Monitory OLED-y przestają być egzotyką zarezerwowaną dla najbogatszych, a zaczynają realnie walczyć o segment „rozsądnie wycenionych” monitorów gamingowych. Niedawno testowaliśmy bardzo tanie modele MSI i iiyama, a AOC Q27G4ZDR jest nawet tańszy, bo jego cena wynosi w polskich sklepach ok. 1599 zł sprawia. Tym samym pozwala on zasmakować technologii QD-OLED z wysokim odświeżaniem i pełnym pakietem gamingowych technologii osobom, które dotychczas nawet nie rozważały takiego sprzętu. Oczywiście, monitory LCD z panelami IPS czy VA o takich parametrach kupić można grubo poniżej tysiąca, a wyraźnie taniej dorwiemy także sprzęt z podświetleniem Mini LED, ale żaden z nich nie da nam takich doświadczeń jak OLED, dlatego trudno przejść obok Q27G4ZDR obojętnie.
AOC Q27G4ZDR
- bardzo atrakcyjna cena jak na monitor QD-OLED,
- świetna jakość obrazu i nieskończony kontrast,
- bardzo szerokie pokrycie przestrzeni barwnych,
- bardzo dobra fabryczna kalibracja,
- odświeżanie 240 Hz,
- praktycznie zerowe smużenie i bardzo niski input lag,
- pełna ergonomia podstawy,
- dwa złącza HDMI 2.1,
- dobre zabezpieczenia przeciw wypaleniu.
- przeciętna jasność SDR i HDR,
- zastosowano starszą generację panelu QD-OLED,
- klasyczne przyciski OSD zamiast joysticka,
- brak funkcji BFI,
- brak wbudowanych głośników,
- widoczne podświetlenie czerni na fioletowo w jasnym otoczeniu,
- podwyższony pobór energii względem oferowanej jasności.
Niedawno testowaliśmy bardzo tanie modele MSI i iiyama, a AOC Q27G4ZDR jest nawet tańszy, bo jego cena wynosi w polskich sklepach ok. 1599 zł sprawia.

Dostajemy tu 26,5-calową matrycę QD-OLED w rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli), odświeżanie do 240 Hz, błyskawiczny czas reakcji 0,03 ms oraz wsparcie dla Adaptive Sync i G-Sync Compatible. Do tego dochodzi realna obsługa HDR, szeroka paleta barw typowa dla OLED-ów oraz zestaw funkcji skierowanych w stronę graczy. Jednocześnie tak agresywna wycena rodzi naturalne pytania o to, gdzie jest haczyk. Sprawdźmy zatem, czy Q27G4ZDR faktycznie zasługuje na miano „budżetowego OLED-a idealnego”, czy też jest to kompromisowy punkt wejścia do tego świata, który pokazuje zalety tej technologii, ale niekoniecznie jej pełny potencjał.
| Specyfikacja AOC Q27G4ZDR | |
|---|---|
| Przekątna matrycy | 26,5'' |
| Rozdzielczość natywna | 2560 x 1440 px |
| Częstotliwość odświeżania | 240 Hz |
| Gęstość pikseli | 110,84 ppi |
| Typ panelu | QD-OLED |
| Powłoka matrycy | Antiglare, błyszcząca |
| Maksymalna jasność | 200 cd/m2 (Typ, SDR APL 100%); 400 cd/m2 (Typ, HDR APL 3%) |
| Kontrast statyczny | ∞:1 |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Czas reakcji (GtG) | 0,03 ms |
| Pivot | tak |
| VESA | nie |
| Złącza | 1x DisplayPort 1.4a, 1x HDMI 2.1, gniazdo słuchawkowe minijack |
| Waga | 4,95 kg |
| Cena | 1599 zł |
Budowa zewnętrzna i wykonanie
AOC Q27G4ZDR przychodzi do nas w kolorowym lakierowanym kartonie, który pozwala na wygodny dostęp do środka, ponieważ ma uchylany cały bok, co mocno ułatwia wyciągnięcie sprzętu ze środka. W zestawie wraz z monitorem otrzymujemy pełny zestaw okablowania (zasilający, HDMI, DisplayPort i USB-B) oraz dokumentację wraz z raportem z fabrycznej kalibracji). Montaż ogranicza się z kolei do połączenia podstawy z ramieniem za pomocą szybkośrubki oraz zamocowania całości do monitora na zatrzask. Proces jest szybki i nie wymaga użycia narzędzi, więc nawet mniej doświadczeni użytkownicy nie powinni mieć z nim problemów.

