Można mieć YouTube bez reklam i abonemantu. Ale jest haczyk


Można mieć YouTube bez reklam i abonemantu. Ale jest haczyk

Google przebija kolejne granice bezczelności ładując do YouTube'a coraz więcej reklam. Doszło do tego, że streamując filmy z telefonu na telewizor, muszę co chwila sięgać po smartfon, żeby wciskać przycisk przewijania reklam - bo inaczej czekają mnie dłuższe sesje zachwalające najnowszy papier toaletowy, czy wyjątkowo tanie meble ogrodowe. Oczywiście reklamy można wyłączyć płacąc abonament YouTube Premium, który jednak kosztuje 29,99 zł miesięcznie, co na rok daje kwotę prawie 360 zł (jeden miesiąc jest za darmo). Niby nie tak wiele, ale to kolejna subskrypcja, która jest na nas po prostu wymuszona. Płać, albo oglądaj coraz dłuższe reklamy. O innych funkcjonalnościach "premium" - jak choćby odtwarzania dźwięku po zablokowaniu ekranu, czy możliwości pobierania filmów - już nie wspominając. Wypada wspomnieć, że można coś tam zaoszczędzić wybierając subskrypcję rodzinną lub studencką. Ale to wciąż będzie sporo kasy.

YouTube Premium Lite

Chwila, ale przecież strona YouTube Premium mówi o 18,99 złotych miesięcznie (co na rok daje kwotę prawie 210 zł z jednym miesiącem za darmo)? Otóż proszę państwa tu chodzi o opcję Premium Lite, która po prawdzie NIE wyłącza nam reklam w YouTube Music, ale w przypadku filmów, cytuję "większość jest bez reklam". Jak zgaduję, będzie to ta większość, której akurat nie oglądasz.

Wcześniej dało się to obejść stosując zwykłe blokery reklam, jednak YouTube zaczął z nimi walczyć na różne sposoby - zarówno blokując blokery (jakkolwiek by to nie brzmiało), jak i również grożąc zamknięciem konta w przypadku wykrycia korzystania z takich rozszerzeń w przeglądarce. Są jednak i inne rozwiązania tego problemu. Ale…

Uwaga - zanim spróbujesz, to koniecznie przeczytaj

Pomimo, że inne rozwiązanie problemu (czyli głównie natłoku reklam w YouTube) jak najbardziej istnieje i działa, to wciąż pozostaje wspomniany haczyk. Rozwiązanie to łamie licencję na którą zgadzamy się podczas korzystania z YouTube i najzwyczajniej omija konieczność płacenia za usługi. Moralnie wątpliwe? Jasne, ale chyba nikt nie miał (lub nadal nie ma) oporów przed używaniem rozszerzeń przeglądarki blokujących reklamy - a to właściwie to samo.

Oczywiście wymuszanie opłat za wyłączenie reklam to nadal jest skandal i taka postawa musi być piętnowana, ale i tak dostajemy coś, za co normalnie musielibyśmy zapłacić. Jeśli więc używasz usług Google do pracy czy firmy, to miej z tyłu głowy, że firma może najzwyczajniej na świecie zablokować ci konto i nic z tym nie zrobisz. Jeśli więc już chcesz tylko wypróbować to rozwiązanie, to załóż sobie oddzielne konto, którego ewentualna strata cię nie zaboli.

Jak oglądać YouTube bez reklam w telefonie lub streamując ze smartfona na TV?

Odpowiednio modyfikując aplikację na telefon. Jest kilka rozwiązań tego typu, ale dziś skupimy się tylko na jednym o nazwie ReVanced. To nic innego jak patcher, który modyfikuje aplikacje, a jego funkcjonalność nie ogranicza się bynajmniej do wyłączenia reklam w YouTube, czy też umożliwieniu odtwarzania dźwięku z YouTube po zablokowaniu reklamy. Przyjmijmy jednak, że właśnie o to nam dziś chodzi.

Pierwszym krokiem jest pobranie i instalacja ReVanced w telefonie. Co istotne - pobieramy ją w postaci APP z oficjalnej strony ReVanced, a nie z Google Play (czy też innych "dozwolonych" sklepów jak Galaxy Store). W oficjalnym sklepie Google znajdziemy aplikację o zbliżonej nazwie, ale to właściwie… scam, bowiem podmienia ona tylko reklamy z YouTube na swoje. Google jak to Google - może bezlitośnie ścigać użytkowników za próby blokowania reklam, ale równocześnie w ich oficjalnym sklepie można znaleźć takie właśnie kwiatki. 

Oczywiście konieczność instalacji APP wymaga zmian w ustawieniach telefonu (możliwość instalacji aplikacji z innych źródeł) - myślę jednak, że nawet średnio rozgarnięty szympans ogarnie tę czynność.

Zanim przejdziemy do patchowania warto samemu pobrać odpowiedni APK aplikacji YouTube ze źródło które ufamy - pozostawienie wyboru automatycznego może przekierować nas do internetowej bazy, gdzie będziemy musieli przedzierać się przez gąszcz reklam.

ReVanced instalacja

Generalnie obsługa jest prosta jak budowa cepa - po instalacji Revanced zostaniemy poproszeni o przyznanie aplikacji co do instalacji nieznanych aplikacji (a będzie to zmodyfikowana wersja YouTube), powiadomień i optymalizacji baterii. Następnie konfigurujemy automatyczne aktualizacje i możemy już wybrać aplikację, którą zamierzamy zmodyfikować.

W przypadku apki YT możemy zastosować aż 87 łatek, z czego 60 przyznanych jest domyślnie. Chętni do dłubania w różnych opcjach mogą tu na chwilę przystanąć i przede wszystkim wybrać APK w wersji którą pobraliśmy (jeśli nie ma jej na liście ReVanced, trzeba się będzie cofnąć do wersji obsługiwanych).

ReVanced patchowanie

To w zasadzie tyle - teraz wystarczy kliknąć przycisk "Łatka" i ReVanced stworzy spatchowaną wersję aplikacji YouTube (ReVanced), która należy zainstalować. Oryginalna aplikacja YouTube nie zostanie zastąpiona, teraz po prostu będziesz mieć na smartfonie zmodyfikowaną wersję.

Jak nie ReVanced to co?

Są jeszcze inne rozwiązania tego typu, jak choćby Morphe, które jest obecnie chyba nawet bardziej polecane, ze względu na nowsze wsparcie To, które z nich wybierzecie, zależy już tylko od was. Oczywiście reklamy można "wycinać" na najróżniejsze sposoby, np. przechwytując zapytania DNS o reklamy (Pi-hole), ale… akurat ten sposób dotyczy reklam na witrynach, a nie na filmach YouTube.

Na koniec dwa przypomnienia… Po pierwsze pamiętajcie, że logując się na zmodyfikowanej aplikacji na swoim koncie, narażacie się na jego blokadę. Po drugie, pobierajcie APK tylko z zaufanych źródeł, bo w ten sposób można łatwo sobie zainfekować telefon złośliwym oprogramowaniem. Reklamy w YouTube jednak stały się jednak tak uciążliwe, że nawet mniej zaawansowani użytkownicy zapewne zdecydują się ponieść te ryzyko…

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Można mieć YouTube bez reklam i abonemantu. Ale jest haczyk
 0