Meltdown oraz Spectre - test wydajności procesorów Intel - AKTUALIZACJA

Meltdown oraz Spectre - test wydajności procesorów Intel - AKTUALIZACJA

*Aktualizacja 09.02.2018: dodane wyniki po aktualizacji BIOS-u dla Core i3-7350K, Core i5-6600K oraz Core i7-7700K

Chyba nie ma wśród komputerowych entuzjastów osoby, która nie słyszałaby o niedawno ujawnionych lukach w bezpieczeństwie procesorów. Wiadomość o atakach Meltdown oraz Spectre, w tej konkretnej kolejności, spadła niczym grom z jasnego nieba na samym początku 2018 roku i od razu zelektryzowała całą społeczność. Nie ma się czemu dziwić, wszak początkowe doniesienia mówiły o podatności CPU firmy Intel na pierwsze z wymienionych zagrożeń, którą to podatność trzeba było załatać poprawkami systemów operacyjnych, co z kolei miało wiązać się ze znacznymi spadkami wydajności. Te ostatnie określano na około 30%, ale niedługo potem pojawiły się teorie mówiące nawet o 60% degradacji osiągów. Same procenty niewątpliwie robią wrażenie, ale pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że odkrycie luki oraz jej ujawnienie dzieliło w czasie co najmniej kilka miesięcy. Naturalnie było to rozsądne posunięcie, dzięki któremu twórcy systemów mogli pracować we względnym spokoju nad "rozwiązaniem" problemu i odpowiednim zabezpieczeniem najbardziej narażonych komputerów, czyli oczywiście serwerów. Chyba nie trzeba pisać, co by się działo, gdyby po ukazaniu się doniesień trzeba było czekać pół roku na stosowne poprawki - istny raj dla wszelkiej maści hakerów. Ale Meltdown to nie wszystko, bowiem w zanadrzu jest jeszcze Spectre. Ten ostatni atak, jak się okazało, obejmuje zdecydowanie szerszą paletę procesorów i nie ogranicza się do produktów niebieskiej strony mocy. Co tu dużo mówić, sprawa okazała się mieć drugie dno.

Niedawne doniesienia o lukach bezpieczeństwa zelektryzowały społeczność komputerowych entuzjastów. Postanowiłem sprawdzić, co to wszystko w praktyce oznacza dla typowego użytkownika.

Powyższy fakt został w sprytny sposób wykorzystany przez Intela, który w swoim oświadczeniu zwrócił uwagę na fakt, że inni producenci również mają swoje za uszami. Oczywiście to CPU niebieskich narażone są na najszersze spektrum potencjalnych ataków, ale skoro praktycznie na każdy procesor coś się znajdzie, to przecież wytłumaczenie jest dobre. I takim się w istocie okazało wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi, bowiem wbrew licznie pojawiającym się "proroctwom", firma Intel ani nie ma zamiaru znikać z rynku komputerów, ani jej akcje nie straciły na wartości tak mocno, jak tego oczekiwano - chociaż oczywiście pewien spadek nastąpił. W tym wszystkim przewija się jeszcze wątek CEO niebieskich, którego działania na giełdzie można określić mianem mocno podejrzanych. Mianowicie Brian Krzanich, jeszcze w ubiegłym roku, pozbył się dosłownie wszystkich akcji, jakie tylko mógł sprzedać - byle pozostała ilość pozwalała mu dalej pełnić piastowane stanowisko. Chociaż następca Paula Otelliniego zarzekał się, że cała akcja była zaplanowana dużo wcześniej, to jednak wydaje się to być wyłącznie bajeczką na dobranoc, jakich wiele nam się próbuje wcisnąć. Skoro CEO firmy nie wierzy, że sprawa rozejdzie się po kościach, to po prostu coś musi być na rzeczy i najzwyczajniej w świecie trzeba się temu dokładniej przyjrzeć. Tym bardziej, że w wyniku zawirowań ze spadkami osiągów po aplikacji poprawek bezpieczeństwa może dojść do przetasowań i nagle okazać się, że dotychczas szybszy Intel polegnie w starciu z konkurencyjnym Ryzenem.

Skoro właśnie przy wydajności jesteśmy, to należy podkreślić, że wspomniane na samym początku doniesienia o drastycznych ubytkach mocy dotyczą zastosowań, które niespecjalnie interesują domowego użytkownika. Mowa tutaj o typowo serwerowych zadaniach, takich jak bazy danych czy serwery WWW, a także chociażby o wirtualizacji. Jeżeli pod lupę weźmiemy właśnie tego typu obciążenie, to istotnie okaże się, że Intel może mieć poważny problem. Żeby nie być gołosłownym i nie opierać się wyłącznie na benchmarkach, to wystarczy przypomnieć sobie oświadczenie Epic Games, które pokazało praktyczny wpływ zaaplikowania poprawek na ich serwery gier. Jak widać, zdecydowanie wzrosło wykorzystanie procesora, co oznacza istotny spadek osiągów. Serwery to jednak serwery, a normalne wykorzystanie komputera to już zupełnie inna para kaloszy. Nie ma co ukrywać, dla typowego użytkownika, tudzież entuzjasty, istotne będzie po prostu to, czy przypadkiem aktualnie ogrywana produkcja branży rozrywkowej nie zwolni znacząco, narażając tym samym gracza na mało komfortowe spadki płynności animacji. Tudzież dla bardziej ambitnych osób kluczowe będzie, czy projekt wyrenderuje się w takim samym czasie jak poprzednio, albo czy kompilacja programu nie wydłuży się znacząco. Właśnie takimi zastosowaniami będę się tutaj zajmował, po prostu przeprowadzając ponownie testy ze standardowej procedury ITHardware - zarówno na najnowszym, jak i nieco starszym sprzęcie, aby zbadać wpływ zmian na różne generacje procesorów.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Meltdown oraz Spectre - test wydajności procesorów Intel - AKTUALIZACJA

 0