E3 2018 – na co warto czekać i czego się spodziewać

E3 2018 – na co warto czekać i czego się spodziewać

Zbliża się najbardziej ekscytujący dla graczy czas w roku. Chwile wielkich zapowiedzi, prezentacji, walki, wpadek i zwycięstw, którymi będziemy się emocjonować przez kolejne 365 dni. Targi Electronic Entertainment Expo, czyli po prostu E3, to kumulacja niespodzianek, oczekiwań, a czasem i zawodów, jakie ma dla nas wszystkich branża gier wideo.

Mimo iż każdy wydawca ma obecnie własne kanały komunikacji i może ogłosić wszystko, kiedy chce, to rola wystawy w Los Angeles wciąż jest nie do przecenienia. Moment, w którym w jednym miejscu większość najważniejszych osób z branży może się spotkać i wystąpić przed światową widownią to kulminacja całego „sezonu”, którego koniec sugeruje rychłe nadejście lata. Nawet pomimo tego, że czasy przestojów związanych z premierami gier minęły bezpowrotnie to, okres jesienno-świąteczny i przedwiośnie z wiosną, wciąż są okienkiem do wypuszczania najważniejszych premier walczących później o tytuł gry roku. Od 9 do 12 czerwca odbędzie się siedem konferencji, od których możemy mniej bądź więcej oczekiwać. Oczywiście będzie można śledzić je z każdego zakątka świata za pomocą YouTube'a i Twitcha. I nawet to, że jesteśmy u schyłku obecnej generacji gier, nie zakłóci tego, że powinniśmy spodziewać się bardzo wielu mocnych pokazów. Lecimy z nimi po kolei:

Electronic Arts – sobota, 9 czerwca, 20:00

EA to firma, na której w pewnych kwestiach zawsze można polegać. Obszerny pokaz FIFA 19 i Battlefield V to pewniaki na tegorocznej konferencji. Prezentacje NHL i nowego symulatora golfa raczej też nikogo nie zaskoczą. Ciekawsza kwestia to podejście firmy do sportów walki. Seria UFC chyba aż nie przyjęła się na tyle dobrze, by wypuszczać nową część co roku... za to powrót Fight Night każdy fan boksu przyjąłby z otwartymi rękami. Byłby on z pewnością świetną niespodzianką.

star wars

Kluczową częścią konferencji będzie na pewno kolejny pokaz Anthem, projektu, od którego mogą zależeć losy studia BioWare. Nie możemy też zapominać o tym, że Electronic Arts ma prawa do licencji Star Wars i warto coś z tym w końcu zrobić. Zamiast na trzeciego Battlefronta liczyłbym jednak na to, że ujrzymy jakiś tytuł TPP, bardziej przygodowy, przypominający Uncharted. Grę, która składałaby się w całości z kosmicznych pojedynków w X-Wingach (najlepiej jako Poe), również bym przygarnął... choć boję się, że to tylko myślenie życzeniowe. Po niedawnej premierze remastera Burnout: Paradise odżywają też dwa wielkie marzenia – o tym, by powstał kolejny Burnout oraz by w końcu wydać remaster trylogii Mass Effect. W całym tym tyglu wielkich marek może pojawić się też jakiś indyk pokroju Unravel (druga część?) albo A Way Out. Niektórzy komentatorzy branży skłaniają się nawet ku temu, że EA pokaże w tym roku następnego Dragon Age'a...

Microsoft – niedziela, 10 czerwca, 22:00

Xbox ma za sobą niezły rok i bardzo dobre odświeżenie marki dzięki Xbox One X. Dalej jednak boryka się z problemami wizerunkowymi, które sprowadzają się do braku własnych produkcji na ich konsoli. Poza tym to już kolejne E3 z Crackdown 3... to słaba odpowiedź na God of War, które jest na PS4.

