Nowe informacje o farmie założyciela CD Projektu. Co kryje historia tragicznej śmierci kobiety?


Nowe informacje o farmie założyciela CD Projektu. Co kryje historia tragicznej śmierci kobiety?

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 54-letniej Polki, która w tajemniczych okolicznościach zmarła podczas nielegalnej ceremonii z użyciem ayahuaski w czeskim Janovie. W sprawie pojawiają się nazwiska Michała Kicińskiego i Marcina Iwińskiego - współzałożycieli CD Projektu, firmy stojącej za globalnym sukcesem serii Wiedźmin.

Michał Kiciński i Marcin Iwiński zaczynali w latach 90. od handlu grami na warszawskiej giełdzie komputerowej przy Grzybowskiej. W 1994 roku założyli firmę, która początkowo zajmowała się dystrybucją oprogramowania na płytach CD. Przełom nastąpił w 2007 roku, gdy CD Projekt wydał grę Wiedźmin. Milion egzemplarzy sprzedanych w pierwszym roku to był dopiero początek. Trzecia odsłona cyklu przyniosła firmie ponad miliard złotych przychodu, a łączna sprzedaż całej serii przekroczyła dotychczas 85 milionów egzemplarzy. Wiedźmin stał się wizytówką polskiej innowacyjności.

W 2021 roku Kiciński zajmował 15. miejsce na liście najbogatszych Polaków magazynu Forbes z majątkiem wycenianym na 3,1 mld zł, a Iwiński plasował się na pozycji 11. z aktywami rzędu 3,7 mld zł.

Farma, szamani i ayahuasca

Kiciński odszedł z CD Projektu w 2012 roku, zachowując jednak pakiet akcji. Publicznie opowiadał o zmaganiach z depresją i pracoholizmem, a wśród metod, które mu pomogły, wymieniał medytację vipassana i ceremonie z użyciem ayahuaski - silnego psychodeliku zawierającego DMT, wytwarzanego z amazońskich roślin.

Według ustaleń śledczych Kiciński był współwłaścicielem farmy w czeskim Janovie, na której Bartosz B., znany w środowisku jako „Badi", prowadził nielegalne ceremonie szamańskie. Podaje się, że biznesmen sam uczestniczył w kilku lub kilkunastu takich rytuałach i przez lata utrzymywał osobisty kontakt z ich organizatorem. Zeznał, że wynajmował nieruchomość Bartoszowi B. za około 4 tys. zł miesięcznie.

Sprawa nie zatrzymała zawodowej aktywności żadnego z miliarderów.

W czerwcu 2018 roku podczas jednej z nocnych ceremonii na farmie zmarła 54-letnia Ilona L. Ceremonia odbywała się pod nieobecność „Badiego" - prowadził ją jego brat Wiktor B. Czeska policja początkowo przyjęła wersję o naturalnej śmierci. Temat przez lata był przemilczany w środowisku uczestników rytuałów.

Śledztwo, zeznania, pytania bez odpowiedzi

Sprawa wróciła do prokuratury w 2024 roku. Kiciński zeznał, że o śmierci kobiety dowiedział się dopiero na dwa tygodnie przed przesłuchaniem. Zanim jednak pojawił się na komendzie, zdążył odkupić od „Badiego" jego udziały w nieruchomości i przekazać farmę w darowiźnie stowarzyszeniu powiązanemu ze środowiskiem ceremonialnym.

W tym samym czeskim środowisku pojawia się też Marcin Iwiński. Z czeskich ksiąg wieczystych wynika, że w 2016 roku nabył nieruchomość w pobliskim Nydku - miejscu, gdzie wcześniej działalność prowadził Jarosław Kordys, inny organizator ceremonii ayahuaski skazany przez czeski sąd na 8,5 roku więzienia. Iwiński sprzedał nieruchomość w 2021 roku, niemal rok po policyjnym nalocie na ośrodek Kordysa.

Czeska policja początkowo przyjęła wersję o naturalnej śmierci.

Czeskie badania toksykologiczne wykazały, że Ilona L. zmarła na zawał serca. Prokuratura jednak nie wyklucza związku z ayahuaską - eksperci wskazują, że składniki wywaru mogą wchodzić w groźne interakcje z lekami i drastycznie obciążać układ krążenia, szczególnie u osób z chorobami serca.

Kluczowy świadek, brat „Badiego", Wiktor B. nie żyje. W lipcu 2024 roku jego ciało znaleziono w miejscu pracy. Okoliczności śmierci pozostają wyjaśniane. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie prowadzi dwa równoległe śledztwa: jedno dotyczące nielegalnej działalności ceremonialnej, drugie — śmierci Ilony L.-H. Oba są  nadal otwarte. 

Biznes gra dalej

Sprawa nie zatrzymała zawodowej aktywności żadnego z miliarderów. Iwiński pozostaje współprzewodniczącym rady nadzorczej CD Projektu. Kiciński z kolei w grudniu 2025 roku przejął pełną kontrolę nad platformą GOG, wracając tym samym do branży gier po kilkunastu latach przerwy. Obaj pozostają jednymi z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego sektora technologicznego. Prokuratura tymczasem nadal zbiera materiał dowodowy, a pytania o odpowiedzialność - zarówno prawną, jak i moralną, pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi. 

Jeżeli jednak nie było ich na miejscu w czasie tragedii, raczej trudno mówić o jakiejkolwiek winie. Sprawa będzie jednak długo odbijać się od ich nazwisk.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nowe informacje o farmie założyciela CD Projektu. Co kryje historia tragicznej śmierci kobiety?
 0