Koniec roku to świetny czas na podsumowania, a dziś bierzemy na warsztat branżę kryptowalut. Ostatnio znów było o niej u nas głośno, choćby z powodu prezydenckiego weta dotyczącego regulacji rynku, ale to zdecydowanie nie jedyna rzecz która rozgrzewała branżę krypto w 2025 roku.
Przypomnijmy, że pod koniec 2024 roku emocjonowały nas takie zagadnienia jak efekty wprowadzania regulacji unijnych Travel Rule oraz MiCA, czy też wpływ polityki Donalda Trumpa na ceny krypto. Prezydent USA jak zwykle więcej naobiecywał niż zrobił i na naszym podwórku zdecydowanie bardziej wrzało z powodu unijnych regulacji.
Wyjaśnijmy może, że MiCA (rozporządzenie 2023/1114) i Travel Rule (regulacja towarzysząca rozporządzeniu 2023/1113) to dwa filary unijnego reżimu AML/CFT dla sektora kryptowalut. Te dwa akty zazębiają się i tworzą jeden pakiet - określający zarówno ramy rynku krypto w UE, jak i zasady zbierania danych dotyczących transakcji. CASP (Crypto-Asset Service Provider - Dostawca Usług w Zakresie Kryptoaktywów) w Unii Europejskiej musi więc zarazem mieć licencję i system zarządzania ryzykiem zgodny z MiCA, jak i wdrożone procedury Travel Rule.
Pod skrótami AML/CFT, kryje się przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy (AML – Anti-Money Laundering) oraz finansowaniu terroryzmu (CFT – Countering the Financing of Terrorism). Wspomniane zestawy regulacji między innymi nakładają na dostawców usług CASP obowiązek identyfikacji klientów, monitorowania transakcji i raportowanie podejrzanej aktywności. Innymi słowy każda operacja na giełdach krypto ma być skrzętnie rejestrowana włącznie z danymi płatnika i odbiorcy. Chwila… a co z tzw. privacy coinami, czyli kryptowalutami, które gwarantują anonimowość (np. Monero)? Jako, że ich obrót jest niezgodny z regulacjami unijnymi, to żadna giełda kryptowalut operująca legalnie na terenie Unii Europejskiej nie może oferować ich obsługi. Czyli co - permanentna inwigilacja? Z jednej strony tak, z drugiej - regulacje rynku krypto były niezbędne, a na tradycyjne obowiązki bankowe jakoś mało kto narzeka. Pod względem prawa nic natomiast nie zmienia się jeśli chodzi o wydobycie kryptowalut.
Krypto w Polsce - Nawrocki kontra Tusk
Przypomnijmy, że 1 grudnia prezydent Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów (lokalne MiCA), a próba odrzucenia weta w sejmie się nie powiodła. Efektem jest pogłębiony konflikt głowy państwa z polskim rządem i UE. Przez to działanie Polska stała się wyjątkiem wśród europejskich państw - krajem z dużą adopcją kryptowalut, ale równocześnie pozbawionym nadzoru.
Prezydent Karol Nawrocki (źródło: prezydent.pl)
Dodajmy, że MiCA jako rozporządzenie obowiązuje w całej Unii Europejskiej, ale to nie jest tak, że Bruksela decyduje o wszystkim - państwa członkowskie muszą uzupełnić ją ustawą krajową (stąd określenie “lokalne MiCA”).
-
Jak prezydent tłumaczy się ze swojej decyzji? Jego zdaniem ustawa godzi w swobody obywateli, wprowadza nadmierną komplikację przepisów, wysokie opłaty dla firm, jak i umożliwia blokowanie domen związanych z krypto (cenzura techniczna).
-
Co na to rząd? Wskazuje na zwiększone ryzyko prania brudnych pieniędzy i zostania przez Polskę słabym ogniwem europejskiego systemu finansowego (Polska jest w tej chwili jedynym krajem UE bez adopcji MiCA). W efekcie nasz kraj może stać się potencjalnym rajem dla krypto-przestępców.
