Inteligentne urządzenia smart home stały się integralną częścią naszej rzeczywistości. Pomimo tego, że czasem powodują mniej lub bardziej zabawne incydenty - żeby daleko nie szukać choćby moja smart żarówka, która zawiesiła się i w żaden sposób nie mogłem włączyć światła w pokoju, dopóki jej nie zresetowałem - to generalnie uczyniły nasze życie lepszym i bardziej wygodnym.
Zapytaliśmy popularnych producentów tego sprzętu co szykują na 2026 rok. Czy zdradzili nam jakieś sekrety?
Jakie plany na 2026 rok mają producenci urządzeń smart home?
Wedle Cifrotechu (w którego portfolio znajduje się choćby Xiaomi, Roborock, czy 3I Tech), przyszłością są urządzenia smart urządzenia, których nie trzeba co chwilę doglądać.
ACY 3I S10 Ultra
“Przyszłość smart home to dla nas całkowita bezobsługowość. Domownicy nie chcą pilnować urządzenia, dolewać wody czy czyścić filtrów - chcą o nim zapomnieć i cieszyć się wolną chwilą. Dlatego w 2026 roku idziemy za ciosem stawiając oszczędność czasu i pieniędzy na pierwszym planie. Nasz model z systemem recyklingu wody pokazał, że da się stworzyć sprzęt, który nie woła co chwilę o uwagę. Dla nas, kluczowa jest technologia, która same odzyskują zasoby i realnie obniża rachunki za wodę czy prąd. W Cifrotech Polska wierzymy, że najlepszy smart home to taki, który jest „niewidzialny” i po prostu robi swoje, dlatego właśnie takie rozwiązania będziemy wprowadzać na półki największych polskich sklepów.” - mówi Piotr Gąsowski - Head of Sales Cifrotech Polska.
To może MOVA planuje coś ekstra? Owszem, ma być efekt WOW, ale… na razie nie mogą więcej zdradzić.
Dreame Mova 600
„W 2026 roku marka MOVA będzie kontynuować umacnianie swojej kluczowej oferty w kategoriach utrzymania czystości, pielęgnacji osobistej, dbałości o jakość powietrza oraz sprzętu AGD, wprowadzając ulepszenia skoncentrowane na niezawodności, wydajności i komforcie użytkowania. Nasze roboty sprzątające nowej generacji, odkurzacze bezprzewodowe oraz odkurzacze Wet&Dry będą działać jeszcze stabilniej w wymagających warunkach. Z kolei nowe suszarki do włosów, ekspresy do kawy, oczyszczacze powietrza i inteligentne urządzenia dla zwierząt zapewnią bardziej precyzyjne sterowanie, bezpieczeństwo oraz wygodę na co dzień. Każdy z naszych produktów został zaprojektowany tak, aby wnosić konkretną, praktyczną wartość, która naturalnie wpisuje się w nowoczesny styl życia” - mówi Evan Lyu, Poland Country Manager, MOVA Poland.
Ecovacs z kolei będzie miał również urządzenia dla osób, które chcą być nie tylko smart wewnątrz domów, ale również na zewnątrz.
Ecovacs Winbot W2S Omni
“W 2026 roku firma Ecovacs wprowadza inteligentne rozwiązania do sprzątania zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz domu. Oprócz bardziej intuicyjnych robotów odkurzających i myjących okna, wprowadzamy na rynek naszego pierwszego robota do czyszczenia basenów. Charakteryzuje się on tą samą inteligencją i precyzją, które znają już nasi użytkownicy, ale został zaprojektowany z myślą o zastosowaniu na zewnątrz. Cel jest prosty: sprzątanie, które odbywa się samoistnie, aby ludzie mogli cieszyć się swoimi domami i ogrodami, nie martwiąc się o obowiązki domowe” - mówi Joao Castro, Head of Sales Eastern Europe ECOVACS.
A co nowego u Narwal? Wygląda na to, że marka upodobała sobie polski rynek i będzie sukcesywnie poszerzać swoje portfolio.