Pod względem wzornictwa monitor wygląda bardzo podobnie jak inne modele z serii G4. Producent postawił na design, który może nie jest zbyt krzykliwy, ale dość szybko zdradza gamingowy rodowód tego modelu. Dominują tu matowe czarne tworzywa sztuczne, przełamane jedynie kilkoma czerwonymi akcentami charakterystycznymi dla tej linii produktowej.

Na pochwałę zasługują wąskie ramki otaczające matrycę z trzech stron, które dobrze prezentują się podczas codziennego użytkowania i ułatwiają budowę konfiguracji wielomonitorowych. Z kolei szcześciokątna podstawa otrzymała wykończenie imitujące szczotkowane aluminium - ta jest jednak plastikowa i tylko od wewnątrz wzmocniono ją metalem. Generalnie widać i czuć, że nie mamy tu do czynienia z produktem premium, a raczej z czymś z niższej półki. Tak naprawdę trudno się jednak do czegoś przyczepić, bo jakość wykonania również nie budzi większych zastrzeżeń. Poszczególne elementy są dobrze spasowane, a konstrukcja sprawia wrażenie solidnej, pomimo wykorzystania niemal wyłącznie tworzyw sztucznych. Nie zauważyliśmy także niepokojących trzasków podczas regulacji położenia ekranu.

Podstawa zajmuje relatywnie niewiele miejsca na biurku, zapewniając jednocześnie odpowiednią stabilność. Producent wyposażył monitor w ergonomiczne ramię oferujące regulację wysokości (130 mm), pochylenia (-3/21,5°), obrót na boki (-30/30°) oraz funkcję piwot (90° w obu kierunkach), co w tym segmencie cenowym nadal nie jest standardem. Nie zabrakło również otworu do organizacji okablowania, który pomaga utrzymać porządek na stanowisku pracy, choć AOC zdecydował się na dość dziwne rozwiązanie, bo przewód prowadzony jest z boku podstawy.

Sporym zaskoczeniem było dla nas zastosowanie klasycznego sterowania OSD, za pomocą pięciu przycisków na dolnej krawędzi obudowy ekranu (po prawej stronie). Nie ma co ukrywać, że jest to przestarzałe rozwiązanie i 5-kierunkowy dżojstik sprawdziłby się tu znacznie lepiej. Jest to niewątpliwie jeden z tych elementów, które zdradzają bardziej budżetowy charakter tego produktu. Warto też odnotować obecność mocowania VESA 100 × 100 mm, dzięki któremu bez problemu zamontujemy monitor na ramieniu biurkowym lub uchwycie ściennym.
W przypadku zastosowanej matrycy QD-OLED trzeba również wspomnieć o błyszczącej powierzchni ekranu. Zapewnia ona bardzo dobrą percepcję kontrastu i głębi obrazu, ale jednocześnie jest bardziej podatna na odbicia światła niż klasyczne matowe powłoki stosowane w monitorach LCD. Producent zastosował jednak całkiem skuteczną powłokę antyrefleksyjną, która wyraźnie niweluje odbicia od ekranu, przynajmniej kiedy patrzymy na niego na wprost.

