Światła Audi Matrix LED to już legenda. Już od kilkunastu lat dostępne są w wielu samochodach marki Audi, nie tylko topowych. Tym razem sprawdzam jak w nocą działają reflektory matrycowe w Audi A5. Mają one 52 segmenty świetlne, co w teorii powinno pozwolić na bardzo dokładne „wycinanie” innych uczestników ruchu ze snopu świateł drogowych (tzw. długich). Zapraszam na test praktyczny, który uwzględnia również widok z pokładu innego samochodu.
Na łamach ITHardware mogliście już przeczytać o matrycowych reflektorach, przy okazji testu IQ.Light w Volkswagenie T-Roc. W ogólnych założeniach zasada działania Matrix LED w Audi A5 jest bardzo podobna. Różnica dotyczy jednak kilku kluczowych aspektów: liczby segmentów, szybkości reakcji na sytuację na drodze, a wreszcie ogólnej jasności reflektorów. To naprawdę ważne, żeby nie powiedzieć kluczowe aspekty, dlatego właśnie jest potrzeba sprawdzać jak matrycowe reflektory działają.
Zasada działania matrycowych reflektorów
W maksymalnym skrócie: Audi Matrix LED (podobnie jak inne „matryce”) ma kilkadziesiąt (52 dokładnie) segmentów dla świateł drogowych („długich”), które mogą być całkowicie niezależnie od siebie włączane i wyłączane. W efekcie, możliwe jest oświetlanie zakrętu lub pobocza tak jakbyśmy jechali ze światłem drogowym, a jednocześnie auto, które jest przed nami nie jest oślepiane – w tym miejscu nasze światła „długie” są wyłączone. To zasadniczo zmienia poziom widoczności, bo wcześniej widzimy istotne elementy otoczenia, co oczywiście przekłada się na dużą poprawę bezpieczeństwa. Wszystko dzieje się oczywiście w pełni automatycznie – kierowca nic nie przełącza ani nic nie zmienia. W większych szczegółach zasadę opisałem w materiale o IQ.Light. Poniżej dwie ilustracje, które przedstawiają – w trochę przerysowany sposób – jak to wygląda w praktyce:
Audi Matrix LED w Audi A5 – test praktyczny
W przypadku omawiania działania reflektorów matrycowych aktualna jest jedna zasada: obraz jest wart więcej niż 1000 słów. Dlatego też Audi A5, a dokładnie reflektory Audi Matrix LED w tym modelu przetestowałem nocą i nagrałem materiał, który możecie zobaczyć poniżej. Zaznaczam jednak, że wciąż na żywo wygląda to jeszcze lepiej (różnice są większe) a to ze względu na to, że trzeba byłoby nagrywać i oglądać w HDR, żeby bardziej zbliżyć się do doświadczeń bezpośrednio w samochodzie.
Jasność świateł Matrix LED w Audi A5 (B10) jest bardzo dobra i porównałbym ją do HD Matrix LED, które testowałem kilka lat temu przy okazji testu Audi A6. Jest odczuwalnie lepiej niż w przypadku IQ.Light w T-Rocu – obydwa materiały zostały zarejestrowane tą samą kamerą i tymi samymi ustawieniami.
Dokładność „wycinania” innych obiektów na drodze w przypadku Audi A5 z Matrix LED jest na bardzo dobrym poziomie, choć pojawiały się momenty, że dodatkowy segment mógłby być włączony. Trzeba jednak pamiętać, że w tych sytuacjach lepiej jednak zadbać o komfort innych uczestników ruchu – temu właśnie służy pozostawienia dosyć szerokiej, nieoświetlonej „kieszonki” na środku jezdni nawet jeśli mamy tylko jedno auto przed nami.
Szybkość działania (czas reakcji) jest bardzo dobry i tutaj widać dużą poprawę względem wcześniejszych generacji Matrix LED (czy tego typu świateł u konkurencji sprzed kilku lat). Audi A5 zwykle potrzebuje 0,5-0,7 sekundy na wyłączenie odpowiedniego zestawu segmentów świateł drogowych. Zdarzają się czasem, ale naprawdę rzadko, sytuacje że potrzeba było czekać nieco ponad sekundę, ale to były bardzo trudne sytuacje np. ostrzejszy zakręt i/lub drzewa, które mocno utrudniały detekcję innych źródeł światła. Wszystko poniżej sekundy jest realnie krótszym czasem od tego, co przeważnie potrzebuje kierowca do ręcznego wyłączenia świateł „długich”.
