Rynek procesorów 2025-2026/ AMD na fali, Intel szuka równowagi


Rynek procesorów 2025-2026/ AMD na fali, Intel szuka równowagi

Jeszcze kilka lat temu to Intel rozdawał karty w desktopach z udziałami przekraczającymi 70 proc. Dziś sytuacja wygląda inaczej: w segmencie DIY i gamingu to AMD częściej jest pierwszym wyborem. Lata 2025–2026 nie przynoszą przełomu architektonicznego ani gwałtownego skoku wydajności, ale potwierdzają trwałą zmianę równowagi sił na rynku procesorów.

Rynek procesorów desktopowych w 2025 roku nie przeżywa rewolucji, ale wyraźnie zmienia się jego struktura. Wolumen sprzedaży komputerów stacjonarnych pozostaje względnie stabilny, jednak rośnie średnia wartość konfiguracji, a decyzje zakupowe coraz częściej determinowane są przez relację ceny do realnej wydajności oraz dostępność konkretnych modeli. W segmencie DIY i lokalnej integracji AMD umacnia pozycję, podczas gdy Intel zachowuje silną obecność w biznesie i gotowych zestawach A-brand. Rok 2026 może przynieść dalsze przesunięcie środka ciężkości. Wiele zależeć będzie jednak od tego, czy Intel odbuduje dostępność modeli poprzedniej generacji – to właśnie ich niedobór osłabił jego pozycję w desktopach, mimo utrzymującego się popytu. Najnowsze jednostki z dedykowanym NPU i akceleracją obliczeń AI nie są dziś jeszcze dla większości użytkowników argumentem wystarczającym do zmiany platformy.

Desktop dojrzały, ale wciąż istotny

Komputer stacjonarny przestał być produktem pierwszej potrzeby, ale nie stracił znaczenia. W 2025 roku desktop pozostaje wyborem świadomym – kupowanym przez graczy, entuzjastów oraz firmy, które nie potrzebują mobilności lub których polityka bezpieczeństwa i sposób zarządzania infrastrukturą IT sprzyjają rozwiązaniom stacjonarnym.

Warto również zwrócić uwagę na przejściowy wzrost popytu związany z migracją na Windows 11. Wymiana systemu operacyjnego w części organizacji oznaczała konieczność odświeżenia sprzętu – trend ten był widoczny w ubiegłym roku i utrzyma się także w bieżącym. Współczesny desktop jest więc segmentem dojrzałym, w którym dominuje wzrost jakościowy, a nie ilościowy – choć ten ostatni chwilowo wspierany jest przez proces modernizacji parku maszynowego. Zestawy są droższe, lepiej wyposażone i projektowane z myślą o konkretnych zastosowaniach.

Procesor w tej układance pozostaje punktem wyjścia. To od niego zaczyna się dobór płyty głównej, pamięci i chłodzenia. Należy zaznaczyć, że cena całego zestawu rośnie za sprawą wzrostu popytu na płyty główne wyższej jakości (szerzej pisaliśmy o tym w artykule pt.: „Płyty główne w Polsce 2025 - średnia półka przejmuje rynek”). Największy wolumen sprzedaży generują dziś jednostki klasy średniej, czyli sześcio- i ośmiordzeniowe procesory w rozsądnym przedziale cenowym. W przypadku Intela są to najczęściej jednostki z serii Core i5, u AMD są to konstrukcje z serii Ryzen 7 i 5, zaś średnią cenę podbija Ryzen 7 9800X3D.

Średnia półka rządzi

W 2025 roku kluczowy przedział cenowy dla CPU desktopowych mieści się w granicach około 800–1500 zł. To segment, w którym rywalizacja jest najbardziej bezpośrednia i w którym decyzje zakupowe zapadają najczęściej. Ryzen 5 serii 5000 i 7000 oraz Core i5 12., 13. i 14. generacji stanowią podstawę konfiguracji w przedziale 3–8 tys. zł za cały zestaw.

Flagowe jednostki – Ryzen 9 czy Core i9 – mają znaczenie wizerunkowe i podnoszą średnią wartość koszyka, ale stanowią wyraźną mniejszość sprzedaży. Klienci coraz częściej kalkulują budżet w taki sposób, aby większą część środków przeznaczyć na kartę graficzną i pamięć RAM, traktując procesor jako element, który ma być wystarczająco wydajny, a nie, na wszelki wypadek, przeskalowany.