Monitor AOC pochwalić może się całkiem niezłym zestawem portów. Niestety, dostęp do nich nie jest zbyt wygodny, bo te umieszczono równolegle do matrycy, ale zawsze można sobie pomóc korzystając z funkcji piwotu. I tak, znajdziemy tu dwa HDMI 2.1 i pojedyncze DisplayPort 1.4 DSC, plus gniazdo minijack na słuchawki i dwa porty USB 3.2 Gen 1. Zabrakło jednak wbudowanych głośników, co również można zrzucić na karb cięć budżetowych. Zasilacz jest zaś wbudowany, co uznajemy za plus, bo pozwala to ograniczyć bałagan pod biurkiem.
Zastosowanie HDMI 2.1 zapewnia przepustowość na poziomie 48 Gb/s, co pozwala na przesyłanie sygnału w natywnej rozdzielczości monitora i przy maksymalnej częstotliwości odświeżania bez kompresji przy 8-bitowej głębi kolorów. W przypadku materiałów HDR wykorzystujących 10-bitową paletę barw konieczne jest już użycie technologii Display Stream Compression (DSC), jednak stopień kompresji pozostaje znacznie niższy niż przy połączeniu za pośrednictwem DisplayPort 1.4. Warto jednak pamiętać, że domyślnie porty HDMI pracują w trybie „Console/DVD”, który ogranicza częstotliwość odświeżania do 120 Hz. Aby w pełni wykorzystać możliwości monitora po podłączeniu komputera, należy zmienić odpowiednie ustawienie w menu ekranowym (OSD) na tryb „PC”. Choć takie rozwiązanie ułatwia konfigurację konsol i eliminuje potencjalne problemy z kompatybilnością, bardziej logicznym wyborem wydawałoby się ustawienie trybu PC jako domyślnego.
Matryca
Jak zapewne się domyślacie, AOC w przypadku Q27G4ZDR nie postawił na najnowszą generację matryc QD-OLED, ale sięgnął po nieco starszy wariant technologii Samsunga. Zdradza to choćby zastosowany tu trójkątny układ subpikseli, który sprawia, że czcionki nie są tak ostre jak w przypadku monitorów LCD czy najnowszych OLED-ów. Co więcej, oznacza to też niższą jasność, ale do tego jeszcze przejdziemy, a mocno w oczy rzuca się także fakt, że czerń w świetle (zarówno naturalnym, jak i sztucznym) wpada w fioletowo-różowe odcienie, co jest typowe dla tego typu paneli. Oznacza to, że najlepsze warunki do pracy i grania uzyskamy w pomieszczeniach z kontrolowanym oświetleniem. Warto też uważać na przypadkowe zarysowania ekranu, bo nie słynie on z twardości i odporności na zarysowania.
Menu ekranowe (OSD)
AOC Q27G4ZDR korzysta z dobrze znanego menu ekranowego stosowanego w nowszych monitorach gamingowych producenta. Do jego obsługi, jak już wspomnieliśmy, służy pięć przycisków na spodzie obudowy. Nie jest to wygodne, ponieważ przyciski często się mylą i dżojstik sprawdziłby się tu znacznie lepiej.
Sam interfejs jest przejrzysty i logicznie uporządkowany w typowe rozwijane drzewko. Poszczególne opcje pogrupowano w czytelne kategorie obejmujące ustawienia obrazu, funkcje gamingowe, ustawienia OLED czy konfigurację samego menu. Dzięki temu odnalezienie potrzebnej opcji nie sprawia większych problemów nawet mniej zaawansowanym użytkownikom.