crackdown

Mimo wszystko wypada oczekiwać pokazu nowego Fable – i to od niego będzie zależeć tu najwięcej. Standardowo powinniśmy ujrzeć też kolejną Forzę. Powrót Halo i Gears of War jest niepewny, choć z drugiej strony to przecież jedyne, co jeszcze Microsoftowi zostało. Jeżeli nie pokażą w tym roku nowych części tych serii, to trzeba będzie to odczytać jako kapitulację. Perełką ogrzewającą serca wszystkich kochających piękne i małe produkcje stanie się za to Ori and the Will of the Wisps. Co bardziej pamiętliwi gracze mogą również mieć przed oczami, jak w 2013 pokazywano innego obiecującego indyka – Below od Capybara Games. Projekt od początku kojarzono z XOne i trzymajmy kciuki za to, by w tym roku w końcu się pojawił. E3 2018 będzie dla konsoli Xbox idealnym momentem na to, by wszystkich zaskoczyć. PHil Spencer będzie miał okazję wyjść i pokazać kilka zupełnie nowych projektów, ujawnić ich daty premiery oraz obniżyć ceny konsol. Albo teraz, albo nigdy. A pewne ptaszki jeszcze ćwierkają, że Microsoft zaprezentuje w tym roku własne gogle VR. To też może być ciekawe wydarzenie.

Bethesda – poniedziałek, 11 czerwca, 3:30

Nocna (dla europejczyków) konferencja Bethesdy to moment E3, na którym może stać się dosłownie wszystko. Już teraz wiemy, że ujrzymy RAGE 2, ale co dalej? Chyba najwyższy czas na nowe Elder Scrolls. Skyrim wyszedł już na wszystko, co możliwe, ze Switchem włącznie. Kolejna część epickich RPG-ów, którą będzie można wykorzystać w podobny sposób, wydaje się pewniakiem.

skyrim

Wiele osób spodziewa się też kontynuacji bardzo ciepło przyjętego Dooma, ja za to bardziej spodziewam się powrotu Quake'a w podobnym stylu. Słabe wyniki finansowe mogą pokrzyżować szyki kontynuacjom Dishonored, Prey, Wolfensteina i The Evil Within. Nie powinien to być jednak powód do obaw, bo twórcy tych tytułów mogą być zatrudnieni do zrobienia zupełnie nowych marek – i na takie w tym roku liczę.

Square Enix – poniedziałek, 11 czerwca, 19:00

Trudno jest przewidzieć działania japońskiego giganta. Na pewno jednak tegoroczne E3 będzie idealnym momentem, by pokazać fragment ich gry o Avengersach. Pewniakiem jest również pokaz Shadow of the Tomb Raider... co do reszty możemy tylko zgadywać. Dragon Quest XI ukaże się we wrześniu na Zachodzie, więc może razem z nim zaprezentowane zostanie także anglojęzyczne Dragon Quest Builders 2? Warto byłoby również zaprezentować jakiś konkret dotyczący Kingdom Hearts III i zapowiedziedzieć Final Fantasy XVI.

shadow of the tomb raider

Najwięcej uwagi wypada jednak skupić na markach, o których od jakiegoś czasu Square Enix milczy. Skoro mają Legacy of Kain, to przecież kiedyś muszą go ruszyć. Thief też może doczekać się kolejnej szansy. Powinni także wspomnieć o Octopath Traveler chociażby po to, by jego większą część pokazać potem konferencji Nintendo. Podobnie z Final Fantasy VII Remake i konferencją Sony. Na pewno jednak SE przygotuje choć jedną niespodziankę, która wywróci na plecy fanów ich gier – tak jak to mają ostatnio w zwyczaju.

Ubisoft – poniedziałek, 11 czerwca, 22:00

Francuski moloch może zrobić wszystko, ale przede wszystkim wypada liczyć na ogłoszenia dotyczące ich najbardziej dochodowych gier. Co będzie się działo z Rainbow Six: Siege? Czy ujrzymy kontynuację Ghost Recon: Wildlands i The Division? A może nowy Assassin's Creed pojawi się w tym roku? Fani dużych produkcji na pewno będą mieli co oglądać na konferencji Ubisoftu. Tym bardziej że powinna powrócić także kwestia For Honor i bardzo prawdopodobne wydaje się zapowiedzenie Watch Dogs 3.

beyond good & evil 2

Po zeszłorocznych owacjach, jakie wywołała zapowiedź Beyond Good & Evil 2, spodziewałbym się teraz jakiegoś obszernego fragmentu gameplayu. Sukces Mario + Rabbids Kingdom sugeruje, że ujrzymy kolejny owoc kolaboracji Ubi z Nintendo. Nie wspominając już nawet o tym, że wciąż czekamy na The Crew 2 i Skull and Bones (pamiętacie jeszcze tę grę o walkach pirackich statków?). A Splinter Cell wydaje się kolejnym pewniakiem. To będzie potężna konferencja zakończona czymś, co napędzi naszą wyobraźnię na kilka kolejnych miesięcy.

