10 marca 2026 roku Microsoft rozpoczął dystrybucję kolejnej aktualizacji bezpieczeństwa w ramach cyklu Patch Tuesday. Aktualizacja obejmuje zarówno Windows 11, jak i Windows 10. Starszy system nie otrzymuje nowych funkcji, a aktualizacja koncentruje się wyłącznie na poprawkach bezpieczeństwa i stabilności. W przypadku Windows 11 lista zmian obejmuje kilka dodatków do interfejsu użytkownika. Wśród nich znalazła się obsługa Emoji 16 w panelu emoji oraz narzędzie nazwane „Test szybkości Internetu”.
Nowa funkcja wzbudziła duże zainteresowanie, ponieważ użytkownicy od dawna oczekiwali prostego sposobu sprawdzania jakości połączenia bez instalowania dodatkowych aplikacji. Po dokładniejszym sprawdzeniu okazuje się jednak, że rozwiązanie przygotowane przez Microsoft ma bardzo ograniczony zakres działania i jest dość żenujące.
Test prędkości, który otwiera stronę internetową
Nowa opcja pojawia się po kliknięciu prawym przyciskiem myszy ikony Wi-Fi lub Ethernet na pasku zadań systemu Windows 11. W menu kontekstowym pojawia się przycisk do wykonania testu. Po wybraniu tej opcji system nie uruchamia jednak natywnego narzędzia diagnostycznego. Windows otwiera domyślną przeglądarkę internetową i przekierowuje użytkownika do wyszukiwarki Bing z zapytaniem „test szybkości Internetu”.
Na stronie wyników wyszukiwania wyświetla się internetowe narzędzie do pomiaru prędkości łącza. Z technicznego punktu widzenia nowa funkcja systemowa pełni rolę skrótu do strony internetowej.
Rozwiązanie działa zgodnie z ustawieniami domyślnej przeglądarki. System korzysta z przypisania typu linku HTML w ustawieniach aplikacji domyślnych, dlatego uruchamia tę przeglądarkę, którą użytkownik ustawił w konfiguracji systemu.
Narzędzie Bing korzysta z technologii Speedtest
Mechanizm pomiaru prędkości nie został opracowany bezpośrednio przez Microsoft. Narzędzie dostępne w wyszukiwarce Bing opiera się na technologii Ookla, znanej z popularnej usługi Speedtest. Test polega na pobieraniu fragmentów danych z serwera oraz na przesyłaniu plików testowych w przeciwnym kierunku. Na tej podstawie wyliczana jest przepustowość połączenia w kierunku pobierania i wysyłania.
Partnerstwo pomiędzy Microsoftem a firmą Ookla pojawiło się po przejęciu Ookla przez Accenture. Wraz z tą zmianą Microsoft wycofał wcześniejsze rozwiązanie oparte na własnej infrastrukturze chmurowej i wprowadził pomiar prędkości oparty na technologii Speedtest w wyszukiwarce Bing.
Funkcja pojawiła się wcześniej w aktualizacji opcjonalnej
Nowa opcja w systemie Windows 11 nie pojawia się po raz pierwszy w marcowej aktualizacji bezpieczeństwa. Funkcja została wcześniej udostępniona w opcjonalnej aktualizacji KB5077241 pod koniec lutego 2026 roku. Wówczas trafiła do użytkowników w formie testowej. W marcowej aktualizacji Patch Tuesday rozpoczyna się szersza dystrybucja funkcji do komputerów działających na Windows 11.
Krytyka ze strony użytkowników
Wprowadzenie skrótu do strony internetowej zamiast natywnego narzędzia wywołało falę krytyki wśród użytkowników i komentatorów branży technologicznej. Wielu zwraca uwagę na fakt, że system operacyjny rozwijany przez jedną z najbogatszych firm świata nie oferuje własnego mechanizmu testowania jakości połączenia sieciowego.
Zwraca się także uwagę na sposób integracji nowej funkcji z interfejsem systemu. Skrót znajduje się w menu kontekstowym paska zadań, który należy do najczęściej używanych elementów systemu.
Dodatkową kontrowersją pozostaje brak możliwości usunięcia nowej opcji z menu systemowego. Użytkownicy nie mogą też zmienić domyślnego narzędzia pomiaru prędkości na inną aplikację lub serwis internetowy.
Microsoft kiedyś oferował natywne narzędzie
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że w przeszłości Microsoft udostępniał własne rozwiązanie do testowania prędkości internetu. W czasach Windows 8 firma opublikowała aplikację Network Speed Test.
Program powstał w technologii XAML i był dostosowany do interfejsu Metro, który w tamtym okresie dominował w projektowaniu systemu Windows. Aplikacja prezentowała szczegółowe informacje o aktywnej sieci, w tym typ połączenia, nazwę sieci oraz stan połączenia internetowego.
Program przechowywał także historię pomiarów prędkości. Użytkownik mógł analizować wcześniejsze wyniki i porównywać parametry połączenia w różnych momentach.
Większe zasoby, mniej funkcji systemowych
Od czasu premiery Windows 8 wartość rynkowa Microsoftu wzrosła wielokrotnie. Firma należy dziś do najcenniejszych przedsiębiorstw technologicznych na świecie. Właśnie dlatego część obserwatorów rynku uważa, że system Windows powinien otrzymywać więcej natywnych funkcji zamiast skrótów prowadzących do usług internetowych. Wprowadzenie „testu prędkości internetu”, który otwiera stronę Bing, stało się kolejnym przykładem tej strategii.
Na razie Microsoft nie zapowiedział stworzenia pełnoprawnego narzędzia diagnostycznego dla Windows 11. Nowa funkcja pozostaje prostym skrótem prowadzącym do strony internetowej.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Windows 11 otrzymuje test prędkości internetu. Microsoft zakpił z użytkowników