Sztuczna inteligencja od dłuższego już czasu pozostaje jednym z głównych haseł napędzających inwestycje technologiczne na świecie. Zarządy firm, działy IT i konsultanci zgodnie podkreślają jej strategiczne znaczenie. Najnowsze badania Deloitte pokazują jednak, że finansowa strona tej rewolucji wygląda znacznie mniej imponująco, niż sugerują marketingowe deklaracje.
Z raportu „Stan sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwie” wynika, że zdecydowana większość organizacji wiąże z AI bezpośrednie nadzieje na wzrost przychodów. W praktyce tylko niewielka część firm zauważyła realną poprawę wyników finansowych po wdrożeniu tej technologii.
Ambicje kontra rzeczywistość biznesowa
Według Deloitte aż 74 procent badanych organizacji oczekuje, że inicjatywy związane ze sztuczną inteligencją przełożą się na wyższe przychody. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej powściągliwa. Jedynie 20 procent respondentów potwierdziło taki efekt. Podobne wnioski płyną z niedawnego badania PwC, w którym zaledwie 12 procent prezesów zadeklarowało jednoczesny spadek kosztów i wzrost przychodów po inwestycjach w AI.
Firma Deloitte podkreśla, że patrzenie na sztuczną inteligencję wyłącznie przez pryzmat krótkoterminowych wyników finansowych prowadzi do błędnych wniosków. Autorzy raportu wskazują na znaczenie długofalowego wyróżnienia strategicznego oraz budowania przewagi rynkowej, które nie zawsze są widoczne w pierwszych raportach finansowych.
Transformacja bez przełomu finansowego
Choć zyski nie rosną w oczekiwanym tempie, wiele firm dostrzega wpływ AI na swoje funkcjonowanie. Jedna czwarta spośród ponad trzech tysięcy liderów biznesu i IT biorących udział w badaniu oceniła, że sztuczna inteligencja zmienia ich organizacje w sposób transformacyjny. Rok wcześniej podobną opinię wyrażało zaledwie 12 procent respondentów.
Najczęściej wskazywaną korzyścią pozostaje poprawa produktywności i wydajności, deklarowana przez 66 procent ankietowanych. Jednocześnie raport nie wyjaśnia, dlaczego tak szeroko deklarowane usprawnienia nie przekładają się na wyniki finansowe. Warto przypomnieć, że badania organizacji METR opublikowane w ubiegłym roku sugerowały spadek produktywności programistów korzystających z narzędzi AI do pisania kodu.
AI coraz bliżej pracowników, ale wciąż na marginesie pracy
Dostęp do narzędzi opartych na sztucznej inteligencji staje się coraz powszechniejszy. Obecnie mniej niż 60 procent pracowników korzysta z rozwiązań zatwierdzonych przez działy IT, podczas gdy rok wcześniej było to 40 procent. Jednocześnie mniej niż 60 procent użytkowników AI wykorzystuje te narzędzia w codziennych obowiązkach zawodowych.
Autorzy raportu sugerują, że przedsiębiorstwa udostępniają technologię szybciej, niż potrafią ją sensownie włączyć w istniejące procesy. Potencjał innowacyjny i produktywnościowy pozostaje w dużej mierze niewykorzystany, mimo rosnącej liczby pilotażowych wdrożeń.
Od eksperymentów do produkcji
Coraz więcej projektów AI opuszcza jednak fazę testów. Jedna czwarta firm deklaruje, że wdrożyła do użytku produkcyjnego co najmniej 40 procent swoich eksperymentów. W perspektywie kilku miesięcy taki poziom ma osiągnąć ponad połowa badanych organizacji.
Deloitte przewiduje, że rozwój sztucznej inteligencji będzie miał wyraźny wpływ na rynek pracy. Ponad jedna trzecia firm spodziewa się, że w ciągu roku co najmniej 10 procent stanowisk zostanie w pełni zautomatyzowanych. W perspektywie trzech lat podobnych zmian oczekuje już zdecydowana większość respondentów.
Automatyzacja bez przebudowy ról
Paradoksalnie zapowiedziom automatyzacji nie towarzyszą zmiany organizacyjne. Aż 84 procent firm przyznało, że nie przeprojektowało ról pracowniczych z myślą o możliwościach AI. Pracownicy również podchodzą do technologii z rezerwą. Wśród osób nietechnicznych jedynie niewielki odsetek wykazuje wyraźny entuzjazm, podczas gdy znaczna część wolałaby jej unikać lub deklaruje brak zaufania.
Eksperci podkreślają, że firmy muszą przekonać zespoły, iż sztuczna inteligencja oferuje coś więcej niż tylko automatyzację i redukcję etatów. Bez tego opór pracowników może stać się jednym z głównych hamulców wdrożeń.
Agenci AI i problem zarządzania
W raporcie pojawia się również temat agentów AI, czyli modeli zdolnych do samodzielnego korzystania z narzędzi. Ich obecne wykorzystanie pozostaje ograniczone, jednak prognozy wskazują na szybki wzrost w najbliższych latach. Jednocześnie tylko niewielka część firm deklaruje posiadanie dojrzałych modeli zarządzania agentami autonomicznymi.
Ali Sarrafi, współzałożyciel platformy Kovant, zwraca uwagę, że wiele organizacji traktuje AI jak bardziej zaawansowaną automatyzację procesów. Jego zdaniem prawdziwa zmiana pojawia się wtedy, gdy agentom przypisuje się zadania podobnie jak współpracownikom, a ich działania są odpowiednio projektowane i nadzorowane.
Sarrafi przytacza przykład dużej firmy produkcyjnej, w której agenci monitorują stany magazynowe i komunikują się z tysiącami dostawców. W efekcie ręczna praca planistów została niemal całkowicie wyeliminowana, a proces zakupowy uproszczony do etapu zatwierdzenia.
Kolejnym wyzwaniem pozostaje suwerenność sztucznej inteligencji. Zdecydowana większość firm uznaje kontrolę nad danymi i oprogramowaniem AI za istotną, szczególnie w kontekście lokalnych regulacji i zależności od zagranicznych dostawców. Sarrafi zwraca też uwagę na jakość narzędzi korporacyjnych. Jego zdaniem wiele rozwiązań AI dla przedsiębiorstw odstaje pod względem doświadczenia użytkownika od produktów konsumenckich. Udane wdrożenia częściej opierają się na integracji z narzędziami, które pracownicy już znają, zamiast zmuszać ich do nauki kolejnych platform.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sztuczna inteligencja nie zarabia. Firmy inwestują, ale pieniądze się nie zgadzają