W tej formule dobrze wyceniona średnia półka staje się kluczowym polem walki producentów.

AMD zyskuje przewagę

Analizując strukturę platform płyt głównych oraz konfiguracje zestawów DIY, można przyjąć, że w desktopach konsumenckich AMD posiada dziś wyraźną przewagę wolumenową. Szacunkowo udział tej marki może mieścić się w przedziale 55–65 proc., przy 35–45 proc. dla Intela. To znacząca zmiana względem sytuacji sprzed jeszcze kilku lat, gdy Intel dominował z udziałami dochodzącymi do 70 proc.

- Na przestrzeni ostatnich kilku lat obserwujemy systematyczny spadek udziału produktów firmy Intel. W 2025 roku udział Intela wyniósł 35 proc., podczas gdy AMD osiągnęło 65. W porównaniu z 2023 rokiem mamy do czynienia z wyraźnym odwróceniem struktury rynku – wówczas Intel posiadał 61 proc. udziału, a AMD 39 proc. - mówi Piotr Kozieł, Product Manager w GIGABYTE

Przyczyn tego przesunięcia jest kilka. Pierwsza, znana praktycznie od zawsze, to relacja cena/wydajność - w segmencie Ryzen 5 i Ryzen 7 pozostaje bardzo konkurencyjna. W konfiguracjach budowanych przez integratorów nawet niewielkie różnice cenowe mają znaczenie, a platforma AMD często pozwala lepiej zbilansować budżet całego zestawu.

Po drugie, segment gamingowy – dziś główny motor rynku desktopów – w dużej mierze przychylnie postrzega rozwiązania AMD, zwłaszcza modele wyposażone w dodatkową pamięć cache 3D. Zarówno wyniki testów, jak i opinie ekspertów oraz użytkowników wskazują, że w grach jednostki te zapewniają przewagę wydajnościową nad konkurencyjnymi konstrukcjami.

- W zastosowaniach gamingowych sprawdzały się chipsety AMD X670, X870, B850 oraz Intel Z890 z naszymi flagowymi seriami TOMAHAWK, CARBON, ACE i GODLIKE - wskazuje Agata Olejniczak, Product Manager MB w MSI.

Po trzecie, znaczenie ma dostępność. W warunkach zmiennej podaży i różnic cenowych pomiędzy generacjami, integratorzy i sklepy internetowe niejednokrotnie wybierają platformę, która jest dostępna w większych wolumenach i bardziej przewidywalnych cenach. Jeśli konkretny model Intela jest chwilowo niedostępny lub wyraźnie droższy, decyzja o zmianie konfiguracji zapada szybko.

Intel: stabilność i ekosystem biznesowy

Rosnąca pozycja AMD w segmencie konsumenckim nie oznacza marginalizacji Intela. W środowiskach biznesowych oraz w komputerach gotowych marek globalnych jego udział pozostaje wysoki. Działy IT cenią przewidywalność platformy, długoterminowe wsparcie oraz ustandaryzowane konfiguracje oferowane przez największych producentów OEM. W projektach przetargowych i dużych wdrożeniach kluczowe znaczenie ma nie tylko cena, ale także kompatybilność z istniejącą infrastrukturą zarządzania.

Istotnym elementem tej pozycji jest platforma Intel vPro z technologią Active Management Technology (AMT), umożliwiająca zdalną administrację urządzeniem również w sytuacji, gdy system operacyjny nie działa. Rozwiązania tego typu od lat funkcjonują jako standard w wielu organizacjach. Warto jednak podkreślić, że AMD w ramach linii PRO oferuje porównywalne mechanizmy zarządzania i zabezpieczeń, w tym funkcje zdalnego zarządzania oraz sprzętowe szyfrowanie pamięci.

Różnica nie wynika więc wyłącznie z samego zakresu funkcji, lecz ze skali wdrożeń i utrwalonej pozycji w ekosystemie producentów komputerów biznesowych. Intel pozostaje silnie obecny w ofertach globalnych marek oraz w procedurach zakupowych dużych organizacji, gdzie stabilność platformy i zgodność z istniejącymi narzędziami administracyjnymi często mają większe znaczenie niż pojedyncze parametry techniczne.

