be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W - test cyfrowego zasilacza z 80 PLUS Titanium

be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W -  test cyfrowego zasilacza z 80 PLUS Titanium

Podsumowanie i ocena be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W

be quiet! bardzo długo kazał nam czekać na następcę DPP11, a po drodze zaliczyliśmy jeszcze obsuwę, bo premiera miała się odbyć w lutym 2020, ale ostatecznie nie ma co narzekać, bo w ten sposób zbiegła się ona z debiutem nowych kart graficznych NVIDIA RTX3000. Jak najbardziej było warto czekać, zasilacz wygląda obłędnie, szczotkowane aluminium i chromowane wstawki powodują, że z wielkim żalem będziecie go zamykać w obudowie. Jak przystało na be quiet!, nawet przy pełnym obciążeniu 1200 W, Dark Power Pro 12 potrafi zachowywać się kulturalnie, a do 50% mocy jest całkowicie niesłyszalny. Sprawność energetyczna dochodząca do 95,12% robi wrażenie, a przy niskich obciążeniach jest równie dobrze. Cyfrowa kontrola przełożyła się nie tylko na wysoką sprawność, ale i ekstremalnie niskie tętnienia napięć, co w połączeniu z możliwością łączenia sześciu linii +12 V w jedną, wywoła uśmiech na twarzach entuzjastów i overcklokerów. Naturalnie nie ma róży bez kolców, ale jedyne, do czego mogę się przyczepić, to regulacja linii +3,3 V, która mogłaby być zdecydowanie lepsza i brak torby na okablowanie. Zasilacz korzysta z cyfrowej platformy, którą oparto o wysokiej jakości elektronikę, w tym wszystkich japońskich kondensatorów certyfikowanych do 105 °C, a potwierdzeniem jest 10 lat gwarancji. Powiem w końcu, ponieważ to pierwszy PSU be quiet! z tak długim okresem ochrony serwisowej. 

be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W wygląda obłędnie, cyfrowa kontrola kluczowych elementów przełożyła się nie tylko na bardzo wysoką sprawność, ale i ekstremalnie niskie tętnienia napięć. Do tego dochodzą wysoka jakość elektroniki i 10 lat gwarancji.

be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W - test, review

Okablowanie wykonano z przewodów w indywidualnych oplotach paracord, dzięki czemu nie będziemy musieli dokupować, niekoniecznie dobrej jakości, przedłużek kablowych, dodatkowo otrzymujemy specjalne grzebienie do układania przewodów. Złączy PCI-E mamy dziesięć i to na osobnych kablach, a wiązki ATX24, EPS i PCI-E wykonano z grubszych przewodów 16 AWG. To całkowicie wystarczy, by zasilić bardzo wydajne konfiguracje gamingowe czy stacje graficzne wykorzystujące multi-GPU i wiele dysków SSD/HDD. W polskich sklepach za testowany model o mocy 1200 W zapłacimy 1699 zł, czyli tyle samo co za Thermaltake Toughpower 1250 W Titanium (który nie jest w pełni cyfrowy i musi się napocić, by osiągnąć certyfikat 80 PLUS Titanium) i Super Flower Leadex 80 Plus Titanium o mocy 1600 W. Nie jest to mało, ale na tle konkurencji za Dark Power Pro 12 przemawiają kultura pracy i ten nieziemski wygląd. Producent przewidział 10 lat gwarancji na swój najnowszy PSU, więc ten bez problemu zasili kilka kolejnych konfiguracji. Reasumując, be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W zapracował na pełne 5 gwiazdek oraz wyróżnienia rekomendacjawydajność i kultura pracy. W zasadzie to szkoda, że be quiet! nie zdecydował się dodanie monitoringu, czy kontroli parametrów pracy PSU wzorem Thermaltake czy Corsair, bo platforma to umożliwia. Cóż, będzie przecież Dark Power Pro 13 i mam nadzieję, że pojawi się szybciej niż testowany model.

 

be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W

 

 Obłędny wygląd, sprawność przekraczająca 95%, bardzo dobra regulacja napięć na linii +12 V, bardzo cicha praca wentylatora, pełna moc nawet przy 47 st. Celsjusza, bardzo niskie tętnienia napięć, duży zapas mocy (ponad 1430 W), odpinane okablowanie, kable wysokoprądowe z przewodów 16 AWG, kable w indywidualnych oplotach, pakiet zabezpieczeń, wysoka jakość elektroniki, w końcu 10 lat gwarancji.

 Regulacja napięć linii +3,3 V mogłaby być lepsza, przydałaby się torba na kable. 

Cena (na dzień publikacji): 1699 zł

Gwarancja: 10 lat

Produkt kupisz w sklepie:  Wielki test najpopularniejszych zestawów pamięci RAM klasy 2666-3600 MHz

Sprzęt do testów dostarczył:

Pokaż / Dodaj komentarze do: be quiet! Dark Power Pro 12 1200 W - test cyfrowego zasilacza z 80 PLUS Titanium

 0