Producent przygotował również kilka predefiniowanych trybów obrazu dostosowanych do różnych zastosowań, jak granie, oglądanie filmów czy praca biurowa. Osoby preferujące samodzielną kalibrację mogą skorzystać z bardziej zaawansowanych ustawień kolorów, pozwalających nie tylko na ręczną korektę poszczególnych składowych RGB, ale też odcienia i nasycenia poszczególnych barw.
Duży nacisk położono także na ochronę panelu OLED. W menu znajdziemy komplet narzędzi mających ograniczać ryzyko wypalenia obrazu, w tym automatyczne odświeżanie pikseli, przesuwanie obrazu o kilka pikseli czy funkcję usuwania retencji. Dzięki temu użytkownik może w prosty sposób zadbać o długą żywotność matrycy.
Alternatywą dla tradycyjnego OSD jest aplikacja AOC GMenu dostępna dla systemu Windows. Pozwala ona zmieniać większość ustawień bezpośrednio z poziomu pulpitu, co dla wielu użytkowników może być wygodniejszym rozwiązaniem niż korzystanie z joysticka. Program nie jest jednak pozbawiony wad, ponieważ część opcji została rozmieszczona w mało intuicyjny sposób, a niektóre ustawienia nie pokrywają się w pełni z tymi dostępnymi w menu ekranowym. Mimo tych niedociągnięć GMenu pozostaje przydatnym dodatkiem, szczególnie dla osób często eksperymentujących z konfiguracją obrazu.
Kolory i kontrast
AOC Q27G4ZDR otrzymał natywny 10-bitowy panel QD-OLED od Samsunga. Warto odnotować, że producent sięgnął w tym przypadku po starszą generację matryc QD-OLED, która charakteryzuje się trójkątnym układem subpikseli, która wprowadziła redukcję fringingu, czyli charakterystycznej kolorowej poświaty wokół tekstu lub krawędzi kontrastowych obiektów, choć nie wyeliminowała tego zjawisko całkowicie. Rzeczywiście jest to widoczne, ale praktycznie tylko z bardzo bliska. Jeśli zaś chodzi klarowność czcionek, to naszym zdaniem nie stanowi już tak dużego problemu jak w przypadku pierwszej generacji, ale najnowsze panele QD-OLED wypadają lepiej w tym aspekcie i osoby wyczulone mogą kręcić nosem.
Pokrycie gamutów: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3
AOC deklaruje pokrycie standardu sRGB na poziomie 147,6%, DCI-P3 99,1% oraz 98% przestrzeni Adobe RGB. Nasz pomiary wskazały zaś na pełne pokrycie tego pierwszego (przy objętości aż 169%), 98,7% dla DCI-P3 (objętość 119,7%) oraz 96,5% dla Adobe RGB (objętość 116,4%). Przekłada się to na mocno nasycone kolory, które są niezwykle przyjemne dla oka, szczególnie w połączeniu z głęboką czernią OLED-a i jego niesamowitym kontrastem.
Ustawienia domyślne:
- Punkt bieli: 6662K
- Jasność bieli: 185,4 cd/m2
- Jasność czerni: 0 cd/m2
- Kontrast rzeczywisty: ∞:1
- Średni błąd Delta E: 3,1 (sRGB)


sRGB
W przypadku ustawień domyślnych suwak jasności wskakuje na 90%, co przekłada się na relatywnie niską jasność w okolicach 185 nitów dla bieli oraz 0 nitów na czerni, co jest zasługą specyfiki OLEDa. Kontrast jest w związku z tym praktycznie nieskończony. Fabryczna temperatura barwowa na domyślnych ustawieniach jest bardzo bliska neutralnej wartości 6500K (zmierzyliśmy 6662K), więc biel jest minimalnie ochłodzona. Średni błąd Delta E w odwzorowaniu kolorów wynosi 3,1 dla sRGB, co jest akceptowalnym rezultatem w przypadku monitora do gier (błędy poniżej 3 trudno dostrzec gołym okiem), choć maksymalny sięga już 8,09. Przebieg lokalnej gammy może nie jest idealny, ale rozmija się głównie na początku, więc można przymknąć na to oko.

Adobe RGB

DCI-P3
Tryb sRGB i DCI-P3
Jak już wspominaliśmy, monitor otrzymał fabryczną kalibrację, a producent obiecuje średni błąd Delta E na poziomie poniżej 2 dla trybu sRGB. W naszym egzemplarzu miało to być zaledwie 0,18 i choć nasze pomiary wskazały na wyższy błąd, to średni wynik 1,04 i maksymalny błąd na poziomie 3,02 uznać trzeba za bardzo dobre. W przypadku DCI-P3 uzyskaliśmy zaś odpowiednio 1,17 i 3,12, co również jest świetnym rezultatem. Tym samym monitor AOC nadaje się do pracy z grafiką praktycznie od razu po wyjęciu z pudełka, bez potrzeby dodatkowej kalibracji, co w tym segmencie cenowym jest naprawdę rzadkością.
Tryb sRGB


Tryb DCI-P3


Kalibracja i profilowanie
- Jasność: 55
- Kontrast: 50
- RGB: 50, 48, 49
Pomimo świetnej fabrycznej kalibracji, nie omieszkaliśmy sprawdzić, czy przypadkiem nie uda nam się jeszcze poprawić tego wyniku. I rzeczywiście zabawa kolorymetrem pozwoliła obniżyć średni błąd Delta E do zaledwie 0,34 przy jasności 120 nitów i temperaturze 6485K. To rewelacyjne wyniki.
- Punkt bieli: 6485K
- Jasność bieli: 119,6 cd/m²
- Jasność czerni: 0 cd/m²
- Kontrast rzeczywisty: nieskończony
- Średni błąd Delta E: 0,34