Technologia w tle decyzji zakupowych

Intel od 12. generacji Core (Alder Lake) rozwija architekturę hybrydową, łącząc rdzenie typu Performance z rdzeniami Efficient. Model ten odchodzi od klasycznego, symetrycznego układu wielordzeniowego i zakłada dynamiczne przypisywanie zadań do jednostek o różnym charakterze pracy. Rozwiązanie to zwiększa elastyczność skalowania wydajności, ale jednocześnie wprowadza większą złożoność zarządzania wątkami. AMD pozostaje przy jednorodnej architekturze rdzeni, różnicując ofertę przede wszystkim poprzez liczbę rdzeni, taktowanie oraz rozbudowę pamięci cache.

Dla większości klientów detale takie jak IPC czy wymiar procesu technologicznego mają znaczenie drugorzędne. Bardziej zaawansowany proces produkcyjny pozwala zwiększyć liczbę tranzystorów, rozbudować pamięć cache oraz poprawić efektywność energetyczną, co w praktyce przekłada się na niższy pobór mocy, mniejszą emisję ciepła, łatwiejsze chłodzenie i cichszą pracę całego zestawu. Może to również oznaczać mniejsze wymagania wobec układu zasilania oraz niższe koszty eksploatacji w dłuższej perspektywie.

W komputerach stacjonarnych czynnik ten rzadko bywa jednak jedynym argumentem decydującym o wyborze platformy. Desktop nie jest ograniczony tak restrykcyjnym budżetem energetycznym jak urządzenia mobilne, dlatego ostatecznie kluczowe pozostają realne wyniki w grach i aplikacjach, kultura pracy całego zestawu oraz cena w sklepie. Procesor oceniany jest w kontekście kompletnej konfiguracji, a nie w oderwaniu od pozostałych komponentów.

AI w desktopie – potencjał wyprzedzający świadomość rynku

Jak wspomniano wcześniej, procesory wyposażone w dedykowany moduł NPU nie cieszą się dziś w segmencie desktopowym zainteresowaniem na miarę oczekiwań producentów. W praktyce decyzje zakupowe nadal opierają się przede wszystkim na klasycznych kryteriach: wydajności w grach, cenie oraz kompatybilności platformy.

Producenci przekonują jednak, że ograniczona skala adopcji wynika w dużej mierze z niskiej świadomości użytkowników. Coraz więcej aplikacji wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji — zarówno w obróbce grafiki i wideo, jak i w narzędziach biurowych, komunikatorach czy funkcjach systemowych. Mechanizmy takie jak inteligentne skalowanie obrazu, redukcja szumów, poprawa jakości wideo, generatywne wypełnianie treści czy przetwarzanie języka naturalnego stają się elementem codziennej pracy. W wielu przypadkach mogą one korzystać z dedykowanych jednostek obliczeniowych, odciążając CPU i GPU.

Na obecnym etapie trudno jednak mówić o przełomie sprzedażowym. NPU w desktopach pozostaje raczej elementem przyszłej architektury niż czynnikiem bezpośrednio napędzającym popyt. Jeśli jednak wraz ze wzrostem liczby aplikacji zoptymalizowanych pod akcelerację AI wzrośnie również świadomość użytkowników, znaczenie tego komponentu może w kolejnych latach wyraźnie wzrosnąć.

Prognoza na 2026 rok

Rok 2026 najprawdopodobniej będzie przyjazny dla segmentu desktopów. Wymiana sprzętu postpandemicznego oraz migracja z Windows 10 na Windows 11 będą podtrzymywać popyt na komputery stacjonarne, a więc automatycznie na procesory. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada utrzymanie silnej pozycji AMD w segmencie konsumenckim przy jednoczesnej stabilnej obecności Intela w biznesie. Nowe generacje procesorów mogą przynieść korekty udziałów, szczególnie jeśli polityka cenowa i dostępność pożądanych modeli (zwłaszcza u Intela) ulegną zmianie, ale nie należy się spodziewać gwałtownego przetasowania.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Rynek procesorów 2025-2026/ AMD na fali, Intel szuka równowagi
 0