Ach te emocje towarzyszące premierze nowych generacji kart graficznych! Będziemy mogli liczyć nie tylko na wyraźnie wyższą wydajność, nowe oszałamiające ficzery, większą pojemność VRAM, ale i atrakcyjne ceny - by zachęcić nas do przesiadki z poprzedniej generacji.
Dobra, żarty na bok. GeForce RTX 5080 obecnie kosztuje tyle co kiedyś GeForce RTX 5090, a ceny RTX 5090 zaczynają się od 44 tysięcy złotych. Jakby ktoś miał wątpliwości, to ceny wciąż idą w górę. Jedyne co na pewno wiadomo, że nowe karty graficzne będą piekielnie drogie, co do znacznie wyższej wydajności są poważne wątpliwości, a z powodu kryzysu na rynku pamięci na duże pojemności VRAM będzie można liczyć tylko w topowych modelach. Rynek konsumenckich kart graficznych to obecnie margines, bo cała para producentów idzie na akceleratory AI, na których to trzepią niesamowity hajs. Gracze? Na liście priorytetów spadli na bardzo dalekie miejsce i zaczyna się wydawać, że producenci "cywilnych" kart graficznych robią je bardziej z rozpędu, niż z rzeczywistej biznesowej potrzeby.
Nie da się nie zauważyć, że zarówno NVIDIA, jak i AMD nie śpieszą się specjalnie z kolejną generacją dla graczy. Jasne, jakieś nieśmiałe, ale mało wiarygodne przecieki o NVIDIA Rubin i AMD RDNA 5 pojawiają się od czasu do czasu, ale "Zieloni" mogli całkowicie zrezygnować z serii GeForce RTX 5000 Super, a "Czerwoni" trzymają się bezpiecznej przystani modeli ze średniego i wyższego średniego segmentu, od dawna nie próbując konkurować na wyższej półce wydajnościowej. Ale wiele wskazuje, że może się to zmienić.
Niestety, niewiele… Jeśli spodziewaliście się tu znaleźć prawdopodobne konfiguracje GeForce RTX 6000 i Radeonów RX 10000 to możecie poczuć się rozczarowani. Milczenie producentów i przedłużanie oczekiwania na nowe modele jest spowodowane oczywiście sytuacją rynkową. A ta jak wiadomo jest niewesoła.
Zobacz również: ranking kart graficznych
GeForce RTX 6000
Jeśli się zastanawiasz, czy nie przegapiłeś ostatnio jakichś istotnych informacji o GeForce RTX 6000, to uspokajamy, że… nie, bo prostu nic się w tej kwestii nie działo. Informacje pochodzące z przecieków nie są budujące, bo mówi się, że na nowe karty możemy poczekać nawet do 2029 roku (czyli produkcja ma ruszyć najwcześniej w 2028 roku i wtedy prawdopodobnie można liczyć na premierowe pokazy).
NVIDIA Rubin GPU
Nowa architektura, czyli (Vera) Rubin zadebiutuje oczywiście na początku w segmencie akceleratorów AI i tutaj oczywiście o żadnych opóźnieniach nie ma mowy. Szczerze powiedziawszy, to oparcie na tej architekturze jest jedyną pewną rzeczą jaką wiemy o serii RTX 6000 (GR20x). Rubin dla graczy będzie oczywiście okrojoną wersją Rubin CPX i bazując na projekcie poprzedniej generacji (Blackwell), GeForce RTX 6090 może składać się z 256 SM, 256 ROPs i PCIe 6.0 (porównując do RTX 5090 - 192 SM, 176 ROPs i PCIe 5.0). Wiele przecieków dotyczących nazewnictwa, konfiguracji pamięci, wydajności oraz użycia kolejnych generacji rdzeni Tensor oraz RT było po prostu wyssanych z palca i stanowiły czystą spekulację. Chłopski rozum mówi nam, że pojawią się modele RTX 6090, 6080, 6070, 6060 i 6050, ale jak będzie w rzeczywistości - zobaczymy.
AMD Radeon RX 10000
AMD również się nie śpieszy, ale istnieje szansa, że dostaniemy następcę Radeona RX 9070 XT (opartego na RDNA 5) już w 2027 roku. Mówimy tu o jednym układzie (AMD AT2), a cała reszta ma być - podobnie jak u konkurencji - przeniesiona na 2028 rok (lub później). Tym razem następca 9070 XT nie ma pozostać topowym układem, a w przeciekach pojawiają się również znacznie wydajniejsze modele AMD AT0 (w końcu konkurencja dla topowych kart NVIDII?), jak i słabsze AMD AT3 i AMD AT4. Wśród przecieków pojawiły się wcześniej informacje, że flagowiec miałby wykorzystywać 96 CU i 384-bitowy interfejs pamięci, a nawet diagramy blokowe układów, ale… nie pochodzą one od AMD, tylko zostały stworzone przez leakera.
