Sony nieoczekiwanie wprowadziło nowe zabezpieczenie DRM na konsolach PlayStation, które wymagają dostępu do internetu raz na 30 dni, żeby odnowić licencję na gry wydane od marca - kwietnia 2026 roku.
Chociaż dzisiaj dostęp do sieci jest powszechny i nie ma z tym problemu, to pojawia się pytanie o to, co gdy serwery przestaną działać, a ktoś będzie chciał pograć w grę single player, która nie potrzebuje połączenia z Internetem? Jak się okazuje system ten nie do końca działa tak, jak początkowo sądzono.
Test nowego zabezpieczenia
Jeden z użytkowników forum ResetERA przeprowadził test nowego DRM na zmodyfikowanej konsoli PlayStation 4. Jak się okazuje narzędzie automatycznie pobiera pliki z licencją dla wszystkich zakupionych treści przypisanych do konta, niezależnie od tego, czy dana produkcja została zainstalowana. Kluczową rolę odgrywa tu sposób aktywacji i połączenie z PlayStation Network.
Jak działa nowy DRM
Dotychczas licencje dla zakupionych tytułów były bezterminowe, natomiast w przypadku usługi abonamentowej zależały od tego, czy jest ona aktywna, czy nie. Teraz wygląda to inaczej dla gier zakupionych po określonym czasie. Zamiast dostawać stałą licencję, system przyznaje licencję ważną miesiąc. Test wykazał jednak ciekawy mechanizm.
Chociaż dzisiaj dostęp do sieci jest powszechny i nie ma z tym problemu, to pojawia się pytanie o to, co gdy serwery przestaną działać, a ktoś będzie chciał pograć w grę single player, która nie potrzebuje połączenia z Internetem? Jak się okazuje system ten nie do końca działa tak, jak początkowo sądzono.
W jednym przypadku gra kupiona wcześniej otrzymała początkowo licencję na 30 dni, aczkolwiek po upływie tego terminu odpowiadającemu oknu zwrotu została automatycznie zmieniona na bezterminową. W drugiej sytuacji, gdy była to nowa gra, nadal obowiązywała licencja czasowa.
System powiązany ze zwrotami
DRM może być powiązany z 14 dniowym okresem zwrotów dla zakupów cyfrowych. Zmiana może być elementem zabezpieczenia przed nadużyciami związanymi z oddawaniem gier po ich ukończeniu. W porównaniu do pierwotnych założeń DRM znanych z pierwszych planów dla konsoli Xbox One, obecne podejście wydaje się mniej restrykcyjne dla użytkownika.
W praktyce gracze mogą potrzebować połączenia z internetem w pierwszych tygodniach po zakupie, zanim gra zostanie przypisana na stałe do konta w trybie offline.
Zmiana nieodczuwalna dla graczy?
Dla większości graczy zmiana będzie niezauważalna, ponieważ ich konsole są na stałe podłączone do internetu. Problemy zaczną się, gdy tego połączenia zabraknie, a przyjdzie czas odnowienia licencji. I właśnie z tego powodu rozwiązanie Sony budzi kontrowersje. Dodatkowy problem to serwery, które mogą ulec awarii lub zostać wyłączone. Oczywiście skorzysta na tym Sony, które ograniczy ewentualne nadużycia zwrotów gier.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sony zmienia DRM w PlayStation. Licencje gier mogą działać inaczej niż myślisz