NARWAL Flow
“Narwal w 2025 roku zadebiutował w Polsce kilkoma produktami, ale to najnowszy model Flow, którego premiera odbyła się we wrześniu, przypadł konsumentom najbardziej do gustu. W kolejnym roku chcemy kontynuować ten model, a także zaprezentujemy jego następcę już w pierwszej połowie 2026 roku. Do rodziny odkurzaczy automatycznych dołączą również nowe modele ze średniej półki. Konsumenci po raz pierwszy w Polsce będą mogli cieszyć się także produktami ręcznymi - handsticki pojawią się na rynku polskim w pierwszej połowie przyszłego roku. Zwieńczeniem line-upu będzie całkowicie nowy produkt marki Narwal do czyszczenia materacy i kanap, z funkcją likwidacji roztoczy i bakterii.”
Przedstawiciel Tapo nie owija w bawełnę i nie stroi tajemniczych min.
TP-LINK Tapo C560WS
“W 2026 nie planujemy rewolucji, tylko spokojne domykanie ekosystemu Tapo. Obok nowych kamer - m.in. niani czy modelu do wideorozmów - pojawią się smart zamki, kolejne czujniki oraz świeże rozwiązania oświetleniowe, jak edisony i oprawy podtynkowe. To tylko przykłady, bo nowości będzie więcej. Najważniejsze jest jednak to, żeby Tapo jeszcze pełniej obejmowało wszystkie kluczowe elementy smart home i pozwalało budować kompletny, spójny system w jednym środowisku. Rozwijamy też integracje - w tym zgodność z Matter - oraz dbamy o pełną współpracę z Google Home, Alexą i Samsung SmartThings, tak by cały dom działał po prostu tak, jak oczekują tego użytkownicy.”
Pamiętacie iRobota? Tutaj szykują się duże zmiany…
… bo marka Roomba trafia w chińskie ręce. Tak, po 35 latach działalności iRobot zbankrutował. Nie dość, że musiał się zmagać z coraz ambitniej działającą konkurencją ze wschodu, to jeszcze dobiły go wprowadzone ostatnio cła, bo produkcja odbywała się poza Stanami Zjednoczonymi. Firmę przejmie chińskie Picea Robotics, które zapewnia, zapewnia, że bankructwo nie zakłóci funkcjonowania aplikacji ani wsparcia technicznego. Ale jak to faktycznie będzie - zobaczymy.
Smart home 2026 - co nas czeka?
W rozmowach powtarza się motyw (prawie) całkowicie bezobsługowych urządzeń, które nie będą co chwilę domagały się naszej uwagi. Jest to słuszny kierunek, któremu jak najbardziej przyklaskuję, bo co mi po robocie, który wymaga ode mnie poświęcenia tyle czasu, że szybciej i wygodniej byłoby własnoręcznie wykonać za niego pracę?
Poza tym - ulepszanie systemów, szlifowanie istniejących rozwiązań i wprowadzanie następców najbardziej udanych modeli. Jeśli szykowana jest jakaś petarda, to ze zrozumiałych względów producenci nie chcą na razie o tym mówić, tylko odpalić ją w odpowiednim momencie.
Obiektywnie trudno obecnie oczekiwać jakiegoś większego przełomu jeśli chodzi o te urządzenia, bo potrafią już naprawdę wiele - chyba, że w naszych domach pojawią się humanoidalne roboty, które będą nas wyręczać w niewdzięcznych pracach domowych, czy też służyć… innym celom. Ta chwila nie jest już jakoś specjalnie odległa, bowiem na przeszkodzie temu stoi głównie cena.
Unitree H2 Edu
Jeśli zajrzymy do popularnych polskich sklepów z elektroniką znajdziemy tam choćby różne modele robotów Unitree, z czego najtańszy Unitree R1 Basic kosztuje “tylko” 46 tysięcy złotych, a zaawansowany model Unitree H2 Edu już 380 tysięcy złotych. Jeśli tylko masz odpowiednio gruby portfel, takiego robota możesz więc już sobie sprezentować. Nie gwarantuję, że potrafi zmywać naczynia, ale hej - takim gadżetem żaden geek nie pogardzi.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Co ze smart home w 2026 roku? Producenci uchylają rąbka tajemnicy