Tidal oskarżony o manipulowanie statystykami odtworzeń Beyonce i Westa

Tidal oskarżony o manipulowanie statystykami odtworzeń Beyonce i Westa

Tidal, którego właścicielem jest Jay-Z, znany chwali się wypłacaniem najwyższych stawek twórcom. Czy jednak jest tak naprawdę? Serwis oferujący streaming muzyki w wysokiej jakości jest obecnie obiektem, wobec którego zostało wszczęte dochodzenie w Norwegii. Jest to efekt doniesień z połowy 2018 roku, kiedy to dowodzono, że Tidal sztucznie zawyża ilość odsłuchań albumu The Life of Pablo, którego autorem jest Kayne West oraz Lemonade od Beyoncé (która prywatnie jest żoną właściciela serwisu). Wstępne dochodzenie zostało przeprowadzone przez norweską gazetę  Dagens Næringsliv i ujawniło kilka zaskakujących faktów. Pismo utrzymuje, że streamy z dwóch wymienionych albumów były nieuczciwie podbijane, by móc wypłacać większe tantiemy tym dwóm wykonawcom. Lokalni wykonawcy są oburzeni twierdząc, że przez te manipulacje otrzymają mniejsze wynagrodzenie, natomiast Beyonce i Kayne West zarobią więcej niż powinni.

Tidal ponownie oskarżany jest o oszustwo. Tym razem chodzi o nieuczciwe podbijanie statystyk dwóch wykonawców.

Dagens Næringsliv odkryło nieprawidłowości, po tym jak gazeta weszła w posiadanie dysku zawierającego informacje o streamach tych dwóch albumów. Po analizie informacji okazało się, że istnieje wiele przypadków, kiedy użytkownicy rzekomo słuchali albumu Beyoncé nawet 180 razy w ciągu jednego dnia, co zajęłoby 144 godziny. Dane ujawniły również przypadki gdzie Tidal przejmował konta użytkowników, by odtwarzać album The Life of Pablo w środku nocy. Było ponad 150 milionów odtworzeń, a wszystkie rozpoczynały się dokładnie w tym samym czasie co do milisekundy o 2 i 5 godzinie w nocy. Rezultatem tych nieprawidłowości jest śledztwo prowadzone przez norweski oddział dotyczący przestępstw gospodarczych Økokrim. Jak dotąd w obecności sędziego przesłuchano czterech byłych pracowników. Trzech z nich potwierdziło manipulacje i skontaktowało się z prawnikami, ponieważ po odejściu z pracy w 2016 roku podpisali zobowiązanie o zachowaniu poufności.

Tidal utrzymuje, że nie zawyżali sztucznie odtworzeń omawianych albumów, a dysk twardy, który posłużył jako dowód został rzekomo skradziony, a następnie dane na nim sfałszowane. Firma wydała następujące oświadczenie: "Tidal w tym momencie nie jest podejrzanym, ani nie zostały wniesione żadne oskarżenia. Prowadzimy rozmowy z Økokrim. Nie byłoby właściwie gdybyśmy dzielili się się treścią ustaleń z prasą".  Nie jest to pierwszy raz, gdy Tidal jest oskarżany o nieuczciwość. Poprzednio zarzucano firmie fałszowanie liczby subskrybentów oraz opóźnienia z wypłacaniem należności licencyjnych wykonawcom utworów.
 
Przedstawiciele TIDAL wydali oświadczenie odnoszące się do publikacji norweskiej gazety DN, według której TIDAL celowo zawyżał statystki odtworzeń albumów Beyonce i Kanye West’a.

Serwis TIDAL nie jest podejrzanym w śledztwie. Już od czasu pierwszych publikacji medialnych przypuszczamy, że doszło do naruszenia ochrony danych oraz że dane, na które powołuje się gazeta DN, zostały zmodyfikowane lub sfałszowane. Od samego początku DN cytuje dokumenty, które nie zostały nam udostępnione pomimo naszych wielokrotnych próśb. DN po raz kolejny wysuwa wnioski na podstawie informacji, które naszym zdaniem mogą nie być wiarygodne. Jesteśmy świadomi, że przynajmniej jedna z osób, którą podejrzewaliśmy o kradzież, została przesłuchana.

Komentarze do: Tidal oskarżony o manipulowanie statystykami odtworzeń Beyonce i Westa