydań. 

Tymczasem analiza siedmiu gier wydanych przez Sony od 2022 roku pokazuje, że aż sześć z nich sprzedało od 32 do 47 proc. kopii za pośrednictwem tradycyjnego handlu detalicznego, czyli w fizycznym wydaniu. Nie jest to więc margines segment, z którego powinno się tak łatwo zrezygnować. 

Analiza siedmiu gier wydanych przez Sony od 2022 roku pokazuje, że aż sześć z nich sprzedało od 32 do 47 proc. kopii za pośrednictwem tradycyjnego handlu detalicznego.

Miliardy dolarów z pudełek

Dobrym przykładem jest Marvel's Spider-Man 2. Gra wygenerowała łącznie około 1,2 mld dolarów przychodu, a aż 35 proc. tej kwoty pochodziło ze sprzedaży fizycznych egzemplarzy. Podobnie zresztą wygląda sytuacja w przypadku Ghost of Yotei, gdzie płyty odpowiadały za niemal 40 proc. sprzedaży, przy łącznych przychodach na poziomie około 400 mln dolarów. Zbliżone proporcje odnotowano również w przypadku takich produkcji jak Astro Bot, Stellar Blade czy Death Stranding 2.

Alinea Analytics

Jest jeden wyraźny wyjątek

Zdecydowanie inaczej wygląda sytuacja w przypadku Helldivers II. Tutaj zaledwie 8,3 proc. przychodów wynoszących 235 mln dolarów pochodziło ze sprzedaży fizycznej, podczas gdy 91,7 proc. wygenerowała dystrybucja cyfrowa. Nie powinno to jednak szczególnie dziwić, ponieważ gry nastawione na rozgrywkę wieloosobową przeważnie sprzedają się przede wszystkim w cyfrowych sklepach, które od razu zapewniają również łatwy dostęp do dodatków i funkcji sieciowych.

W przypadku dużych gier fabularnych sytuacja nie jest tak oczywista, jak próbuje to przedstawiać Sony, bo fizyczne wydania są dla części graczy nie tylko sposobem na uruchomienie produkcji, ale również formą kolekcjonowania ulubionych tytułów. Co więcej, bardzo często są też tańsze i pozwalają na pożyczanie czy odsprzedaż, dlatego wiele osób wciąż tak chętnie po sięga, pomimo oczywistych zalet fizycznych wydań (np. brak konieczności żonglowania płytami).

Czy Sony rezygnuje z płyt zbyt wcześnie?

Dane Alinea Analytics pokazują więc, że fizyczne gry nadal generują dla Sony setki milionów dolarów, co trudno uznać za niewielki dodatek do sprzedaży cyfrowej. Sony zapewne jednak podczas podejmowania decyzji o zrezygnowaniu z płyt, kierowało się innymi danymi.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Sony mówi, że gracze sami nie chcą płyt. Oni tak na poważnie
 0