Oczywiście to nie jest tak, że nagle wszystkie giełdy kryptowalut błyskawicznie dostosowały się do MiCA. Większość z nich na razie częściowo spełnia wymagania, niektóre planują dostosowanie, jeszcze inne czekają na licencję, bądź… w ogóle nie deklarują chęci poddania się unijnym regulacjom.
Wdrożenie MiCA - kto ma rację?
Abstrahując od politycznej przepychanki pomiędzy premierem, a prezydentem, czy można wskazać, że któraś ze stron ma faktycznie rację?
W oczach przeciwników MiCA postrzegana jest jako przesadna (a jest to około 100 stron regulacji), nadmiernie restrykcyjna, szkodliwa, pozwalająca państwu na nadmierną ingerencję, faworyzująca dużych graczy i godząca w prywatność. Wprowadza wysokie opłaty i daje zbyt szerokie uprawnienia organom nadzorczym. W efekcie mniejsze polskie projekty mogą powędrować do innych krajów. Weto prezydenckie postrzegane jest pozytywnie, bo daje czas na poprawki, dzięki którym MiCA mogłaby działać bez szkodliwych mechanizmów.
W oczach zwolenników brak ram prawnych w postaci MiCA znacznie utrudni działanie firm z branży krypto w tym licencjonowanie w innych krajach UE, czy pozyskiwania kapitału. Firmy muszą operować w zawieszeniu, nie wiedząc kiedy i jakie konkretnie wymogi zostaną nałożone. Brak nadzoru to również brak ochrony inwestorów, a więc jeszcze więcej scamu i pospolitych oszustw “na krypto”. To również ryzyko utraty reputacji przez polski system finansowy.
Inwestujesz w klasyczne aktywa, czy ta ustawa (bądź jej brak) coś zmienia?
W zasadzie to… niespecjalnie. Kryptowaluty wciąż pozostają aktywem wysokiego ryzyka. Część “klasycznych” inwestorów kupuje kryptowaluty, ale raczej do portfela podwyższonego ryzyka, godząc się na hipotetyczną utratę środków. Uporządkowanie niszy kryptowalut przyniosło by jednak długoterminowe korzyści, choćby pokazujące, że rząd i prezydent potrafią coś wspólnie ustalić.
Bitcoin w 2025 roku
Zerknijmy jeszcze jak kształtowała się cena bitcoina w mijających roku.

Chociaż na wykresie z 2025 widać duże wahania, to generalnie król kryptowalut radził sobie naprawdę dobrze. Usilnie walczył o przekroczenie granicy 100 tysięcy dolarów (cena za 1 bitcoina) i chociaż wielokrotnie mu się to udawało, to punkt oporu był tak silny, że owe przekroczenia tej magicznej granicy były w zasadzie kosmetyczne.
Jeśli jednak spojrzymy na ten rok z perspektywy 5 lat to zobaczymy, że 2025 rok i tak był najlepszy dla Bitcoina w ogóle - owszem były (i są) okresy dużych spadków, ale generalnie przez większość czasu udawało mu się utrzymać cenę w pobliżu 100 tysięcy dolarów, co w porównaniu do ubiegłych lat jest gigantyczną zmianą.

Oczywiście Bitcoin również nie spełnił w tym roku wielu pokładanych w nim nadziei. Owszem mamy już bitcoinowe ETF’y, ale król kryptowalut jako bezpieczna baza na ciężkie czasy nie sprawdził się w ogóle. Zwolennikom krypto wydaje się to jednak nie przeszkadzać, bo to aktywo wciąż może mieć niewiarygodny potencjał.
Puk, puk. Kto tam? Urząd Podatkowy!
Powoli zbliża się czas składania zeznań podatkowych, więc jeśli w 2025 roku mieliście jakieś zyski z krypto, nie zapomnijcie o rozliczeniu się z fiskusem. Na naszych łamach znajdziecie poradnik jak rozliczyć się z kryptowalut z urzędem podatkowym.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Zadyma krypto na szczytach polskiej władzy. Czym zaskoczyły nas kryptowaluty w mijającym roku?