HDR
Monitor otrzymał kilka predefiniowanych trybów HDR, ale te obsługują tylko HDR10 (sprzęt automatycznie wykrywa stosowny sygnał), co oznacza brak wsparcia dla Dolby Vision czy HLG. Nie da się ukryć, że jasność szerokiego zakresu tonalnego nie należy do najmocniejszych stron tego modelu, bo udało nam się zmierzyć maksymalnie 408 nitów, a na pełnym ekranie wartość ta spada już do 208 nitów. Wynika to oczywiście z algorytmu ABL (Automatic Brightness Limiter), który sprawia, że jasność poszczególnych obiektów może mocno się zmieniać (widać to dobrze, kiedy minimalizujemy lub maksymalizujemy okno z treścią HDR), w zależności od rozmiaru okna.
|
Okno |
1% |
5% |
10% |
25% |
50% |
100% |
|
Jasność HDR (w nitach) |
408 |
387 |
381 |
301 |
259 |
208 |
Czy oznacza to, że AOC Q27G4ZDR oferuje słaby HDR? Bynajmniej, efekt wciąż jest przyjemny dla oka, co wynika z charakterystyki OLED-ów i ich niezwykle głębokiego kontrastu, ale nie da się ukryć, że modele z wyższej półki, z jaśniejszymi matrycami, wypadają w tym aspekcie lepiej. Niemniej to wciąż nieporównywalnie lepszy efekt niż w dowolnym monitorze LCD bez strefowego wygaszania.
Kąty widzenia
Jedną z najmocniejszych stron zastosowanej matrycy QD-OLED są znakomite kąty widzenia. Pod tym względem technologia OLED nadal pozostaje wzorem dla innych typów paneli, oferując jeszcze mniejsze zmiany kolorów i kontrastu niż bardzo dobre matryce IPS. AOC Q27G4ZDR potwierdza tę przewagę w praktyce, gdyż obraz zachowuje wysoką jakość nawet podczas oglądania pod dużym kątem, bez blaknięcia barw czy spadku kontrastu.
Przekłada się to na wysoki komfort użytkowania niezależnie od pozycji przed ekranem. Monitor sprawdza się nie tylko podczas codziennej pracy i grania, ale również przy wspólnym oglądaniu filmów czy transmisji. Oczywiście przekątna 26,5 cala nie czyni z niego idealnego ekranu do grupowych seansów, jednak sama jakość obrazu pozostaje bardzo dobra nawet wtedy, gdy przed monitorem znajduje się więcej niż jedna osoba.
Jasność i podświetlenie
Kolejna porcja testów w naszej metodologii obejmuje kontrolę jakości podświetlenia, jednak OLEDy nie korzystają z takowego sensu stricto, gdyż każda dioda może świecić niezależnie od innych. Sprawdźmy zatem, jak wypada jasność w trybie SDR. OLED-y odstają w tym aspekcie od topowych LCD-ków, co widać po poniższych wynikach, gdzie Q27G4ZDR uzyskuje jedynie ok. 208 nitów i to niezależnie od rozmiaru okna. AOC najwyraźniej podszedł do tego aspektu bardzo konserwatywnie, ustawiając limiter jasności bez opcji jego wyłączenia, bo ma też dobre strony, bo nie irytują nas skoki tego parametru, wynikające z agresywnego ABL w SDR. Słabo wypada tu za to jednorodność luminancji (narożniki mają 20% odchylenia względem centrum), co jest raczej nietypowe dla OLED-ów. Oczywiście nie trzeba się tu obawiać żadnych wycieków podświetlenia czy bloomingu.
| Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD | ||
|---|---|---|
| 100% | 208 cd/m2 | |
| 90% | 188 cd/m2 | |
| 80% | 168 cd/m2 | |
| 70% | 147 cd/m2 | |
| 60% | 128 cd/m2 | |
| 50% | 109 cd/m2 | |
| 40% | 90 cd/m2 | |
| 30% | 72 cd/m2 | |
| 20% | 52 cd/m2 | |
| 10% | 32 cd/m2 | |
| 0% | 13 cd/m2 | |
Gaming (240 Hz, czas reakcji, Adaptive Sync, input lag, konsole)
AOC Q27G4ZDR został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o graczach i już po kilku godzinach spędzonych z tym monitorem łatwo zrozumieć, dlaczego technologia OLED zyskuje coraz większą popularność w tym segmencie. Połączenie matrycy QD-OLED z odświeżaniem 240 Hz zapewnia wyjątkowo płynny i ostry obraz w ruchu, który wyraźnie wyróżnia się na tle nawet bardzo szybkich monitorów LCD. Dynamiczne sceny pozostają czytelne, a smużenie praktycznie nie występuje, co szczególnie docenią miłośnicy sieciowych strzelanek, gier wyścigowych czy produkcji e-sportowych.
Kluczową rolę odgrywa tutaj błyskawiczny czas reakcji pikseli. Producent deklaruje wartość 0,03 ms GtG, jednak podobnie jak w przypadku innych monitorów OLED jest to wynik osiągany w specyficznych warunkach pomiarowych. W naszych testach uzyskane rezultaty były odrobinę gorsze niż w przypadku większości OLED-ów, ale wciąż nieporównywalnie lepsze od wszystkich monitorów LCD. Przejścia między stanami są niemal natychmiastowe, dzięki czemu monitor zachowuje wysoką ostrość obrazu nawet podczas bardzo gwałtownych ruchów kamery.