Zwracam też uwagę, że kamera, która zbiera informacje dla systemu Matrix LED w Audi A5 ma bardzo duży zasięg i poprawnie wykrywała inne pojazdy nawet z odległości wyraźnie przekraczającej 500 metrów. To bardzo duża zaleta, zwłaszcza że w wielu autach konkurencji zasięg jest wyraźnie mniejszy.
Jak Matrix LED widoczny jest z pokładu innych samochodów?
W tym temacie trzeba oczywiście wyraźnie oddzielić różnicę między światłami halogenowymi, a LED-ami względem różnicy między LED-ami z adaptacją i bez niej. Ta pierwsza jest oczywista i łatwo widoczna (inna barwa światła), ta druga jest już dużo trudniejsza i w zasadzie bez przyglądania się trudno w ogóle się zorientować. Najłatwiej jest tylko wówczas, gdy takie Audi z Matrix LED jedzie za nami, to widać że pobocza obok i trochę przed nami są oświetlone pomimo tego, że nasze światła tam nie sięgają. Widać to zresztą w zamieszczonym filmie.
Czy Audi A5 z Matrix LED oślepia innych kierowców?
Nie oślepia, o ile oczywiście wyłączymy te kilkaset milisekund, jakie Matrix LED potrzebuje na wycięcie innych pojazdów ze snopu świateł drogowych. To zwykle i tak wyraźnie krócej niż ręcznie włączane i wyłączane przez kierowcę światła drogowe – tu zwykle potrzeba 1-1,5 sekundy.
Różne generacje Matrix LED
Nazwę „Matrix LED” dla matrycowych reflektorów stosuje głównie Audi. Czasem w grupie Volkswagena niektóre auta mają podobnie brzmiące oznaczenie, ale u konkurencyjnych marek tej nazwy nie zobaczymy. Nie znaczy to jednak, że Audi A3 ma ten sam system Matrix LED, co Audi A5 czy Audi A8, też z Matrix LED. Poprzednia już generacja Audi A6 (oraz A7) miała reflektory HD Matrix LED, które miały podobną liczbę segmentów jak Matrix LED w aktualnym A5, ale są to jednak różne systemy. Najpewniej identyczne reflektory Matrix LED, co tutaj pokazane, są w aktualnym Audi Q5. Poniżej zamieszczam kilka testów innych generacji adaptacyjnych reflektorów w Audi:
Ile Matrix LED kosztuje?
Biorąc najbardziej bazowe, jak to tylko możliwe, Audi A5 to za Matrix LED trzeba dopłacić 5500 zł, choć nie da się ich mieć bez pakietu Tech. A ten kosztuje… 13 tys. zł. Zawiera on m.in. lepsze tylne światła, system ostrzegający o ruchu poprzecznym podczas cofania i martwym polu, pakiet komfort plus z elektrycznie regulowanymi, ogrzewanymi i składanymi lusterkami z funkcją przyciemniania automatycznego. Faktem jest więc, że to element w zasadzie konieczny podczas konfiguracji Audi A5, ale nie zmienia to faktu że za „matriksy” trzeba jednak trochę więcej zapłacić, choć i tak wyraźnie taniej niż jeszcze kilka-kilkanaście lat temu. TIP: lepiej wziąć od razu Pakiet Tech plus za ~17,6 tys. zł (czyli mniej niż wcześniejsza suma), bo zawiera on już Matrix LED, ma jeszcze dodatkowo (ponad wcześniej wymienione elementy pakietu Tech): zestaw kamer, pakiet systemów wspomagających i asystujących wraz z adaptacyjnym asystentem jazdy plus. To już – pod względem techniki – praktycznie wszystko, co warto mieć w przypadku takiego samochodu jak Audi A5.
Podsumowanie
Reflektory Matrix LED w Audi A5 to pokaz możliwości technicznych koncernu w obszarze poprawy bezpieczeństwa jazdy nocą. Te światła są bardzo dokładne, odpowiednio szybkie i naprawdę jasne. Właśnie z tych powodów jest to rozwiązanie odczuwalnie lepsze niż w autach konkurencji. Odczuwalnie nie tylko dla kierowcy takiego Audi A5, ale też dla innych uczestników ruchu, którzy z najnowszą generacją Matrix LED w zasadzie nie mogą już powiedzieć, że tego typu światła ich oślepiają, co udowadnia przygotowane nagranie testowe. Czy warto dopłacić podczas konfiguracji Audi A5 dla siebie? Zdecydowanie tak! Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!














Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test Audi A5 Matrix LED. Świetne reflektory matrycowe i adaptacyjne.