Steam Machine dużo słabszy niż zakładano? Zmiana narracji w Valve


Steam Machine dużo słabszy niż zakładano? Zmiana narracji w Valve

Jedną z największych bolączek Steam Machine niewątpliwie jest wydajność, która mówiąc dość eufemistycznie, nie zachwyca, szczególnie w kontekście zapowiedzi Valve o rozgrywce w 4K w 60 kl./s. 

Valve doprecyzowało jedną z kluczowych informacji dotyczących nadchodzącego Steam Machine. Wbrew wcześniejszym deklaracjom, wszystkie egzemplarze urządzenia będą wyposażone wyłącznie w jedną kość 16 GB RAM, co oznacza pracę w trybie jednokanałowym (single-channel). 

Firma przyznała się do pomyłki w komunikacji z mediami, korygując wcześniejsze informacje przekazane m.in. do Gamers Nexus. „Pomyliśmy się w tej kwestii” - przekazało Valve, dodając, że finalna konfiguracja pamięci została uproszczona do jednego modułu 16 GB.

Firma przyznała się do pomyłki w komunikacji z mediami, korygując wcześniejsze informacje.

Steam Machines

Single-channel RAM oznacza realny spadek wydajności

Zmiana może mieć zauważalny wpływ na osiągi urządzenia. Nasze testy pokazują, że pamięć działająca w trybie single-channel potrafi obniżyć wydajność o około ~8-21% względem konfiguracji dual-channel. Najbardziej cierpią na tym tzw. 1% low, czyli minimalne wartości klatek, kluczowe dla płynności rozgrywki.

W przypadku Steam Machine ma to szczególne znaczenie, ponieważ urządzenie bazuje na już nie najnowszej platformie, a mianowicie procesorze AMD Zen 4 oraz grafice RDNA 3 z 8 GB VRAM. Tymczasem od dwóch lat na rynku mamy już CPU Ryzen na bazie architektury Zen 5, a RDNA 4 zadebiutowało w 2025 roku, z kolei Zen 6 i RDNA 5 są już w drodze.

Koszty kontra wydajność. Valve tłumaczy decyzję

Najbardziej prawdopodobnym powodem decyzji są koszty produkcji. Bazowa cena Steam Machine wynosi 1049 dolarów, co już teraz plasuje urządzenie wyraźnie powyżej wcześniejszych oczekiwań rynkowych. Według nieoficjalnych informacji Valve mogło celować w poziom około 700-750 dolarów, jednak presja cen komponentów, szczególnie pamięci, wymusiła korekty. Nie bez znaczenia pozostaje także sytuacja na rynku DRAM i NAND, który od miesięcy odczuwa skutki ogromnego zapotrzebowania ze strony infrastruktury AI.

Jest nadzieja na wersje dual-channel w przyszłości

Valve nie wyklucza, że kolejne partie urządzenia mogą otrzymać bardziej klasyczną konfigurację z dwoma modułami RAM. Firma zasugerowała, że rozważa taką zmianę w przyszłości, choć nie podano żadnych terminów.

Teoretycznie użytkownicy będą mogli samodzielnie rozbudować pamięć do 32 GB, instalując drugi moduł DDR5 SODIMM. W praktyce nie jest to jednak prosta operacja, bo dostęp do slotów wymaga częściowego demontażu urządzenia i wiąże się to z bardzo dużym kosztem (Valve zamawiające duże partie sprzętu może negocjować znacznie lepsze ceny niż to co widzimy na sklepowych półkach). 

Już bez 4K w 60 kl./s

Warto w tym kontekście doprecyzować jeszcze jedną, istotną zmianę, którą Valve wprowadziło równolegle. Jak zauważył Steam Hardware Updates na platformie X, firma po cichu zmodyfikowała także sposób prezentacji wydajności w 4K, z pierwotnego „4K 60 FPS z FSR” na bardziej ostrożne i bliższe prawdzie „do 4K z FSR 4.1”. Jak wynikało bowiem z testów recenzentów uzyskanie tak wysokiej rozdzielczości i płynności 60 kl./s wiązało się często ze zbyt dużymi kompromisami (np. upscaling z 720p). 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Steam Machine dużo słabszy niż zakładano? Zmiana narracji w Valve
 0