Szkoda jedynie, że producent nie zdecydował się na implementację technologii Black Frame Insertion (BFI). Co prawda przy tak krótkim czasie reakcji i wysokim odświeżaniu jej brak nie stanowi większego problemu, jednak rozwiązanie tego typu mogłoby jeszcze bardziej ograniczyć postrzegane rozmycie ruchu w grach gdzie nie możemy liczyć na bardzo wysoki klatkaż.
Adaptive Sync
Monitor wspiera technologię Adaptive Sync, dzięki czemu częstotliwość odświeżania jest dynamicznie synchronizowana z liczbą klatek generowanych przez kartę graficzną. W praktyce eliminuje to zjawiska rozrywania obrazu oraz ogranicza przycięcia animacji bez konieczności korzystania z klasycznego V-Sync. Podczas testów funkcja działała bezproblemowo zarówno z kartami AMD Radeon, jak i NVIDIA GeForce, ale, co typowe dla OLED-ów, w VRR pojawia się migotanie obrazu, widoczne przede wszystkim w ciemnych scenach w niestabilnym frameracie. Nie uświadczymy tu zaś żadnej funkcji, która by to ograniczała, ale generalnie migotanie zdaje się mniej intensywne niż w większości OLED-ów, które testowaliśmy.
Input lag
Na uwagę zasługuje również bardzo niski input lag - 2,6 ms. Opóźnienie pomiędzy wykonaniem akcji przez gracza a jej wyświetleniem na ekranie pozostaje praktycznie niewyczuwalne, co jest szczególnie istotne w grach sieciowych wymagających szybkiej reakcji. Pod tym względem Q27G4ZDR plasuje się w ścisłej czołówce monitorów gamingowych.