PC Gaming Show – wtorek, 12 czerwca, 0:00

O północy będziemy mogli nastroić się na PC Gaming Show, na którym... może być wszystko. A zwłaszcza tytuły studiów third party, które nie znalazły się na konferencjach producentów konsol. Część tytułów takich jak nowe Metro i Borderlands 3 może się nawet powtórzyć. Powinniśmy ujrzeć także nowe informacje o PUBG albo Fortnite (a może nawet i o obu) i całkiem konkretną sekcję indie.

metro

Czy NVIDIA, AMD i Intel pokażą jakieś nowości na tej konferencji? Trudno się tego spodziewać, gdyż wciąż nie ma ona zwartej formuły i przekazu. Przyczyny takiego stanu rzeczy są jak najbardziej zrozumiałe, jednak po tym pokazie nie spodziewałbym się niczego ekscytującego. Ale na pewno kilka małych produkcji będziemy mogli tu ujrzeć, a inne (większe) sprawdzić nieco dokładniej. Nadzieja, że tu pokazany zostanie Cyberpunk 2077 jest mikroskopijna. Gra CD Projekt RED trafi albo na pokaz Microsoftu, albo Sony.

Sony - wtorek, 12 czerwca, 3:00

Tradycyjny nocny pokaz Sony jak zawsze jest momentem najbardziej wyczekiwanym na całym E3. To Sony ma najwięcej fantazji i własnych marek oraz nie powstrzymuje się przed zapowiadaniem tytułów, na które być może będziemy czekać długie lata.

ghost of tsushima

A co ujrzymy na pewno? Spider-Mana, The Last of Us Part II, Ghost of Tsushima i Death Stranding. Do tego wyjątkowo mocnego zestawu na pewną dojdą gry innych studiów. Liczę tu przede wszystkim na współpracę z Platinum Games, Square Enix i Namco (może w końcu zobaczymy coś więcej z nowego Ace Combat). Poza tym to właśnie u Sony pokazane będzie coś z Black Ops 4. Warto liczyć także na kilka dobrych tytułów indie. Podobnie jak w przypadku Ubisoftu, ta konferencja również zachowa jakąś niespodziankę na koniec. Bez niej to nie byłoby E3.

Nintendo – wtorek, 12 czerwca, 18:00

Na koniec zostają wielcy mistrzowie, którzy nie rywalizują z innymi mierząc się na siłę, tylko na pomysły. Po Nintendo można się spodziewać wszystkiego, co szalone i niezwykłe. Fani oczekują przede wszystkim Pokemonów na Switcha i pierwszego pokazu nowego Metroid Prime. Te dwa tytuły absolutnie wystarczą, by sprzedać kolejne miliony konsol.

metroid prime 4

Bardzo miłą niespodzianką byłaby za to nowa gra z Donkey Kongiem, Luigi's Mansion 3 czy też switchowe Fire Emblem. Według najnowszych plotek szykowany jest też tytuł, w którym ścigać ze sobą będą się postacie z uniwersum StarFox. Przy takim zestawie (najlepiej wzmocnionym jakąś nową marką w stylu Arms ) Nintendo z pewnością dostarczy swoim odbiorcom zabawy na wiele miesięcy – akurat, by wytrzymać do kolejnej Zeldy i Mario.

Reasumując

Każda z siedmiu konferencji ma w sobie coś innego i chce nas nakręcić na inny sposób zabawy. Miejmy nadzieję, że zaprezentowane tytuły dadzą radę spełnić nasze oczekiwania. A nawet jeżeli nie, to E3 2018 na pewno będzie serią pamiętnych wydarzeń. Jesteśmy tak rozpędzeni, że naszą powinnością jest liczyć na mocne zapowiedzi. Wydawcy dobrze o tym wiedzą, przygotujcie się zatem na dostawę nowych snów. I nie ma co kręcić nosem na zapowiedzi gier, których nie ujrzymy jeszcze przez kilka lat. Po to siedzimy po nocy i śledzimy E3, by zobaczyć coś niezwykłego, co zostanie nam w pamięci na lata.

 

Komentarze do: E3 2018 – na co warto czekać i czego się spodziewać