Telegram został w styczniu 2026 roku najpopularniejszym komunikatorem w Rosji, wyprzedzając WhatsApp, który przez wiele miesięcy utrzymywał pozycję lidera.
Dane opublikowane przez rosyjskiego Forbesa na podstawie statystyk MediaScope pokazują wyraźną zmianę na szczycie rynku, mimo nasilającej się presji regulacyjnej i technicznej na platformę Pawła Durowa, naciskach władz na użytkowników i przeprowadzanych kampanii informacyjnych. Jednocześnie nad przyszłością Telegrama w Rosji pojawiają się poważne znaki zapytania. W przestrzeni publicznej krążą spekulacje o możliwej całkowitej blokadzie usługi od 1 kwietnia 2026 roku.
Przełamanie dominacji WhatsApp
W styczniu 2026 roku Telegram odnotował 95,978 mln użytkowników w Rosji, którzy uruchamiali aplikację co najmniej raz w miesiącu. Badanie obejmuje osoby w wieku od 12 lat korzystające z wersji mobilnej lub desktopowej. WhatsApp zgromadził w tym samym czasie 89,418 mln aktywnych użytkowników.
Miesiąc wcześniej sytuacja wyglądała inaczej. W grudniu 2025 roku WhatsApp pozostawał na pierwszym miejscu z wynikiem 94,47 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, podczas gdy Telegram miał 93,637 mln. Styczniowa zmiana lidera była więc efektem stosunkowo niewielkich przesunięć w bazie użytkowników, lecz miała wymiar symboliczny na silnie spolaryzowanym rynku.
Spowolnienia i ograniczenia nie zatrzymały wzrostu
Władze rosyjskie w sierpniu 2025 roku ograniczyły w Telegramie połączenia wideo i audio. Na początku lutego 2026 roku doszło do znaczącego spowolnienia działania usługi. Użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z przesyłaniem większych plików, nagrań głosowych i materiałów wideo. W praktyce bez dodatkowych narzędzi technicznych komfortowe stało się głównie korzystanie z wiadomości tekstowych.
Podobne działania wcześniej dotknęły WhatsApp. Według danych RBC do końca 2025 roku popularność tego komunikatora w Rosji spadła o 80 procent. Mimo ograniczeń Telegram utrzymał dynamikę wzrostu i w styczniu objął prowadzenie w rankingu.
Luty przynosi pierwsze spadki
Do końca lutego 2026 roku miesięczna liczba aktywnych użytkowników Telegrama w Rosji spadła o 286 tys. i wyniosła 95,692 mln. Spadek nie zmienił pozycji lidera. WhatsApp odnotował w tym samym czasie znacznie większy odpływ użytkowników. Jego baza skurczyła się do 80,301 mln, czyli o 9,1 mln mniej niż miesiąc wcześniej.
Sytuacja ta rysuje obraz rynku, na którym nawet wyraźne ograniczenia techniczne nie prowadzą automatycznie do utraty pozycji przez największego gracza. Jednocześnie rośnie presja polityczna i regulacyjna wokół Telegrama, a dyskusja o potencjalnej blokadzie nabiera tempa w rosyjskim internecie.
Max rośnie w cieniu gigantów
Na znaczeniu zyskuje krajowy komunikator Max rozwijany przez holding VK, wcześniej działający jako Mail.ru Group. Max zadebiutował w maju 2025 roku i od początku był intensywnie promowany jako alternatywa dla zagranicznych usług.
W styczniu 2026 roku aplikacja miała 73,728 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. W lutym liczba ta wzrosła do 77,561 mln. Max utrzymuje trzecie miejsce w rankingu i zbliża się do WhatsApp pod względem skali. Jeśli trend odpływu użytkowników z amerykańskiego komunikatora utrzyma się, zmiana na drugiej pozycji może nastąpić w kolejnych miesiącach.
Kurczący się krajobraz komunikatorów
Rosyjski rynek komunikatorów w ostatnich latach uległ radykalnemu przetasowaniu. W 2024 roku Roskomnadzor zablokował Discord, Viber oraz Signal. VK zamknął ICQ i Agent Mail.ru. W 2025 roku Microsoft zakończył działalność Skype, a w 2026 roku ogłoszono zamknięcie TamTam.
W drugiej połowie 2025 roku część użytkowników zaczęła masowo przenosić się do komunikatora IMO, który do końca roku osiągnął niemal 10 mln użytkowników w Rosji. Na początku marca 2026 roku pojawiły się jednak doniesienia o spowolnieniach w sieciach kilku operatorów. Problemy techniczne dotykają także Google Meet, a FaceTime pozostaje zablokowany w całym kraju od grudnia 2025 roku.
Lider pod znakiem zapytania
Telegram znalazł się w paradoksalnej sytuacji. Z jednej strony osiągnął historyczny sukces i wyprzedził wieloletniego lidera rynku. Z drugiej strony jego przyszłość w Rosji pozostaje niepewna. Nagły skok użytkowników jest przypisywany sprzeciwowi wobec działań władz, blokadom komunikatorów i wciskania na siłę rządowego Max. Znając jednak realia panujące w Rosji, to wszelkie te działania są jedynie symboliczne. Jeśli rząd uzna, że Max zastąpi Telegrama, to tak się stanie i zablokują całkowicie możliwość korzystania z niewygodnej dla nich aplikacji.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Telegram najpopularniejszym komunikatorem w Rosji. Użytkownicy zbuntowali się przeciw władzy