Konsole
Nie zapomniano również o użytkownikach konsol. Dzięki obecności dwóch złączy HDMI 2.1 monitor bez problemu współpracuje z nowoczesnymi platformami, jak PlayStation 5 czy Xbox Series X. Umożliwia to wykorzystanie wysokich częstotliwości odświeżania przy rozdzielczości QHD oraz obsługę zmiennej częstotliwości odświeżania (VRR), co przekłada się na płynniejszą i bardziej responsywną rozgrywkę.
Pobór mocy
Monitor najwięcej energii pobiera wtedy, gdy wyświetla białe tło, a jego jasność ustawiona jest na maksimum. Pomiar wykonany watomierzem Whitenergy EKO w takich warunkach pozwala na wskazanie zapotrzebowania szczytowego, które nie zostanie przekroczone podczas codziennego użytkowania. Nie mniej ważne jest zużycie energii w stanie czuwania, kiedy panel jest wygaszony i teoretycznie nie wykonuje żadnej pracy, ale jednocześnie nie został odcięty od gniazdka sieciowego. AOC Q27G4ZDR pobiera tylko 0,8 W w trybie czuwania, ale jego maksymalny pobór wzrasta do 61,2 W, co jak na tej klasy panel o relatywnie niskiej jasności, jest wysoką wartością.
Ocena i opinia
W przypadku AOC Q27G4ZDR producent nie próbował stworzyć bezkompromisowego modelu premium, lecz skupił się na zaoferowaniu najważniejszych zalet OLED-a w możliwie atrakcyjnej cenie. Efekt jest zaskakująco udany, bo za około 1599 zł otrzymujemy sprzęt, który pod względem jakości obrazu potrafi zawstydzić wiele znacznie droższych monitorów LCD. Największym atutem testowanego modelu pozostaje oczywiście matryca QD-OLED. Nieskończony kontrast, perfekcyjna czerń, bardzo szeroka paleta barw i błyskawiczny czas reakcji sprawiają, że zarówno gry, jak i filmy, prezentują się znakomicie. Dodatkowo producent zadbał o bardzo dobrą fabryczną kalibrację, przez co monitor nadaje się nie tylko do rozrywki, ale również do bardziej wymagających zastosowań związanych z obróbką grafiki czy multimediów.
Za około 1599 zł otrzymujemy sprzęt, który pod względem jakości obrazu potrafi zawstydzić wiele znacznie droższych monitorów LCD.
Nie zabrakło też mocnych argumentów dla graczy. Odświeżanie 240 Hz, niski input lag, sprawnie działający Adaptive Sync oraz praktycznie zerowe smużenie sprawiają, że Q27G4ZDR doskonale odnajduje się w dynamicznych tytułach sieciowych. Co równie ważne, monitor oferuje dwa złącza HDMI 2.1, dzięki czemu dobrze współpracuje również z nowoczesnymi konsolami. Oczywiście nie jest to konstrukcja pozbawiona wad. Widać, że AOC szukał oszczędności tam, gdzie było to możliwe.

Budowa jest poprawna, ale daleko jej do premium, sterowanie OSD za pomocą pięciu przycisków trudno uznać za nowoczesne, zabrakło głośników czy funkcji BFI, a zastosowana matryca QD-OLED nie należy do najnowszych generacji. Największym kompromisem okazuje się jednak jasność. O ile w SDR producent zastosował bardzo zachowawczy limiter, który skutecznie eliminuje irytujące skoki luminancji, o tyle ok. 400 nitów w HDR nie pozwala wykorzystać pełnego potencjału efektów szerokiego zakresu tonalnego. HDR nadal wygląda dobrze dzięki fenomenalnemu kontrastowi OLED-a, ale droższe modele potrafią zaoferować bardziej spektakularne efekty.
Mimo tych ograniczeń trudno nie odnieść wrażenia, że AOC doskonale wycenił ten monitor. Konkurencja w podobnej cenie może zaoferować szybsze LCD, jaśniejsze Mini LED-y lub bogatsze wyposażenie, ale żaden z tych monitorów nie zapewni charakterystycznego dla OLED-a czasu reakcji i kontrastu. To właśnie dlatego Q27G4ZDR jest jednym z najciekawszych monitorów gamingowych w swoim segmencie cenowym.
Ocena AOC Q27G4ZDR


AOC Q27G4ZDR - opinia
AOC Q27G4ZDR - zalety:
- bardzo atrakcyjna cena jak na monitor QD-OLED,
- świetna jakość obrazu i nieskończony kontrast,
- bardzo szerokie pokrycie przestrzeni barwnych,
- bardzo dobra fabryczna kalibracja,
- odświeżanie 240 Hz,
- praktycznie zerowe smużenie i bardzo niski input lag,
- pełna ergonomia podstawy,
- dwa złącza HDMI 2.1,
- dobre zabezpieczenia przeciw wypaleniu.
AOC Q27G4ZDR - wady:
- niska jasność SDR i HDR,
- zastosowano starszą generację panelu QD-OLED,
- klasyczne przyciski OSD zamiast joysticka,
- brak funkcji BFI,
- brak wbudowanych głośników,
- widoczne podświetlenie czerni na fioletowo w jasnym otoczeniu,
Cena (na dzień publikacji): 1599 zł (kup w Media Expert lub x-kom)
Gwarancja: 36 miesięcy
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!









Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test AOC Q27G4ZDR. Oto jeden z najtańszych OLED-ów na rynku