Prawdopodobnie zostanie zachowana numeracja serii i następca RX 9070 XT może nazywać się RX 10700 XT, a topowe modele 10800 XT i 10900 XT. Następca RX 9070 XT może mieć taktowanie sięgające nawet 3,4 GHz, co oznacza prawie 15% wzrost względem poprzedniej generacji. Jako, że nowa architektura RDNA 5 ma wprowadzać znaczące zmiany (UDNA - czyli połączenie możliwości gamingowych z obliczeniowymi), spekuluje się, że ze względu na znaczący wzrost wydajności w ray-tracingu/patch tracingu oznaczenie "RX" może zostać zmienione na "PTX/PX". Przewiduje się też przejście na GDDR7 (co jest w zasadzie potwierdzone, bo ślady tego znaleziono już w sterownikach), bo jak na razie aktualna generacja wykorzystuje tylko GDDR6.
Radeony oparte na UDNA mają też napędzać zarówno PlayStation 6, jak i nowego Xboxa, a doniesienia mówią o dużym wzroście wydajności jeśli chodzi o ray-tracing. Nowe karty graficzne Radeon mają również obsługiwać HDMI 2.2, jak i przyciągnąć graczy swoją odmianą DLSS 5, czyli renderowania neuronowego.
A co z pamięciami w nowych kartach graficznych?
Tu jest jedna ciekawa informacja dotycząca produkcji pamięci GDDR7. Otóż w kartach graficznych obecnie używane są chipy o pojemności 2 GB (w niektórych modelach 3 GB - ale ponoć to właśnie ich wysokie ceny powstrzymały NVIDIĘ przed premierą GeForce RTX 5000 Super). Wedle przecieków wkrótce ma ruszyć produkcja chipów GDDR7 o pojemności 4 GB i 6 GB. Oznaczałoby, że modele kart graficznych które obecnie są wyposażone w 8 GB VRAM (4 x 2 GB), mogłyby - a raczej ich następcy - mieć pojemność 16, a nawet 24 GB VRAM. Doniesienie jest ciekawe, ale czy to wpłynie na niższe ceny VRAM… raczej wątpliwe.
No to może uratuje nas GDDR8? Przy obecnej sytuacji rynkowej nie ma szans na rychłą premierę i szerokie wdrożenie pamięci GDDR kolejnej generacji. Wszystko wskazuje na to, że GDDR7 zostaną z nami na dłużej, a przypomnijmy, że obecna generacja Radeonów (RX 9000) wciąż używa GDDR6 - co zresztą pozwoliło AMD zachować bardziej przyzwoite (co wcale nie oznacza, że niskie) ceny.
Kiedy karty graficzne nowej generacji?
Jak na razie ani NVIDIA, ani AMD nie podały nawet przybliżonej daty premiery nowych układów. Pierwsze doniesienia mówiły o 2027 roku, ale obecnie ostrożnie mówi się o 2028, ale… bardziej prawdopodobny jest rok 2029. Obecnie spodziewa się, że jedynie AMD zaprezentuje w 2027 roku jeden model nowego GPU (a i to nie będzie model topowy - czyli rywalizujący z najwydajniejszymi kartami NVIDII - tylko następca RX 9070 XT), a cała reszta pojawi się we wspomnianych, późniejszych datach.
Chwila, a co z RTX 5000 Super? Niczym Sokrates wiemy, że nic nie wiemy, bo NVIDIA nabrała wody w usta. Albo seria ta została całkowicie anulowana, albo też możemy się jej spodziewać przed premierą RTX 6000. Jeśli producenci zdecydują się nas zaskoczyć, to na pierwsze oficjalne doniesienia należy poczekać do najbliższego CES, czyli do stycznia 2027.
W takiej sytuacji jedyne co możemy zrobić, to ze sztucznym uśmiechem czekać na kolejne doniesienia i założyć, że nasze obecne karty graficzne posłużą nam jeszcze dłuższy czas. Skoro tak, to warto się upewnić, czy nasz obecny PC pracuje z pełną wydajnością oraz sprawdzić wszystkie metody na wzrost wydajności na "starym" PC. Może się okazać, że w naszym komputerze drzemią jeszcze pokłady niewykorzystanej mocy obliczeniowej, co pomoże nam przetrwać ciężki okres na rynku PC, bez dokupowania koszmarnie drogich podzespołów.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
GeForce RTX 6000 i Radeon RX 10000 - Czy jest na to czekać? Sprawdziliśmy to